search
REKLAMA
Zestawienie

Czas nas uczy pogody. Filmowe ARCYDZIEŁA, które wymagają CIERPLIWOŚCI

Marcin Kempisty

9 lutego 2021

REKLAMA

Niestety rzadko jest tak, że dobre rzeczy przychodzą do nas z łatwością. W większości przypadków osiągnięcie spełnienia wymaga cierpliwości oraz determinacji. Nie inaczej wygląda sytuacja w przypadku oglądania filmów. Produkcje lekkie, łatwe i przyjemne szybko zdobywają uwagę i wzbudzają zachwyt, lecz równie szybko blakną w pamięci. Tymczasem te trudniejsze, bardziej wymagające uwagi dzieła zostają z nami na dłużej.

W poniższym zestawieniu można byłoby pójść po linii najmniejszego oporu i wybrać wielogodzinne produkcje Lavy Diaza lub Szatańskie tango Tarra, lecz uznałem, że znacznie ciekawszym będzie poszukiwanie arcydzieł, które niekiedy są długie metrażem, ale częściej są trudne w odbiorze ze względu na tempo narracji lub surowość wykonania. Mimo to warto się z nimi zapoznać, ponieważ gwarantują doznania intelektualne jedyne w swoim rodzaju.

Śmierć Ludwika XIV, reż. Albert Serra

Śmierć Ludwika XIV

Król Słońce ląduje w łożu i tam spędza ostatnie godziny swojego życia. Fabuła filmu hiszpańskiego reżysera może zostać sprowadzona do powyższego zdania, ponieważ w zasadzie nic więcej nie dzieje się na ekranie. Najważniejsza osoba swojej epoki jest bez sił, jej słońce gaśnie, w związku z czym zamiera również całe życie na królewskim dworze. Wszyscy czekają na ostatnie tchnienie władcy, a on leży i leży, minuty mijają i mijają, aż w końcu następuje wydarzenie zaspoilerowane w tytule. Nuda wprost przedziera się do świata wewnętrznego, ale wybrana przez Serrę estetyka jest jak najbardziej prawidłowa – koniec egzystencji rzadko kiedy jest związany z dramatycznymi wydarzeniami. Znacznie częściej, nawet w kontekście niezwykle ważnych dla historii postaci, zgon następuje w domowym zaciszu, z dala od spojrzeń żądnej informacji widowni. Reżyser stawia widzom bardzo wysokie wymagania, ale przy okazji znajduje się znacznie bliżej życia niż twórcy w widowiskowy sposób opowiadający o granicznym zdarzeniu dla każdego, kto kiedykolwiek się narodził. Z kolei wcielający się w Ludwika XIV Jean-Pierre Leaud udowadnia, że nawet leżenie i „udawanie” umierania można podnieść do rangi sztuki.


Wersja skrócona

[web_stories_embed url=”https://film.org.pl/web-stories/arcydzie%c5%82a%2c-ktore-wymagaja-cierpliwosci/” title=”ARCYDZIEŁA, które wymagają CIERPLIWOŚCI” poster=”https://film.org.pl/wp-content/uploads/2021/02/arcydzieła-cierpliwość-640×648.jpg” width=”360″ height=”600″ align=”none”]


Siedzący słoń, reż. Hu Bo

Czterogodzinna, mozaikowa, kunsztownie zrealizowana debiutancka opowieść to świadectwo życia i śmierci Hu Bo. Chiński młody reżyser, uczeń Beli Tarra, uwiecznił obraz poszarzałej, zapewne boleśnie znanej mu rzeczywistości wyzutej z choćby odrobiny ciepła oraz koloru. Zaprezentowani bohaterowie błąkają się po betonowej dżungli, marząc o nigdy niemożliwej do zrealizowania ucieczce, podczas gdy jedyne, na co mogą liczyć, związane jest z ciągle doznawanym bólem. Kamera wlecze się za postaciami, patrzy ich oczami na kolejne tragiczne wydarzenia, niczym niemy świadek zapisujący dla potomnych okoliczności sprzyjające autodestrukcyjnym tendencjom. Hu Bo za tak pesymistyczne spojrzenie zapłacił najwyższą cenę, przypominając na podstawie modernizujących się Chin, że cóż po chlebie, kiedy niesmarowany niebem. Siedzący słoń wymaga skupienia, a przede wszystkim zachowania dystansu chroniącego przed poddaniem się nihilistycznemu klimatowi dzieła.

Samuraj, reż Jean-Pierre Melville

Francuski reżyser, miłośnik czarnych kryminałów spod amerykańskiego szyldu, stworzył opowieść o zabójcy do wynajęcia pozbawioną dramaturgii oraz napięcia. Innymi słowy błąkający się po Paryżu Alain Delon jest zaprzeczeniem wszystkiego, co moglibyśmy wiązać z konwencją kina gangsterskiego. Grany przez niego Jef Costello jest pozbawionym emocji killerem, którego stan ducha znajduje metaforę w widoku posiadanej przez niego papugi zamkniętej w klatce. Mężczyzna beznamiętnie wykonuje zlecenia, mając świadomość swego tragicznego położenia. Wydaje się, że Costello chciałby schować rewolwer w futerale i zakończyć wykonywaną profesję, ale trudno jednoznacznie orzec, skoro Melville drastycznie obcina partie dialogowe i nie daje prostego wglądu do świata wewnętrznego bohatera. Samuraj jest kryminałem o bardzo powolnej narracji, w którym dominuje chłodna, szarobłękitna paleta barw, co utrudnia doświadczenie, ale przy odrobinie cierpliwości dostarcza niezapomnianych doznań. Posągowa twarz Delona weszła do kinematograficznego kanonu, brak dramaturgii zaś stał się znakiem rozpoznawczym historii, w których obok zagadki i krwawych porachunków znacznie ważniejsze były próby przedstawienia rzeczywistości ufundowanej na ludzkiej bezsilności, bezlitosnym fatum oraz atrofii uczuć.

Koń turyński, reż. Bela Tarr

Nihilistyczny poemat węgierskiego reżysera jest szorstki niczym papier ścierny, nieprzenikniony niczym najczarniejsza noc, a mimo to fascynuje, hipnotyzuje i wyzwala multum, nie tylko depresyjnych, emocji. Historia dwuosobowej rodziny zamkniętej w chacie na końcu świata to jedna z najradykalniejszych metafor końca świata, z jakimi można było się zapoznać w ostatnich latach. Tarr zredukował elementy świata przedstawionego oraz fabuły do wymaganego minimum, każąc obserwować widzom nicość w pełnej postaci. Film dla cierpliwych oferujący wgląd w dusze ludzi pogodzonych ze swoim bezsensownym losem.

Avatar

Marcin Kempisty

Serialoholik poszukujący prawdy w kulturze. Ceni odwagę, bezkompromisowość, ale także otwartość na poglądy innych ludzi. Gdyby nie filmy Michelangelo Antonioniego, nie byłoby go tutaj.

zobacz inne artykuły >>>

REKLAMA