Publicystyka filmowa
8 NAJSTRASZNIEJSZYCH odcinków CHOJRAKA – TCHÓRZLIWEGO PSA. 20 lat rysunkowego wrzasku
Odkryj mroczne zakamarki dzieciństwa w 8 NAJSTRASZNIEJSZYCH odcinkach CHOJRAKA – TCHÓRZLIWEGO PSA, które wywołają dreszcze!
Dla wielu widzów kreskówki produkowane przez stację Cartoon Network dwie dekady temu to kwintesencja nostalgii, wspomnienie czasów absolutnej beztroski i dziecięcej radości. Te seriale animowane nierzadko cechowało bezpretensjonalne, a czasem wręcz absurdalne poczucie humoru, a w połączeniu z bardzo dobrym polskim dubbingiem trafiały do serc milionów najmłodszych. Dziś zaś mija dokładnie dwadzieścia lat od światowej premiery jednej z najwybitniejszych spośród nich. Chojrak — tchórzliwy pies (1999–2002) dla wielu dzieciaków stanowił pierwsze spotkanie z horrorem, który, choć trochę złagodzony z myślą o tej części widowni, i tak bardzo często wywoływał ciarki na plecach.
Z dzisiejszej perspektywy niektóre odcinki sprawiają wręcz wrażenie nieodpowiednich dla dzieci, które nie powinny oglądać ich na tak wczesnym etapie życia. Tym niemniej widzowie (w tym autor tego tekstu), którzy w dzieciństwie zetknęli się z produkcją Johna R. Dilwortha, darzą Chojraka szczególną sympatią, nie tylko jako wspaniałą kreskówkę, lecz także jedno z pierwszych doświadczeń ekranowej grozy. Najstraszniejsze odcinki budowały mrożącą krew w żyłach atmosferę, kreowały niepokojące postaci, a często posługiwały się tak prostym zabiegiem, jak wykorzystanie odmiennej od reszty serialu techniki animacji, co zawsze dawało przerażający efekt. Przed wami wybór ośmiu najstraszniejszych odcinków Chojraka — tchórzliwego psa. Warto jednak obejrzeć (lub przypomnieć sobie) całość, bo opowieści o dzielnym różowym psiaku broniącym swojej ukochanej pani Muriel przed wszelkiej maści upiorami oraz jej wrednym mężem Eustachym do dzisiaj prezentują po prostu bardzo wysoki poziom realizacji i kreatywności.
8. Wołowa głowa (S01E11.1)
Zaczynamy od Wołowej głowy, w której najbardziej niepokojącą jest atmosfera niedomówienia i podejrzeń. Chojrak wraz z Eustachym udają się do pobliskiej jadłodajni na hamburgera. Na miejscu okazuje się jednak, że prowadzony przez spersonifikowanego prosiaka lokal kryje pewną tajemnicę. Lęk naszego bohatera początkowo wzbudza zniknięcie klienta restauracji, który wychodzi do toalety i nigdy nie wraca; później sam Świniak zabiera pozostawione przez zaginionego rzeczy, a Chojrak dostrzega w kotlecie swojego burgera twarz wspomnianego mężczyzny. Wreszcie pies podsłuchuje rozmowę właściciela jadłodajni z jego żoną, która utwierdza bohatera w straszliwym przekonaniu — Świniak wraz z partnerką zwabiają do swojej gospody klientów, by robić z nich hamburgery.
Wołowa głowa skupia się na wywołaniu lęku poprzez sugerowanie makabry odbywającej się na zapleczu restauracji, nie pokazując jednak realnego zagrożenia i posługując się wyjątkowo niepokojącą postacią Świniaka oraz usytuowanym pośrodku niczego miejscem akcji. To właśnie dzięki podskórnemu napięciu odcinek ten robi tak duże wrażenie.
7. Fryzjer Fred (S01E04.2)
Odcinek ten może nie należy do najbardziej przerażających, ale budowany nastrój wywoływał niemały niepokój u młodych widzów. Mowa o historii, w której pierwsze skrzypce gra tytułowy Fred. Jest on krewnym poczciwej Muriel, który odwiedza ciotkę, tym samym wywołując niechęć Eustachego i strach Chojraka. Fred nie jest bowiem wyłącznie młodym człowiekiem z fryzjerską pasją. To szaleniec, który wbrew woli swoich ofiar znęca się nad nimi przy użyciu przyborów do ścinania włosów. Nie brzmi to może najbardziej przerażająco, ale odcinek tworzy bardzo nieprzyjemną atmosferę, głównie dzięki dwóm chwytom.
Pierwszym jest narracja zza kadru prowadzona przez samego Freda, który, nieustannie rymując, uzewnętrznia swoje myśli dotyczące, jak sam to nazywa, psocenia w domu państwa Motyków. Drugi zaś to muzyka przypominająca dziecięcą przyśpiewkę, która, zestawiona z obłędem Freda, wywołuje gęsią skórkę. Do tego wszystkiego dochodzi jeszcze szaleńczy uśmiech fryzjera, który nigdy nie schodzi mu z twarzy.
6. Chojrak w wielkim, cuchnącym mieście (S02E02.2)
Akcja Chojraka rzadko wychodzi poza maleńką mieścinkę w Kansas o uroczej nazwie Nigdzie. Tym razem jednak cała rodzina udaje się na wycieczkę do Nowego Jorku — Muriel została bowiem zaproszona, by dać tam koncert na sitarze. Niedługo po przyjeździe państwa Motyków zaczepia tajemniczy Łyk, który oferuje im wejście za kulisy i komfortowe oczekiwanie na występ starszej pani. Od samego początku atmosfera w tym odcinku jest bardzo gęsta. Wspomniany Łyk jest bowiem wielkim, budzącym wstręt owadem o wyłupiastych oczach, który nakazuje Chojrakowi zdobycie dla siebie tajemniczej Piekielnej Paczki, w przeciwnym razie uśmierci Muriel.
Sam pokój, w którym rodzina się zatrzymuje, okazuje się niezwykle obskurny, ze szkieletami, kajdanami i malutkimi drzwiczkami kryjącymi potwora. Kundelek wyrusza zatem w niebezpieczną podróż po Nowym Jorku, który jawi się tu jako powykrzywiany, tajemniczy i wywołujący ciarki na plecach. Jest mrocznie i niebezpiecznie, zwłaszcza tam, gdzie udaje się Chojrak. Wspomniana paczka ma być bowiem odebrana ze strasznego domu, w którym nasz zwierzęcy bohater napotyka kolejne straszydła, a najbardziej nieprzyjemnym z nich okazuje się… dziewczynka grająca na skrzypcach. Chojrak w wielkim, cuchnącym mieście kreuje nastrój diabolicznego miasta-molocha, w którym na każdym kroku czai się zło.
5. Potwór w materacu (S01E04.1)
Chojrak nie raz odwołuje się do klasyki kina i w tym odcinku jest podobnie. Nawiązanie w Potworze w materacu jest oczywiste — to Egzorcysta (1973) Williama Friedkina. Zmęczona nieprzespanymi nocami Muriel zamawia nowy materac do sypialni. Ten jednak okazuje się opętany, a zły demon szybko przejmuje ciało starszej pani. Inspiracje przywołanym wcześniej klasykiem kina grozy są widoczne bez trudu: głowa Muriel kręci się wokół własnej osi, pojawiają się lewitowanie nad łóżkiem oraz zielone wymiociny.
Z dzisiejszego punktu widzenia odcinek ten jest przede wszystkim zabawny, ale opętana staruszka mogła wywoływać w najmłodszych widzach ciarki. Nad całością rozpościera się demoniczna aura potęgowana przez paranormalne zachowania Muriel i zielony filtr obecny w scenach rozgrywających się w diabelskiej sypialni. Na szczęście pewnym oddechem dla nieletnich serc był jak zwykle pocieszny Chojrak, w Potworze w materacu prezentujący się w osobliwej koszuli nocnej swojej pani, wypowiadający dziwaczne zaklęcia.
4. Święto plonów (S02E12.1)
To pierwszy, choć nie ostatni na tej liście przykład, jak serial dla młodszego widza można zamienić w koszmar wyłącznie dzięki zastosowaniu odmiennej techniki filmowej. To, co w Święcie plonów rzeczywiście jest przerażające, to wielka lewitująca głowa, Duch Pełnego Księżyca. Kluczowym pozostaje jednak fakt, iż owa zjawa nie jest animowana — to głowa prawdziwego aktora, która nie dość, że ma trupio bladą barwę, to jeszcze pozbawiona jest widocznych oczu. Wszystko to może kojarzyć się ze sposobem charakteryzacji i oświetlania postaci z horrorów okresu kina niemego, a Święto plonów udowadnia, że mimo upływu lat twórcze wykorzystanie dawnych technik wciąż może wzbudzać strach.
Tenże duch pojawia się w domu Motyków, grożąc, że jeśli przed północą nie wyhodują oni żadnej rośliny, zostaną zmuszeni do opuszczenia farmy. Sama historia nie jest straszna, ale widmo ogromnej, niezadowolonej głowy unoszącej się w piwnicy potrafiło przerazić.
3. Każdy chce być reżyserem (S01E09.2)
Kolejne nawiązania do kinematografii, i to na kilku poziomach, lecz w tym przypadku lęk wzbudza już samo wykreowanie antagonistów i historia, która kryje się za ich wizytą w domu Eustachego i Muriel. Gościem państwa Motyków staje się osobnik przedstawiający się jako Benton Tarantella, światowej sławy reżyser filmowy (chyba nie trzeba pisać, do kogo jest to nawiązanie). Już na pierwszy rzut oka coś z owym artystą jest nie tak i nie mija wiele czasu, zanim Chojrak i widz orientują się, że Tarantella jest rozkładającym się zombie.
Fałszywy reżyser ma prosty plan: wmówić łatwowiernym staruszkom, że kręci na ich posesji horror, czyniąc z nich członków ekipy, by na końcu, wraz z pochowanym w piwnicy Motyków dawnym partnerem, Errolem von Volkheimem, pożreć Muriel żywcem. Potworne, prawda? Tym bardziej jeśli oglądało się to w dzieciństwie, bo i sama historia jest upiorna, i wygląd nieumarłych przyprawia o przyspieszone bicie serca. Mimo częstego, uroczego humoru historia wizyty Bentona Tarantelli u rodziny Chojraka to jeden z najstraszniejszych odcinków serialu.
2. Chodzący ideał (S04E11.2)
Odcinek ten uchodzi za absolutną czołówkę najbardziej przerażających epizodów Chojraka, choć w swoim zamyśle powinien wzbudzać co najwyżej dyskomfort. Wszystko przez jedną krótką scenę, która jest tutaj tak niespodziewana i odróżniająca się od reszty (znów kapitalne użycie innej techniki animacji!), że zostaje w pamięci na długo. Chodzący ideał to ostatni odcinek całego serialu, w którym w domu Chojraka znikąd zaczyna pojawiać się tajemnicza nauczycielka. Widziana wyłącznie przez psa kobieta nieustannie strofuje go, podkreślając, że wszystko robi źle i jest kompletną porażką.
W jednej ze scen Chojrak, po męczącym dniu prób narzuconych przez widmo, zapada w głęboki sen. I to właśnie ów sen (nie jedyny zresztą, bo pozostałe również wywołują niemały dyskomfort) jest źródłem koszmarów nie tylko zwierzaka, lecz także widza. W nim pojawia się bowiem dziwaczna, zniekształcona, wygenerowana komputerowo postać o ludzkiej twarzy, która spogląda w kamerę i mówi tylko: „Nie jesteś idealny”. Jest to chwila tak niespodziewana, a przy tym mrożąca krew w żyłach, że wielu widzów wymienia ją jako jeden z najbardziej upiornych i niezapomnianych momentów całej kreskówki.
1. Klątwa Ramzesa (S01E07.1)
Ranking najstraszniejszych odcinków Chojraka — tchórzliwego psa nie mógłby się obyć bez słynnej Klątwy Ramzesa, która obok wymienionego wyżej Chodzącego ideału uchodzi za czołowy koszmar kreskówki, raz jeszcze korzystający z nieobecnego w pozostałej części serialu CGI. Epizod ten opowiada o przeklętym starożytnym kamieniu, który wpada w ręce Eustachego. Chciwy starszy pan za nic w świecie nie chce oddać nikomu znaleziska, licząc na sowitą zapłatę. Jednakże po zwrot fragmentu sarkofagu zgłasza się nie lokalne muzeum, lecz zmumifikowany król Ramzes, który zsyła na domostwo Motyków śmiercionośne plagi.
Postać faraona była dla młodocianych odbiorców serialu jednym z najbardziej upiornych antagonistów całej serii. Choć dzisiaj ruchy straszydła i jej ogólny projekt mogą wzbudzać jedynie uśmiech, tak kiedyś jego dziwność, głos niczym z zaświatów i ogólna aura mu towarzysząca sprawiały, że najmłodsi mogli zakrywać oczy. Zresztą napięcie w Klątwie Ramzesa budowane jest doskonale — najpierw widzimy jedynie jego cień i słyszymy słynne: „Oddajcie kamień, bo rzucę na was klątwę!”, a następnie oglądamy destrukcyjne efekty jego działań. Od tej chwili czekamy, aż Ramzes pojawi się na ekranie w całej okazałości, a gdy już to następuje, pozostaje w pamięci na lata.
