Connect with us

Publicystyka filmowa

ZOE SALDANA. Urodzinowy alfabet aktorki

ZOE SALDANA. URODZINOWY ALFABET AKTORKI to fascynująca podróż przez kluczowe momenty w karierze tej utalentowanej gwiazdy kina.

Published

on

Kosmitka z planety Pandora. Wychowanka i uczennica tytana Thanosa, jednocześnie strażniczka galaktyki. Członkini załogi Enterprise. Choć Zoe Saldanę najlepiej kojarzymy z powyższych ról, a one same są wręcz kluczowe dla jej kariery, to o aktorce tej można powiedzieć dużo więcej niż tylko to, że lubuje się w kinie science fiction. Przypadające dzisiaj czterdzieste urodziny aktorki to dobra okazja, by kolejno przyjrzeć się temu, co na przestrzeni lat było lub jest dla niej istotne.

Advertisement

AVATAR. Tak wypada, że zaczynamy akurat od tego, jakże istotnego, tytułu. Jest całkiem prawdopodobne, że o Saldanie pierwszy raz usłyszeliście właśnie przy okazji Avatara (2009). Bynajmniej nie był to jej debiut, bo nawet w tym samym roku pojawiła się wcześniej w Star Treku J.J. Abramsa, ale żadna produkcja z udziałem aktorki nie osiągnęła wcześniej takiego sukcesu. Dzieło Jamesa Camerona wspięło się na sam szczyt listy najbardziej dochodowych filmów w historii, bijąc po drodze mnóstwo innych rekordów. Sama Saldana za rolę Neytiri doczekała się kilku nagród. Okaże się, czy realizowane sequele osiągną przynajmniej porównywalny sukces.

BALET. Zanim jeszcze zdecydowała się iść w kierunku aktorstwa, Saldana zahaczyła o grupę baletową. Choć balet opisywała potem jako swoją pierwszą pasję, to po jakimś czasie porzuciła tę ścieżkę kariery, tłumacząc swoją decyzję ambicjami przewyższającymi jedynie bycie anonimową częścią większej grupy. „Czułam, że jakaś część mnie umiera od środka”, powiedziała w wywiadzie z 2012 roku. Przeszkodziły też uwarunkowania fizyczne, konkretnie stopy nieprzystosowane do wykonywania niezwykle trudnych baletowych figur. Praktyki z lekcji baletu Saldana miała jeszcze później wykorzystać.

Advertisement

COLOMBIANA. Film pierwotnie pomyślany jako sequel Leona zawodowca, skupiający się na, ekhm, karierze Matyldy, po nieudanych rozmowach ze studiem został przepisany tak, by funkcjonował jako odrębna historia. Niemniej miłośnicy Leona z pewnością odnotują w Colombianie elementy wspólne z historią Matyldy, Saldana wciela się bowiem w rolę zabójczyni, która w dzieciństwie straciła rodzinę w wyniku narkotykowych porachunków. Film, mówiąc delikatnie, nie podbił serc krytyków, jednak sam występ Saldany doczekał się pochwał i przyniósł jej nagrodę ALMA przyznawaną twórcom z hiszpańskimi korzeniami.

DOMINIKANA. Kraj pochodzenia ojca Saldany, Aridio. Jednocześnie miejsce, gdzie w wieku dziewięciu lat przeprowadziła się z mamą i dwoma siostrami po jego tragicznej śmierci w wypadku samochodowym. To właśnie tam próbowała swoich sił w szkole baletu. Do USA wróciła, będąc już w liceum.

Advertisement

EMPIRE (NAGRODA). Pierwsza indywidualna nagroda aktorska Saldany, otrzymana w marcu 2010 roku za rolę w Avatarze (który zresztą dostał wtedy statuetkę dla najlepszego filmu). Zoe pokonała w drodze do tego wyróżnienia między innymi Mélanie Laurent i Carey Mulligan (nominowane kolejno za Bękarty wojny i Była sobie dziewczyna).

FACES. Nazwa grupy artystycznej, do której Saldana dołączyła w 1995 roku, oczywiście już po powrocie do Nowego Jorku. Grupa występowała na Brooklynie, a motywami przewodnimi ich przedstawień były istotne społeczne tematy, takie jak seksualność lub uzależnienie od szkodliwych substancji. Saldana próbowała swoich sił również w nowojorskim teatrze dla młodzieży, co zresztą bardzo napędziło jej karierę – występ w musicalu Józef i cudowny płaszcz snów w technikolorze sprawił, że zdobyła zainteresowanie agenta, a to z kolei doprowadziło do roli w pierwszym filmie pełnometrażowym.

Advertisement

GAMORA. Poza Neytiri to zdecydowanie najważniejsza rola Saldany. Występ w obu częściach Strażników galaktyki i w Avengers: Wojnie bez granic uczynił z aktorki gwiazdę jeszcze większego formatu, całkiem zresztą zasadnie. Saldana z każdym kolejnym pojawieniem się w Kinowym Uniwersum Marvela bardziej zachwyca umiejętnościami aktorskimi, a w Wojnie bez granic ma kilka naprawdę fantastycznych, łamiących serce momentów.

