Connect with us

Akcja partnerska

Co ciekawego w ofercie SHOWMAX? Część pierwsza przewodnika

Odkryj bogactwo oferty SHOWMAX! Od „Ucha prezesa” po niezapomniane klasyki. Przewodnik po fascynujących tytułach czeka na Ciebie.

Published

on

[the_ad id=”135301″]

Advertisement

Showmax to platforma strumieniowa lub, jak kto woli, internetowa wypożyczalnia udostępniająca video na żądanie, która od tego roku próbuje swych sił w Polsce. Medium zdobyło rozgłos za sprawą produkcji popularnego serialu satyrycznego Ucho prezesa oraz współpracy z Patrykiem Vegą i Wojciechem Smarzowskim, którzy nakręcili specjalnie dla Showmax krótkie etiudy. Prezentujemy najciekawsze naszym zdaniem pozycje w obecnej ofercie. Jeżeli was zainteresują, możecie skorzystać z darmowego okresu testowego pod tym linkiem lub pod którymś zamieszczonych bannerów.

Ale Showmax to znacznie, znacznie więcej. Platforma w swojej ofercie zawiera wiele popularnych seriali zagranicznych oraz filmów – i mam tu na myśli zarówno te pozycje, które wypłynęły w ostatnich latach, jak i absolutne klasyki. Ale co oczywiste, oferta uwzględnia także znane i cenione produkcje polskie. Przejrzeliśmy dla was ofertę Showmax i wybraliśmy z niej te tytuły, których absolutnie nie możecie przegapić.

Advertisement

Ze względu na bogactwo propozycji Showmax tekst podzielony został na dwie części. W pierwszej przybliżone zostaną najbardziej interesujące seriale zagraniczne, ale także uznane i sprawdzone serie filmowe. Będzie ona zadedykowana tym, którzy lubią obcować ze swoimi ulubionymi bohaterami nieco dłużej. Druga część z kolei wypunktowuje już najciekawsze filmy, zarówno polskie, jak i zagraniczne, znajdujące się w ofercie.

Jeśli zatem jeszcze wahasz się, czy wykupić abonament w Showmax, lub też już to zrobiłeś, ale nie bardzo wiesz, w jakim kierunku się udać, potraktuj ten tekst jako przewodnik ułatwiający poruszanie się po platformie.

Advertisement

SERIALE ZAGRANICZNE

Opowieść podręcznej (2017–)

Serial na podstawie powieści Margaret Atwood o tym samym tytule to science fiction, które przenosi nas do antyutopijnego społeczeństwa przyszłości. W nim kobiety pełnią jedynie rolę konkubin służących bogaczom do rodzenia dzieci. Ciekawy i poruszający koncept oraz solidna realizacja zaowocowały wysypem nagród – serial zdeklasował rywali na tegorocznym rozdaniu Emmy. Zainteresowani tematem mogą dla porównania odpalić pełnometrażowy film o tym samym tytule z 1990.

Rodzina Borgiów (2011–2013)

Skandale i romanse, spiski i polityka – to wszystko ukrywa się za kulisami wyboru papieża Aleksandra VI, do którego doszło w 1492 roku. Serial jest zarazem portretem jednego z najbardziej znanych i najbardziej wpływowych rodów we Włoszech tamtego czasu. W Rodrigo Borgię, kardynała wyniesionego na papieski tron, brawurowo wcielił się Jeremy Irons.

Advertisement

Mr. Robot (2015–)

Elliot prowadzi podwójny żywot. Jest korporacyjnym informatykiem, pod osłoną nocy zamieniającym się w niebezpiecznego hakera. Bohater czy publiczny wróg? Geniusz czy introwertyk z problemami psychicznymi? Niezależnie od tego, jak będziemy go postrzegać, Elliot i tak dopnie swego. Zamierza bowiem stanąć na czele rewolucji i planuje atak na międzynarodową korporację. W głównej roli młody, perspektywiczny aktor Rami Malek, który już niedługo zaprezentuje się jako Freddie Mercury w filmowej biografii artysty.

Fargo (2014–)

Jeśli lubicie specyficzny, czarny humor obecny w twórczości braci Coen, ten serial jest dla was pozycją obowiązkową. Powstał bowiem na bazie filmu z 1996 roku o tym samym tytule, za który to film bracia Coen otrzymali Oscara. Serial nie łączy się jednak z pierwowzorem fabularnie, stanowi jedynie jego stylistyczne i narracyjne rozwinięcie. Ponownie zatem niepozorny stróż prawa mierzy się ze sprawą, która burzy sielankę małego miasteczka właśnie wtedy, gdy za oknem panuje mroźna zima.

Advertisement

Jak na razie powstały trzy sezony serialu, z których każdy opowiada inną historię, łączącą komedię z kryminałem. Wśród aktorów obecnych w produkcji m.in. Martin Freeman, Billy Bob Thornton, Kirsten Dunst, Patrick Wilson i Ewan McGregor. Oczywiście w ofercie Showmaxa znajduje się także oryginał z 1996, który najlepiej jest przypomnieć sobie jeszcze przed podejściem do serialu.

4400 (2004–2007)

Interesująca pozycja dla wszystkich sympatyków fantastyki kontaktowanej. Serial przybliża losy kilkutysięcznej grupy ludzi zaginionych przed laty, którzy powracają na Ziemię w tym samym czasie. Wszystko wskazuje na to, że zostali uprowadzeni przez UFO. Powracają jednak, nie będąc już do końca sobą. W jednej z głównych ról możemy dojrzeć mało wówczas znanego Mahershala Alego, który w tym roku miał swoją chwilę triumfu dzięki wygraniu Oscara za występ w Moonlight.

Advertisement

Battlestar Galactica (2004–2009)

Jedni są wierni Star Trekowi, drudzy z kolei ślepo wpatrzeni są w Gwiezdne wojny. Są też tacy, którzy w kategorii space opery uznają wyższość serialu Battlestar Galactica. Ten po raz pierwszy ukazał się w telewizji w 1978 roku. W nowym wieku doczekał się jednak wznowienia. Zanim zdecydujecie się wejść w kosmiczny konflikt ludzi z inteligentnymi maszynami, warto najpierw zapoznać się z miniserialem o tym samym tytule, gdyż stanowi prolog do właściwych wydarzeń.

Luther (2010–2015)

Idris Elba wciela się w doświadczonego detektywa ścigającego seryjnych morderców. Sam jednak nie jest postacią czystą, wręcz pełną wewnętrznych sprzeczności, nieprzyjaznych emocji i trawiących demonów. Ale właśnie na tym bohater buduje swoją siłę i nieustępliwość. Jeśli macie ochotę na wyjątkowo klimatyczny, spowity w mroku kryminał wolny od jednoznacznych przesłań, Luther jest dla was pozycją obowiązkową.

Advertisement

The Affair (2014–)

Romans, czyli to, co stanowi stały element wszelkich komedii romantycznych lub melodramatów, tutaj stanowi punkt wyjściowy do opowiedzenia historii dwóch małżeństw. Właściwie to należałoby powiedzieć odwrotnie, nazywając The Affair serialem o dwóch małżeństwach, które stopniowo do tej historii przechodzą, właśnie za sprawą romansu. Brawurowo zagrana i rozpisana produkcja to zatem niezwykłe, wiarygodne studium rozkładu związków. Uwaga – dramat bohaterów może wywołać uczucie melancholii.

Wyspa Harpera (2009)

Jeśli lubicie slashery, to dla was pozycja idealna. Na Wyspie Harpera będziecie mieli okazję zostać nieco dłużej z bohaterami uciekającymi przed nożem seryjnego mordercy. Wraz z nimi traficie bowiem na wyspę, na której przed laty doszło do makabrycznej zbrodni. W atmosferze radości weźmiecie udział w ślubie. Gdy jeden z gości weselnych zostanie znaleziony martwy, demony przeszłości wrócą, dając do zrozumienia, że wyspa nadal nie jest bezpieczna.

Advertisement

Dr House (2004–2012)

Z jednej strony ekscentryk, mizantrop, cham, a z drugiej inteligent, wrażliwiec i niezwykle efektywny medyk. Taki jest doktor Gregory House, Sherlock Holmes wśród lekarzy, który najtrudniejsze przypadki medyczne rozwiązuje niczym zagadki kryminalne. Za każdym razem tak samo skrupulatnie, tak samo skutecznie. Jeśli jeszcze nie znacie House’a, to dobry moment do nadrobienia tej niewybaczalnej zaległości.

[the_ad id=”135301″]

Advertisement

[the_ad id=”135301″]

FILMOWE KOLEKCJE

AND THEN THERE WERE NONE, czyli telewizyjny powrót mistrzyni kryminału

Rocky

Czy znacie lepiej któregoś filmowego boksera niżeli Rocky’ego Balboę w brawurowej interpretacji Sylvestra Stallone? Patrząc pod kątem tego, jak często mieliśmy okazję do podziwiania jego starć, trudno się dziwić, że przez lata zdołaliśmy zżyć się z tym bohaterem.

Advertisement

Ponieważ do słynnej bokserskiej serii powrócił Creed (Creed: Narodziny legendy), w którym Stallone wciela się tym razem w trenera nowego talentu, warto przypomnieć sobie lata jego świetności zobrazowane w aż sześciu filmach.

filmy Woody’ego Allena

Lubię filmy Woody’ego Allena za swoją konsekwencję. Ponieważ zawsze – przy udziale błyskotliwych dialogów i zabawnych perypetii – uparcie starają się dowieść, że relacje damsko męskie nie należą do łatwych. W kolekcji sygnowanej nazwiskiem Allena, znajdującej się w ofercie Showmaxa, będziecie mieli okazję zapoznać się z dwudziestoma dwiema pozycjami z repertuaru słynnego, sympatycznego okularnika. Wśród nich najwięcej jest tych najnowszych produkcji, ale znajdą się klasyczne przykłady jego twórczości, jak niezapomniana Annie Hall.

Advertisement

Mission Impossible

Jeżeli miałbym wskazać filmowego agenta, który najciekawiej konkuruje z legendą Jamesa Bonda, to Ethan Hunt byłby moim pierwszym i chyba nawet jedynym wyborem. Seria czterech filmów traktujących o przygodach agentów od zadań niemożliwych jawi mi się jako jeden z najbardziej wyrównanych jakościowo cykli w kinie akcji.

To zaskakujące, jak wiele świeżości w nim pozostało, a nie zapominajmy, że produkcja piątej części trwa w najlepsze. Showmax daje możliwość przypomnienia sobie, że martini wstrząśnięte, nie zmieszane, to nie wszystko, na co stać szpiegowskie kino.

Advertisement

Indiana Jones

Polecę teraz niemałym komunałem, ale według mnie seria filmów o Indianie Jonesie praktycznie nie ma sobie równych w kategorii klasycznej przygody. No nie ma i basta. Zawsze dobrze jest do niej wrócić, bo bohater Harrisona Forda wraz ze swymi awanturniczymi perypetiami za każdym razem dostarcza tej samej ilości frajdy. W perspektywie powrotu Forda do swej słynnej roli w planowanej piątej części cyklu nadarza się kolejna okazja do ponownego odbycia tej przygody.

Dla spragnionych wrażeń – Showmax dla porównania umieścił także w ofercie film Kopalnie króla Salomona, który warto obejrzeć chociażby dlatego, by zrozumieć, dlaczego nie wytrzymał konkurencji z Indianą Jonesem.

Advertisement

Mumia

Bardzo lubię serię filmów o Mumii za to, w jaki sposób połączyła przygodę z horrorem. Seria trzech filmów, która wyrosła na legendzie jednego z potworów wytwórni Universal, pozostała wierna duchowi klasycznej grozy i umiejętnie wzbogaciła akcję niezwykłą przygodą, przywodzącą na myśl serię o Indianie Jonesie.

Warto sobie te filmy przypomnieć zwłaszcza w obliczu nieudanego wznowienia mającego premierę w tym roku, które rozmieniając tytuł na drobne, postawiło znak zapytania nad przyszłością budowanego uniwersum potworów. To także dobre wspomnienie aktorstwa Brendana Frasera, który później nie wrócił już do wysokobudżetowych widowisk.

Advertisement

Ojciec chrzestny

Showmax chce wam złożyć propozycję nie od odrzucenia. W obliczu tego, jak ważnymi filmami są pierwszy i drugi Ojciec chrzestny, nie tylko dla kina gangsterskiego, ale i kinematografii w ogóle, ich seans możecie uznać za pozycję obowiązkową. Trzecia część – choć ma swoje momenty – nie spotkała się już z takim uznaniem, ale warto ją obejrzeć chociażby po to, by zrozumieć, w czym tkwi jej słabość.

Piątek trzynastego

W annałach kinowego slashera zapisało się kilka wybitnych osobistości. Jedną z nich jest bez wątpienia Jason Voorhees. Poznacie go po hokejowej masce i maczecie. Powstało tak wiele filmów (dokładnie – jedenaście) kontynuujących krwawy pochód Voorheesa, że Showmax nie zdołał ich wszystkich upchnąć do swojej oferty. Sześć części, które znajdziecie na platformie, powinno wam jednak wystarczyć do tego, by solidnie się wystraszyć.

Advertisement

[Rec]

Był taki okres w historii kinowego horroru, w którym prym zaczęły wieść produkcje hiszpańskie. Stało się to m.in. za sprawą gigantycznego sukcesu serii [Rec] – horrorów będących miksem stylistyki found footage z filmem zombie. Niezwykła dynamika akcji i nieokiełznana energia bijąca z ekranu dały niezrównany efekt oddziaływania na widza. I mimo że trzecia i czwarta część wyraźnie odstają jakością od rewelacyjnej jedynki i dwójki, to z lekkim przymrużeniem oka także ogląda się je dobrze. Oglądać tylko w ciemności i z podkręconym dźwiękiem!

Piekielna gra

Dla spragnionych wrażeń kina azjatyckiego Showmax przygotował prawdziwą gratkę. A są nią trzy części słynnej Piekielnej gry – kryminału opartego na wyjątkowo ciekawym koncepcie fabularnym. Yang jest policjantem, który pod przykrywką infiltruje mafię. Ming jest kolei wychowankiem rzeczonej mafii, który pod przykrywką pracuje w policji. Który kret wpadnie jako pierwszy? Pomysł zainteresował samego Martina Scorsesego, który na kanwie pierwszej części serii nakręcił w 2006 Infiltrację – za którą, dodajmy, w końcu dostał upragnionego Oscara.

Advertisement

Szybcy i wściekli

Można się z tej serii śmiać za sprawą jej niedorzeczności, można odsądzać ją od czci i wiary za sprawą przekraczania kolejnych granic absurdu. Ale jedno trzeba jej oddać – seria praktycznie nie ma sobie równych w kategorii kina samochodowego. I pod tym względem stanowi nawet swoisty popkulturowy fenomen, gdyż każda z kolejnych części, których jest już łącznie osiem, zdołała zarówno zadowolić publikę, jak i zebrać wór pieniędzy z kinowych kas. Dajcie się zatem ponieść tej wysokooktanowej akcji.

[the_ad id=”135301″]

Advertisement

korekta: Kornelia Farynowska

Advertisement

Kulturoznawca, pasjonat kultury popularnej, w szczególności filmów, seriali, gier komputerowych i komiksów. Lubi odlatywać w nieznane, fantastyczne rejony, za sprawą fascynacji science fiction. Zawodowo jednak częściej spogląda w przeszłość, dzięki pracy jako specjalista od promocji w muzeum, badający tajemnice początków kinematografii. Jego ulubiony film to "Matrix", bo łączy dwie dziedziny bliskie jego sercu – religię i sztuki walki.

Advertisement
Kliknij, żeby skomentować

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *