search
REKLAMA
Zestawienie

SYNDROM COVIDA. Ludzie kina, którzy zmarli wskutek powikłań po koronawirusie

Z okazji Święta Zmarłych postanowiłem zebrać w jednym zestawieniu 12 ludzi z branży filmowej będących ofiarami Covida.

Mariusz Czernic

1 listopada 2021

REKLAMA

Gdy dwa lata temu, w listopadzie 2019 roku, rozpoznano i zdefiniowano nowy rodzaj infekcji wirusowej, jeszcze nie podejrzewano, jak mocno wpłynie to na społeczeństwo, na zdrowie i życie rodzin na całym świecie, a także na relacje między ludźmi, szczególnie te towarzyskie. Każdego dnia dochodzą informacje o kolejnych osobach zakażonych i wśród nich są ludzie ze świata filmu. Z okazji Święta Zmarłych postanowiłem zebrać w jednym zestawieniu 12 ludzi z branży filmowej będących ofiarami Covida. To nie jest artykuł o koronawirusie. Pandemia jest tylko pretekstem do przypomnienia ciekawych osobowości reprezentujących odmienne spojrzenia na kinową rozrywkę.

Shin’ichi „Sonny” Chiba (1939–2021)

Szerszej publiczności znany dzięki roli Hattoriego Hanzo w filmie Kill Bill (2003–2004). Quentin Tarantino, będący miłośnikiem starego kina akcji, w tym także azjatyckiego, zadbał o to, by jego dzieło miało posmak tej dawnej „zajebistości”, i miały mu w tym pomóc kultowe nazwiska i ikoniczne twarze. A Sonny Chiba był żywą legendą azjatyckich filmów sztuk walki.

Uczeń koreańskiego mistrza karate Masutatsu Ōyamy (właśc. Yeong-eui Choi), założyciela szkoły karate kyokushin. Jego najsłynniejszą rolą jest właśnie postać Ōyamy, jego mistrza, w trylogii: Karate Bullfighter (aka Champion of Death, 1975), Karate Bear Fighter (1975) i Karate for Life (1977). Stoczył w nich pojedynki nie tylko z ludźmi, ale także z rozszalałym bykiem i z niedźwiedziem. Ogromnym hitem była również brutalna trylogia The Street Fighter (1974), dziś już klasyka filmów karate.

Sonny Chiba miał w swoim dorobku filmy gangsterskie o yakuzie, np. Okinawa Yakuza War (1976) i Deadly Fight in Hiroshima (1973; druga część popularnego cyklu Battles Without Honor and Humanity), ponadto spektakularne widowisko na temat pandemii pt. Wirus – Dzień odrodzenia (1980). Zaliczał występy w dramatach samurajskich, takich jak Spisek rodziny Yagyu (1978), 47 mieczy zemsty. Upadek zamku Ako (1978, bardzo udana adaptacja najpopularniejszej japońskiej „legendy” o 47 roninach z ery Genroku). Niegdyś w telewizji można było go oglądać w takich produkcjach jak Wojownicy ninja – tajemnica dwóch mieczy (1980) i Ośmiu wspaniałych – straż przyboczna małego szoguna (1989).

Znakomity aktor, współcześnie raczej niedoceniany, ale oglądając go na ekranie, można odnieść wrażenie, że nie tylko odgrywa postać, lecz także przeżywa ją emocjonalnie. Obecnie za jednego z najzdolniejszych japońskich aktorów uważany jest Hiroyuki Sanada, który od dziecka szkolił się pod okiem Sonny’ego Chiby. Już w wieku pięciu lat (w 1965) zagrał u jego boku, a 10–15 lat później wykonywał już karkołomne ewolucje, które można porównać do wyczynów Jackiego Chana (vide Wojownicy ninja – tajemnica dwóch mieczy, 1980). Dziś to już nie tylko aktor-wojownik, ale przede wszystkim wszechstronny aktor dramatyczny, który sprawdził się m.in. w repertuarze szekspirowskim. Natomiast Sonny Chiba uważał, że w kinie akcji jest prawdziwa dramaturgia, i podchodził do ról z takim zaangażowaniem, jakby grał szekspirowskie postacie.

Allen Daviau (1942–2020)

Amerykański operator nominowany do Oscara pięciokrotnie – za trzy filmy Stevena Spielberga: E.T. (1982), Kolor purpury (1985) i Imperium Słońca (1987), oraz za dwa obrazy Barry’ego Levinsona: Avalon (1990) i Bugsy (1991). W latach 60. pracował z Rogerem Cormanem, współtworząc psychodeliczne zdjęcia trikowe do jego narkotycznego dzieła pt. Podróż (1967) według scenariusza Jacka Nicholsona. Już wtedy poznał Stevena Spielberga i działał z nim przy tworzeniu krótkich metraży Slipstream (1967) i Amblin’ (1968).

W następnej dekadzie realizował głównie reklamy, filmy dokumentalne i edukacyjne, pracował też dla telewizji. Swoje operatorskie zdolności ujawnił w szerszym zakresie w latach 80., najpierw we współpracy z Williamem A. Grahamem przy dramacie więziennym Rage! (1980) i westernie Harry Tracy, Desperado (1982). Potem była owocna współpraca ze Spielbergiem i Levinsonem przy filmach, o których już wspomniałem wcześniej, ale okazjonalnie działał też dla innych cenionych twórców, takich jak John Schlesinger (Sokół i koka, 1985), Albert Brooks (W obronie życia, 1991) i Peter Weir (Bez lęku, 1993). Opracował wizualnie dwa segmenty antologii grozy Strefa mroku (1983), reżyserowane przez Spielberga i George’a Millera. Jego ostatnią hollywoodzką robotą na wielką skalę była realizacja Van Helsinga (2004, reż. Stephen Sommers).

Hilary Dwyer-Heath (1945–2020)

Miłośnicy kina grozy kojarzą ją z występów u boku Vincenta Price’a: Witchfinder General (1968), The Oblong Box (1969) i Cry of the Banshee (1970). W każdym z nich łączyły ją zupełnie inne relacje z Price’em. W pierwszym (i zdecydowanie najlepszym) ich spotkanie miało najwięcej emocji i napięcia ze względu na kontrast bezwzględnego złoczyńcy i jego potencjalnej ofiary. W kolejnym filmie była już jego narzeczoną, a w ostatnim – córką. Gdy zrezygnowała z aktorstwa, Vincent Price żartował, że gdyby kontynuowała karierę, to zagrałaby jego matkę. Wśród ról filmowych można jeszcze wyróżnić Izabelę Linton w ekranizacji Wichrowych Wzgórz (1970) z Timothym Daltonem w roli Heathcliffa. Co ciekawe, prawie wszystkie kinowe filmy z jej udziałem miały tego samego operatora, Johna Coquillona.

Hilary Dwyer z powodzeniem występowała także w teatrze, debiutując w 1965 rolą w spektaklu muzycznym The Passion Flower Hotel według powieści Rosalind Erskine. Na angielskiej scenie zagrała między innymi Elżbietę I w sztuce Roberta Bolta Vivat! Vivat Regina!. Zaliczyła też występ w satyrycznym przedstawieniu według Oscara Wilde’a pt. Bądźmy poważni na serio.

Po rezygnacji z aktorstwa pozostała w branży filmowej jako producentka, używając jednak nazwiska Heath, po mężu. W działalności producenckiej zwraca uwagę jej zamiłowanie do twórczości Daphne Du Maurier. Przeniosła na telewizyjne ekrany Rebekę (1997), Zatokę Francuza (1998) i dwukrotnie Oberżę na pustkowiu (1983; 2014). Była współproducentką znakomitego australijskiego thrillera Forteca (1985, reż. Arch Nicholson) oraz m.in. debiutu reżyserskiego Gary’ego Oldmana Nic doustnie (1997).

W 2004 stała się ofiarą napaści, szeroko opisywanej przez prasę. Do jej domu na wyspie Barbados wtargnął intruz, który rzucił się na nią, przystawił nóż do gardła, zgwałcił, a następnie opróżnił sejf i torebkę. Aktorka w obawie przed śmiercią wyskoczyła z okna sypialni na drugim piętrze i doznała poważnych złamań. Z czasem okazało się, że to była jedna z wielu napaści tego nożownika i gwałciciela (była mowa o co najmniej 16 ofiarach), ale tamtejsza policja nie powiadomiła opinii publicznej o atakach, żeby miejsce nie straciło reputacji wśród turystów. Po przebytej fizjoterapii Hilary Heath zaangażowała się w kolejną działalność – wróciła na uniwersytet, uzyskała dyplom magistra psychologii i zaczęła prowadzić terapię poznawczo-behawioralną, by pomagać ludziom z zaburzeniami lękowymi, depresją i innymi problemami psychicznymi.

Mariusz Czernic

Mariusz Czernic

Z wykształcenia inżynier po Politechnice Lubelskiej. Założyciel bloga Panorama Kina (panorama-kina.blogspot.com), gdzie stara się popularyzować stare, zapomniane kino. Miłośnik czarnych kryminałów, westernów, dramatów historycznych i samurajskich, gotyckich horrorów oraz włoskiego i francuskiego kina gatunkowego. Od 2016 „poławiacz filmowych pereł” dla film.org.pl, współpracuje z autorami bloga TBTS (theblogthatscreamed.pl), dawniej pisał dla magazynów internetowych Magivanga (magivanga.com) i Kinomisja (pulpzine.pl). Współtworzył fundamenty pod Westernową Bazę Danych (westerny.herokuapp.com),

zobacz inne artykuły >>>

REKLAMA