Connect with us

Szybka piątka

NAJLEPSZE filmy ostatniego DWUDZIESTOLECIA

NAJLEPSZE FILMY OSTATNIEGO DWUDZIESTOLECIA to sentymentalna podróż przez kino XXI wieku, pełna emocji, humoru i niezapomnianych aktorskich kreacji.

Published

on

NAJLEPSZE filmy ostatniego DWUDZIESTOLECIA

Szybka piątka #163

Advertisement

Na dobre i na złe zakończyliśmy pierwsze dwudziestolecie XXI wieku. Z tej okazji zapraszamy do zapoznania się z najlepszymi zdaniem naszych redaktorów filmami ostatnich dwóch dekad.

Filip Pęziński

1. Najpierw strzelaj, potem zwiedzaj – w moim odczuciu najlepszy film nie tylko ostatnich 20 lat, ale też ostatnich 120. Po prostu najlepszy film, jaki widziałem w życiu. Zaczynając od równie zabawnego, co mądrego i przemyślanego scenariusza, przez prawdziwy aktorski popis całej ekipy (Colin Farrell!), aż do reżyserskiej i technicznej perfekcji (muzyka! zdjęcia!).

2. Ona – wzruszający film o miłości w każdym jej obliczu. Bolesny portret z jednej strony samotności, z drugiej ludzkich relacji. Przepięknie zrealizowany audiowizualny popis o niezwykłej plastyczności obrazu i ujmującej oprawie muzycznej. Wielki aktorski duet w postaci Joaquina Phoenixa i nigdy na ekranie się nie pokazującej Scarlett Johansson. Niezwykle inteligentna i przemyślana wizja przyszłości.

Advertisement

3. Pewnego razu… w Hollywood – wielki filmowy esej Quentina Tarantino. Niemal namacalne zekranizowanie miłości do kina i telewizji. Wciągający, zabawny, wzruszający, a w finale zupełnie oczyszczający. Piękne podsumowanie dotychczasowej kariery wielkiego amerykańskiego twórcy.

4. Tamte dni, tamte noce – niespieszna historia o dojrzewaniu, wchodzeniu w dorosłość, miłości. Ujmująca każdym słowem, gestem, obrazem. Zostaje w głowie, jakby nigdy miała jej nie opuścić. Film widziałem dwa lata temu i od tej pory mój zachwyt tylko rośnie.

Advertisement

5. Władca Pierścieni: Drużyna Pierścienia – w zestawie z dwoma sequelami stanowi być może największe widowisko w historii kina, a przy tym jako jedyna część pozbawiona jest wyraźnych wad. Drużyna Pierścienia zachwyca na każdym poziomie.

Mariusz Czernic

1. Lista (Watch List) – filipiński dramat sensacyjny ze świetną Alessandrą de Rossi w roli owdowiałej matki, która przez dawne problemy z narkotykami trafia na listę osób do likwidacji. Rząd filipiński podejmuje walkę z dilerami narkotyków – tworzy się grupa vigilantes, która za przyzwoleniem władz morduje obywateli. Wstrząsające kino – aż trudno uwierzyć, że do takich sytuacji dochodziło całkiem niedawno, w 2016 roku. W prasie czytało się o udanych akcjach przeciwko handlarzom narkotyków, ale za tymi akcjami stały często dramaty zwykłych ludzi.

Advertisement

2. Miłość obnażona (Love Exposure) – balansujący na granicy dobrego smaku, ale nigdy nie przekraczający granicy żenady film japońskiego twórcy Siona Sono. Czterogodzinne dzieło z ambicjami połączenia rozrywkowej formuły z autorskim spojrzeniem na tematykę miłosną. Zabawne, przemyślane, zawierające cytaty z popkultury, religii i filozofii. Czasem brutalne, ale momentami także wzruszające.

3. Angielska robota (The Bank Job) – heist movie w najlepszym wydaniu, inspirowany prawdziwymi wydarzeniami, zrealizowany z lekkością, ale w pewnym momencie uderzający tak mocno, że emocje sięgają zenitu. Błyskotliwy i nieprzewidywalny scenariusz, sporo interesujących postaci i popisowych ról, dla których chętnie się do filmu wraca.

Advertisement

4. 1917 – minęło sto lat od zakończenia Wielkiej Wojny i niewiele mniej od czasu pierwszych dojrzałych artystycznie filmów wojennych. Współcześnie nie jest łatwo opowiadać o konfliktach zbrojnych bez unikania klisz gatunkowych. A jednak Samowi Mendesowi udało się klasyczną opowieść o żołnierzach przedzierających się przez pole bitwy przekazać w sposób daleki od banału.

Imponuje precyzyjne rozplanowanie ujęć, nic nie pozostawiające przypadkowi, ale przy tym całym podejściu czysto technicznym nie zapomniano o bohaterach i treści przekazu (rzecz jasna antywojennej, nie propagandowej).

Advertisement

5. Obrazy bez autora – trzygodzinny niemiecki film opowiadający o 30 latach z życia malarza, jego przeprawie przez dzieciństwo w kraju rządzonym przez Hitlera, młodości ukierunkowanej na socrealizm i dorosłości w czasach podzielenia Niemiec. Na papierze nie tak ciekawe jak w istocie, gdy zyskuje piękną oprawę wizualną, doskonale korespondującą z tematyką malarstwa i awangardy.

Wyróżnienia: Artysta, Bękarty wojnyCzarna księga, Drive, Goldstone, Gran Torino, Koneser, PropozycjaRaid, The Whistleblower, To nie jest kraj dla starych ludzi, Trzy billboardy za Ebbing, Missouri, Ultimatum Bourne’a, W objęciach węża, Wolny strzelec, Zapaśnik

Advertisement

Michalina Peruga

1. Rozstanie – nikt tak jak Asghar Farhadi nie potrafi oddać zawiłości międzyludzkich relacji. Bohaterowie Rozstania, Nader (Peyman Moaadi) i Simin (Leila Hatami), decydują się na rozwód. Kobieta dusi się w konserwatywnym społeczeństwie i pragnie opuścić Iran, marząc o lepszym życiu dla nastoletniej córki, mężczyzna nie chce z kolei zostawić swojego schorowanego ojca.

Kiedy w charakterze pomocy zatrudnia Razieh (Sareh Bayat), losy dwóch rodzin splatają się nieodwracalnie. Poruszający psychologiczny dramat o współczesnym Iranie rozerwanym między tradycją a nowoczesnością, który niczym thriller trzyma w napięciu do samego końca.

Advertisement

2. Między słowami – film, który dziś, po prawie 18 latach od premiery, zdążył stać się klasykiem. On jest zgorzkniałym cynikiem, ona – zagubioną w świecie mężatką. Sofia Coppola stworzyła wzruszający film o dwójce osamotnionych ludzi, Bobie (Bill Murray) i Charlotte (Scarlett Johansson), którzy nawiązują nić porozumienia. Ich życie wypełnione jest pustką, której nic nie jest w stanie załatać, a oni sami tęsknią za bliskością drugiego człowieka. To niezwykle subtelny i rozgrywający się głównie w sferze niedopowiedzeń film o międzyludzkiej więzi.

3. 4 miesiące, 3 tygodnie i 2 dni – zwycięzca Złotej Palmy w Cannes to filmowy zapis najmroczniejszego epizodu w historii Rumunii – komunistycznej dyktatury Nicolae Ceaușescu, która w latach 70.–80. wprowadziła w kraju całkowity zakaz aborcji. Opowieść o dwóch przyjaciółkach-studentkach, z których jedna pomaga drugiej w zorganizowaniu nielegalnego zabiegu, to wstrząsająca historia, pełna autentyczności i pozbawiona efekciarstwa. Reżyser Cristian Mungiu całkowicie oddaje scenę swoim bohaterkom, tworząc film o dramacie jednostki zmuszonej do życia w nieludzkim systemie.