Bezbłędna chemia z resztą obsady to jedno, ale – choć najwięcej uwagi widzów ściągają na siebie Groot, Rocket czy Drax – Gamora wciąż jest postacią z krwi i kości, której losem nietrudno się przejąć nawet w oderwaniu od reszty ekipy.

Advertisement

HOLLYWOOD WALK OF FAME. Całkiem niedawno, bo zaledwie na początku maja, Zoe Saldana odkryła swoją gwiazdę w słynnej Alei Sław. Na uroczystość przybyła ze swoim mężem i dziećmi, a fotografie uchwyciły jej szczerą, promienną radość z odniesionego sukcesu. Trudno się dziwić! To zasłużone wyróżnienie, nawet biorąc pod uwagę fakt, że Saldana ma na koncie porażki równie spektakularne jak sukcesy (chociażby koszmarnie oceniony biograficzny film o Ninie Simone). Dziś szczególnie możemy jej to wybaczyć i zapomnieć. A nawet powinniśmy.

INSTAGRAM. Saldana bardzo chętnie i bardzo często udziela się w mediach społecznościowych, między innymi właśnie na Instagramie. Aktorka świetnie nawiązuje kontakt z fanami, dzieli się ciekawymi materiałami zza kulis swoich filmów, a ponad wszystko udowadnia, jak sympatyczną, ciepłą i oddaną swojej rodzinie jest kobietą.

Advertisement

JAMES. Saldana ma wyjątkowe szczęście do tego imienia. To właśnie dwóch Jamesów – Cameron i Gunn – sprawiło, że wzbiła się na szczyt i na zawsze zaznaczyła swoją obecność w kinie science fiction. Co więcej, z oboma wciąż kontynuuje współpracę, więc całkiem możliwe, że zagwarantują jej jeszcze więcej sukcesów.

KLĄTWA CZARNEJ PERŁY. Niewykluczone, że o tym nie pamiętacie, ale Zoe Saldana zalicza epizod w pierwszej części serii o piratach z Karaibów. Występuje w roli piratki, która pragnie odzyskać od Jacka Sparrowa swój obiecany statek. W końcówce filmu widzimy ją jako członka załogi Czarnej Perły, ale aktorka nie powtórzyła swojej roli w żadnym z kolejnych filmów serii. Co więcej, doświadczenia z planu Klątwy Czarnej Perły niemal zniechęciły ją do aktorstwa – mówiła później, że traktowanie ludzi nie odbywało się tam z należytym szacunkiem.

Advertisement

LOS ANGELES. Saldana nie tylko odbiera w Mieście Aniołów swoje gwiazdy, lecz także rezyduje w nim na stałe wraz z mężem i dziećmi. 

MARCO PEREGO. Właściwie: Margo Perego-Saldana. Mąż aktorki, którego potajemnie poślubiła zaledwie trzy miesiące po poznaniu się w 2013 roku. Swoją poprzednią relację Saldana zakończyła po jedenastu latach związku, ale tam z kolei do małżeństwa nigdy nie doszło. Pochopność decyzji nie wpłynęła na jakość związku – Saldana i Perego są szczęśliwymi rodzicami trzech synów i nic nie wskazuje na to, by ich sielanka miała wkrótce dobiec końca.

Advertisement

NEYTIRI. Po raz kolejny przywołuję Avatar, tym razem skupiając się na samej postaci granej przez Saldanę. Całą swoją rolę aktorka zagrała w kostiumie motion capture, a każde najmniejsze ruchy jej twarzy rejestrowały komputery, przenosząc je później na gotową postać kosmitki. Choć Neytiri jest jedynie humanoidalnym stworzeniem, to dzięki zaawansowanej technice łatwo można dostrzec Saldanę pod warstwą CGI. Przy okazji jest to znakomita rola – pełna szczerych, czystych emocji, które tak bardzo lubimy oglądać w kinie.

OPERACJE PLASTYCZNE. Internet uwielbia żywić się plotkami, a okazuje się, że temat potencjalnej operacji plastycznej Zoe Saldany to całkiem chodliwy temat. Czy ingerowała w swoją urodę? Poprawiła nos? Powiększyła sobie piersi? Jest za czy przeciw? A może skorzystała z pomocy chirurga po przebytej ciąży? Co rusz, to inne przekazy. Może najlepiej byłoby jednak ustalić, że to indywidualna sprawa aktorki.

Advertisement

PRAWO I PORZĄDEK. To właśnie w tym serialu – jeszcze w czasach, gdy występowała w grupie Faces – Saldana zaliczyła swój ekranowy debiut, gościnnie występując w dwóch odcinkach. Co ciekawe, pięć lat później, w 2004 roku, aktorka wróciła na plan Prawa i porządku, pojawiając się jednak w zupełnie innej roli.

RODZINA. Przytoczeni powyżej mąż i trójka dzieci z całą pewnością są dla Saldany tym, co najważniejsze – miłość do nich przebija się w każdym wspólnym zdjęciu publikowanym na Instagramie czy Twitterze. To fotografie pełne ciepła, uroku i dobrej energii. Aktorka zresztą wyraźnie bardzo zżywa się również ze swoimi przybranymi rodzinami aktorskimi. Nietrudno zauważyć przyjaźnie, jakie łączą ją chociażby z obsadą filmów Marvela.

Advertisement

STRAŻNICY GALAKTYKI. Pamiętam moją konsternację, gdy po raz pierwszy usłyszałem o nadchodzącym dziele Marvela, w którym wystąpią między innymi chodzące drzewo i szop potrafiący mówić. Jakże pozytywnym zaskoczeniem był seans gotowego filmu – to znakomita, porywająca przygoda, jedna z najlepszych odsłon MCU i, jak wspomniałem wyżej – jeden z punktów zwrotnych w karierze Saldany. Przyjmując rolę Gamory, podjęła wprost znakomitą decyzję.

ŚWIATŁA SCENY. Filmowy debiut Saldany, przy okazji którego miała szansę wykorzystać umiejętności nabyte w szkole baletowej. Światła sceny (2000) to młodzieżowy dramat skupiający się na problemach studentów takiej właśnie uczelni, zmagających się z apodyktycznym dyrektorem. Film nie zdobył najlepszych recenzji i dziś zapewne pamięta go niewiele osób, ale z całą pewnością w sercu samej aktorki ma szczególne miejsce.

Advertisement

TERMINAL. W wieku 26 lat Saldana wystąpiła w Terminalu Stevena Spielberga, pojawiając się oczywiście u boku występującego w głównej roli Toma Hanksa. Nie była to duża rola, ale dla samej Saldany istotna, jako że jej bohaterka to fanka Star Treka – choć sama Zoe nigdy wcześniej nie miała okazji zapoznać się z tym klasykiem science fiction, to nabyta wiedza (i salut wolkański nauczony przez samego Spielberga) z pewnością przydały się jej, gdy J. J. Abrams zaproponował jej rolę w sygnowanym swoim nazwiskiem reboocie serii. Miała zagrać postać zwaną…

UHURA. Postać pojawiająca się naturalnie już w starszych filmach z serii, oglądanych namiętnie przez mamę Saldany, która podczas realizacji Star Treka (2009) dawała córce telefoniczne porady dotyczące roli – oczywiście z perspektywy fanki uniwersum. Film Abramsa okazał się sukcesem i doczekał dwóch sequeli (w obu Saldana również wystąpiła), czyniąc Star Treka trzecią marką science fiction, w której Saldana odniosła aktorskie zwycięstwo i zaznaczyła swoją obecność.

Advertisement

WOJNA BOHATERÓW. Wspominałem na początku o rekordach bitych przez Avatara, tymczasem prawie dziesięć lat później Saldana znów może obserwować niesamowite wyniki filmu z jej udziałem. Wojna bohaterów, czyli oczywiście tegoroczna odsłona Avengers, szturmem wdarła się do kin, zachwyciwszy ogromną większość widzów i krytyków. Co więcej, to właśnie Wojna bohaterów jest na drugim miejscu filmów, które najszybciej dobiły do magicznej granicy dwóch miliardów dolarów przychodu. Na pierwszym miejscu jest… Avatar.

ZAPALENIE TARCZYCY HASHIMOTO. To dość nietypowe zakończenie, ale rzecz warta jest odnotowania, skoro już mówimy o Saldanie – kilka lat temu Zoe wyznała, że, podobnie jak jej matka i siostry, cierpi na powyższą chorobę. Zapalenie tarczycy Hashimoto objawia się niszczeniem białek tarczycowych przez układ immunologiczny, co skutkuje niewłaściwym działaniem enzymu istotnego dla syntezy hormonów tarczycy. Saldana walczy z chorobą poprzez unikanie w diecie glutenu i nabiału, w czym zresztą towarzyszy jej mąż.

Advertisement

Możemy założyć, że kariera Saldany będzie wciąż rozwijać się w pożądanym kierunku. Czas pokaże, jak dużo rekordów pobiją kolejne filmy z jej udziałem. Pozostaje życzyć, żeby było ich jak najwięcej.

Advertisement

Elblążanin. Docenia zarówno kino nieme, jak i współczesne blockbustery oparte na komiksach. Kocha trylogię "Before" Richarda Linklatera. Syci się nostalgią, lubi fotografować. Prywatnie mąż i ojciec, który z niemałą przyjemnością wprowadza swojego syna w świat popkultury.

Advertisement
Kliknij, żeby skomentować

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *