search
REKLAMA
Zestawienie

Filmy, które mogą doprowadzić do ROZSTANIA

Krzysztof Nowak

13 lutego 2021

REKLAMA

500 dni miłości (reż. Marc Webb)

Zanim Webb uznał, że chce pokazać na ekranie walkę pająka z jaszczurką, nakręcił 500 dni miłości – bodaj najbardziej znany film o przeciwieństwie tytułowego uczucia. Tom Hansen (Joseph Gordon-Levitt) jest typowym „dobrym chłopakiem”. Kiedy poznaje dziewczynę swoich marzeń, Summer (Zooey Deschanel), postanawia zrobić wszystko, by tylko zdobyć jej serce. Początek pięknej love story? Absolutnie nie i narrator błyskawicznie nas od tego przeświadczenia uwalnia. To obraz relacji funkcjonującej tylko w głowie jednej osoby, która przekonuje sama siebie, że łączy ją z drugą więcej niż w rzeczywistości. Przykład książkowego wręcz friendzone’u opartego na wspólnym spędzaniu czasu, a nie jakimkolwiek romantycznym uniesieniu.

Srpski film (reż. Srdjan Spasojević)

Dotychczas pozostawaliśmy w sferze filmów, które skłaniają do refleksji na temat własnych uczuć i łączących nas z innymi więzi. Tutaj następuje jednak gwałtowny zwrot – wkraczamy bowiem na teren filmu tak odrzucającego i sadystycznego, że wytrwanie do końca seansu stanowi swego rodzaju osiągnięcie. Zafundowanie drugiej połówce takiego widowiska to niemal gwarancja tego, że dana osoba zacznie się zastanawiać, dlaczego właściwie postanowiliśmy jej to puścić – i czy aby na pewno chce z nami dłużej być. Gdybym miał zrobić listę najgorszych produkcji na walentynki, Srpski film z pewnością znalazłby się na podium. Oczywiście niewykluczone, że wybranka lub wybranek zrozumie żart, jakim jest wybór tego konkretnego dzieła na walentynkową okazję… Ale jeśli nie, to z dużą dozą prawdopodobieństwa będzie to wasz ostatni wspólny film. Albo przynajmniej ostatni, który wybieraliśmy my.

Droga do szczęścia (reż. Sam Mendes)

Sam Mendes już raz opowiadał o amerykańskich przedmieściach. Zrobił to w 1999 roku w ramach kąpiącego się w płatkach kiczu American Beauty. W Drodze do szczęścia wraca do tego motywu, ale bez zasłony ironii – stara się podejść do tematu możliwie najbardziej na serio. W konsekwencji otrzymujemy przejmującą historię rozpadającego się małżeństwa Whellerów granych przez Leonardo DiCaprio i Kate Winslet. Marzenia, które niegdyś łączyły dwójkę bohaterów, stopniowo stają się ich kością niezgody, a niemożność ich spełnienia sprawia, że frustracja rośnie w nich z minuty na minutę. Kino bliskie życiu, świetnie odegrane przez znakomitych aktorów pierwszoplanowych, którzy nawet bardziej przewidywalnym momentom nadają autentyczny wydźwięk.

Zabawa w pochowanego (reż. Matt Bettinelli-Olpin & Tyler Gillett)

Film opowiada historię nocy poślubnej Grace (Samara Weaving) i wywodzącego się z bogatej rodziny Alexa (Mark O’Brien), spędzanej w domu tego drugiego. W ramach ekscentrycznego zwyczaju zorganizowany zostaje wieczór gier planszowych – niestety podczas losowania zabawy panna młoda wybiera najbardziej zabójczą z nich, dosłowne polowanie. Zanim ten dzień dobiegnie końca, jej śnieżnobiała sukienka zabrudzi się krwią, a liczba członków rodziny ulegnie znacznemu uszczupleniu. Dlaczego niepozorny komediowy horror miałby jakiemukolwiek związkowi przysporzyć problemów? Diabeł tkwi oczywiście w szczegółach, a konkretniej w tym, czyją stronę obierze małżonek – rodziny czy, jako się rzekło, miłości swojego życia? To pytanie powinien zresztą zadać sobie każdy planujący z kimś długotrwały związek. Nawet jeśli skłoni go do tego dopiero krwawa filmowa satyra.

Czy wasze związki przetrwały już próbę powyższych filmów? A może zamierzacie w najbliższym czasie poddać je weryfikacji? Chcecie zaproponować inne wyjątkowo niezręczne wybory na walentynki? Piszcie w komentarzach!

Krzysztof Nowak

Krzysztof Nowak

Kocha kino azjatyckie, szczególnie koreańskie, ale filmami zainteresował się dzięki amerykańskim blockbusterom i ma dla nich specjalne miejsce w swoim sercu. Wierzy, że kicz to najtrudniejsze reżyserskie narzędzie, więc ceni sobie pracę każdego, kto potrafi się nim posługiwać.

zobacz inne artykuły >>>

REKLAMA