Publicystyka filmowa
10 NAJCIEKAWSZYCH CZARNYCH CHARAKTERÓW w serialu „Z archiwum X”
Odkryj najbardziej intrygujące ZŁOŻYŃCE w serialu Z ARCHIWUM X, które zaskoczą niejednego fana mrocznych tajemnic i zagadek.
Jedenasty sezon Z archiwum X trwa w najlepsze, a w trzecim odcinku, Plus One, spotkaliśmy wyjątkowo nieciekawe rodzeństwo zabawiające się grą w wisielca. Poniżej zatem lista najbardziej intrygujących złoczyńców i antagonistów, którzy przewinęli się przez świat serialu. Przyjęłam klucz wyłącznie śledczy, pomijając mitologię, dlatego nie znajdziecie tutaj Palacza, Kryceka, Obcych bez twarzy czy członków Syndykatu.
Zachęcam do dorzucania własnych typów w komentarzach.
Miejsce 10. Gene Gogolak, Arcadia
Napuszony do granic możliwości Gene Gogolak jest bezwzględnym socjopatą, który uważa, że wszyscy powinni tańczyć dokładnie tak, jak on im zagra. Podczas swoich podróży służbowych, głównie do Tybetu i Tajwanu, opanował umiejętność kreowania tulpy (odrębnej świadomości, funkcjonującej niezależnie od twórcy). Powstały w ten sposób Ubermenscher ma za zadanie pilnować ściśle określonego regułami porządku na osiedlu Falls of Arcadia. Biada tym, którzy dopuszczą się choćby jednego wykroczenia. Chociaż Gogolak deklaruje, że chodzi mu głównie o stworzenie prawdziwego raju na Ziemi w świecie, który zszedł zupełnie na psy, gołym okiem widać, że motywuje go potrzeba całkowitej kontroli i kieruje się własnym interesem. Usuwa z drogi wszystkich tych, którzy sprzeciwili się jemu osobiście, a naprawdę niewiele trzeba, żeby urazić ego Gogolaka.
Miejsce 9. Betty, Never Again
Koszmar życia Eda Jerse’a, chociaż występuje wyłącznie w formie tatuażu (i przemawia głosem Jodie Foster). Betty uosabia dokładnie wszystkie cechy, których mężczyźni woleliby nie widzieć u swojej partnerki. Jest niewyobrażalnie toksyczna. W jednej chwili słodka jak miód sprawia wrażenie, że jej życie bez wybranka jest puste, w drugiej z zimną bezwzględnością podważa jego męskość i godzi w pewność siebie. Ponadto jest niesamowicie zazdrosna i dysponuje dużym darem przekonywania, wszystko musi przebiegać dokładnie tak, jak ona sobie życzy. Odczuli to boleśnie nie tylko współpracownicy Jerse’a, ale i sama Dana Scully.
Miejsce 8. Virgil Incanto, Too Shy
Incanto morduje, ponieważ jest genetycznie skażony, pozbawiony enzymów umożliwiających przyswajanie kwasów tłuszczowych. Atakuje więc pulchne kobiety, by zdobyć pożywienie bezpośrednio „u źródła. Incanto to drapieżnik wyzuty z ludzkich uczuć. Jest niezwykle dumny z tego, że zamordował 47 osób – zachowuje się trochę jak macho-zdobywca chwalący się podbojami. Do swoich ofiar ma podejście cyniczne i w zasadzie uważa, że miały szczęście, iż zwrócił na nie uwagę, bo z kilkoma kilogramami za dużo na co innego mogły liczyć? Ukrywa się pod maską nieśmiałego i nieporadnego, stwarzając samotnym kobietom złudzenie szansy na szczęście. Obrzydliwy gość.
Miejsce 7. Cecil L’Ively, Fire
Paskudny typ, narcyz pełną gębą. Uwielbia się popisywać i nie ma w sobie grama ludzkich uczuć. Nic go nie bawi tak, jak przerażenie innych, zwłaszcza jeśli sam je wzbudza. Panuje nad ogniem i nawet po najbardziej dotkliwych poparzeniach błyskawicznie wraca do zdrowia, nie ma więc współczucia dla niczyjego cierpienia. Zero empatii, wysoki poziom manipulacji i nieustanne pragnienie mocnych wrażeń. Psychopata.
Miejsce 6. Leonard Trimble, The Walk
Można powiedzieć, że krucjata Leonarda jest na swój sposób zrozumiała. Stracił wszystkie kończyny podczas wojny w Zatoce Perskiej i ma ogromny żal, że armia o nim zapomniała, że go zawiodła i wyrzuciła na śmietnik. Chociaż można identyfikować się z jego goryczą, to ze sposobem, w jaki przeprowadza swoją zemstę, już na pewno nie. Trimble, opanowawszy umiejętność świadomego panowania nad ciałem astralnym, uderza bowiem w niewinnych, członków rodzin tych, których wini. Potem zaś uniemożliwia tymże winnym popełnienie samobójstwa, by nigdy nie przestali doświadczać lęku, bólu i samotności. Człowiek, dla którego zemsta stała się treścią życia i poza nią nic zupełnie nie pozostało.
Miejsce 5. Rodzina Peacocków, Home
Uosobienie wielopokoleniowej perwersji i degeneracji. Mnożąca się wyłącznie we własnym zakresie od czasów wojny secesyjnej rodzina żyje w przerażających warunkach i całkowitym zezwierzęceniu. Gdzieś po drodze chów wsobny doprowadził do tego, że ulegli strasznym deformacjom, nie tylko fizycznym, ale również psychicznym. Nie doświadczają bólu, nie mają uczuć wyższych, a ich wzajemna lojalność przyjmuje chorą, wynaturzoną formę. Wejście do domu rodziny Peacocków przypomina zajrzenie do przedsionka piekła.
Miejsce 4. John Lee Roche, Paper Hearts
Pozornie sprawia wrażenie eleganckiego, błyskotliwego dżentelmena o nienagannych manierach. W rzeczywistości to bezwzględny morderca, pedofil i gwałciciel. Swoich ofiar wypatrywał, pracując jako obwoźny sprzedawca odkurzaczy. Uprowadzał je, wykorzystywał i mordował, na pamiątkę zachowując serduszko wycięte z ubrania. Roche się nudzi, więc żeby tę nudę nieco rozproszyć, proponuje Mulderowi małe starcie intelektualne. Oczywiście to, co przeżywają rodziny dziewczynek, do których zamordowania się pierwotnie nie przyznał (wolał mówić o trzynastu, bo to taka ładna, magiczna liczba), nie obchodzi go w najmniejszym stopniu.
Ma za to żywy interes w tym, żeby dostarczyć sobie przyjemności ponownego przeżywania wszystkich swoich zbrodni. Odcinek, w którym osobiście motywowany Mulder, kierowany pragnieniem wyświetlenia losu siostry Samanthy, daje się niespodziewanie zwieść i zmanipulować ku zaskoczeniu wszystkich.
Miejsce 3. Phyllis Paddock, Die Hand Die Verletz
Pleased to meet you, hope you guess my name? To odcinek, w którym agenci Scully i Mulder mają okazję się zmierzyć z szatanem we własnej osobie. Jest przewrotny (kto by się spodziewał jakichkolwiek podstępnych zamiarów po nauczycielce-szarej myszce?), jest manipulantem i, rzecz jasna, mistrzem kłamstwa. Przede wszystkim jednak cechuje go niesłychana próżność. Wszystko bowiem bierze się z tego, że wyznawcy przestali okazywać swojemu bóstwu wystarczający szacunek i oddanie, zaniedbując hymny, ofiary i modlitwy. Trzeba im dać nauczkę. A potem zniknąć.
Miejce 2. Eugene Tooms, Squeeze/Tooms
Morderca z przydatną umiejętnością przeciskania się przez najmniejsze szczeliny, przeplatający swoje okresy morderczej aktywności trzydziestoma latami hibernacji. Tooms przypomina pozornie leniwe, niemal nieobecne zwierzę. W rzeczywistości to bardzo czujny obserwator, który się nie spieszy, wybiera sobie najlepszy moment, by zacząć polować. W ataku jest szybki i efektywny, jak na prawdziwego drapieżnika przystało. Mówi jednak wolno, z namysłem, tak jakby poruszał się na zwolnionych obrotach. To jeden z powodów, dla których jest taki niebezpieczny: wydaje się nie przedstawiać sobą najmniejszego zagrożenia.
Drugi powód to jego przewaga czasowa nad każdym, kto chciałby się z nim zmierzyć i pozbawić go wolności. On ma trzydzieści kolejnych lat zapasu. I wreszcie trzeci – nigdy nie przestanie mordować, ponieważ to jego potrzeba biologiczna. Co nie przeszkadza mu czerpać z całego mechanizmu perwersyjnej przyjemności.
Miejsce 1. Donald Pfaster, Irresistible/Orison
Samotnik, introwertyk, typ zupełnie nie zwracający na siebie uwagi. Twarz w tłumie, którą natychmiast zapominasz. Człowiek, który przedstawia ci się z nazwiska na imprezie, ale na kolejnej, gdy go spotkasz, zupełnie już tego nie pamiętasz. Przemykający się na marginesie zdarzeń. I diablo niebezpieczny. Nekrofil, morderca, w zasadzie można go nazwać „fetyszystą śmierci”. Kolekcjonuje włosy i paznokcie martwych kobiet, z czasem rozsmakowuje się w polowaniu i odgrywaniu sadystycznych rytuałów. W drugim odcinku z jego udziałem zasygnalizowano, że może być w rzeczywistości wcieleniem demona, jednak sugestia Chrisa Cartera wskazuje, iż chodzi raczej o specyficzną metaforę.
Carter zainspirował się wspomnieniami ludzi, którzy przetrwali spotkanie z sadystycznymi oprawcami i mieli problem z określeniem ich rzeczywistego wyglądu, jakby stale się zmieniał. Tym samym Pfaster w swojej zmieniającej się płynnie formie symbolizuje grozę czającą się w każdym seryjnym mordercy: niewidocznym, zwyczajnym, niedostrzegalnym, a jednak kryjącym w sobie prawdziwe zło.
Bonus: Albert Tanner, Leonard Betts
Bonus na liście, ponieważ ciekawie wyróżnia się na tle Toomsa i Incanto. Betts (urodzony jako Tanner) też jest bowiem motywowany biologicznie i, polując na tkankę nowotworową, dba o zdolności regeneracyjne swojego zbudowanego z masy rakowej organizmu. Inaczej jednak niż wyżej wymienieni, nie czerpie z tego frajdy. Betts poddaje się wprawdzie instynktowi, ale ma też bardziej ludzką twarz i gdy chce, potrafi współczuć, a jego wrodzona umiejętność identyfikowania raka jednym spojrzeniem pomogła niejednemu pacjentowi. Przed każdym atakiem jest pokorny, niemal przepraszający, że nie chce, ale musi, bo „masz coś, czego potrzebuję. Ponadto spotkanie z nim jest przełomowe w życiu agentki Scully, to on jej bowiem uświadomił, że jest chora.
Poza podium, acz godne wzmianki, są takie osobistości jak zarządzający obozem uchodźców z Haiti pułkownik Wharton (Fresh Bones), młodniejący John Barnett (Young at Heart), niesłychanie przekonujący Robert Modell (Pusher/Kitsunegari), sadystyczny Luther Lee Boggs (Beyond the Sea), człowiek-przywra (Host), zabójcza wersja Lary Croft, czyli Maitreya (First Person Shooter), lalka Chinga (Chinga) i przeobrażający swoich pracowników w zombie Greg Pincus (Folie à Deux).
A wam którzy złoczyńcy z uniwersum Z archiwum X zapadli w pamięć najmocniej?
korekta: Kornelia Farynowska
