search
REKLAMA
Gry

DEUS EX – Filmowe gry komputerowe

Jakub Piwoński

14 czerwca 2017

REKLAMA

Cyberpunk to dziś nie tylko popularna, lecz także najbardziej aktualna gałąź science fiction. Wszak problematyka funkcjonowania w otoczeniu zaawansowanej technologii, w tym przede wszystkim sztucznej inteligencji, staje się dla nas coraz mniej fantastyczna, a coraz bardziej rzeczywista. Filmów i powieści mierzących się z tymi kwestiami jest, jak wiemy, co niemiara. Wśród gier komputerowych konkurencja jest już znacznie mniejsza. Jeśli miałbym wytypować jedną grę skąpaną w gatunku cyberpunk, która wyróżnia się spośród reszty popularnością i rozpoznawalnością, tylko jeden tytuł przychodzi mi do głowy – a jest nim Deus Ex.

Gra miała swoją premierę w 2000 roku. Została wyprodukowana przez Ion Storm, a wydana przez Eidos Interactive. Wykorzystywała moc silnika Unreal Engine, charakterystycznego dla strzelanek. Na początku dostępna była tylko dla użytkowników komputerów z systemem Windows. Później, jak to zwykle bywa, gra przekonwertowana została także na Macintosha oraz Playstation 2. Koncepcja gry zrodziła się w głowie Warrena Spectora, gdy ukończył prace nad System Shock – inną wielką grą wykorzystującą stylistykę cyberpunku.

JC Denton, główny bohater gry

Akcja gry osadzona została w dystopijnym świecie 2052 roku. Głównym bohaterem jest JC Denton – agent koalicji sprzeciwiającej się ogólnoświatowemu terroryzmowi. Wyróżnia go jednak to, że jest jednym z pierwszych agentów wykorzystujących tzw. nanowszczepy – implanty dające nadludzkie możliwości. Choć rozgrywka oparta jest na zasadach pierwszoosobowej strzelanki, niebagatelne znaczenie mają zawarte w niej elementy RPG. Postać, którą kierujemy, dzięki wykonanym misjom i wyeliminowanym wrogom zdobywa niezbędne punkty doświadczenia, które mogą zostać później wymienione na rozwój umiejętności postaci – takich jak na przykład strzelanie z karabinu. Przechodzenie gry w oparciu o wariant siłowy jest tylko jednym ze sposobów jej ukończenia z uwagi na nieliniowość. Dużo w niej elementów skradanki, dającej możliwość do omijania przeciwników niepostrzeżenie bądź eliminowania ich bez konieczności zabijania. Nacisk położono także na dialogi – to, w jaki sposób zostaną poprowadzone, oraz ile informacji zdołasz uzyskać, może rzutować na powodzenie bądź niepowodzenie danej misji.

Tytuł gry można tłumaczyć dwojako. Jest on oczywistym skrótem od „deus ex machina”, czyli pojęcia wprowadzonego do dramatu przez Eurypidesa, a określającego niespodziewane i wymykające się prawom logiki zmiany zaistniałej sytuacji, czyli swoiste nagłe pojawienia się Boga (deus ex to z łaciny “boska obecność”). Dosłownie zatem tytuł gry można interpretować jako bóstwo lub ducha, który zaczyna przenikać wszelką technologię przyszłości, a metaforycznie – jako sposób kierowania bohaterem przez gracza, gdy wszystko, tak jak i w życiu, polega w rezultacie na pozornym niespodziewanym rozwiązaniu, będącym niczym innym, jak konsekwencją naszych poczynań.

Gameplay pierwszej części serii

W roku premiery gry jeden z jej recenzentów podkreślił, że najważniejszym atutem Deus Ex jest to, że „gra nigdy nie mówi ci, co masz robić. Cele są ustawione, ale zmieniają się według twoich decyzji”. Trudno się z tym nie zgodzić. Choć dziś za standard możemy uznać nieliniowość rozumianą jako swobodę gracza w podejmowaniu wyborów mających wpływ na ostateczny kształt fabuły, w 2000 roku mechanika Deus Ex miała znamiona czegoś świeżego i oryginalnego. Twórcy, chcąc przerzucić odpowiedzialność za losy bohatera na gracza, wymyślili także, że głos protagonisty będzie suchy i beznamiętny. Karkołomne zadanie podłożenia głosu pod postać JC Dantona otrzymał aktor Jay Anthony Franke, co musiało być dla niego doświadczeniem osobliwym. Założenie było bowiem takie, by widz mógł jeszcze lepiej identyfikować się z postacią główną, przejmując na siebie wszystkie jego emocje.

Jednakże według mnie najważniejszym czynnikiem wyróżniającym grę spośród podobnych sobie tytułów jest wizja świata przedstawionego oraz problematyka, z jaką gracz ma okazję się zapoznać. Nie chodzi mi jednak w tym wypadku o intrygujące elementy popularnych teorii spiskowych, które wykorzystane zostały do konstrukcji fabuły. Moją uwagę zwracają zagadnienia związane z transhumanizmem – ruchem kulturowym wykorzystującym zdobycze najnowszej techniki i nauki (w szczególności biotechnologii), służącym do inicjowania rozwiązań mających na celu przełamywania granic ludzkich możliwości. Być może już niedługo utrata ręki lub nogi tudzież uszkodzenie organu wewnętrznego nie będzie stanowić dla nas żadnego problemu, a Deus Ex jako gra nie tylko zdołała dobitnie zwrócić na to uwagę, ale także dać możliwość do przetestowania futurystycznych rozwiązań na własnej, wirtualnej skórze.

Jakub Piwoński

Jakub Piwoński

Kulturoznawca, pasjonat kultury popularnej, w szczególności filmów, seriali, gier komputerowych i komiksów. Lubi odlatywać w nieznane, fantastyczne rejony, za sprawą fascynacji science fiction. Zawodowo jednak częściej spogląda w przeszłość, dzięki pracy jako specjalista od promocji w muzeum, badający tajemnice początków kinematografii. Jego ulubiony film to "Matrix", bo łączy dwie dziedziny bliskie jego sercu – religię i sztuki walki.

zobacz inne artykuły >>>

REKLAMA