search
REKLAMA
Artykuł

LISTA SCHINDLERA (1993)

Jakub Piwoński

5 października 2014

REKLAMA

Ta dwójka postaci została także brawurowo zinterpretowana przez aktorów. Rola Oskara Schindlera przypadła Liamowi Neesonowi, choć nie był on jedynym kandydatem do jej odtworzenia. O rolę zabiegał podobno Kevin Costner, ale pod uwagę brany był także Mel Gibson i… Andrzej Seweryn (któremu w ostateczności przypadła mniejsza rola, niemieckiego oficera). O tym, co zadecydowało o zakontraktowaniu irlandzkiego aktora, opowiada pewna anegdota. Swego czasu Spielberg wybrał się wraz z żoną i teściową do teatru na sztukę Anna Christie, w której występował Neeson. Sztuka wywarła tak silne wrażenie na teściowej Spielberga, że nie potrafiła ukryć swego wzruszenia podczas zakulisowego spotkania z aktorem. Ten w ramach wdzięczności objął ją i ucałował. Podobno gest ten przechylił szalę na korzyść aktora, ponieważ właśnie wtedy Spielberg dojrzał w nim Schindlera. Neeson za obdarzone zaufanie odpłacił się należycie, tworząc niezwykle charyzmatyczną i przekonującą postać. Co ciekawe, w ramach przygotowania do roli, pilnie uczył się z nagrań głosu Schindlera, by uczynić postać pełniejszą.

b

Jeszcze lepiej wypada kreacja Ralpha Fiennesa, który wcielił się w Amona Goethego. To bardzo charakterystyczna i zapadająca w pamięć kreacja. W obsadzeniu Fiennesa również kryje się zasadność. Goeth we wspomnieniach osób mających z nim styczność jawi się jako pozbawiona sumienia bestia. Reżyserowi jednak zależało na tym, by „nie rysować go czarno-białą kreską”. Przyjemna aparycja Fiennesa była kluczowa, ponieważ kontrastowała z mrokiem postaci, jaką miał stworzyć. Istotne było także spojrzenie, które w wypadku tego aktora miało wyjątkowo zimny i przeszywający charakter. Fiennes potrafił także wykazać niemałym poświeceniem dla roli ponieważ przytył do roli ok. 13 kg (pomagając sobie piwem Guinness). To wszystko dało osobliwy rezultat oraz stworzyło jeden z bardziej pamiętnych wizerunków nazisty w kinie. Myślę, że wielu zgodzi się ze mną, iż rola ta, swą siłą i magnetyzmem potrafiła przyćmić resztę kreacji.

Zdjęcia do filmu kręcone były w Polsce i trwały trzy miesiące. Co ciekawe, gdy Spielberg już przyjechał do Polski, musiał jeszcze na miejscu kończyć montaż Parku Jurajskiego, który miał mieć premierę w tym samym roku. Reżyser spotkał się z Andrzejem Wajdą i wymienił się z nim doświadczeniami. Bezpośrednio przed rozpoczęciem zdjęć, polski reżyser wystosował jeszcze list do Spielberga, w którym życzył mu powodzenia podczas realizacji filmu. Da się zauważyć, iż przez sam kontekst i wagę filmu oraz dużą liczbę polskich nazwisk w liście płac, realizacja Listy Schindlera była ważnym przedsięwzięciem również dla polskiej kinematografii.

b

Odpowiedzialnego za zdjęcia Spielberg uczynił polskiego operatora, Janusza Kamińskiego. Dało to początek ich trwającej do dziś, wieloletniej współpracy. Co istotne, najbardziej charakterystyczny element estetyki filmu, czyli czarno-białe zdjęcia, nie był pomysłem Kamińskiego, a Spielberga. Reżyser tak oto tłumaczył swoją decyzję: „Czas Holocaustu był życiem pozbawionym światła. Dla mnie symbolem życia jest kolor. Dlatego film o Holocauście musiałem nakręcić tylko w czerni i bieli.” Pomysł ten okazał się strzałem w dziesiątkę, budującym posępny klimat filmu, a jego prezentacja została nagrodzona Oscarem. Przy okazji realizacji filmu, zabłysły także inne osobowości polskiej kinematografii, jak Allan Starski i Ewa Braun, czyli para scenografów, dla których praca przy filmie Spielberga okazała się być momentem przełomowym w karierze (Oscar także powędrował do ich rąk).

Pozwolę sobie skończyć ten wywód krótkim podsumowaniem. Listę Schindlera osobiście postrzegam jako najlepszy film o Holocauście i jednocześnie jeden z bardziej dojrzałych obrazów w filmografii Stevena Spielberga. Jest to film kompletny zarówno na poziomie filmowego języka, jak i mierzenia się z koronną tematyką. Sprawdza się jako przejmująca lekcja historii, ale także intrygujący i wciągający dramat o dylematach jednostki umieszczonej w wojennej warunkach. Nie boję się tego określenia: to jedno z dzieł wiekopomnych.

  • Cytaty, anegdoty i ciekawostki z zaplecza realizacji pochodzą z książki Franciszka Pałowskiego pt. „Spielberg. W poszukiwaniu Arki”, a także zasobów internetu.
Jakub Piwoński

Jakub Piwoński

Kulturoznawca, pasjonat kultury popularnej, w szczególności filmów, seriali, gier komputerowych i komiksów. Lubi odlatywać w nieznane, fantastyczne rejony, za sprawą fascynacji science fiction. Zawodowo jednak częściej spogląda w przeszłość, dzięki pracy jako specjalista od promocji w muzeum, badający tajemnice początków kinematografii. Jego ulubiony film to "Matrix", bo łączy dwie dziedziny bliskie jego sercu – religię i sztuki walki.

zobacz inne artykuły >>>

REKLAMA