Advertisement

4. Tamte dni, tamte noce – film, który doskonale oddaje nie tylko atmosferę upalnego lata, ale i proces dorastania, w który wpisany są młodzieńcze fascynacje i miłości. Luca Guadagnino każdą sceną udowadnia, jak dobrze rozumie pożądanie, zakochanie i miłość. Subtelny i wrażliwy, świetnie napisany i zagrany, Tamte dni, tamte noce to najpiękniejszy film o miłości XXI wieku.

5. Uciekaj! – inteligentny i przewrotny horror, który zredefiniował gatunek, a zarazem satyra na współczesne amerykańskie społeczeństwo.

Advertisement

Wyróżnienia: Kill Bill, Kieł, Portret kobiety w ogniu, Mustang, Godziny, Spirited Away: W krainie bogów, Wielkie piękno, Służąca, Czarownica. Bajka ludowa z Nowej Anglii, Nieodwracalne, Coco, W głowie się nie mieści, Przed zachodem słońca.

Maciej Niedźwiedzki

1. Tajemnica Brokeback Mountain – romans niekonwencjonalny, ale wyrażający pojęcie miłości w sposób uniwersalny i niezwykle pojemny. Dramat psychologiczny oparty na subtelnościach, niewyrażonych intencjach, wycofaniu, skryciu i przybieraniu masek (wywołanym poczuciem wstydu i strachu). Zestaw postaw, konfliktów, nieporozumień, kłamstw i kłamstewek. Na najwyższe uznanie zasługują brawurowe, różnorodne aktorskie interpretacje, przejmująca muzyczna ilustracja i przeźroczysta, precyzyjna reżyseria Anga Lee, dająca miejsce na wybrzmienie każdej emocji, wątpliwości czy rozterce. Najlepszy film nie tylko dwóch ostatnich dekad.

Advertisement

2. The Social Network – najciekawszy scenariusz XXI wieku. Umocowany w bardzo konkretnym miejscu i czasie, ale zadający zawsze aktualne pytania o sukces: ile jest wart, z czego wynika, czym jest, jak uwzniośla, gdzie dzieli, gdzie generuje zazdrość i wywołuje napięcia. Specyficzne kino zemsty, kameralne kino konfliktów i relacja z przełomu w społecznych relacjach, esej o ludzkiej determinacji, ślepocie oraz konwenansach i regulaminach, które ustawiają naszą codzienność. Do tego nieprawdopodobna oprawa stylistyczna (muzyka, montaż, reżyseria), tak bardzo wyróżniająca The Social Network na tle współczesnego kina.

3. Wesele – farsa. Moralitet. Karykatura ludzkiej natury i zaduma nad nią. Groteska. Żart i felieton. Szeroka społeczna perspektywa i refleksja nad jednostką. Pierwszorzędna, leciutka komedia pomyłek z drugim, trzecim i czwartym dnem. Arcydzieło od Wojciecha Smarzowskiego.

Advertisement

4. Mroczny Rycerz – nie jest to kino bezbłędne przez nieszczęśliwą sekwencję na statkach w finale. Film Christophera Nolana ma w sobie jednak taki ogrom reżyserskiej werwy i aktorskiej wyrazistości, etycznej głębi (problematyka przypadkowości, moralnego relatywizmu, sprawiedliwości), trzymających na krawędzi fotela scen i zapadających w pamięć wypowiedzi, że mimo kilku swoich usterek Mroczny Rycerz zasługuje na miano tytułu legendarnego.

5. Labirynt fauna – Pomysłowa wariacja na temat Alicji w Krainie Czarów. Odzierająca ze złudzeń baśń o przerażonej księżniczce. Przypowieść o tak trudnych do rozróżnienia dobru i złu a także o jawie i śnie, które w tym samym stopniu sprowadzają na Ofelię smutek, żal i niepokój. Żadne nie zapewnia dziewczynce schronienia i bezpieczeństwa. Ponadczasowe kino o poświęceniu, ludziach i wartościach.

Advertisement

WyróżnieniaKoralina i tajemnicze drzwi, Sekrety morza, Coco, Wall-E, Toy Story 3, Rozstanie, Życie Adeli – Rozdział 1 i 2, W głowie się nie mieści, Mad Max: Na drodze gniewu

Odys Korczyński

1. Tajemnica Brokeback Mountain – jedna z lepiej opowiedzianych historii miłosnych w historii kina. Cóż za ironia dla homofobów, że bohaterami są dwaj mężczyźni, i to kowboje. Suspens budowany perfekcyjnie aż do kulminacyjnej sceny stosunku seksualnego mężczyzn, którzy nie przypuszczali, że będą znaczyć dla siebie tak wiele, z tym że jeden z nich nie będzie umiał porzucić reszty świata dla tego drugiego.

Advertisement

2. Władca Pierścieni: Drużyna Pierścienia – tylko wersja rozszerzona. Im dłużej trwa podróż na tym początkowym etapie, tym lepiej. Doskonała historia fantasy, która w formie książkowej taka nie była. Peter Jackson tchnął w Tolkiena nowe życie. Dopasował go do potrzeb widzów niezależnie od wieku. Stworzył produkt kultowy, który sprawia, że widz czuje się bezpiecznie w objęciach historii o Śródziemiu.

3. Wszystko, co kocham – zabrakło mi nieco lat do pełni doświadczenia tych czasów. Na tyle jednak je pamiętam, że film Jacka Borcucha pozwolił mi wrócić do tamtych dni i tamtych nocy, gdy kształtował się mój pogląd na świat czy muzykę. One do dzisiaj się nie zmieniły. Wciąż trwają niezmiennie jak ideały Janka. Traktuję ten film jak rodzaj manifestu, mojego osobistego, tyle że przeżytego 10 lat później.

Advertisement

4. Casino Royale – najlepszy Bond w historii, najlepszy antagonista Mads, najlepsza gra w karty na ekranie. Od akcji w konsulacie aż po wzruszającą nieudaną próbę reanimacji Vesper. Daniel Craig wszedł jak bomba atomowa w bondowski klimat. Agent 007 w jego interpretacji nie jest już papierową maszynką do efektownego zabijania.

5. Blade Runner 2049 – to, że kontynuacja Łowcy androidów znalazła się w tym zestawieniu, nie oznacza, że wybaczyłem twórcom dyletanckie podejście do muzyki. Nigdy im tego nie wybaczę, bo tym posunięciem udowodnili, że nie da się zrobić doskonałej kontynuacji filmu Ridleya Scotta. Da się za to zrobić tytuł bardzo dobry. Nie wiem, jak to świadczy o tych 20 latach XXI wieku. Może obniżyła się poprzeczka? A może stary Łowca jest tak idealny.

Advertisement

Jan Brzozowski

1. La La Land – film, na którym byłem w kinie aż trzykrotnie. Musical Chazelle’a był dla mnie jak objawienie. Przed pierwszym seansem nie miałem właściwie żadnej styczności z tym gatunkiem, patrząc na niego z góry – uważając za niedojrzały, odmóżdżający, nastawiony tylko na rozrywkę (chyba nie muszę dodawać, że nie słyszałem jeszcze wtedy o kimś takim jak Bob Fosse). La La Land otworzył mi oczy – uświadomił, że można w tej szczególnej konwencji opowiedzieć piękną, niebanalną historię, która koncentruje się nie tylko wokół szeroko pojętych spraw damsko-męskich, ale również realizacji małych i wielkich marzeń oraz akceptacji własnego losu.

Zakochałem się w cudownym aktorskim duecie, absolutnie niezwykłej muzyce Justina Hurwitza oraz pomysłowej, jednocześnie innowacyjnej i pełnymi garściami czerpiącej z historii kina inscenizacji Chazelle’a. La La Land wstrząsnął moją kiełkującą koncepcją kina, sprawiając, że zmieniłem zdanie na temat musicali o 180 stopni.

Advertisement

2. Grand Budapest Hotel – najlepszy film Wesa Andersona, a zarazem pewien punkt dojścia w jego reżyserskiej karierze. Grand Budapest Hotel jest stylistycznym arcydziełem – filmem, w którym każdy kadr jest dopracowany do perfekcji, symetryczny do granic możliwości, estetycznie satysfakcjonujący. Anderson przeszedł samego siebie, dochodząc jednocześnie do ściany.

Po zrealizowaniu Grand Budapest Hotel Amerykanin po raz drugi w karierze zwrócił się w stronę animacji, kręcąc uroczą Wyspę psów. Do filmu aktorskiego powrócił całkiem niedawno – premiera Kuriera Francuskiego z Liberty, Kansas Evening Sun, po perturbacjach związanych z koronawirusem, zapowiedziana jest na 2021 rok. Pomimo ogromnej sympatii, jaką darzę kino Andersona, mam względem jego najnowszego dzieła pewne – oby irracjonalne – obawy. Skoro formalną doskonałość osiągnął już w Grand Budapest Hotel, to czym jeszcze może nas zaskoczyć? Czy nie przesadzi, nie przekroczy pewnej granicy, sprawiając tym samym, że jego film z wysmakowanego przeistoczy się w ciężkostrawny? Przekonamy się już niedługo.

Advertisement

3. Drive – arcydzieło formalne Nicolasa Windinga Refna z Ryanem Goslingiem w jednej z najbardziej kultowych ról XXI wieku. Duńczyk już od dawna należy do grona moich ulubionych reżyserów, przede wszystkim za sprawą niezwykłego wyczucia estetycznego. Drive jest filmem, w którym Refnowi udało się osiągnąć idealny balans – opowiedzieć prostą, ale angażującą historię, naznaczoną niepowtarzalnym stylem wizualnym i fantastycznym gustem muzycznym.

I chociaż jego kolejne projekty – Tylko Bóg wybacza, Neon Demon i Too Old to Die Young – również obejrzałem z ogromną przyjemnością, to póki co właśnie Drive uznaję za najwybitniejsze osiągnięcie artystyczne twórcy Bronsona.

Advertisement

4. Mama opus magnum Xaviera Dolana; film, w którym młody Kanadyjczyk poprzez różnego rodzaju eksperymenty formalne osiągnął, jak na razie, szczyt swoich możliwości. Reżyser zamknął obraz w kwadratowym formacie 4:4, co pozwoliło mu w przekonujący sposób oddać wizualnie emocjonalną ciasnotę relacji samotnej matki i jej nadpobudliwego dziecka. Eklektyczną ścieżkę dźwiękową wypełnił zapomnianymi, wygrzebanymi z lamusa szlagierami (dość powiedzieć, że spotykają się tu Céline Dion, Eiffel 65, Lana Del Rey, Andrea Bocceli i Oasis), którym za pomocą obłędnych teledyskowych sekwencji nadał nowy, często zaskakujący kontekst.

Na szczególne wyróżnienie zasługują dwa fragmenty – te, w których ekran powoli „rozszerza się” do standardowego formatu 16:9. W ten sposób Dolan sugeruje, że przez kilka krótkich chwil jego bohaterowie byli naprawdę szczęśliwi, zapominając o trudnej codzienności i towarzyszącej jej problemach.

Advertisement

5. Nić widmo – nie tylko najlepszy film 2018 roku, ale również, pomimo naprawdę mocnej konkurencji, najlepszy film w karierze Paula Thomasa Andersona. Wszystko jest tu właściwie doskonałe, ale gdybym miał wskazać na dwa rzeczywiście najmocniejsze punkty Nici widmo, to najprawdopodobniej wybrałbym kreację Daniela Day-Lewisa i muzykę Jonny’ego Greenwooda. Brytyjski aktor twierdzi, że wybitną rolą krawca-perfekcjonisty Reynoldsa Woodcocka pożegnał się ze światem filmu i nigdy więcej nie ujrzymy go na ekranie.

Dla kina byłaby to, rzecz jasna, niepowetowana strata, choć z drugiej strony trudno wyobrazić sobie, by Day-Lewis mógł odejść w lepszym, bardziej wyrafinowanym stylu. Jeżeli Nić widmo naprawdę była jego łabędzim śpiewem, ostatnim wielkim popisem aktorskim, to nikt nie powinien czuć się rozczarowany. Co do muzyki Greenwooda – jest zarazem delikatna i inwazyjna. W niektórych scenach zdecydowanie wybija się na plan pierwszy, wchodząc w dialog z obrazem i tworząc w ten sposób niezwykły efekt audiowizualnej jedności. Z własnego doświadczenia mogę powiedzieć, że skomponowany przez gitarzystę Radiohead soundtrack świetnie sprawdza się również w oderwaniu od filmu Andersona. Można go słuchać, leżąc bezwładnie na łóżku, idąc na przystanek czy podróżując samochodem – zawsze z ogromną, nieskrywaną przyjemnością.

Advertisement

Wyróżnienia: A.I Sztuczna inteligencja, Droga do zatracenia, Synekdocha, Nowy Jork, Prestiż, Wilk z Wall Street, Zjawa, Kochankowie z księżyca. Moonrise Kingdom, Anomalisa, Czerwony żółw, Manchester by the Sea, Aż do piekła, Paterson, Dom, który zbudował Jack, The Square, Ukryte życie, Wielkie piękno, Twarze, plaże, Mandy

Maja Budka

1.Millennium Actressfilmy Satoshiego Kona wciąż pozostają najsłynniejszymi anime w historii. Choć Japończyk pozostawił po sobie jedynie cztery pełnometrażowe dzieła, każde z nich jest arcydziełem. Millennium Actress to jednak najlepszy obraz w jego dorobku. Animację ogląda się trochę jak w transie, gdyż reżyser, podobnie jak w innym swoich dziełach, finezyjnie przeplata prawdę z fikcją. Kon opowiada fascynującą i angażującą historię słynnej japońskiej aktorki, z tym że role, które niegdyś odegrała, zaczynają przenikać się z jej dramatycznym życiorysem.

Advertisement

Składa się to na fascynującą mozaikę historii japońskiego kina. Co więcej, Kon zrezygnował z opowiedzenia mrocznej, niepokojącej historii na rzecz wzruszającego dzieła o kruchości i ulotności ludzkiej pamięci. Jest to również spektakularny wizualnie film, którego dbałość o detal zachwyca. 

2. Służącadzieło totalne, absorbujące, w którym obrazy mówią więcej niż słowa. Służąca ma w sobie wszystko – błyskotliwą, zawiłą i wciągającą intrygę, mroczną aurę tajemnicy unoszącą się nad każdą sceną, imponujące aktorstwo, wkradające się ukradkiem groteskę i humor, ducha epoki, ale przede wszystkim ukryty pod płaszczykiem konwenansów erotyzm, który sprawia, że film ogląda się z wypiekami na twarzy. Zjawiskowe pod względem narracyjnym oraz wizualnym dzieło Chan-wooka Parka.  

Advertisement

3. Pani Zemsta – kolejny film Koreańczyka oraz najlepsza część jego słynnej trylogii zemsty. Krwawa vendetta przedstawiona z kobiecego punktu widzenia. Czarnowłosa kobieta z czerwonymi powiekami już zawsze będzie dla mnie symbolem bezwzględnej mścicielki. Park potrafi świetnie kierować kobiecymi bohaterkami, co stanowi największy atut filmu. W swoim filmie zawarł wszystko: bluźnierstwo, ironię, winę, karę, skrajną przemoc, katharsis, ironię, miłość, metamorfozę i płynącą z niej naukę o byciu człowiekiem. Gęsta i wciągająca intryga okraszona tym, co uwielbiam w kinie dalekowschodnim – prześmiewczym czarnym humorem. W Pani Zemście najpełniej wybrzmiewa przesłanie Parka na temat zemsty. 

4. Tamte dni, tamte nocefilm, który potrafi poruszyć moje najczulsze struny. Każdy kolejny seans okazuje się równie wciągający co poprzednie. Ogromna w tym zasługa dwóch głównych bohaterów, których upojna relacja jest pisana językiem ukradkowych spojrzeń i subtelnych gestów. Siła filmu nie tkwi jednak w fizycznej miłości bohaterów, lecz w sile narracji, intensywnie odczuwanej zmysłowości, głębi postaci. Tamte dni, tamte noce najwierniej przedstawiają piękno oraz delikatność rodzącej się miłości. Jest to zdecydowanie najpiękniejszy romans XXI wieku, jeśli nie w ogóle. 

Advertisement

5. Mandyto ten rodzaj filmu, który można oglądać na okrągło, a będzie dawał wciąż tyle samo rozrywki. Prawdopodobnie nie umieściłabym go na liście, gdyby nie fakt, że tak bardzo mnie zaskoczył. Dał mi coś, o co nie prosiłam, a czego bardzo potrzebowałam – krwawy, wystylizowany, narkotyczny film zemsty z Nicolasem Cage’em, który jest jak dwugodzinny teledysk tej jednej piosenki, którą zawsze puszcza się głośniej niż inne. Obłędne dzieło.

Dawid Konieczka

1. Władca Pierścieni: Powrót króla od lat utrzymuję, że Powrót króla to najlepsze, co mogło przytrafić się kinu fantastycznemu i mimo upływu czasu wciąż się tego trzymam. Nie wiem, czy w ramach fantasy kiedykolwiek powstanie coś lepszego. To rewelacyjne zwieńczenie wybitnej trylogii doprowadzone do perfekcji praktycznie w każdym aspekcie. Pochłaniająca bez reszty opowieść w mistrzowsko wykreowanym świecie, od której nie można się oderwać przez bite trzy godziny. Minęło już prawie 20 (!) lat od premiery trzeciej części Władcy Pierścieni, a kolejne pokolenia zachwycają się tym oszałamiającym, emocjonującym widowiskiem – i nic dziwnego.

Advertisement

2. Zakochany bez pamięci jeśli ktoś zapytałby mnie, co zaliczyłbym do największych arcydzieł science fiction, pewnie zdziwiłby się, słysząc tytuł filmu Michela Gondry’ego. Tym niemniej uważam Zakochanego bez pamięci za dzieło spełnione – w końcu jego twórcą jest jeden z najwybitniejszych scenariopisarskich umysłów w historii, czyli Charlie Kaufman.

To film pełen niesamowitej wrażliwości i emocjonalnej inteligencji, których próżno szukać gdziekolwiek indziej, a przy tym niezwykle wielowymiarowy, pomysłowy i paradoksalnie efektowny w swojej kameralności. Arcydzieło na poziomie tak warsztatowym, jak i fabularnym oraz aktorskim – Kate Winslet to od dawna klasa sama w sobie, ale Jim Carrey zanotował tu prawdopodobnie najwybitniejszy występ w swojej karierze.

Advertisement

3. Spirited Away: W krainie bogów – animacja totalna, pokaz absolutnie nieskrępowanej kreatywności wielkiego artysty, jakim jest Hayao Miyazaki. Magiczna (dosłownie i w przenośni) opowieść pełna przesympatycznych bohaterów i całej masy znaczeń oraz kulturowych symboli, których niezrozumienie i tak nie przeszkodzi w niezapomnianym seansie. A oprócz tego niezwykła, tytaniczna wręcz praca animatorów, którzy powołali do życia tak barwny, tętniący życiem, fantazyjny świat.

4. Służąca – gdyby w 2017 roku Korea Południowa wystawiła do wyścigu oscarowego Służącą, z pewnością nie musiałaby czekać na nagrodę Akademii aż do lutego 2020. Arcydzieło Chan-wooka Parka zgarniało na

Advertisement

film.org.pl - strona dla pasjonatów kina tworzona z miłości do filmu. Recenzje, artykuły, zestawienia, rankingi, felietony, biografie, newsy. Kino klasy Z, lata osiemdziesiąte, VHS, efekty specjalne, klasyki i seriale.

Advertisement
Kliknij, żeby skomentować

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *