Connect with us

Publicystyka filmowa

Filmy, o których NIE WIEDZIAŁEŚ, że są REMAKE’AMI

Odkryj, które FILMY, O KTÓRYCH NIE WIEDZIAŁEŚ, ŻE SĄ REMAKE’AMI, zaskoczą Cię swoją historią i nieoczywistymi inspiracjami.

Published

on

Filmy, o których NIE WIEDZIAŁEŚ, że są REMAKE'AMI

Amerykańskie horrory bazujące na japońskich produkcjach, aktorskie wersje disneyowskich animacji czy Karate Kid z Jackiem Chanem i Jadenem Smithem w rolach głównych. To oczywiste przykłady remake’ów. Są jednak obrazy, o których nie wiemy, że powstały na podstawie innych. W tym zestawieniu wybrałem te, które zaskoczyły mnie najbardziej lub które moim zdaniem w świadomości przeciętnego widza jako te tzw. odgrzewane kotlety nie istnieją.

Advertisement

Zanim zaczniemy – warto pamiętać, że ponownych ekranizacji książek czy komiksów remake’ami nazwać nie możemy.

Człowiek z blizną

człowiek-z-blizną

Człowiek z blizną Briana De Palmy z 1983 roku to jeden z najbardziej kultowych obrazów o tematyce gangsterskiej w historii kina. Słoneczne Miami, charakterystyczne dla epoki auta, garderoba i muzyka kontrastują z brutalnym światem narkotyków i jej królem – cudownie szarżującym Alem Pacino.

Advertisement

Nie każdy jednak wie, że film bazował na innym klasyku – filmie o tym samym tytule z 1932 roku. Również oryginał szokował poziomem brutalności i mocno przyczynił się do zwiększenia cenzury w kinie amerykańskim. Co ciekawe, od lat mówi się o planach Hollywood na kolejną wersję historii Tony’ego.

Siedmiu wspaniałych

siedmiu-wspaniałych

Siedmiu wspaniałych, klasyczny i kultowy western amerykański, doczekał się nie tylko kilku kontynuacji i wersji serialowej, ale także w 2016 roku remake’u w iście gwiazdorskiej i zdywersyfikowanej obsadzie. Jednak nie o tej, oczywistej konotacji mowa. Oryginalny film z 1960 roku okazuje się bowiem nieoczywistym remakiem innego klasyka – japońskich Siedmiu samurajów Akiry Kurosawy z 1954 roku. Oś fabuły pozostała taka sama – zmieniono tylko lokalizację, a tytułowych samurajów na kowbojów. Nie jest to jedyny przykład tego typu inspiracji. Na podobnych zasadach działało Za garść dolarów Sergio Leone, które inspirowane było filmem Straż przyboczna, również Kurosawy.

Advertisement

Prawdziwe kłamstwa

prawdziwe kłamstwa

Zanim na kolejne filmy spod ręki Jamesa Camerona musieliśmy zacząć czekać niemal dekady, kanadyjski reżyser pomiędzy pracą na planie drugiego Terminatora a stworzeniem Titanica chyba nieco w ramach odpoczynku i spuszczenia z tonu nakręcił komedię szpiegowską Prawdziwe kłamstwa z Arnoldem Schwarzeneggerem, Jamie Lee Curtis i młodziutką Elizą Dushku w rolach głównych (wciąż czekam na sequel z bohaterką Dushku przejmującą markę). Ciekawostką pozostaje fakt, że film stanowi remake mającej premierę trzy lata wcześniej francuskiej komedii o tytule La Totale!

Gorączka

gorączka

Gorączka Michaela Manna nie tylko uznawana jest za życiowe dzieło tego twórcy, ale też jeden z najważniejszych i najbardziej cenionych filmów sensacyjnych w historii amerykańskiego kina. Nic dziwnego – znakomity klimat, doskonała strona techniczna, ciężar opowieści i fenomenalny duet w postaci Ala Pacino i Roberta De Niro stanowią dzieło, obok którego trudno przejść obojętnie.

