Connect with us

Publicystyka filmowa

FILMY LGBT+, które powinien zobaczyć każdy homofob

Odkryj FILMY LGBT+, które powinien zobaczyć każdy homofob i zasmakuj w opowieściach, które zmieniają postrzeganie świata na lepsze.

Published

on

FILMY LGBT+, które powinien zobaczyć każdy homofob

Widoczność osób LGBT+ w kulturze i sztuce jest ważna. Szczególnie w przypadku, w którym społeczność ta była przez tak długi czas prześladowana oraz celowo marginalizowana. I niestety nadal jest. Reprezentacja lesbijek, gejów, osób transpłciowych, niebinarnych oraz innych w kinie jest o tyle istotna, ponieważ to medium potrafi bardziej niż pozostałe zarazić widza empatią. A empatia to najlepszy sposób, by wpłynąć na postrzeganie świata przez ludzi. Dlatego tak duża liczba filmów na poniższej liście to dokumenty – co przemawia do nas bardziej niż historie prawdziwych ludzi? Choć wydawać by się mogło, że filmów o tematyce queer powstało już wystarczająco wiele, sytuacje takie jak ta, kiedy osoby o odmiennej orientacji czy tożsamości nazywa się chodzącą ideologią, dają nam boleśnie do zrozumienia, że to wciąż za mało.  

Advertisement

Do tego momentu kino zdążyło wydać na świat wiele wartościowych i przejmujących filmów LGBT+, które coraz śmielej przedostają się do głównego nurtu. Choć tych tytułów jest wiele, poniżej znajdziesz zaledwie kilka szczególnie wartych zobaczenia, tym bardziej, jeśli chcesz poznać historię oraz społeczność LGBT+ wnikliwiej, niż zakładają stereotypy. 

Miłość bezwarunkowa

Miłość bezwarunkowa to krótkometrażowy film dokumentalny Rafała Łysaka, w którym reżyser opowiada o swojej nietypowej, pełnej miłości relacji z 80-letnią babcią, będącą dla niego jak druga matka. Cały film jest obrazem ich intymnej, czułej, przepełnionej ciepłym humorem więzi. W powietrzu i w półsłówkach wyczuwalny jest jednak pewien niepokój i dysonans, który wprowadza między nimi subtelny zgrzyt.

Advertisement

Bogobojna, głęboko wierząca babcia nie może się pogodzić z faktem, że jej ukochany wnuk jest gejem. Największą siłą filmu są ich bohaterowie, a w szczególności zadziorna babcia, która, nie mogąc pogodzić się z orientacją Rafała, bezustannie namawia go do podrywania kolejnych dziewczyn, co nadaje filmowi dowcipnego charakteru. Z naiwną wiarą próbuje przekonać go do przejścia na jasną stronę mocy, wierząc, że wnuk jeszcze się zmieni. Reżyser jednak w zaczepny sposób konfrontuje babcię ze swoją seksualnością, próbując pokazać, że żadne modły, groźby, błagania czy perswazje nie zadziałają, a jedynym wyjściem jest akceptacja.

Mimo wszystko w Miłości bezwarunkowej nie ma agresji czy nienawiści. Jest ból, rozpacz i niezrozumienie, które stawiają 80-latkę między młotem a kowadłem. Bądź co bądź, film Rafała Łysaka jest, jak sama nazwa wskazuje, o bezwarunkowej miłości między tymi dwoma ekscentrycznymi bohaterami. Co więcej, wynosi na ekrany ciche dramaty rozgrywające się w czterech ścianach, podkreślając, jak ważna jest rozmowa, szacunek oraz akceptacja najbliższych. 

Advertisement

Chłopczyca

Chłopczyca Céline Sciammy to film opowiadający o tożsamości płciowej rodzącej się poza kulturowymi konstruktami, poza wpływami jakiejkolwiek ideologii. 10-letnia Laure przeprowadza się wraz z rodziną do nowej dzielnicy. Dziewczynka, wykorzystując okazję, że jest nieznana w nowym środowisku, udaje przed rówieśnikami chłopaka o imieniu Mickäel.

Bez problemu udaje jej się nabrać dzieci z sąsiedztwa – dziewczyna ma krótkie włosy obcięte na chłopaka, chodzi w szerokich koszulkach i luźnych szortach, a jej dziecięce ciało nie okazuje jeszcze znamion dojrzewania. Kłamstwo zatacza coraz szersze koło, kiedy bohaterka swój jednoczęściowy strój kąpielowy zamienia na slipki, a w nie wkłada kawałek modeliny, który imituje odstającego penisa. Sęk w tym, że mała Laure nie widzi niczego złego w swoim postępowaniu. Jej niewinność i naiwne myślenie, dlaczego ktoś miałby się złościć, że Laure jest Mickäelem, nie zostało jeszcze splamione przez sztywne normy społeczne.

Advertisement

Bohaterka najlepiej odnajduje się w postaci Mickäela i nie może pojąć, dlaczego tak nie może zostać. Niemniej Chłopczyca nie zostawia żadnych konkretnych odpowiedzi. Chłopięcość Laure może być jedynie buntowniczym etapem w życiu dziewczynki, jak i początkiem odkrywania swojej prawdziwej tożsamości. Mimo wszystko ważne jest, by powstawało więcej filmów o transpłciowości objawiającej się u dzieci, zważając na to, że często w najmłodszych latach w człowieku dochodzi do konfrontacji płci biologicznej z płcią mózgu. Ważne jest, by oswajać się z tym tematem oraz potrafić umiejętnie, ze zrozumieniem i szacunkiem na takie sytuacje reagować.

Na pewno nie tak jak w przypadku matki Laure, która, gdy kłamstwo wychodzi na jaw, poddaje córkę poniżającej karze, zmuszając ją do ubierania niebieskiej sukienki. Chłopczyca to subtelny film, który niczego nie narzuca, ale potrafi wytworzyć empatyczną więź między widzem a zagubioną w swej niepasującej cielesności Laure. 

Advertisement

Mów mi Marianna

Przejmujący film dokumentalny Karoliny Bielawskiej bierze na tapet niełatwy temat sytuacji osób transpłciowych w Polsce. Opowiada także o trudach i skomplikowanych procedurach zmiany płci. W naszym kraju osoby chcące tego dokonać muszą w świetle prawa pozwać swoich własnych rodziców do sądu, bo tylko tak mogą prawnie zmienić zapis w metryce, że są nie tej płci, co ich biologiczna. Mimo wszystko film Bielawskiej nie jest filmem smutnym, przygnębiającym, dołującym. Jest filmem pełnym nadziei, odwagi i humoru, a wszystko dzięki charyzmatycznej tytułowej bohaterce.

Marianna to czterdziestoletnia kobieta, która postanowiła obrócić swój świat do góry nogami, by w końcu zawalczyć o samą siebie. Poddała się operacji zmiany płci, z Wojtka pełnoprawnie stając się Marianną, a w tym wszystkim towarzyszy jej kamera Karoliny Bielawskiej. Choć droga, którą wyznaczyła sobie główna bohaterka, była trudna i wyboista, Mów mi Marianna jest filmem o afirmacji życia w jej czystej postaci. Opowiada o wolności, bo jak inaczej nazwać historię kobiety, która przez 40 lat ukrywała się w skorupie Wojtka? Kobiety, która podjęła najważniejszą decyzję w swoim życiu, wiedząc, że będzie się to wiązać z odtrąceniem przez rodzinę, z niechęcią społeczeństwa oraz biurokracyjnym koszmarem.

Advertisement

Główna bohaterka jak nikt inny potrafi wyłuszczyć, czym jest walka o samostanowienie, czym jest odwaga, godność i determinacja. Przy okazji potrafi rozczulić i rozbawić, na przykład w scenach, w których cieszy się z nowego ciała po operacji korekty płci lub w scenach, w których przegląda biustonosze na targu. Historia Marianny potrafi rozbudzić w widzu ogromne pokłady empatii oraz wzruszenia. Ten film to najlepsza lekcja szacunku i zrozumienia względem osób transpłciowych.

Paryż płonie / Pose

Większość filmów z tej listy ma za zadanie uświadamiać o nierównościach i niesprawiedliwościach społecznych, z którymi stykają się osoby LGBT+, rozbudzać w widzach współczucie oraz empatię.

Advertisement

Paryż płonie do takich nie należy. Film w reżyserii Jennie Livingston to dokument, którego historia zachwyca, onieśmiela. Bohaterowie tego filmu, homoseksualna i transpłciowa społeczność, przekuwają swoją odmienność i niedopasowanie do norm społecznych w coś wyjątkowego oraz tryskającego dumą. Paryż płonie zyskał już status filmu kultowego. Nakręcony w 1990 roku stał się najgłośniejszym filmem ukazującym błyszczącą undergroundową społeczność queer Nowego Jorku lat 80. Reżyserka Livingston wsiąka do hucznego świata ball culture, w których czarnoskóra oraz latynoska społeczność LGBT+ organizuje bale z tanecznymi bitwami, pokazami mody oraz wybiegami, które stają się symbolem ich barwnej tożsamości i kulturowości. Bohaterami Paryż płonie są artyści, którzy poprzez taniec, voguing, pozowanie, modeling dają wyraz swojej bogatej artystycznej i twórczej ekspresji. 

Pisząc o dokumencie Jennie Livingston, nie sposób nie wspomnieć o świetnym serialu Pose, fabularnie opowiadającym o świecie ball culture, które z kulturowej ciekawostki przerodziło się w fenomen, inspirując samą Madonnę. Pose opowiada o trudnych czasach dla społeczności queer w Ameryce. W latach 80. zostali oni zepchnięci na społeczny margines, stając się czymś na kształt wyrzutków.

Advertisement

Zmusiło ich to do stworzenia undergroundowego świata, w którym mogli się swobodnie wyrażać. Jest to świat ludzi o niezwykłym sposobie ekspresji, którzy gorycz i niesprawiedliwość dnia codziennego potrafili przekuć w kawał solidnej sztuki. Sztuki, która już niedługo miała na trwałe wsiąknąć do popkultury. Oprócz tego serial dotyka jeszcze innych ważnych tematów. Jednym z nich jest silna świadomość społeczności, która charakteryzuje bohaterów produkcji. Jako że w latach 80. odmienność seksualna była czymś piętnowanym i nietolerowanym, większość wyoutowanych osób LGBT+ funkcjonowała poza swoimi rodzinami, tworząc nowe, niepołączone więzami krwi.

Bohaterowie Pose tworzą silną i zgraną społeczność, w której tkwi ich siła oraz potencjał. Ponadto serial porusza niezwykle ważny wątek AIDS. Duża uwaga twórców skupia się właśnie na rozwoju epidemii wirusa HIV, która dotykała w dużej mierze osoby homoseksualne. W serialu opowiedziane zostają ciche, intymne dramaty związane z chorobą oraz desperacka walka o zainteresowanie opinii publicznej sprawą coraz częstszych zgonów. Warto zapoznać się z tym nagradzanym serialem, aby poznać bliżej trudną historię walki o widoczność oraz akceptację społeczności LGBT+ oraz żeby poznać ją jako ludzi wywodzących się z kręgów kipiących oryginalnością, dumą, ekstrawagancją oraz pięknem.  

Advertisement

Circus of Books

Circus of Books to film dokumentalny od Netfliksa biorący na tapet niezwykłą historię. Opowiada o wiekowym przyzwoitym małżeństwie, które przez lata prowadziło księgarnię z gejowskim porno. Przybytek zwany Circus of Books stał się mekką gejowskiej społeczności Los Angeles. Cały film jest pełen humoru, który osadza się głównie na kontraście porządnego małżeństwa Masonów – twardo stąpającej po ziemi, wierzącej i praktykującej Żydówki Karen oraz skromnego, nieśmiałego Barry’ego – ze specyficzną branżą gejowskiego porno, w którą wsiąknęli na wiele lat nie tylko jako sprzedawcy i dystrybutorzy, ale i producenci filmów.

W Circus of Books historia sklepu przenika się z samą niełatwą historią osób homoseksualnych w Ameryce, opowiadając o politycznych represjach czy nierównej walce z AIDS w latach 80., przez marginalizację której umierała ogromna liczba gejów. Ale Circus of Books ma również drugą stronę. Reżyserką jest Rachel Mason, córka Karen i Barry’ego, co nadaje bardziej intymnego charakteru całej historii. W dalszych partiach filmu historia schodzi na nieco inny plan, skupiając się na osobie Josha Masona, syna głównych bohaterów, brata reżyserki oraz geja. Circus of Books opowiada historię niełatwego wyoutowania Josha, czego matka, Karen Mason, nie mogła zaakceptować.

Advertisement

To ich relacja, syna geja i wierzącej matki, staje się fundamentem dalszej części filmu. Reżyserka prezentuje historię dość absurdalną – kobieta, która przez lata pracowała z homoseksualistami, prowadziła sklep z gejowską pornografią nie potrafiła zaakceptować homoseksualności własnego syna. Co więcej – uważała, że jego orientacja jest karą za jej nieskromną działalność, którą zajmowała się przez lata. „To, że ktoś był homoseksualny, nie przeszkadzało mi, ale nie byłam gotowa na to, że że mój syn będzie gejem”, tłumaczyła Karen. Film prowadzi widza przez intymną relację, pokazując kolejne etapy przełamywania się Karen, kolejne próby przekraczania wiary, które definitywnie zaprowadziły ją do pełnej akceptacji odmienności Josha. Fragment filmu dotyczący tej rodzinnej anomalii był nie tylko wzruszający, ale i wyjątkowo pouczający, pokazujący, jak ważne jest rozprawienie się z uprzedzeniami. 

Fantastyczna kobieta

Film Sebastiána Lelio to kolejny z tej listy przykład produkcji o osobach transpłciowych oraz ich dążeniach do życia w zgodzie z własną tożsamością. Tytułową fantastyczną kobietą jest Marina, której życie nieustannie podkłada kłody pod nogi.

Advertisement

Kiedy umiera jej partner Orlando, jego rodzina odcina się od bohaterki, nie akceptując kobiety jako członka rodziny. Marina musi walczyć nie tylko o prawo do samostanowienia przed rodziną ukochanego, ale i o prawo do godnego współprzeżywania żałoby po nim. Co więcej, w chilijskim opresyjnym środowisku Marina wciąż wytykana jest palcami i traktowana jako wyrzutek na marginesie społeczeństwa. W skumulowanych życiowych dramatach bohaterka odnajduje jednak siłę do walki o swoją godność. Film jest nie tylko ciekawie nakręcony, w nieco odrealniony sposób, ale także wyjątkowo dobrze zagrany. Daniela Vega, która w przekonujący, wyrazisty sposób wcieliła się w postać Mariny, jest również kobietą transpłciową, co sprawiło, że oscarowa Fantastyczna kobieta stanowi ważny, doniosły głos w sporze o obronę osób nietolerowanych i lekceważonych przez swoją seksualną odmienność.

Co więcej, Vega została pierwszą w historii Nagrody Akademii postacią otwarcie transpłciową, która wystąpiła na uroczystej gali w roli prezenterki zapowiadającej Oscara, co przyczyniło się do tego, że przesłanie filmu donośnie wybrzmiało w świecie kina. Fantastyczna kobieta jest tytułem odpowiednim dla każdego, kto na osoby trans patrzy stereotypowo i z krzywdzącą powierzchownością. 

Advertisement

Trylogia Nefandus

„Są rzeczy, o których nie można wspominać, czyny, które są dawniejsze niż język, nazwy, znaczenia, żądze, które wymykają się opowieściom, instynktowne, nieracjonalne momenty człowieczeństwa. Są rzeczy, które dzieją się i istnieją poza kulturowymi kontekstami”. Tymi słowami rozpoczyna się Nefandus, pierwszy z trzech krótkich rozdziałów z trylogii filmowej Carlosa Motty.

Tytuł pierwszego nie bez przyczyny oznacza słowo „bluźnierca”. Motta w swoich filmach podejmuje temat kulturowej kolonizacji krajów Ameryki Południowej przez Hiszpanię i Portugalię. Skupia się przede wszystkim na dyktowanej moralnością przemocy kolonizatorów wycelowaną w homoseksualistów. Opowiada o formach represji, z jakimi ci musieli się mierzyć. O ich demonizacji, dehumanizacji, o szamańskich plemiennych perwersjach i o walce z wyswobodzenia się z ram bycia „niemożliwą istotą”. Inkwizytorzy w historii Motty wykorzystują seks jako przedmiot subordynacji i religijnej propagandy. Równocześnie narrator snuje historie o seksualnej niezależności i różnorodności wplecionej w tożsamość oraz historię krajów Południowej Ameryki sprzed kolonizacji.

Advertisement

Zwraca uwagę na starożytne rzeźby kamienne przedstawiające homoerotyczne czyny. Samą miłość oraz seksualność zaś przedstawia jako terminy wymykające się odgórnie nałożonym ramom obyczajowym. Z tej narracji wysuwa się na wierzch opowieść o Luizie Delgado, Portugalczyku żyjącym w XVII wieku, który mimo zakazów angażował się w związki homoseksualne, będące w swej naturze szczere, zmysłowe, nie zaś bluźniercze czy perwersyjne. Filmy Carlosa Motty są medytacyjną podróżą w głąb zapomnianej historii, której towarzyszą malarskie, sensualne obrazy dziewiczej przyrody krajów południowego kontynentu. 

Wymazać siebie

Jest wiele filmów, które opowiadają historie osób homoseksualnych przez pryzmat religijnego fanatyzmu. Modlitwy za Bobby’ego, Złe wychowanie Cameron Post. Wszystkie one sprowadzają się do jednej rzeczy – do próby zmiany czegoś, co niezmienne.

Advertisement

Kolejnym przykładem takiego filmu jest Wymazać siebie w reżyserii Joela Edgertona. Opowiada on o Jaredzie, 19-latku wywodzącym się z poważnej, konserwatywnej rodziny, synu pastora, który jest gejem. Kiedy prawda wychodzi na jaw, rodzice wysyłają chłopaka na terapię konwersyjną, na której w brutalny, homofobiczny sposób sprowadza się młodzież na jedyną słuszną drogę heteroseksualności. Można by pomyśleć, że w tym temacie powiedziano już wszystko, niemniej jeśli wciąż kolejne osoby bronią się przed homoseksualnością religijnym moralizatorstwem, każdy film jak ten stanowi ważny i istotny głos w tym sporze.

Nawet jeśli film Edgerton popada momentami w przesadny dramatyzm i jest odgórnie przewidywalny. Historia ukazana w Wymazać siebie uderza tam, gdzie powinna. Przedstawia dramat rodziny, która mimo swoich zastygłych poglądów musi dostosować się do odmienności syna. Ale, co więcej, opowiada również o głównym bohaterze, który musi stoczyć walkę z samym sobą oraz z uprzedzeniami, które zostały mu zaszczepione. Jednym z najbardziej dobitnych fragmentów filmu jest finałowa rozmowa Jareda z ojcem. Człowiek, który przez całe życie był wpatrzony w swój obraz postrzegania świata, decyduje się przekształcić swoje ideały, wychodząc na drogę akceptacji.

Advertisement

Wymaga to dużego poświęcenia, ale jest gotowy się tego podjąć w obawie przed utratą syna. Wymazać siebie nie jest, patrząc na pozostałych, filmem wyjątkowym, ale potrafi w emocjonalny, angażujący sposób opowiedzieć o dramacie, z którym borykają się miliony rodzin. I pokazuje, że zawsze jedynym słusznym wyjściem jest zrozumienie oraz akceptacja tego, na co ani człowiek, ani religia nie mają wpływu. Bo miłości i pożądania nie da się upchnąć w sztywne ramy

Życie Adeli

Życie Adeli to film wyłamujący się z ram, jeśli patrzeć na pozostałe produkcje z listy. Nie ma na celu o niczym przekonywać ani uświadamiać. Jest po prostu czułym, zmysłowym filmem o miłości i jestem pewna, że tego typu produkcje LGBT+ również skutecznie potrafią wpłynąć na zmianę postrzegania miłości homoseksualnej przez osoby im nieprzychylne. Tak samo film Tamte dni, tamte noce, którego subtelność i ekscytująca brzoskwiniowa słodycz wakacyjnej miłości sprawiają, że widz rozpływa się przed ekranem.

Advertisement

Życie Adeli Abdellatifa Kechiche’a jest o tyle ważnym tytułem, ponieważ mało który film o podobnej tematyce zdobył aż taki rozgłos oraz przychylność publiczności, zgarniając Złotą Palmę na festiwalu w Cannes w 2013 roku. Film jest kroniką pewnej miłości. Opowiada o inicjacji seksualnej tytułowej Adeli, która przez związek z Emmą, niebieskowłosą studentką sztuk pięknych, wstępuje w nieodkryty wcześniej świat zmysłowych pragnień. Najbardziej wyraziste i sugestywne są tu sceny erotycznych zbliżeń, które wręcz zadziwiają swoim realizmem i intymnością, momentami ocierając się nawet o soft porno.

Mimo wszystko jednak to nie sceny seksu, a emocjonalny wymiar opowieści oddziałuje najbardziej na widza. Długie rozmowy Adeli i Emmy, ich intensywne, czułe spojrzenia, wyznania miłości oraz wspomnienia wspólnych chwil pełnych bliskości nie tylko cielesnej. To wszystko sprawia, że miłość kobiet jawi się widzowi jako coś czystego, delikatnego i pięknego – bądź co bądź dalekiego od zboczenia, grzechu czy dewiacji. 

Advertisement
Advertisement
Kliknij, żeby skomentować

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *