Najbardziej KONTROWERSYJNE filmy wszech czasów. Ranking czytelników

3. Mechaniczna pomarańcza (1971)
Pracując nad adaptacją Mechanicznej pomarańczy Anthony’ego Burgessa, Stanley Kubrick podjął szalenie odważną i brzemienną w skutkach decyzję – postanowił zrezygnować z przeniesienia na ekran ostatniego rozdziału powieści, diametralnie zmieniając w ten sposób wymowę filmu. Znakomity reżyser naraził się tym samym nie tylko na gniew pisarza (zapowiadający niejako gigantyczny konflikt ze Stephenem Kingiem podczas realizacji Lśnienia), ale również opinii publicznej, która błyskawicznie zaatakowała dzieło Kubricka za afirmowanie przemocy i podżeganie do niej. W związku ze zmasowanymi atakami twórca Ścieżek chwały podjął kolejną istotną, tym razem bezprecedensową decyzję – na jego prośbę wycofano Mechaniczną pomarańczę z dystrybucji na terenie Wielkiej Brytanii. Koronny przykład na to, jak poważnie zaszkodzić może filmowi jego płytkie, krótkowzroczne odczytanie. [Jan Brzozowski]
2. Srpski film (2010)
W historii kina wielu twórców było przekonanych, że swoimi wiekopomnymi dziełami złamią wszelkie obowiązujące dotąd zasady, że pokażą publiczności tzw. nową moralność, która zmieni jeśli nie cały świat, to przynajmniej część odbiorców. Nic bardziej mylnego. Wszystkie te próby filmowego nawoływania, że zasady umarły, podobne do demonstracji Nietzscheańskiego latarnika, który obwieszczał śmierć Boga, to mrzonka. Prawdziwym złamaniem reguł, zniszczeniem moralności jest gwałt pokazany przez Srdjana Spasojevića w jedyny taki w historii całego kina, przejmujący sposób. Srpski film jest kategorycznie prawdziwy, boleśnie realistyczny i dlatego nie można od niego uciec w żadne fikcyjne wytłumaczenie. [Odys Korczyński]
1. Salo, czyli 120 dni Sodomy (1975)
Ostatnie dzieło Piera Paola Pasoliniego, uznawane przez wielu za najbardziej odrażający film w historii kina. Co znamienne, Salo kręcone było w wielkiej tajemnicy przed opinią publiczną. Pasolini nie wpuszczał na plan dziennikarzy, okres zdjęciowy ograniczając do 37 dni i praktycznie jednej lokacji (Villa Riesenfeld w Pontemerlano). Pomimo nadzwyczajnych środków ostrożności kontrowersje dopadły artystę jeszcze przed premierą filmu. Najpierw wykradziono i zażądano okupu za część negatywów, których ostatecznie nie udało się odzyskać (zaginione sceny nakręcono raz jeszcze, używając jednak innych punktów widzenia). Później zaś, na trzy tygodnie przed pierwszym publicznym pokazem Salo, brutalnie zamordowano samego Pasoliniego. Reżyser został kilkukrotnie stratowany własnym samochodem, miał zgniecioną klatkę piersiową, połamane lub obcięte palce, a także częściowo spaloną skórę, gdyż jego ciało, już po śmierci, zostało polane benzyną, podpalone i pozostawione na plaży w Ostii. Okropna, niewyjaśniona w gruncie rzeczy zbrodnia (według oficjalnej wersji morderstwa dokonał, działając w pojedynkę, Giuseppe Pelosi – siedemnastolatek towarzyszący Pasoliniemu w charakterze męskiej prostytutki; po latach mężczyzna przyznał, że jego zeznania były fałszywe, złożone pod groźbą śmierci bliskich członków rodziny) sprawiła, że Salo obrosło legendą oraz kolejną dawką kontrowersji. Dystrybucja filmu, jak nietrudno się domyślić, była znacznie ograniczona. Jak wspomina w Kiniepassana Tomasz Raczek: „Właściwie jedynym krajem na świecie, gdzie zdecydowano się pokazać publicznie pełną, nieocenzurowaną wersję Salo, jest Japonia. Wszędzie indziej, nawet na specjalnych pokazach opatrzonych specjalnym komentarzem, wyświetlano wersje pozbawione trzech lub sześciu minut z najbardziej bulwersujących scen”. Godny, być może jedyny właściwy, zwycięzca plebiscytu na najbardziej kontrowersyjny film w historii kina. [Jan Brzozowski]