search
REKLAMA
Ciekawostki

15 lat PITBULLA. Rzeczy, których NIE WIEDZIAŁEŚ o filmie Vegi (w tym słowniczek SLANGU POLICYJNEGO)

Przemysław Mudlaff

9 kwietnia 2020

REKLAMA

Chociaż rozpytany dynamicznie przez redaktora Newsweeka Patryk Krzemieniecki pseudonim Vega meldował, że Pitbull. Nowe porządki (2016) jest jego najlepszym filmem z popularnej w Polsce serii opowiadającej o konfrontacjach stołecznych policjantów kryminalnych i zbójów, których Barszczyk widział tylko w filmach o Kojaku, to według wielu widzów, a w szczególności krytyków, produkcja ta nie może równać się z pierwszym PitBullem z 2005 roku. Tak! Dobrze czytacie! Od fabularnego debiutu Vegi minęło już 15 lat. No cóż, żyje się. Z tej okazji przygotowałem dla was garść informacji dotyczących PitBulla, ze szczególnym uwzględnieniem nawiązań tej produkcji do prawdziwych osób, ich życiowych dramatów, a także rozwiązywanych przez nich spraw kryminalnych. Największą zaletą filmu Vegi z 2005 roku jest przecież rzadko spotykany w polskim kinie realizm.

UWAGA! Tekst zawiera spoilery!

Na końcu tekstu znajdziecie słowniczek slangu, który rozjaśni wam znaczenie części zwrotów użytych poniżej.

Postaci

Cztery lata przed premierą PitBulla TVP zrealizowała 12-odcinkową telenowelę dokumentalną Prawdziwe psy, której pomysłodawcą był Patryk Vega. Realizatorzy serialu otrzymali od warszawskiej policji pozwolenie na uczestniczenie w jej akcjach, a także rejestrowanie przesłuchań i zeznań. Dokument przygląda się z bliska pracy funkcjonariuszy policji z różnych wydziałów Komendy Stołecznej oraz rejestruje wydarzenia z życia prywatnego głównych bohaterów. Osoby dramatu znane z PitBulla są w dużej mierze wzorowane na postaciach z Prawdziwych psów.

Sławomir „Despero” Desperski

Despero to najważniejsza postać filmu Vegi, która już na pierwszy rzut oka przypomina Sławomira Opalę, czyli głównego bohatera wspomnianej wyżej dokumentalnej telenoweli. Charakterystyczna fryzura z wygolonymi bokami, spiłowana jedynka, specyficzny chód i permanentne pukanie rolki to cechy rozpoznawcze Opali. Tak jak wtedy, gdy po raz pierwszy obejrzałem PitBulla, tak i dziś uważam, że nikt inny nie pasowałby do tej roli lepiej aniżeli Marcin Dorociński. Despero pracuje w Wydziale ds. Zabójstw KSP, jest podkomisarzem. Chociaż z Barszczykiem jest rozmowa jak połączenie z Ełkiem, to Desperski czuje, że po rozwiązaniu sprawy ormiańskiego zbója Saida inspektor wreszcie puści trzymany kurczowo stołek i znajdzie dla niego kwit na komisarza. Obu Sławkom doskwiera samotność, a ludzie w tramwaju odsuwają się od nich, bo ci śmierdzą zgniłkiem. Jednak dzięki Worowi Despero poznaje pewną ormiańską dzidzię. Opala również nawiązywał miłosne kontakty ze światem przestępczym. Mówiło się o jego burzliwej relacji z właścicielką luksusowej agencji towarzyskiej.

Mirosław „Metyl” Saniewski

Metyla wciąż rwie. Ciągle przyłazi do kolegów z wydziału po coś do żarcia i oczywiście na kielicha. Jakby mało miał na głowie problemów, to jeszcze stale wdaje się w romanse. Tylko patrzeć, kiedy wyciągnie kopyta. Szkoda gościa, bo to naprawdę świetny pies. Ma rewelacyjną wykrywalność. Filmowego aspiranta Saniewskiego granego przez Krzysztofa Stroińskiego również zbudowano na postaci Sławomira Opali. Tym razem jednak nie chodziło o podobieństwo fizyczne. Opala również miał problemy z alkoholem i słabość do częstego zmieniania partnerek. Połączenie tych dwóch elementów doprowadziło do niemal tragicznej sytuacji. Nietrzeźwy Sławomir pewnego razu postrzelił z procy swoją ciężarną narzeczoną. Chociaż kobieta zeznała, że zrobiła to sama, Opala po rozmowie z kolegami zdecydował się odejść z policji. To był najprawdopodobniej początek jego końca.

Jacek „Gebels” Goc

Gebels jest starszym aspirantem i kierownikiem sekcji, do której należą zarówno wspomniani wyżej panowie, jak również Benek i Nielat. Postać grana przez Andrzeja Grabowskiego wzorowana jest częściowo na Dariuszu Lorantym, koledze i współpracowniku Sławomira Opali. Loranty podobno pojawiał się w fabryce z synem, ponieważ zależało mu na utrzymaniu go przy sobie po rozstaniu z żoną. Na przykładzie Jacka Goca Patryk Vega ukazał nieprzekupność operacyjniaków, którzy od wzięcia łapówki woleli kłaść glazurę u zbójów. Jako szef sekcji Gebels ma dość interesujące przemyślenia co do najważniejszej sprawy wydziału.

Przemysław Mudlaff

Przemysław Mudlaff

Od P do R do Z do E do M do O. Przemo, przyjaciele! Pasjonat kina wszelkiego gatunku i typu. Miłośnik jego rozgryzania i dekodowania. Ceni sobie w kinie prawdę oraz szczerość intencji jego twórców. Uwielbia zostać przez film emocjonalnie skopany, sponiewierany, ale też uszczęśliwiony i rozbawiony. Łowca filmowych ciekawostek, nawiązań i powiązań. Fan twórczości PTA, von Triera, Kieślowskiego, Lantimosa i Villeneuve'a. Najbardziej lubi rozmawiać o kinie przy piwku, a piwko musi być zimne i gęste, jak wiecie co.

zobacz inne artykuły >>>

REKLAMA