search
REKLAMA
Zestawienie

Najlepsze role SCARLETT JOHANSSON

Łukasz Budnik

29 listopada 2019

REKLAMA

Jeśli Scarlett Johansson postanowi w przyszłości zrobić ewaluację swojej kariery, rok 2019 będzie mogła z pewnością zaliczyć do tych najbardziej udanych. 35-letnia aktorka nie tylko pojawiła się w Avengers: Końcu gry, najlepiej zarabiającym filmie w historii, lecz także zaliczyła występy w dwóch produkcjach, które z pewnością będą liczyć się w sezonie nagród – Historii małżeńskiej i Jojo Rabbit.

Johansson, dziś najbardziej dochodowa aktorka w Hollywood, na ekranie pojawia się już od drugiej połowy lat dziewięćdziesiątych, choć to rok 2003 był dla niej przełomowy. To właśnie wtedy pojawiła się w Między słowami oraz Dziewczynie z perłą, dwóch filmach, które udowodniły jej niewątpliwy talent i pokazały ogromny potencjał. Później kilkakrotnie zagrała u Woody’ego Allena, a w 2010 roku dołączyła do MCU, co z perspektywy czasu okazało się świetną decyzją, zaś Johansson udowodniła, że znakomicie odnajduje się także w filmach akcji. W przyszłym roku prawdopodobnie pożegna się z kinem superbohaterskim w solowym filmie o Czarnej Wdowie, a jeśli dopisze jej szczęście – postawi na półce Oscara za Historię małżeńską. To właśnie od roli w filmie Noah Baumbacha rozpoczniemy podróż po najlepszych, najbardziej zapadających w pamięć rolach aktorki.


Historia małżeńska

Nominacja do Oscara za tę rolę będzie całkowicie zasłużona – Johansson jest w Historii małżeńskiej  absolutnie zjawiskowa, kreując na ekranie postać równie sympatyczną, co niejednoznaczną. Kobietę, która pragnąc samorealizacji oraz przygotowując się do rozwodu, opuszcza Nowy Jork i przeprowadza się wraz z synem do Los Angeles, tym samym praktycznie uniemożliwiając mężowi (w tej roli równie dobry Adam Driver) widywanie potomka. Jak przyznaje w wywiadach, przygotowując się do wymagającej (ze względu na wiele scen o wyjątkowym natężeniu emocjonalnym) roli rozwódki Johansson korzystała nie tylko ze scenariusza oraz wskazówek reżysera, ale również z własnych doświadczeń – wszak sama przechodziła przez ten niewdzięczny, skomplikowany i męczący proces dwukrotnie. [autorem akapitu jest Jan Brzozowski]

Między słowami

Pierwsza z wspomnianych we wstępie przełomowych ról. W filmie Sofii Coppoli Johansson wciela się w Charlotte, młodą kobietę, która wraz z mężem fotografem przybywa do Tokio. On pochłonięty jest pracą, ona dnie spędza samotnie, zwiedzając miasto lub w zamyśleniu wpatrując się w okno. Pewnego dnia spotyka Boba (Bill Murray), podobnie zagubionego w obcym mieście aktora, i nawiązuje z nim specyficzną więź. Johansson gra tu bardzo oszczędnie – kamera skupia się na niej wielokrotnie, nie szczędząc widzowi ujęć zamyślonej twarzy aktorki. Tylko mimiką i oczami Johansson wyraża całą melancholię swojej postaci i zmiany, jakie zachodzą w niej, gdy przebywa z Bobem. Scarlett i Murray mają kapitalną chemię, co przekłada się na fantastycznie odegrane sceny dialogowe, a aktorstwo Johansson w końcówce filmu sprawia, że trudno się nie wzruszyć. Rola słusznie nagrodzona BAFTĄ.

Dziewczyna z perłą

Choć BAFTA powędrowała do Johansson za rolę w Między słowami, miała szansę otrzymać ją również za występ w Dziewczynie z perłą Petera Webbera, adaptacji powieści Tracy Chevalier pod tym samym tytułem. Aktorka wciela się w Griet, służącą w domu malarza Johannesa Vermeera. W tej opowieści to właśnie ją przedstawia słynny na cały świat obraz Dziewczyna z perłą. Rola Johansson jest tutaj nawet bardziej oszczędna niż w Między słowami, bo tam przynajmniej w scenach dzielonych z Billem Murrayem miała okazję grać bardziej ekspresyjnie. Griet jest z kolei właściwie bezustannie wycofana, bez względu na okoliczności. Johansson czekało więc trudne zadanie – musiała za pomocą niewielkich środków pokazać, jakie uczucia towarzyszą jej postaci na przestrzeni filmu. Udało się to znakomicie – mówiąc niewiele, Johansson świetnie zbudowała swoją bohaterkę i uczyniła ją interesującą postacią, której emocje rozumiemy i w której los się angażujemy. Zdecydowanie najciekawsza rola w filmie.

Pod skórą

Rola, o której było głośno ze względu na to, że Johansson po raz pierwszy (i jak do tej pory ostatni) w karierze rozbiera się na ekranie. Sprowadzenie tego występu do nagości jest niesprawiedliwe wobec aktorki, która w Pod skórą tworzy jedną ze swoich najlepszych kreacji. W adaptacji powieści Michaela Fabera aktorka wciela się na polującą na mężczyzn kobietę z innego świata. Pod skórą to trudny, mało przystępny film – reżyser Jonathan Glazer pracował nad nim ponad dekadę, wielu bohaterów było granych przez naturszczyków, a część scen zrealizowano za pomocą ukrytych kamer i zaimprowizowano. W specyfice tej świetnie odnalazła się Johansson, która po raz kolejny zachwyca minimalistyczną grą. Znów jej bohaterka najwięcej wyraża spojrzeniem i gestem, a aktorka nie pozwala sobie na fałszywą nutę i fascynuje widza. Pod skórą okazało się niestety porażką finansową, choć odniosło sukces artystyczny – w tym sama Johansson, zasadnie wychwalana przez krytyków.

Ona

Na koniec rola specyficzna, bo wyłącznie głosowa. Johansson kilkakrotnie robiła użytek ze swojej specyficznej barwy głosu, pracując przy filmach animowanych i nagrywając piosenki. Jej postać w filmie Spike’a Jonze’a jest jednak wyjątkowa na tle reszty – to sztuczna inteligencja, system operacyjny, który Theodore, grany przez Joaquina Phoenixa główny bohater filmu, instaluje, aby mieć stałe towarzystwo. Z czasem jego więź z Samanthą, bo takie imię nadaje sobie rzeczony system, zacieśnia się do takiego poziomu, że oboje zakochują się w sobie nawzajem. Ona to film, który pod wieloma względami może kojarzyć się z Między słowami. Melancholijna atmosfera utrzymuje się przez cały seans, a Theodore jest pogrążonym w nostalgii samotnikiem, podobnie jak Charlotte. Johansson należą się ogromne słowa uznania – samym głosem wykreowała postać, którą można traktować na równi z bohaterem Phoenixa. W ich wspólnych scenach ma się niesamowite wrażenie, że oboje znajdują się fizycznie na ekranie. W tę relację po prostu się wierzy, a Johansson potrafi za pomocą głosu przekazać nie mniej, niż korzystając z mimiki twarzy. Wspaniały występ obojga.

Scarlett Johansson udowodniła już, że dysponuje wielkim talentem. Pozostaje mieć nadzieję, że po zakończeniu przygody z kinem superbohaterskim – gdzie przecież też pokazała swoje umiejętności – aktorka zdecyduje się na występ w kolejnych skromniejszych produkcjach, by ponownie zachwycić widzów niuansami swej gry. Jest jeszcze na tyle młoda, że najlepsze wciąż może mieć przed sobą. Trzymam za to kciuki.

Łukasz Budnik

Łukasz Budnik

Pochodzi z Elbląga. Uwielbia zarówno kino nieme, jak i współczesne blockbustery oparte na komiksach. Nie może się doczekać wspólnych seansów z dorastającym synem.

zobacz inne artykuły >>>

REKLAMA