Connect with us

News

MOVIE GEAR SOLID – filmowa adaptacja kultowej serii gier

MOVIE GEAR SOLID to filmowa adaptacja kultowej serii gier, w której szpiegowskie intrygi zderzają się z mechatronicznymi zagrożeniami.

Published

on

MOVIE GEAR SOLID - filmowa adaptacja kultowej serii gier

Plotki i domysły na temat filmu opartego na bestsellerowej Metal Gear Solid pojawiają się w zasadzie od kilkunastu lat. Do niedawna miłośnicy cyklu mogli tylko spekulować i snuć co odważniejsze fantazje na internetowych forach. Już w 2006 ojciec serii, Hideo Kojima, ogłosił, że film wszedł w fazę preprodukcji, a dopiero osiem lat później produkcja dostała reżysera – Jordana Vogta-Robertsa, twórcę raczej entuzjastycznie przyjętego Kong: Wyspa Czaszki.

Advertisement

Graczom nie trzeba przedstawiać tytułu i jego historii, ale dla osób niezaznajomionych z tematem przyda się kilka słów wyjaśnienia. Metal Gear Solid to cykl gier szpiegowskich rozgrywających się w świecie XXI wieku (chociaż historia ma wiele retrospekcji i sięga nawet do lat 70.), gdzie największym zagrożeniem jest obecność broni nuklearnej w postaci olbrzymich mechów wyposażonych w ładunki zdolne zniszczyć na odległość całe państwa. Rozgrywka o losy świata toczy się między terrorystycznymi organizacjami a tajnymi wojskowymi oddziałami. Sieć powiązań bohaterów po obu stronach barykady jest niesamowicie skomplikowana – mamy tu przyrodnich braci, klony, ojców i synów, dawnych przyjaciół i partnerów, a obecnie śmiertelnych wrogów.

Oprócz ludzi, do akcji wkraczają cyborgi walczące samurajskimi mieczami a nawet wampiry. Fantazja w kreowaniu niesamowitych postaci i ich życiorysów nigdy nie opuszczała twórców z Konami, firmy odpowiedzialnej za serię. Materiał na telenowelę!

Advertisement

Na cykl składa się kilkanaście tytułów, a najstarszy sięga 1987 roku. Wszystkie tytuły łączy cecha wspólna: filmowość. Kojima nigdy nie krył swoich inspiracji, a wręcz fetyszystycznie składał hołd swoim ulubionym produkcjom. I tak protagonista serii, Solid Snake, otrzymał imię po bohaterze Ucieczki z Nowego Jorku Johna Carpentera. Akcja i fabuła niejednokrotnie nawiązuje do przygód Jamesa Bonda. Design i mechanika robotów, mechów, broni i scenografii czerpią całymi garściami z klasycznych produkcji anime, jak chociażby Akira. Widać też wpływy Mad Maxa, Matrixa i wielu innych tytułów. Jakby tego wszystkiego było jeszcze mało, wszystkie gry z serii okraszone są bardzo specyficznym humorem, rodem z Różowej Pantery… Nie dziwi zatem, że w końcu zdecydowano się przenieść to wszystko na szeroki ekran. Dziwi jedynie, że tak późno.

Kilka słów o samej produkcji: oprócz nazwiska reżysera, nie wiadomo praktycznie nic. Jednak wypowiedź filmowca z ostatnich dni pozwala na nieco spekulacji. Vogt-Roberts przyznał, że film nie będzie adaptacją żadnej konkretnej odsłony cyklu, ale jednocześnie nie będzie też remakiem. Scenariusz ma spleść ze sobą kilka znanych wątków i złączyć je oryginalnym i nowatorskim twistem. To wszystko, co wyszło od reżysera, teorie można więc mnożyć, tym bardziej, że historia przedstawiona w grach ma co najmniej kilkadziesiąt wątków. Można więc prognozować, że w przypadku komercyjnego sukcesu, na jednej części się nie skończy – w dobie filmowych uniwersów każda platforma (zwłaszcza tak bogata w treści!) może być podstawą do serii kilkunastu różnych tytułów.

Advertisement

Film nie ma na razie daty premiery, nieznani są również odtwórcy głównych ról. Pozostaje nam czekać na więcej informacji.

Advertisement
Advertisement
Kliknij, żeby skomentować

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *