search
REKLAMA
Seriale TV

TOM CLANCY’S JACK RYAN – SEZON DRUGI. John Krasinski w obronie demokracji

Marcin Kempisty

27 listopada 2019

REKLAMA

Twórcy serialu Tom Clancy’s Jack Ryan padli ofiarą własnego sukcesu. Wysoki poziom pierwszego sezonu niewątpliwie wpływa na postrzeganie tego, co zostało zaproponowane w drugiej odsłonie przygód analityka CIA. Choć to nadal solidnie zrealizowana rozrywka, zabrakło kilku elementów potrzebnych do stworzenia czegoś w pełni satysfakcjonującego. Jak mawia klasyk, to są właśnie te detale.

Propozycja platformy Amazon Prime to pełna pościgów i wybuchów opowieść o weteranie wojennym Jacku Ryanie (przypakowany i misiowaty John Krasinski), który uległ wypadkowi w trakcie misji w Afganistanie. Żmudna rekonwalescencja skłoniła go do wybrania bezpiecznej pracy za biurkiem, gdzie może śledzić transfery finansowe dokonywane na całym świecie przez potencjalnych terrorystów. Bohater ma jednak pecha, bowiem trafia na ślad nikomu nieznanego, acz bardzo wpływowego libańskiego przestępcy, którego celem jest przeprowadzenie zamachu z użyciem broni biologicznej na terenie Stanów Zjednoczonych. Ryan jest zmuszony do opuszczenia strefy komfortu i udania się w pościg po całym świecie za wrogiem, przemierzając przy tym arabskie pustynie i paryskie zaułki. Znakomita jakość pierwszego sezonu wynikała nie tylko z sumiennie zrealizowanych scen akcji, ale także wielu celnych uwag dotyczących politycznej rzeczywistości drugiej dekady XXI wieku, z problemem uchodźczym na czele.

Jack Ryan

W drugim sezonie Jack Ryan trafia na ślad podejrzanej działalności prezydenta Wenezueli. Po wydarzeniach z pierwszego sezonu znalazł pracę na Kapitolu, więc razem z zaprzyjaźnionym senatorem może polecieć do południowoamerykańskiego kraju, by z bliska przyjrzeć się machlojkom dokonywanym u szczytu władzy. Protagonista, wraz z partnerującym mu agentem CIA Jamesem Greerem (Wendell Pierce), mierzy się z nieuznającą sprzeciwu dyktaturą funkcjonującą pod płaszczykiem demokracji, która istnieje tylko teoretycznie. Idealistycznie podchodzący do polityki i spraw społecznych Ryan ponownie, tak jak przy okazji pojedynku z arabskim terrorystą, zderza się z mechanizmami skorumpowanego, skorodowanego świata, co pod znakiem zapytania stawia wyznawane przez niego wartości.

Tom Clancy’s Jack Ryan nie jest tytułem oferującym tylko chwile niezobowiązującej rozrywki przy akompaniamencie patetycznych haseł o wolności i świstu wystrzeliwanych kul. Przy pomocy tego medium scenarzyści próbują opowiedzieć znacznie więcej na temat światowej sytuacji geopolitycznej. Nie unikają trudnych tematów w obawie przed zaplątaniem się w sieć nierozwiązywalnych dylematów. Wręcz przeciwnie, od początku serialu środek ciężkości postawiony jest na przedstawienie moralnej dwuznaczności funkcjonowania Stanów Zjednoczonych w roli światowego policjanta. 

Jack Ryan

W przypadku wenezuelskiego kazusu ujawniają się amerykańskie postkolonialne resentymenty, a także wątpliwości związane z pozycją mocarstwa w obliczu wzrastania chińskiej potęgi. Pytanie, na ile USA powinno ingerować w wewnętrzne sprawy innych państw, nadal pozostaje otwarte. Każdy widz musi samodzielnie, bez pomocy twórców, we własnym sumieniu rozstrzygnąć, czy walka o szerzenie demokratycznych standardów oraz obrona środowiska to na tyle ważne sprawy, by służby specjalne mogły czynnie uczestniczyć w sposobie sprawowania władzy w danym kraju.

Na szczęście, podane wyżej dylematy nie są rozstrzygane przy pomocy bardzo poważnych dialogów. Twórcy pamiętają o omijaniu jednoznacznych deklaracji, nienarzucaniu jednego sposobu patrzenia, a przede wszystkim nie robią z produkcji areny do wygłaszania deklaratoryjnych hasełek przez filozoficzno-politycznych populistów, powierzchownie podchodzących do danego zagadnienia. To sprawy niezwykle ważne, acz przemykające na marginesie opowieści. W samym środku historii jest bohater, któremu zdecydowanie chce się kibicować, oraz wykonywana przez niego misja. Krasinski w drugim sezonie znacznie bardziej stawia na poważny ton, co niczego nie ujmuje jego postaci. Jack Ryan nadal potrafi celnie strzelać, błyskotliwie myśleć, a przede wszystkim używać sumienia wtedy, kiedy jest to konieczne do podjęcia odpowiedniej decyzji. 

Jack Ryan

Wydaje się, że twórcy ponownie korzystają z tych samych metod, które sprawdziły się podczas realizacji pierwszego sezonu, lecz tym razem efekt nie jest już tak zadowalający. W pewnym momencie serial staje się dosyć monotonny, mimo że trwa zaledwie osiem odcinków. O ile wcześniej przedstawiano życie uczuciowe bohatera i rzucano go w wiele różnych miejsc na świecie, o tyle w nowej odsłonie akcja toczy się najczęściej na terytorium jednego kraju, zaś uwaga skoncentrowana jest przede wszystkim na głównym wątku. Ponadto antagonista, rządzący Wenezuelą prezydent, to postać ledwie naszkicowana, z bardzo prostacko zarysowanymi ambicjami. Zamiast trójwymiarowości Suleimana widzowie otrzymują papierowego zbrodniarza, dla którego władza i pieniądze są najważniejsze.

Nie należy jednak przesadnie utyskiwać na poziom drugiego sezonu. Tom Clancy’s Jack Ryan to nadal produkcja utrzymana w oldskulowo szpiegowskim klimacie, gdzie na straży granicy między dobrem a złem stoi niezłomny bohater. Może w sposobie przedstawienia wenezuelskiego konfliktu zabrakło odrobiny rozmachu i głębszego wniknięcia w omawiany problem, lecz chwała scenarzystom, że jest to nadal akcyjniak z ambicjami. Jeżeli popkultura ma coś jeszcze interesującego do zaoferowania, to na pewno przygody Jacka Ryana, oscylujące na granicy gatunkowej zabawy i politologicznej analizy, są tego najlepszym dowodem.

Marcin Kempisty

Marcin Kempisty

Serialoholik poszukujący prawdy w kulturze. Ceni odwagę, bezkompromisowość, ale także otwartość na poglądy innych ludzi. Gdyby nie filmy Michelangelo Antonioniego, nie byłoby go tutaj.

zobacz inne artykuły >>>

REKLAMA