search
REKLAMA
Artykuł

WOODY ALLEN i INGMAR BERGMAN. Co ich kręci, co ich podnieca?

Jan Brzozowski

28 grudnia 2020

REKLAMA

Mężowie i żony

Drugim z wielkich tematów Bergmana, stale obecnym w jego twórczości, były skomplikowane relacje międzyludzkie, ze szczególnym naciskiem na związki damsko-męskie oraz więzi rodzinne. Nikt w tak wstrząsający, a zarazem minimalistyczny sposób nie sportretował rozpadu małżeństwa jak szwedzki reżyser w zrealizowanym dla telewizji miniserialu – Sceny z życia małżeńskiego. Atmosfera panująca w związku Johana i Marianny potrafiła, zupełnie jak w życiu, zmienić się w ułamku sekundy o sto osiemdziesiąt stopni – bohaterowie w mgnieniu oka przechodzili od śmiechu w krzyk, od euforii w rozpacz. To właśnie ten szczególny rodzaj realizmu psychologicznego zadecydował o wielkim sukcesie artystycznym oraz frekwencyjnym miniserialu Bergmana.

Sceny z życia małżeńskiego

Sceny z życia małżeńskiego stały się inspiracją dla Woody’ego Allena do stworzenia w 1992 roku Mężów i żon. Oba dzieła łączy już punkt wyjścia, który Amerykanin zaczerpnął wprost z miniserialu Szweda. Tak jak Johana i Mariannę, tak i Gabe’a oraz Judy odwiedzają w jednej z pierwszych scen przyjaciele, którzy oznajmiają im, że w najbliższym czasie planują rozwód. Wkrótce okazuje się, że małżeństwo głównych bohaterów również znajduje się na skraju przepaści, choć podczas wizyty znajomych wszystko wydawało się w jak najlepszym porządku4. Z projektem szwedzkiego mistrza reżyser Annie Hall korespondował nie tylko poprzez treść, ale też formę. Mężów i żony w całości nakręcono przy użyciu kamery z ręki, co nadało amerykańskiej produkcji pożądanego, telewizyjno-dokumentalnego sznytu. Do dziś Allen, ku zaskoczeniu sporej części fanów, uznaje ten film za jedno ze swoich najlepszych, najbardziej spełnionych artystycznie dokonań.

Seks nocy letniej

Do innego dzieła autora Siódmej pieczęci Amerykanin nawiązał równie bezpośrednio ponad dziesięć lat wcześniej, realizując Seks nocy letniej. Woody Allen odniósł się już w tytule (nawiązującym również, w pierwszej nawet kolejności, do słynnego Snu nocy letniej Williama Szekspira) do jednej z niewielu zrealizowanych przez Bergmana komedii – Uśmiechu nocy letniej (znanej również po prostu jako Uśmiech nocy; tytuł oryginalny, Sommarnattens leende, kładzie jednak wyraźny nacisk na porę roku). Akcja zabawnego filmu Szweda kręci się wokół miłosnych perypetii kilku przedstawicieli tzw. wyższych sfer. W ostatnim segmencie bohaterowie gromadzą się w wiejskiej rezydencji należącej do jednej z dam, gdzie pod wpływem magicznego wina dają upust tłumionym jak dotąd uczuciom, łamiąc przysięgi małżeńskie, a nawet ocierając się o śmierć (próba samobójcza Henrika i pojedynek w formie rosyjskiej ruletki pomiędzy Frederikiem oraz Carlem Magnusem). U Allena natomiast akcja filmu rozgrywa się w całości poza miastem, podczas przyjęcia zorganizowanego przez Andrew oraz Adrian w letniej posiadłości. Podobnie jak w obrazie Szweda, tak i w Seksie nocy letniej obecny jest element magiczny, przewracający życie bohaterów do góry nogami. W filmie Amerykanina wprowadzony zostaje on poprzez tajemniczy wynalazek skonstruowany przez Andrew, prezentujący zebranym projekcje przeszłych, ukrywanych jak dotąd wydarzeń. Pojawia się w filmie Allena także motyw śmierci, tak charakterystyczny dla końcowych fragmentów Uśmiechu nocy letniej. W jednej z ostatnich sekwencji wściekły Leopold rani strzałem z łuku Bogu ducha winnego Maxwella, a później sam umiera, przeżywając chwile miłosnego uniesienia z pielęgniarką Dulcy. Eros i Tanatos wyraźnie splatają się ze sobą w przypadku obu nocy letnich.

Siostry

Oprócz skomplikowanych związków damsko-męskich obaj twórcy z wielkim powodzeniem portretowali w swoich filmach jeszcze bardziej skomplikowane więzi rodzinne. To właśnie niedookreślone relacje pomiędzy trzema siostrami stały się tematem jednego z najsłynniejszych dzieł Bergmana – Szeptów i krzyków. Woody Allen w wywiadzie z Markiem Kermodem wspomina, że gdy po raz pierwszy oglądał film Bergmana z 1972 roku, był podczas seansu absolutnie zahipnotyzowany. Nic więc dziwnego, że kilka lat później postanowił zrealizować projekt czerpiący z Szeptów i krzyków pełnymi garściami. I tak w 1978 roku na ekrany kin trafiły Wnętrza – opowieść o trzech siostrach zmagających się z indywidualnymi problemami oraz spajającym wszystkie wątki kryzysem życiowym ich matki. W przeciwieństwie jednak do Szeptów i krzyków film Allena w całości utrzymany został w konwencji realistycznej. Nowojorczyk przeszczepił przy tym na grunt swojego nowego dzieła całą gamę rozwiązań technicznych charakterystycznych dla kina Bergmana. Zrezygnował całkowicie z muzyki niediegetycznej, często stosował długie, statyczne ujęcia, jednocześnie dużą wagę przywiązując, wzorem szwedzkiego mistrza, do twarzy swoich bohaterek. Efekt był jednak daleki od zamierzonego – Wnętrza bardziej przypominały amerykański remake nigdy niepowstałego filmu reżysera Wakacji z Moniką niż świeże, oryginalne dzieło. Niestety, rację miał Darek Arest, gdy pisał o dręczącej twórcę Manhattanu «traumie Bergmana», która ciężkim, czarnym cieniem kładła się na jego (Allena) dramatach, czasem z fatalnym skutkiem paraliżując jego niezaprzeczalny talent”5.

4 Równocześnie z małżeństwem bohaterów Mężów i żon rozpadł się związek Woody’ego Allena z Mią Farrow. Na kilka dni przed zakończeniem okresu zdjęciowego aktorka zorientowała się, że reżyser jest zaangażowany w romans z ich adoptowaną córką – Soon Yi.

5 D. Arest, Game, set, match. „Matchpoint” Woody’ego Allena [w:] Kino ze znakiem jakości. 15-lecie Konkursu o nagrodę im. Krzysztofa Mętraka, pod red. Anny Osmólskiej-Mętrak, Warszawa 2011, s. 139.

Janek Brzozowski

Jan Brzozowski

Student trzeciego roku na poznańskim filmoznawstwie. Permanentnynentnie niewyspany, bo nocami chłonie na zmianę westerny i kino nowej przygody. Wielki fan umiejętności aktorskich Jamesa Deana i Jimmy'ego Stewarta oraz urody Ryana Goslinga i Elle Fanning. Poza dziesiątą muzą interesuje go również amerykańska literatura współczesna (w szczególności proza Huntera S. Thompsona, Chucka Palahniuka i Philipa Rotha), a także piłka nożna (od 2006 roku jest oddanym kibicem FC Barcelony). Ostatnimi czasy odkrywa w sobie ogromne pokłady miłości względem kina dokumentalnego. Żałuje w życiu tylko jednego: że nie jest kimś innym.

zobacz inne artykuły >>>

REKLAMA