Connect with us

Publicystyka filmowa

GŁUPI, GŁUPSI, NAJBARDZIEJ… NAJGŁUPSI. Bohaterowie, którzy nie grzeszą inteligencją

GŁUPI, GŁUPSI, NAJBARDZIEJ… NAJGŁUPSI to filmowe postacie, które zaskakują brakiem inteligencji i powodują, że chce się śmiać i płakać jednocześnie.

Published

on

GŁUPI, GŁUPSI, NAJBARDZIEJ... NAJGŁUPSI. Bohaterowie, którzy nie grzeszą inteligencją

Chyba każdemu zdarza się raz na jakiś czas, podczas oglądania filmu, rzucić coś w stylu „ale głupi ten bohater, ja na jego miejscu zrobiłbym coś innego”. Dotyczy to nawet bystrych detektywów, którzy mylą tropy, inteligentnych przestępców, którzy popełniają żenujące wpadki, oraz mądrych mentorów, którzy udzielają idiotycznych porad. Jest jednak grupa postaci, które swoim intelektem zdają się zaniżać średnie IQ całej planety, a ich wyczyny, przemyślenia i decyzje sprawiają, że ręka sama wędruje do czoła. Przedstawiamy najgłupsze filmowe postacie.

Advertisement

Brick Tamlad – Roy Burgundy: Legenda telewizji

Zasłużyć sobie na miano najgłupszej osoby pośród wszystkich bohaterów Roya Burgundy to nie lada wyczyn – ale Steve Carell w mistrzowski sposób dystansuje swoich kolegów. Jego poczciwy idiota, zatrudniony w telewizji jako pogodynka, jest tak głupi, że trzeba go przekonywać, że nie jest martwy. Ponadto Brick szczyci się ilorazem inteligencji równym 48 punktom. Kocha lampę i dywan, a także potrafi głośno krzyczeć. Zjadł też czerwoną świeczkę.

Brick ma wiele szczęścia w swojej głupocie – udaje mu się utrzymać dobrą posadę, a także spotyka miłość swojego życia, reporterkę o nazwisku Chani Nazwisko. Zakochują się w sobie od pierwszego spotkania i żyją długo i szczęśliwie.

Advertisement

Cytat dnia: „Hej, gdzie kupiłeś te ciuchy? W sklepie toaletowym?”.

Nigel Tufnel – Oto Spinal Tap

Nigel to muzyk rockowy, który zdaje się być uśrednioną wersją wszystkich muzyków rockowych swojego pokolenia. Próżny, samolubny i bezczelnie głupi. Posiada niespotykaną zdolność udzielania bezsensownych, nieadekwatnych odpowiedzi na jakiekolwiek zadane pytanie. Jego wzmacniacze mają 11-stopniową skalę (co stawia je wyżej od wszystkich innych, które posiadają tylko 10 stopni mocy), a na jego gitary nie można patrzeć, bo mogą się uszkodzić. Ale Nigel ma duszę wrażliwca. Skomponował trzyczęściowy utwór w D-moll, nawiązujący do największych, klasycznych dokonań Mozarta i Bacha, zatytułowany Liż moją pompę miłości.

Advertisement

Cytat dnia: (w odpowiedzi na informację, że album jego grupy to czysty seksizm) „Co jest złego w byciu sexy?”.

Advertisement

Navin Johnson – Szajbus

Navin, grany przez Steve’a Martina, urodził się w biednej, murzyńskiej rodzinie. Był w wielkim szoku, gdy dowiedział się, że tak naprawdę został adoptowany. Kiedy dorósł i posiwiał, uznał, że najwyższy czas wyruszyć w świat, pełen pokus, niebezpieczeństw i możliwości. Tak zaczęła się jego odyseja, podczas której został pracownikiem objazdowego cyrku, nalewaczem benzyny na stacji, by szybko awansować w społecznej hierarchii i za pomocą genialnego wynalazku (dodatek do okularów, uniemożliwiający ich spadanie z nosa) stać się multimilionerem.

Niestety jeszcze szybciej stracił wszystkie swoje oszczędności i musiał opuścić swoją willę, zabierając ze sobą jedynie popielniczkę, patelnię, pilot do telewizora, zapałki, rakietkę do tenisa stołowego i lampę. Ach, i psa. Bo to wszystko, czego w życiu potrzeba.

Advertisement

Cytat dnia: „Za dolara odgadnę Twój wzrost, wiek lub płeć”.

UTOPIA, czyli komiks na małym ekranie

Jar-Jar Binks – Gwiezdne Wojny: Mroczne Widmo

Możesz myśleć, że jesteś głupi, kiedy twoja rola w całym filmie ogranicza się do przeszkadzania w prowadzeniu dialogów, odgrywania idiotycznych tańców, wpadania w każde możliwe tarapaty, bycia wykluczonym ze swojej rasy.

Advertisement

Wiesz, że jesteś naprawdę głupi, kiedy stajesz się obiektem drwin nawet wśród osób, które przepadają za twoim uniwersum.

Masz pewność, że jesteś największym głupcem w historii, kiedy swoją decyzją pomagasz rozwiązać galaktyczny Senat i stworzyć dyktaturę, która przyniesie śmierć miliardom istnień w całej Galaktyce…

Advertisement

Cytat dnia: „Moja nazywać się Jar-Jar Binks”.

Alan Garner – Kac Vegas

Sympatyczny, uroczy i kreatywny człowiek z lekką nadwagą i sakiewką – taką, jaką miał Indiana Jones. Alan lubi poimprezować, a żeby mieć pewność, że jazda będzie dzika, dosypuje pigułki gwałtu do drinków swoich kolegów. Niejednokrotnie zdarzyło mu się znaleźć małe dziecko, ma też sądowy zakaz zbliżania się do szkół podstawowych. Jest zbyt głupi, żeby go obrazić i myśli, że podczas Holocaustu rozdawano pierścionki. Można śmiać się z Alana, ale należy też pamiętać, że jest to bardzo delikatny i wrażliwy człowiek, bardzo przywiązany do ojca. Dlatego też wybaczmy mu żyrafę z trzeciej części i pigułki z pierwszej.

Advertisement

Cytat dnia: „Tato, byłeś dla mnie jak ojciec.

Willie Scott – Indiana Jones i Świątynia Zagłady

Postać grana przez Kate Capshaw odzwierciedla wszystkie grzechy Hollywood wobec kobiet. Jej rola ogranicza się do krzyczenia, wrzeszczenia, tracenia przytomności i okazjonalnie – prezentowania zgrabnego ciała. Co ciekawe, seria filmów o przygodach archeologa słynie ze świetnych, silnych postaci kobiecych, a Capshaw, której przypadła najsłabsza rola w serii, została potem żoną reżysera Stevena Spielberga…

Advertisement

Cytat dnia: „Aaaaa!”.

Frank Drebin – seria Naga broń

Kiedy Drebin widzi facetów w togach, w środku nowojorskiego Central Parku, którzy wyciągają noże i chcą je wbić w czyjeś plecy – nie zastanawia się, tylko strzela. W ten sposób zabił trzech aktorów (całkiem dobrych!), którzy odgrywali Juliusza Cezara w ramach spektaklu Szekspir w parku. Ale to nie koniec jego zasług. Kiedy został zwolniony z policji, podczas pakowania swoich rzeczy znalazł zaginiony dowód w sprawie sprzed lat.

Advertisement

Zabawne, bo okazało się, że podejrzany był jednak niewinny (facet spłonął na krześle elektrycznym). Frank nie zaparkuje samochodu bez potrącania śmietnika lub hydrantu, za nic ma także sygnalizację świetlną.

Ale to wszystko tak naprawdę nie ma żadnego znaczenia w obliczu faktu, że Drebin jest policjantem z krwi i kości, który nie cofnie się przed niczym, aby wypełnić swój obowiązek wobec ojczyzny.

Advertisement

Cytat dnia: „Udawałem wszystkie orgazmy”.

Walter Sobchak – Big Lebowski

Powiedzmy to wprost: absolutnie każda decyzja, którą podejmuje Sobchak w sprawie porwania Bunny Lebowski, jest błędna. Zamiast pomóc Kolesiowi wydostać się z tarapatów, wpędza go w jeszcze większe problemy, a kiedy wszystko idzie nie tak, bezceremonialnie stwierdza: „Pi……lę to, Koleś. Idziemy na kręgle”. Walter, oprócz wrodzonej głupoty, ma też kilka innych, równie sympatycznych cech: jest bufonem, cholerykiem, paranoikiem i zwykłym chamem. Całkiem nieźle, jak na bohatera kultowej komedii. Jednak, mimo wszystko, nie da się go w pewien sposób nie lubić. W końcu przeżył Wietnam – a Wietnam robi z ludzi wariatów.

Advertisement

Cytat dnia: „Chcesz palec? Załatwię ci palec, uwierz mi. Są sposoby. Nie chcesz o tym wiedzieć.

Virgil Starkwell – Bierz forsę i w nogi

Poszukiwany za napad z brodnią w ręku, lubieżne czyny oraz niemoralny taniec z czekoladowym puddingiem Virgil wysoko stawia poprzeczkę dla wszystkich przestępców-idiotów. Podczas napadu na bank wręcza kasjerowi karteczkę z masą błędów ortograficznych, które później wspólnie omawiają. Innym razem ma pecha i trafia na innego gangstera, który postanowił obrabować tę samą placówkę.

Advertisement

Przeprowadza więc głosowanie wśród zakładników, przez kogo woleliby zostać okradzeni. Gdy dowiaduje się o swoim wyroku, jedyne, co go interesuje, to pogoda na zewnątrz. Jednak sam siebie przechodzi, kiedy poznaje pewną piękną kobietę. Po piętnastu minutach chce się z nią ożenić, a po trzydziestu – rezygnuje z planu zwinięcia jej torebki.

Cytat dnia: „Nikt nie zakłada beżu do napadu na bank. To w złym guście”.

Advertisement

Don Jon

Harry Dunne i Lloyd Christmas – Głupi i głupszy

Tytuł mówi sam na siebie. Harry i Lloyd to idioci, jakich mało. Stopień ich oddalenia od jakichkolwiek norm społecznych jest nie do pobicia. Ta dwójka zdaje się funkcjonować w zupełnie innym świecie. Kluczem do sukcesu tego duetu jest świetna obsada. Jim Carrey jest specjalistą od głupkowatych min i gagów, jednak jego niebywała fizyczność i charyzma sprawiają, że obok jego występów nie można przejść obojętnie.

Jeff Daniels z kolei jest aktorem dramatycznym, ale w filmie braci Farrelly jedzie po bandzie. Jego oczy wydają się być odbiciem bezkresnej pustki jego umysłu. Obaj aktorzy uzupełniają się znakomicie, a Głupi i głupszy to jedna z najlepszych najgłupszych komedii.

Advertisement

Cytat dnia: „Z mapy wynika, że przejechaliśmy cztery cale”.

korekta: Kornelia Farynowska

Advertisement

Advertisement
Advertisement
Kliknij, żeby skomentować

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *