search
REKLAMA
Biografie ludzi filmu

JIMMY STEWART. Szlachetny everyman

Dawid Myśliwiec

23 grudnia 2016

REKLAMA

Koniec lat czterdziestych i początek kolejnej dekady to czas, gdy kariera Jimmy’ego zaczęła ewoluować. Osiągnąwszy czterdziesty rok życia, zaczął wybierać role, które wymagały od niego zmiany aktorskich przyzwyczajeń – w Sznurze (1948) Alfreda Hitchcocka, którym to filmem rozpoczął niezwykle udaną współpracę z mistrzem suspensu, wcielił się w rolę podziwianego przez głównych bohaterów nauczyciela, rzekomo usprawiedliwiającego morderstwo w imię społecznego eksperymentu. Stewart perfekcyjnie realizuje kreację dociekliwego detektywa, sprawnie rozmontowującego tajemnicę swych dawnych podopiecznych. Kto wie, czy rola właśnie w tym dusznym, trwającym zaledwie osiemdziesiąt minut thrillerze psychologicznym nie jest najlepszą w dorobku Jimmy’ego? Z pewnością była wystarczająco dobra, by przekonać Hitchcocka do ponownego zatrudnienia wysokiego aktora, z którym zrealizował także Okno na podwórze (1954), Człowieka, który wiedział za dużo (1956) oraz Zawrót głowy (1958), który w ostatnim rankingu czasopisma Sight & Sound, opartego na głosowaniu krytyków z całego świata, zluzował Obywatela Kane’a na pozycji najlepszego filmu w historii.

Lata 1950–1959 to okres, w którym naiwny idealizm Stewart zastąpił niezłomną, nieco twardszą postawą, a zmiana ta stawała się coraz bardziej widoczna z każdym upływającym rokiem. Jeszcze na początku tej dekady Jim wystąpił w cudownie marzycielskim Harveyu (1950) Henry’ego Kostera, za którego otrzymał swą czwartą nominację do Oscara, ale jeszcze w tym samym roku zagrał w znakomitym westernie Winchester ’73 Anthony’ego Manna, z którym połączyła go wieloletnia współpraca. Samo wystąpienie Stewarta w obu tych filmach wiązało się zresztą z pewnym hollywoodzkim precedensem – Universal Studios, które chciało zatrudnić Jamesa do obu produkcji, odrzuciło oczekiwaną gażę aktora w wysokości dwustu tysięcy dolarów. Agent Stewarta wynegocjował zatem inną umowę – Jimmy za pracę na planie Harveya i Winchester ’73 nie weźmie ani centa, ale w zamian otrzyma udział w zyskach. Był to strzał w dziesiątkę – oba filmy okazały się dużym sukcesem, a za sam western Manna Stewart otrzymał sześćset tysięcy dolarów. Precedens ten przyczynił się do rozpowszechnienia tego „modelu biznesowego”, a w dalszej perspektywie do wykorzenienia przestarzałego studyjnego systemu zarządzania w Hollywood.

Tę udaną dekadę, znaczoną sukcesami westernów Anthony’ego Manna: Nagiej ostrogi (1953), Dalekiego kraju (1954) czy Mściciela z Laramie (1955), a także wspomnianych arcydzieł Hitchcocka, James Stewart zakończył wyśmienitą rolą w Anatomii morderstwa (1959) Otto Premingera, która przyniosła mu ostatnią oscarową nominację (przegrał wówczas z Charltonem Hestonem vel Ben-Hurem). W tym znakomitym połączeniu kryminału i dramatu sądowego Jimmy wcielił się w rolę byłego prokuratora okręgowego, który podejmuje się obrony oskarżonego o morderstwo żołnierza (świetny Ben Gazzara). Postać Paula Bieglera jest idealnym przykładem metamorfozy, jaką przeszedł Stewart-aktor – ma w sobie śladowe ilości naiwnego idealizmu i wiary w walkę o sprawiedliwość, jednak znacznie większym stopniu opiera się na dojrzałej ambicji prawnika. Preminger w jednoznaczny sposób określa także ówczesną pozycję Jimmy’ego na firmamencie gwiazd Hollywood – w scenie z młodziutką i ponętną Lee Remick Stewart zostaje skonfrontowany ze świadomością, iż takie kobiety są już poza jego zasięgiem. Wielki aktor przekroczył już magiczną granicę, kiedy mógł jeszcze grać przystojnych amantów – w wieku pięćdziesięciu jeden lat był już raczej kandydatem na mędrców i szeryfów, co zresztą zostało w późniejszych latach skrzętnie wykorzystane przez utalentowanych reżyserów.

Anatomia morderstwa była tak naprawdę ostatnią wybitną rolą Jamesa Stewarta, który jednak do ostatnich dni aktorskiej kariery umiejętnie dobierał tytuły, w których występował. Pojawił się więc w m.in. niezwykle zabawnej komedii Pan Hobbs na urlopie (1962) Henry’ego Kostera, będącej czymś w rodzaju amerykańskiej odpowiedzi na Wakacje pana Hulot (1953) Jacques’a Tatiego, a w tym samym roku zagrał u boku Johna Wayne’a w Człowieku, który zabił Liberty Valance’a (1962), wyśmienitym westernie Johna Forda, w którym – jak rzadko – wcielił się w rolę odważnego, lecz wątłego prawnika, który postanawia stawić czoła lokalnym oprychom. Lata sześćdziesiąte w dorobku Jimmy’ego Stewarta to zresztą mnóstwo innych świetnych produkcji, takich jak epickie Jak zdobyto Dziki Zachód (1962), wyreżyserowane wspólnie przez Richard Thorpe’a, Johna Forda, Henry’ego Hathawaya i George’a Marshalla, czy też znakomity film przygodowy Lot Feniksa (1965) Roberta Aldricha. Dekada lat sześćdziesiątych umocniła westernowy wizerunek Stewarta, który przetrwał mniej więcej do połowy lat siedemdziesiątych, kiedy to Jimmy wystąpił w ostatnim filmie legendarnego Johna Wayne’a, Rewolwerowcu (1976) Dona Siegela. Jak się okazało, był to finalny wielki występ dla obu słynnych aktorów – Wayne zmarł trzy lata później, zaś Stewart dogrywał swą karierę w mniej udanych produkcjach aż do 1986 roku, kiedy po raz ostatni stanął przed kamerą na planie niezwykle popularnego także w Polsce serialu PółnocPołudnie. W rok po otrzymaniu Oscara za całokształt twórczości James Maitland Stewart zakończył karierę, by ostatnie lata życia spędzić na angażowaniu się w kwestie społeczne i kulturalne, takie jak rozpowszechnianie znajomości konstytucji czy walka ze sztucznym koloryzowaniem klasycznych filmów, oraz w działalność charytatywną. Zmarł 2 lipca 1997 roku w swoim domu w Beverly Hills, trzy lata po śmierci ukochanej żony Glorii.

***

Gdy tuż przed osiemdziesiątymi urodzinami Jamesa Stewarta ktoś zapytał go o to, jak chciałby zostać zapamiętany, odparł: „jako ktoś, kto wierzył w ciężką pracę oraz miłość do kraju, rodziny i społeczności”. Swoją przepiękną karierą i szlachetną postawą w życiu prywatnym zapracował na to, byśmy zapamiętali go właśnie tak.

korekta: Kornelia Farynowska

Avatar

Dawid Myśliwiec

Zawsze w trybie "oglądam", "zaraz będę oglądał" lub "właśnie obejrzałem". Gdy już położę córkę spać, zasiadam przed ekranem i znikam - czasem zatracam się w jakimś amerykańskim czarnym kryminale, a czasem po prostu pochłaniam najnowszy film Netfliksa. Od 12 lat z różną intensywnością prowadzę bloga MyśliwiecOgląda.pl.

zobacz inne artykuły >>>

REKLAMA