Advertisement

Warto jednak wiedzieć, jak trudną drogę film przeszedł, zanim pojawił się na wielkim ekranie. Jest to bowiem remake pilota serialu, który stworzył sam Mann. Pilota tak złego, że nigdy nie doczekał się kontynuacji w postaci pełnego sezonu. Warto zajrzeć na Youtube, aby obejrzeć fragmenty telewizyjnego Wydarzyło się w Los Angeles. Po pierwsze, aby złapać się za głowę nad niskim poziomem materiału, a po drugie, żeby docenić Michaela Manna, który mimo wszystko nie odpuścił i opowiedział tę historię jeszcze raz.

Miasto aniołów

miasto-aniołów

Ach, cóż to były za czasy. Meg Ryan jeszcze istniała w zbiorowej świadomości widzów na całym świecie, a Nicolas Cage nie stanowił pokracznego pośmiewiska. Właśnie wtedy dwójka ta spotkała się na planie wzruszającego i chwytającego za serce melodramatu z elementami fantastyki – historii o miłości kobiety i anioła.

Advertisement

W końcówce lat dziewięćdziesiątych wszyscy ocieraliśmy łzy (i dziwiliśmy się, słysząc w finale filmu polską modlitwę), nie zdając sobie pewnie sprawy, że amerykański hit jest nową wersją niemieckiego Nieba nad Berlinem. Skądinąd również głośnego tytułu.

Ocean’s Eleven: Ryzykowna gra

ryzykowna-gra

Ocean’s Eleven z George’em Clooneyem, Bradem Pittem, Mattem Damonem i resztą gwiazdorskiej obsady okazało się sprawną rozrywką i dużym hitem, co doprowadziło do powstania aż dwóch sequeli i spin-offu w postaci opowieści o losach siostry Oceana i jej damskiej ekipy włamywaczek, ale historia marki sięga daleko wcześniej. Całość zaczęła się już w latach sześćdziesiątych, kiedy premierę miała pierwsza wersja filmu o grupie włamywaczy (o tym samym zresztą tytule), gdzie główną gwiazdą nie był oczywiście George Clooney, ale sam Frank Sinatra. Co ciekawe, oryginał nie doczekał się żadnej kontynuacji, a raczej wymienia się go jako nieczęsty przykład oryginału gorszego od remake’u.

Advertisement

Bezsenność

bezsenność

Bezsenność z Robinem Williamsem i Alem Pacino (po raz trzeci w tym zestawieniu!) w rolach głównych to chyba najmniej uznany, a na pewno najmniej rozpoznawalny film w filmografii Christophera Nolana. Niezasłużenie, bo to naprawdę perfekcyjny thriller w duchu Milczenia owiec z iście elektryzującym duetem w postaci wymienionych wyżej aktorów. Jeśli ktoś już jednak o zapomnianym dziecku Nolana pamięta, to raczej nie wie, że jest to także jedyny w dorobku brytyjskiego reżysera remake. Powstał na podstawie norweskiego filmu o tym samym tytule, który do kin trafił pięć lat przed wersją amerykańską.

Narodziny gwiazdy

narodziny-gwiazdy

Tegoroczny dramat muzyczny o płomiennym romansie dwojga muzyków wśród przeciętnych widzów został zapamiętany z pewnością poprzez nieoczywisty aktorski duet w postaci Bradleya Coopera i Lady Gagi.

Advertisement

Dla kinomanów oczywiste jednak jest, że nie jest to pierwsza wersja tej historii. Ciekawe, że nie jest nawet druga. Ani trzecia… What Price Hollywood? z 1932 roku stanowił inspirację do nakręcenia mających premierę pięć lat później Narodzin gwiazdy, które z kolei doczekały się nowszych wersji w 1954, następnie w 1976, a w końcu w 2018 roku. Czy za kilka dekad ktoś opowie tę historię ponownie? Czas pokaże.

Advertisement

Wychowany na filmach takich jak "Batman" Burtona, "RoboCop" Verhoevena i "Komando" Lestera. Pasjonat kina superbohaterskiego, ale także twórczości Davida Lyncha, Luki Guadagnino czy Martina McDonagh.

Advertisement
Kliknij, żeby skomentować

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *