search
REKLAMA
Plebiscyt

NAJLEPSZE filmy o PODRÓŻACH W CZASIE. Ranking czytelników

REDAKCJA

13 września 2020

REKLAMA

9. Seksmisja (1983) (ex aequo)

Gdyby ten film powstał w Hollywood, dziś byłby prawdziwą klasyką światowego kina. Choć z dzisiejszej perspektywy może wydawać się nieco niepoprawny politycznie, znakomicie piętnuje przegięcia i absurdy wszelkich ideologii, bo przecież, gdy jedni powiedzą, że „Kopernik była kobietą”, inni w nieco odmiennych okolicznościach mogą stwierdzić, że był czarną lesbijką. A wszystko to czyni w lekkiej komediowej formie, która sprawia, że niektóre teksty z tego filmu będą powtarzać pewnie jeszcze nasze wnuki. [Gracja Grzegorczyk]

9. Powrót do przyszłości 3 (1990) (ex aequo)

Trzecią część przygód Marty’ego i doktora Browna rzeczywiście uważam za najsłabszą, a zatem zadowolony jestem, że podobnie wynika z tegoż plebiscytu, ale wciąż pozostaje ona wzorowym przedstawicielem kina przygodowego i jednym z najlepszych filmów o podróżach w czasie. Co znów szczęśliwie zostało odzwierciedlone w waszych głosach. Nie do końca przekonuje mnie stylistyka Dzikiego Zachodu, co pewnie wynika z braku wielkiego uczucia do westernów jako gatunku filmowego, a w dodatku uczynienie osią fabuły wątku miłosnego doktora uczyniło całość nieco niezręczną. Do filmu jednak bardzo chętnie wracam nawet dla samych postaci i możliwości z nimi się pożegnania. [Filip Pęziński]

8. Efekt motyla (2004)

Teoria chaosu uczy nas, że małe wydarzenia mogą mieć ogromne konsekwencje. Otwarcie filmu informuje nas, że motyl trzepoczący skrzydłami w Azji może spowodować huragan w zupełnie innej części świata. Efekt motyla stosuje tę teorię do czwórki dzieci, których wczesne życie zostało naznaczone tragedią. Kiedy jedno z nich odkrywa, że ​​może cofnąć się w czasie i dokonać zmian, próbuje ulepszyć teraźniejszość, zmieniając tym samym przeszłość. Jest to przesłanka jakże dobrze znana gatunkowi science fiction. Jedna ze słynnych opowieści odnosi się do podróżnika w czasie, który nadepnął na karalucha miliony lat temu i unicestwił tym samym całą ludzkość. Niezwykłą rzeczą, która sprawia, że ten film wyróżnia się na tle innych, jest fakt, iż z niezwykłą precyzją skupia się na losach naszych bohaterów, a dokładniej ich zmianie. I jest pewien ponury humor w sposobie, w jaki przedstawia prawdę – że można skrupulatnie planować, ale nie zawsze da się osiągnąć zakładane rezultaty. [Gracja Grzegorczyk]

7. Interstellar (2014)

Uwaga, spoilery! Przyznam, że na łopatki rozłożył mnie fragment, w którym bohaterowie Interstellar zbyt długo przebywają na planecie, gdzie czas płynie inaczej, a po powrocie na statek odkrywają, że ich towarzysz czekał na nich w samotności nie kilka minut, lecz kilkanaście lat. To przerażający i mocno poruszający wyobraźnię koncept, przedstawiony przez Nolana z odpowiednią dozą dramatyzmu, podobnie zresztą jak słynna scena, w której Cooper ogląda wiadomość od swojej dużo starszej córki. [Łukasz Budnik]

6. Na skraju jutra (2014)

Na skraju jutra to kapitalna rozrywka niesiona charyzmą Toma Cruise’a i Emily Blunt, a jednocześnie porywająca zabawa konceptem znanym już choćby z Dnia świstaka. Pierwotny tytuł filmu to Live. Die. Repeat, który świetnie podsumowuje przewodni wątek widowiska Douga Limana. To kolejna produkcja na liście, która mocno działa na wyobraźnię – wizja, że śmierć powoduje swoisty „restart” i trzeba nauczyć się, jak postępować, aby do niej nie doprowadzić, jest równie fascynująca, co straszna. [Łukasz Budnik]

5. Powrót do przyszłości 2 (1989)

Środkowa część wspaniałej i niezapomnianej trylogii Roberta Zemeckisa to jednocześnie ta część, która najmocniej korzysta z motywu podróżowania w czasie, czyniąc go nie tylko pretekstem do szalonej przygody, ale również silnikiem napędowym całej historii. To tutaj Marty niemal skacze pomiędzy kolejnymi epokami i liniami czasowymi, przynosząc widzowi wiele frajdy i niezapomnianych wizji. Kultowy już obraz przyszłości i fenomenalne wykorzystanie fabuły pierwszego filmu. Kino absolutnie wyjątkowe, mimo kilku potknięć i słabo starzejących się elementów. [Filip Pęziński]

4. Terminator (1984)

26 październik 1984 roku to pamiętna data, kiedy to pierwszy Terminator trafił do ponad tysiąca kin i szybko okazało się, że widzowie oraz krytycy pokochali dzieło Jamesa Camerona. Bez dwóch zdań klasyk Camerona zasłużył na miejsce wśród najbardziej przełomowych filmów science fiction. Takiego też zdania byli ówcześni krytycy, dla których najważniejszym punktem był Arnold Schwarzenegger w roli zabójczego cyborga. Mamy też do czynienia z zabójczą kombinacją, jaką jest lekko schizoidalny styl w połączeniu z humorem. Pozwala to na znalezienie balansu wtedy, gdy fabuła science fiction staje się zbyt powolna lub dialogi okazują się zbyt szalone. Dorzućmy do tego motyw podróży w czasie, który wywraca do góry nogami wszystko, co na ten temat wiedzieliśmy do tej pory, a otrzymamy produkcję, która nie tylko przetrwała próbę czasu, ale co ważniejsze – na stałe wpisała się w historię kinematografii. [Gracja Grzegorczyk]

REKLAMA