search
REKLAMA
Ranking redakcyjny

Złote Kraby – nagrody FILM.ORG.PL za rok 2019. Najlepsze seriale, aktorzy i kategorie techniczne

REDAKCJA

5 stycznia 2020

REKLAMA

NAJLEPSZA MUZYKA

Hildur Guðnadóttir (Joker)

Zwycięstwo Hildur Guðnadóttir w kategorii muzycznej cieszy mnie o tyle, że wpisuje się doskonale w zmiany światowego kina i coraz śmielszego pojawiania się kobiet w rolach tradycyjnie i od dekad zdominowanych przez mężczyzn. Był to zresztą dla islandzkiej kompozytorki pracowity rok, skomponowała bowiem także ścieżkę dźwiękową do głośnego serialu Czarnobyl. Ale oczywiście nie jej płeć i inne dokonania są tu kluczowe. Nasza redakcja doceniła ścieżkę dźwiękową Jokera za intensywne, bezkompromisowe brzmienia, które nigdy nie chciały być jedynie bezpiecznym tłem dla filmu, ale w każdej scenie śmiało wychodziły na pierwszy plan, znakomicie korespondowały ze stanem umysłu tytułowego bohatera i podkreślały fatalistyczny ton całej produkcji. [Filip Pęziński] [RECENZJA]

2. Randy Newman (Historia małżeńska) [RECENZJA]

3. Nicholas Britell (Gdyby ulica Beale umiała mówić) [RECENZJA]

4. Michael Abels (To my) [RECENZJA]

5. Max Richter (Ad Astra) [RECENZJA]

NAJLEPSZA OPRAWA AUDIOWIZUALNA

Midsommar. W biały dzień

Jednym z fundamentów hipnotycznie wciągającego filmu Ariego Astera jest wyraziście podkreślająca psychotyczny wymiar opowieści synergia obrazów i dźwięków. Paweł Pogorzelski i Haxan Cloak idą tu ramię w ramię, tworząc dla psychologicznej metafory Astera wyjątkową przestrzeń, w której zanikają granice między jawą i omamami, a rzeczywistość otaczająca głównych bohaterów staje się w intensywny sposób wykrzywiona, równocześnie w fascynujący, jak i groźny sposób. Skąpana w letnim słońcu szwedzka wioska wygląda i brzmi tu jak mokry sen etnografa, nieustannie jednak utrzymując podskórne napięcie i groźbę, że coś za moment się wydarzy. Za sprawą genialnej realizacji Midsommar na każdym etapie przyciąga uwagę i bez reszty pochłania, pozwalając na dwie godziny stracić dystans do świata przedstawionego i zanurzyć się w historii. To właśnie kompozycja audiowizualna, stanowiąca wehikuł dla kolejnych kontekstów piętrzonych przez Astera, jest największym atutem filmu i sprawia, że zasługuje on na miano współczesnego klasyka kina, a także prawdopodobnie najlepiej zrealizowanego pod kątem oprawy filmu roku. [Tomasz Raczkowski] [RECENZJA]

2. Lighthouse [RECENZJA]

3. Ad Astra [RECENZJA]

4. Avengers: Koniec gry [RECENZJA]

5. Pewnego razu… w Hollywood [RECENZJA]

NAJLEPSZA POSTAĆ

Arthur Fleck / Joker (Joker)

Todd Phillips – scenarzysta i reżyser Jokera – bierze postać obecną w popkulturze już od ośmiu dekad, a znaną z wielkich komiksowych, animowanych i kinowych inkarnacji, by w swoim filmie selektywnie, rozważnie wybrać najbardziej pasujące do swojej wizji elementy, wzbogacić wpływami bohaterów kina Martina Scorsese oraz przepuścić przez brawurową interpretację Joaquina Phoenixa. Finalny efekt jest absolutnie oszałamiający, a Arthur Fleck to postać, która potrafi wzbudzić sympatię, obrzydzenie, przerażenie, ale przede wszystkim zrozumienie. I nie zgodzę się z obecną wśród niektórych publicystów krytyką, że psychopatyczny zabójca nie powinien budzić współczucia. Bo jeśli nie powinien, to Phillips ma rację, a my jako społeczeństwo zawiedliśmy. [Filip Pęziński] [RECENZJA]

2. Jack (Dom, który zbudował Jack) [RECENZJA]

3. Rick Dalton (Pewnego razu… w Hollywood) [RECENZJA] ex aequo

3. Cliff Booth (Pewnego razu… w Hollywood) [RECENZJA] ex aequo

5. Królowa Anna (Faworyta) [RECENZJA]

 NAJLEPSZA SCENA

Taniec na schodach (Joker)

Powiedzmy sobie to otwarcie, by nikt nie miał wątpliwości. Wszyscy nieustannie wracaliśmy na YouTubie do tej półtoraminutowej sceny i odtwarzaliśmy ją sobie w kółko. Tańczący, natchniony Joker niemal hipnotyzuje, montaż swoim rytmem perfekcyjnie współgra z utworem „Rock ‘n’ Roll (Part II)” Gary’ego Glittera, a kolejne zbliżenia, spowolnienia tempa i repetycje sprawiają, że naprawdę możemy poczuć to, co siedzi w głowie rodzącego się na naszych oczach Księcia Zbrodni. Scena tańca, długo wyczekiwana nawet w trakcie pierwszego seansu, przynosi ogromną satysfakcję, ponieważ jest tym pierwszym momentem, kiedy możemy zobaczyć postać Jokera po całkowitej transformacji. [Maciej Niedźwiedzki] [RECENZJA]

2. Finałowa potyczka z „dziećmi” Mansona (Pewnego razu… w Hollywood) [RECENZJA]

3. Występ w talk show (Joker) [RECENZJA]

4. Kłótnia w domu Charliego (Historia małżeńska) [RECENZJA]

5. Polowanie w lesie (Dom, który zbudował Jack) [RECENZJA]

REKLAMA