Publicystyka filmowa
WESOŁE JEST ŻYCIE STARUSZKA. Seniorzy na ekranie
WESOŁE JEST ŻYCIE STARUSZKA to filmowe odkrycie, które pokazuje, że starość może być pełna radości i przygód w każdej chwili.
Boicie się starości? Przerażają was obrazy zapomnienia i bólu, które pojawiają się w filmach Michaela Hanekego (Miłość, Happy End)? Obawiacie się, że na starość nie czeka was nic dobrego, tylko skołatane serce i zagubiona pamięć (jak w Nebrasce)? Nic bardziej mylnego! Kabaret Starszych Panów śpiewał o radosnej stronie życia, a ich piosenka „Wesołe jest życie staruszka” na zawsze zagościła w świadomości polskich odbiorców.
Starsi bohaterowie coraz częściej pojawiają się w kinie głównego nurtu. W filmach lekkich i przyjemnych odkrywają uroki jesieni życia, wyruszając w podróże dookoła świata czy z radością eksplorując dziedziny, na które wcześniej – zagonieni w pracy i z rodziną – nie mieli czasu. Na czoło pogodnych produkcji o starzeniu się wychodzą Brytyjczycy, ale to amerykański serial Grace i Frankie zainspirował mnie do filmowych poszukiwań. Dzieje się coraz ciekawiej – nie bez wad, ale z dużą dozą radości i dystansu do starczych przypadłości.
Do zakochania jeden krok (2017), reż. Richard Loncraine
Brytyjska produkcja z doborową obsadą aktorów, którzy niegdyś błyszczeli na angielskim firmamencie. Imelda Staunton, Celia Imrie i Timothy Spall wcielają się w bohaterów, którzy wiele już mają za sobą. Los nie zawsze był dla nich łaskawy. A miłość, która miała im towarzyszyć do śmierci, dawno zniknęła. Pochodzący z różnych środowisk, nagle znajdują się na rozdrożu dróg i wspólnie uczą się chwytać każdą okazję, by wciąż czerpać z życia pełnymi garściami.
Richard Loncraine tworzy komedię romantyczną dla seniorów, pełną ciepła i niebanalnego humoru. A nieco zgorzkniali bohaterowie odnajdują radość w tańcu i w sobie nawzajem!
Kwartet (2012), reż. Dustin Hoffman
Dustin Hoffman, amerykański aktor, reżyseruje swój debiut w Wielkiej Brytanii. Opowiada o swoich rówieśnikach, osobach po siedemdziesiątce, pokazując, że życie nie kończy się po przejściu na emeryturę. W domu dla emerytowanych muzyków czas płynie spokojnie, ale nie obywa się bez wrażeń. Rozpoczynają się przygotowania do koncertu, który ma zasilić konto instytucji. Trwają próby, zewsząd dobywa się muzyka. Na scenie mają spotkać się ekscentryczna diva, jej pierwszy mąż, lubieżny Wilfred i roztrzepana Cissy. To pretekst do licznych tarć i zawirowań.
Kwartet to pogodna opowieść o ekscentrycznym domu starości, gdzie wszyscy mają szansę realizować swoje pasje i odganiać ponure myśli o przemijaniu.
Hotel Marigold (2011), reż. John Madden
Hotel Marigold to flagowy film radosnej starości. Grupa emerytowanych Anglików wyrusza w podróż do ekskluzywnego hotelu w Indiach. Nie spodziewają się, że beztroski wypad na zawsze odmieni ich życie, a piękny obraz przedstawiony w broszurce biura podróży dość mocno będzie odbiegał od realiów. Plejada brytyjskich aktorów – Judi Dench, Bill Nighy, Penelope Wilton, Celia Imrie, Tom Wilkinson i Maggie Smith – bierze sprawy w swoje ręce i postanawia odbudować to, co dawno zniszczało.
John Madden opowiada o przyjaźni, miłości i pasji, które mogą się obudzić w człowieku niezależnie od wieku.
Dziewczyny z kalendarza (2003), reż. Nigel Cole
Klasyczny brytyjski dramat obyczajowy, wobec którego nie można przejść obojętnie. Dziewczyny z kalendarza mają w sobie pokaźną dawkę pozytywnych emocji, inteligentny i ciepły humor oraz melancholię, która dodaje całości niezapomnianego uroku. Film jest admiracją ludzkiego ciała i pochwałą przekraczania własnych granic. Nigel Cole opowiada o Chris i Annie, które mieszkają w małym miasteczku w Yorkshire.
Jedna z nich występuje z inicjatywą, by koło Women’s Institute przygotowało kalendarz na rok 2000. Akcja charytatywna ma wesprzeć miejscowy szpital. Cel jest szczytny, a pomysł niezwykle kreatywny: gospodynie mają pozować całkowicie nago! Niecodzienne rozwiązanie wzbudza zainteresowanie mediów, a kobiety wyruszają na międzynarodowe tournée.
Piąta pora roku (2012), reż. Jerzy Domaradzki
Jerzy Domaradzki przedstawia Mariana Dziędziela w roli amanta! Aktor wraz z Ewą Wiśniewską tworzą postaci różne od siebie, które wbrew pozorom potrafią znaleźć wspólny język. Piąta pora roku, ubrana w konwencję kina drogi, opowiada o tym, że nigdy nie jest za późno na porywy serca i chwile wzruszeń. Witek i Barbara wyruszają nad morze, gdzie kobieta ma rozsypać prochy swego zmarłego męża. W trakcie podróży czekają ich zaskakujące odkrycia i przyjaźń, której nigdy się nie spodziewali. Ten film jest pełen ciepła i dostojnej elegancji, która otula zmysły.
Praktykant (2015), reż. Nancy Meyers
Kiedy patrzę na Roberta De Niro w filmie Nancy Meyers, mam ochotę go przytulić. Wydaje się wymarzonym dziadkiem, pełnym wrażliwości, serdeczności i chęci odkrywania świata od nowa. Praktykant jest podróżą do przeszłości, która coraz rzadziej znajduje dla siebie miejsce w teraźniejszości. To tęskne przypomnienie o elegancji, szarmanckim zachowaniu i prostych zasadach savoir-vivre’u.
Aktor wciela się w postać Bena – wdowca, który ma dość przebywania na emeryturze. Zatrudnia się jako praktykant w młodej firmie internetowej. Zmienia się nie tyle jego życie, ile sposób patrzenia na rzeczywistość przez jego młodych współpracowników. Meyers pokazuje, że seniorzy nie powinni być spychani na margines, a otoczeni uwagą. Cierpliwość i serdeczność owocują przekazywaniem mądrości gromadzonej przez lata różnych doświadczeń. Ciepła i wzruszająca opowieść o międzypokoleniowej przyjaźni.
Gloria (2013), reż. Sebastián Lelio
Wieczorne dancingi stają się odskocznią od samotnego życia, kiedy praca nie daje już satysfakcji, a dorosłe dzieci nie chcą dzielić się swoimi problemami i sprawami. Gloria, która jest kilkanaście lat po rozwodzie, chce od życia czegoś więcej, sięga wzrokiem gdzieś za horyzont, będąc pełną optymizmu i sił do nieustannego próbowania rozpoczęcia czegoś od nowa.
Wszystko się zmienia, kiedy na parkiecie poznaje Rodolfo – dżentelmen z klasą sprawia, że Gloria nabiera ochoty na płomienny romans. Pozornie prosta historia staje się niesamowitą opowieścią o walce o siebie, swoją radość i niezależność. Sebastián Lelio perfekcyjnie uchwycił niuanse kobiecej duszy, sensualności i potrzeby bliskości. Paulina García tworzy postać, która pokazuje, że życie to nie tylko pasmo rozczarowań, ale zapierające dech w piersiach momenty, które pozostaną z nią na zawsze.
***
Macie swoje ulubione filmy o pogodnej starości? Dajcie znać w komentarzach!
