Connect with us

Publicystyka filmowa

Najlepsze filmy o TEMATYCE LGBT

KINO LGBT czaruje różnorodnością! Odkryj 11 wyjątkowych filmów, które z pasją eksplorują nieheteronormatywną tożsamość i emocje.

Published

on

Najlepsze filmy o TEMATYCE LGBT

Choć tzw. kino LGBT nie tworzy spójnej poetyki czy zwartej linii programowej, to stanowi bardzo ciekawy nurt kinematografii. Ze względu na wpisaną w fundamenty swojej charakterystyki niejednorodność i wielopłaszczyznowość kino podejmujące wątki homoseksualizmu czy transpłciowości tworzy bardzo różnorodny zbiór, w którym znaleźć można bardzo wiele interesujących ujęć zagadnień związanych z seksualną i genderową tożsamością. By uchwycić tę różnorodność, a także jakość oferowaną przez kino LGBT, poniżej proponuję subiektywną listę – nienormatywnie jedenastu – najciekawszych obrazów z tego zbioru.

Advertisement

Potraktowałem temat szeroko, rozpatrując po prostu filmy, których protagonistami są osoby LGBT, lub w których nieheteronormatywność jest jednym z centralnych tematów, dlatego znajdziecie poniżej produkcje z różnych lat, stylistyk i lokalizacji.

Pieskie popołudnie

Zestawienie otworzę klasycznym dziełem Sidneya Lumeta, które do dziś pozostaje jednym z najdonioślejszych filmów z nienormatywnym seksualnie protagonistą. Pieskie popołudnie to rasowy dramat sensacyjny, w którym dosyć nieporadni i przez to budzący empatię widzów napastnicy (wybitni Al Pacino i John Cazale) dokonują napadu na bank. Rdzeniem filmu jest jednak wyjawiony w toku zdarzeń motyw kierujący bohaterami, a przede wszystkim granym przez Pacino Sonnym – zdobycie pieniędzy na operacje korekcji płci dla jego partnera, Leona/Elizabeth. Tak rozpisana historia (inspirowana prawdziwymi zdarzeniami z 1972 roku) to w tym kontekście nie tylko poruszający dramat o rozpaczliwych decyzjach, podejmowanych pod wpływem szczerej miłości, ale również powiązane z duchem kontestacji konserwatywnego porządku empatyczne oddanie głosu nienormatywnym protagonistom.

Advertisement

Dzięki wspaniałym kreacjom aktorskim i poruszającemu scenariuszowi Pieskie popołudnie oferuje niezwykle ważne tak w momencie powstania, jak i dzisiaj humanistyczne spojrzenie na osoby o odmiennej tożsamości i orientacji jako pełnokrwiste, przeżywające swoje dramaty i dążące do własnego szczęścia jednostki.

Prawo pożądania

Filmografia Pedro Almodóvara obfituje w intrygujące ujęcia przybierającej różne formy nienormatywności seksualnej i płciowej. W bogatym dorobku Hiszpana w zakresie tematyki queerowej za jeden z najlepszych filmów uznaję Prawo pożądania z 1987 roku. Ten – jak to u Almodóvara najczęściej bywa – podszyty kampową groteską melodramat koncentruje się na skomplikowanej relacji homoseksualnego filmowca Pabla i młodego Antonia.

Advertisement

Obok historii ich romansu pojawia się też transpłciowa Tina, wychowująca samotnie córkę swojej byłej kochanki. Łączące kryminalne intrygi z mrocznym romansem Prawo pożądania to kampowa przypowieść obyczajowo-moralna, naturalizująca nieheteronormatywność jako pełnoprawną formę ekspresji własnej osobowości i uczuć. W tej plątaninie uczuć, namiętności i osobistych dramatów Almodóvar stworzył błyskotliwy, pulsujący seksualną energią słodko-gorzki portret ludzi zmagających się z żądzami, strachem i samotnością, będący równocześnie wyrazem egzystencjalnych drżeń, jak i przewrotną afirmacją różnorodności.

Tajemnica Brokeback Mountain

Z punktu widzenia globalnej kultury popularnej nagrodzony trzema Oscarami film Anga Lee to jeden z najważniejszych, jeśli nie najważniejszy, film poświęcony homoseksualistom i ich relacji z otaczającym światem. Tajemnica Brokeback Mountain to subtelna, ale równocześnie mocna opowieść o skazanej na stłamszenie miłości dwóch mężczyzn, Jacka i Ennisa, którzy pomimo przeciwności starają się przez lata podtrzymywać zapoczątkowany podczas młodzieńczej wyprawy romans.

Advertisement

Tragiczna historia dwójki gejów granych przez bezbłędnych Heatha Ledgera i Jake’a Gyllenhaala wpisana w postwesternową topografię XX-wiecznej amerykańskiej prowincji to przemyślane, inteligentne dzieło, bogate w nieoczywiste podteksty i znaczenia, pod pewnymi względami dekonstruujące kinowe konwencje i toposy. Przede wszystkim jednak film oferuje emocjonalną głębię prostej, ale niejednoznacznej historii o uczuciu i zmaganiu z krępującym gorsetem społecznych reguł. Tajemnicy Brokeback Mountain udało się więc przede wszystkim stworzyć wiarygodną opowieść o homoseksualnej miłości, która nie tracąc swoich psychologicznych walorów, ma moc oddziaływania na masową wyobraźnię widzów na całym świecie.

Fantastyczna kobieta

Jedną z kluczowych wartości kina LGBT jest promocja prawa jednostki do godnego i szczęśliwego życia w zgodzie ze swoją tożsamością. Niewiele jest filmów, które robią to w równie dosadny sposób co Fantastyczna kobieta Sebastiána Lelio. Tytułowa bohaterka, Marina, musi zmagać się z podwójnym dramatem – traci kochającego partnera Orlando, a na domiar złego w obliczu tragedii zmuszona jest walczyć z rodziną mężczyzny, która odmawia jej prawa do współuczestnictwa w żałobie, oraz radzić sobie z opresyjnym chilijskim systemem państwowym, nieufnym wobec jej odmienności.

Advertisement

Marina urodziła się bowiem jako mężczyzna i na jej cielesności zasadza się oś dramaturgiczna Fantastycznej kobiety. Odrzucana i stygmatyzowana Marina musi na każdym kroku walczyć ze stereotypami, z brakiem akceptacji i o swoje prawo do bycia równą innym. Lelio gładko łączy ciężar psychologiczny tej opowieści z intymną impresyjnością i wyrazistym, podkreślającym sprawczość bohaterki przerysowaniem. Efektem jest film bardzo efektowny i pomimo owej stylizacji autentyczny, wyrażający zdecydowany głos przeciwko społecznemu wykluczaniu osób postrzeganych jako odmienne.

Carol

W tym stylowo nakręconym filmie Todd Haynes zabiera nas w podróż do eleganckiego, kojarzącego się z amerykańskim splendorem i dobrobytem Nowego Yorku lat 50. – rzeczywistości pełnej pięknych, dystyngowanych dam i ich szarmanckich, silnych mężów o aparycji hollywoodzkich amantów. W Carol wnikamy jednak pod podszewkę tego świata, obserwując historię stopniowego zakochiwania się nieśmiałej Therese w starszej od siebie, ustatkowanej kobiecie, tytułowej Carol. Budując główne role, Rooney Mara i Cate Blanchett unikają sztampy i banału i tworzą fascynujący obraz narastającej erotycznej fascynacji i w końcu żarliwej namiętności dwóch kobiet, zmuszonych wobec całego świata odgrywać role kogoś, kim naprawdę nie są.

Advertisement

Ta subtelna, zbudowana na niuansach i gęstej atmosferze niepewności historia to poruszające studium szczerej relacji dwójki bohaterek, otwierające przed widzem całe spektrum emocjonalnych niuansów i seksualnego pragnienia. W efekcie to jedna z najpiękniejszych i najpełniejszych historii miłosnych, jakie stworzono na taśmie filmowej.

Dziedziczki

Paragwajska produkcja nie odbiła się być może echem tak szerokim w świecie filmu jak wyżej przywoływani reprezentanci omawianego tu kina, ale w pełni zasługuje na zrównanie z nimi – ten psychologiczno-społeczny dramat to dzieło wybitne, a przy okazji jeden z najciekawszych obrazów ostatnich lat, które można zaliczyć do nurtu LGBT. Dziedziczki – co odróżnia je od zdecydowanej większości filmów z tego zestawienia – koncentrują się na niemłodej już bohaterce, Cheli, która na skutek problemów finansowych i aresztowania partnerki zaczyna czuć się coraz bardziej wytrącona z bezpieczeństwa i zmuszona do konfrontacji z egzystencjalnymi lękami.

Advertisement

W tym intymnym portrecie wyobcowanej i boleśnie doświadczającej upływu lat kobiety w dyskretny, aluzyjny sposób oddane zostały jej niepokoje związane z orientacją seksualną – brak pewności siebie, obronne wycofanie i równoczesna fascynacja młodszą, atrakcyjną znajomą. W filmie Martinessiego cielesność splata się w naturalny sposób z całokształtem sytuacji społecznej Cheli, a homoerotyczny wydźwięk przepełniający jej interakcje z innymi kobietami dopełnia portret kobiety próbującej przezwyciężać swoją bezradność wobec świata zewnętrznego.

Moonlight

Mam wrażenie, że przyznanie w atmosferze niewyobrażalnego zamieszania Oscara za najlepszy film nieco zaszkodziło dziełu Barry’ego Jenkinsa, narażając na przesadne upolitycznienie jego odbioru. W ogóle kameralny, zmysłowy dramat rozpisany na trzy różne etapy życia głównego bohatera jakoś średnio pasował do oscarowego blichtru i zadęcia. W zasadniczej warstwie Moonlight to niezwykle frapująca opowieść o konstruowaniu przez młodego, czarnoskórego chłopaka z przedmieść swojej podmiotowości i odkrywaniu własnej seksualności. Jednak wiążąc temat etniczno-społecznego usytuowania protagonisty z kwestią homoseksualizmu, Jenkinsowi udaje się stworzyć coś więcej niż prostą historię o „stawaniu się sobą”. Moonlight to kino niepozorne, zbudowane na milczącym zmaganiu bohatera i jego finezyjnie filmowanej cielesności, oferujące intensywne doświadczenie emocjonalne, które pozwala na pozawerbalne, empatyczne zrozumienie centralnej postaci, z jej życiowym bagażem, społeczno-politycznym uwarunkowaniem i egzystencjalnym zagubieniem w chaotycznej, brutalnej rzeczywistości.

Advertisement

Trudno w tym dostrzec cynizm czy wyrachowanie – Moonlight to kino polityczne tylko w tym sensie, że dotyka kwestii uwikłanych w publiczne dyskursy. Poza tym w swoim rdzeniu jest to przede wszystkim duchowa impresja, wierna centralnemu podmiotowi, wokół którego się formuje.

Temblores

Ze sporą dozą pewności zakładam, że jest to najmniej znany film na tej liście, mam jednak szczerą nadzieję, że z czasem gwatemalska produkcja doczeka się szerszej dystrybucji i rozpoznania. Temblores (co tłumaczyć należałoby jako Wstrząsy) to filmowa opowieść o Pablo, czterdziestolatku z dobrze sytuowanej familii, który zdecydował się opuścić rodzinę, by żyć ze swoim kochankiem, Fransisco. W oczach bliskich emocjonalny koszt rozpadu rodziny wydaje się niczym w porównaniu do społecznego skandalu wywołanego przez niemoralny występek Pabla, podejmują więc oni zdecydowane próby jego „wyleczenia”.

Advertisement

Reżyser Jayro Bustamante w tym poruszającym i pod wieloma względami tragicznym filmie w niezwykle sprawny sposób odmalował z perspektywy osób nienormatywnych polityczną sytuację swojego kraju, głęboko konserwatywnego w groteskowym mariażu fanatycznej religijności i opresyjnego militaryzmu. Pablo gubi się w tym świecie, tracąc grunt pod nogami i pewność swojej tożsamości, ale w Temblores ofiarami wydają się wszyscy, nawet jeśli aktywie istniejący system wspierają. Gwatemalski film w jednocześnie dosadny i wyrafinowany sposób pokazuje uwikłanie orientacji seksualnej i tożsamości jednostki w szersze konteksty społeczne i upolitycznienie życia prywatnego, co stanowi jedno z najważniejszych zagadnień związanych z nurtem LGBT w kinie.

Ja, ty, on, ona

Kwestia tożsamości podmiotu jest jednym z najważniejszych rdzeni kina LGBT. Dla wielu twórców (np. dla Pedro Almodóvara) taka tematyka realizowanych filmów jest formą pracy z własną osobowością i życiem, stąd też wiele z filmów poświęconych nienormatywności uznać można za autorefleksyjne i osobiste. Radykalnym przykładem autotematycznego podejścia w tej sferze jest Ja, ty, on, ona Chantal Akerman.

Advertisement

Belgijska reżyserka była jedną z najwybitniejszych autorek podejmujących w swoich filmach tematy feminizmu oraz seksualności, półamatorski awangardowy eksperyment z 1974 roku to zaś właściwie esencjonalny dla jej poszukiwań manifest kobiecej seksualności. Akerman sama odgrywa w nim główną postać, młodą dziewczynę, którą obserwujemy w trzech sytuacjach życiowych – piszącą listy i prowadzącą wewnętrzny monolog w pustym pokoju, spędzającą czas z przypadkowo poznanym kierowcą ciężarówki i odwiedzającą bliską przyjaciółkę.

W ramach tych trzech obrazów rozgrywają się egzystencjalne zmagania bohaterki, konstytuującej swoją podmiotowość w poszukiwaniu bliskości z innym człowiekiem. Akerman proponuje tu wyraziste autorskie spojrzenie na (własną) tożsamość seksualną. Można je uznać za pionierskie względem późniejszych poszukiwań innych w tym zakresie, również pod względem sugestywnego kadrowania oddającego emocje bohaterki oraz rewolucyjnie naturalistycznej, bezpretensjonalnej sceny lesbijskiego seksu (na niemalże cztery dekady przed głośnym Życiem Adeli).

Advertisement

Tamte dni, tamte noce

Timothee Chalamet

Podlana erudycyjnym sosem literackich i artystycznych komentarzy oraz nawiązań, historia nastolatka odkrywającego homoerotyzm w fascynacji starszym mężczyzną mogła być pretensjonalna i kiczowata. Ale film Luki Guadagnino taki nie jest. Tamte dni, tamte noce to oddychające pełną piersią, zmysłowe i nienachalne kino inicjacyjne, z subtelnymi rolami Armiego Hammera i Timothée Chalameta, skąpane we włoskim słońcu i oparach młodzieńczej wolności. Zmysłowość tego filmu jest wręcz namacalna, a erotyzm zaskakująco intymny i łagodny.

Przy tym nie jest to jedynie nostalgiczna wycieczka do idylli i szczęśliwy obrazek spełnianego uczucia – sugerowane są powiązane z seksem zagrożenia (AIDS) i krępujące swobodę konwenanse (zakończenie). To składa się na piękny i mądry film o fascynacji, poszukiwaniach i wolności, które w przeciwieństwie do ludzi nie dzielą, ale łączą. Posmak filmu jest w ostatecznym rozrachunku bardziej słodki (brzoskwiniowy) niż gorzki, ale jednak niejednoznaczność Tamtych dni, tamtych nocy jest odczuwalna i stanowi o uniwersalnej sile filmu Guadagnino.

Advertisement

Fucking Åmal

Na koniec zostawiłem film w najmniejszym stopniu ambiwalentny i poruszający problematyczne kwestie nieheteronormatywności – kultowe Fucking Åmal Lukasa Moodyssona. Osadzona w konwencji niewyszukanego teen movie historia nastoletnich Agnes i Elin w bezpretensjonalny sposób wkracza w burzliwy okres dorastania i pokazuje, jak proste i autentyczne może być opowiadanie o odkrywaniu pożądania i budowanych w powiązaniu z nim relacjach uczuciowych.

W szwedzkim filmie wątek napiętnowania pary lesbijek pojawia się i nie jest bynajmniej bagatelizowany, ale w całokształcie tego specyficznego melodramatu jawi się jako przeszkoda, którą przezwycięża otwartość i odwaga głównych bohaterek. Tak pozytywny wydźwięk Fucking Åmal byłby może naiwny, gdyby Moodysson nie nakręcił filmu w sposób tak inteligentny, puentując blaski i cienie sytuacji dwóch zakochujących się w sobie dziewczyn apoteozą aktywnego działania na rzecz akceptacji własnej odmienności.

Advertisement

Brawurowy happy end spuentowany pamiętną kwestią „to ja i moja dziewczyna, teraz przepraszam, idziemy się pieprzyć” stanowi prostolinijny manifest wolności jednostek i afirmację niepoddanej społecznej presji seksualności. I takim pozytywnym akcentem chciałbym zakończyć ten tekst.

Advertisement

Antropolog, krytyk, praktyk kultury filmowej. Entuzjasta kina społecznego, czarnego humoru i horrorów. W wolnych chwilach namawia znajomych do oglądania siedmiogodzinnych filmów o węgierskiej wsi.

Advertisement
Kliknij, żeby skomentować

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *