Publicystyka filmowa
ŚWIĄTECZNA RAMÓWKA. Telewizyjne święta przed małym ekranem, czyli co oglądać
ŚWIĄTECZNA RAMÓWKA to przewodnik po telewizyjnych hitach, które umilą świąteczny czas z rodziną i przyjaciółmi. Odkryj, co warto oglądać!
Święta to ten magiczny okres zapachów, smaków, odwiedzin i prezentów… oczywiście pomijając wszelkie swojskie specyfiki i przekształcenia tradycji niepasujące do obrazka z reklam czy sklepowych witryn. Jednak na pewno święta to przede wszystkim czas spędzany z rodziną. Nawet jeśli oznacza to wspólne oglądanie telewizji.
Pozostawiam na marginesie ocenę tego zjawiska, ale bądźmy szczerzy: nawet jeśli prywatnie nie mamy dostępu do telewizji, w święta często odwiedzamy tych, którzy wiadomości o świecie czerpią z serwisów informacyjnych, na kolejne odcinki seriali czekają tydzień i śledzą wieczorne hity na przemian z meczami czy kabaretami. Być może chociaż na kilka godzin stajemy się (z powrotem?) elementem tego telewizyjnego świata, i warto wiedzieć, co z czym jeść. Zwłaszcza że święta to szalony czas dobrobytu oraz powtórek.
Podobno kto ma pilot od telewizora, ten ma władzę. Więc jak ogarnąć to wszystko?
Proponuję wam subiektywny przegląd świątecznej ramówki – inspirowana rodzinnym doświadczeniem zbieranym przez lata, przeszperałam tabelki w poszukiwaniu co ciekawszych tytułów.
Oczywiście właściciele setek i tysięcy kanałów będą mogli przebierać w propozycjach, ale pozostańmy przy pakiecie podstawowym.
24.12 (niedziela, Wigilia)
Poranek – do godziny 12
Szczerze mówiąc, układający poranną ramówkę chyba nie za bardzo czują ducha świąt i zakładają, że wszyscy wówczas jeszcze krzątają się po kuchni (żeby nie powiedzieć, że stoją przy garach, panikując, że wszystko jeszcze nie jest zrobione).
Godne polecenia filmy chyba najlepiej obrazują świąteczną atmosferę w tym kraju, bo wybierać można między animacją Artur ratuje Gwiazdkę (Polsat, godz. 10.50) – skądinąd bardzo piękną bajkę uczącą, czym są święta i o co chodzi w dawaniu prezentów – a Gwiezdnymi wojnami III: Zemstą Sithów (TVN, godz. 12.05), być może na fali tego, że w kinach niepodważalnym okołogwiazdkowym hitem jest najnowsza część, Ostatni Jedi. Cóż, o poranku naprawdę przed telewizorem usadza się najmłodszych bądź geeków (i to zapewne płci męskiej)? Wszystkim innym polecamy zajrzeć na platformy internetowe i odpuścić telewizyjny surfing.
Tzw. pora obiadowa – godziny 14–17
W Polsce najwyraźniej bardzo długo się je obiady, patrząc na filmowy układ. Rozstrzał tematyczny jest niezwykle kuszący… nie, to taki żart. Pora obiadowa sprzyja powtórkom i klasykom z drugiego rzędu, czyli mamy na przykład siódmą część przygód wielkiego bernardyna, czyli świąteczną część o Beethovenie (TVN7, godz. 15.10), zaraz potem W krzywym zwierciadle, również w gwiazdkowej odsłonie (TVN7, godz.
16.55). Konkurować może z tym tylko opowieść o miłości przekraczającej życie i śmierć, czyli bardzo młoda Demi Moore z równie młodym Patrickiem Swayze w Uwierz w ducha (TVP2, godz. 16.15) bądź inna klasyka animacji, czyli przypowieść o najbardziej skąpym człowieku świata, którego zmieniają wigilijne duchy: Opowieść wigilijna (Puls, godz. 16.40). Poza tym – zaczyna się koncertowanie i kolędowanie.
Telewizyjny prime time – godziny 19–21
Ewidentnie Wigilia to walka o widza i chociaż faworyt jest jeden – Kevin sam w Nowym Jorku (Polsat, godz. 20) – to w szranki staje cała plejada romantycznych hitów: PS Kocham Cię (TVP2, godz. 20) i Holiday (Puls, godz. 20). Swojego sposobu na inny koloryt wieczoru szuka TVN, oferując Alicję w Krainie Czarów (godz. 21), by chyba zrobiło się nam bardziej baśniowo, albo TVN7, pokazując rasowe kino akcji: Godziny szczytu (godz.
20). Dla złaknionych „sztuki wyższej” pozostaje musicalowy Oliver na TVP Kultura (godz. 20).
Dla nocnych marków – od godziny 23
W badaniach telewizyjnych to jest chyba najciekawszy czas, bo wtedy dzieje się wszystko i programmerów chyba nikt już nie pilnuje. Czekającym na Pasterkę Polsat oferuje Święta last minute (godz. 22.45), czyli czy warto próbować wymigać się od świętowania? – i jestem prawie pewna, iż ten duet z Kevinem… sprawdza się od lat, więc warto przeskoczyć dalej.
Początek nocy to zdecydowanie czas komediowy i tu należy wybierać między przesympatycznym 6 dni, 7 nocy (TVN7, godz. 23.15) z Harrisonem Fordem jako rozbitkiem, a Lepiej być nie może (TV4, godz. 23.15), czyli poradnikiem pozytywnego myślenia w gwiazdorskiej obsadzie. Złaknionych klasyki zadowoli TVP2 z Siedmioma wspaniałymi (godz. 2.05).
25.12 (poniedziałek, Boże Narodzenie)
Poranek – do godziny 12
Wycieczka do krainy wspomnień i to w iście rodzinnym stylu. Na początek kolejna wariacja psich przygód w filmie Beethoven na tropie skarbu (TVP2, godz. 9.50). Poza tym rodzinne zmagania ze świętami – Milion na gwiazdkę (Puls, godz. 10.15) – albo historie o trudach bycia Mikołajem w filmach Święty Mikołaj z 34.
Ulicy
Tzw. pora obiadowa – godziny 14–17
Jeżeli dotychczas czuliście się rozczarowani, to najwyższa pora porzucić mały ekran. W porze obiadowej obejrzycie dokładnie to, czego nie zdążyliście wczoraj wieczorem, rok temu, dwa lata temu, albo jeszcze wcześniej. Repertuar bliźniaczo identyczny, czyli Święta last minute (Polsat, godz. 13.55), PS Kocham Cię (TVP2, godz. 15.30) i Kevin sam w Nowym Jorku (Polsat, godz. 16.
10), a wyjątkowo późno Holiday (Puls, godz. 17.35). Malucha zadowolić możecie tylko dzięki Happy Feet: Tupotowi małych stóp (TVN7, godz. 15.30), natomiast do tych, którzy chcieliby nadrobić trochę klasyki, puszczam porozumiewawcze oko: Trędowata (Polonia, godz. 15.10) czy dwuczęściowy Lawrence z Arabii (TVP Kultura, od godz. 14.20)?
Telewizyjny prime time – godziny 19–21
Niestworzone rzeczy tylko dla odważnych. Wieczorne seanse to prawdziwy koktajl stylistyczny i tematyczny. Włączając telewizor o godzinie 20, uważajcie, by nie wybuchł – Listy do M. (TVN), 6 dni, 7 nocy (TVN7 i patrz dzień poprzedni), Wybuchowa para (Puls) oraz pasmo specjalnych, świątecznych animacji na Polsacie, czyli Shrek, Madagaskar i Epoka lodowcowa. Idzie oszaleć, chociaż prawdziwe wariactwo to już tylko TVP2 i Wkręceni 2 (oglądacie na własną odpowiedzialność!).
Dla nocnych marków – od godziny 23 (którzy chyba nie odespali, bo wyjątkowo godzinę wcześniej)
Spragnionym niewybrednej rozrywki z uroczo pajacującym Ashtonem Kutcherem na pomoc spieszy TVP2 z Pan i Pani Kiler (godz.
21.55), natomiast tym, którzy nie boją się wypuścić na głębokie wody nieprzewidywalnych propozycji, pozostaje Diana (TVN7, godz. 22.10 – zgadnijcie, o której księżnej) albo Błękitna fala (TVN, godz. 22.35). Być może Houellebecq miał rację i jedyną słuszną metodą jest dożyć do rana – a po złożeniu z tego tytułu wyjdzie wam naprawdę dobra i godna uwagi propozycja od TVP Kultura (godz. 23.25).
26.12 (wtorek, drugi dzień świąt)
Poranek – do godziny 12
Naprawdę warto rano zwlec się z łóżka i zafundować sobie lekko przedłużone śniadanie. Tym, którzy wciąż czują się na świątecznym rauszu, TVP Kultura poleca Pana Tadeusza (godz. 8.45). A na poważnie: to będzie niezwykły poranek, bo trudno się zdecydować. TVN zaprasza na 102 dalmatyńczyki (godz. 9.25), natomiast Polsat powraca ze świątecznym pasmem znanych animacji, od godziny 9.
35: Kung Fu Panda, Smerfy, Madagaskar, Epoka lodowcowa. Cała reszta to lawirowanie między mniej lub bardziej poważnymi rozrywkami – przeskakując między kanałami, traficie na Flinstonów (Puls, godz. 10.50), Alicję w Krainie Czarów (TVN, godz. 11.45), Lassie (TVN7, godz. 11.55) czy pierwszą część przygód Paddingtona (Polsat, godz. 12.55).
Tzw. pora obiadowa – godziny 14–17
W popołudniowym czasie chyba najlepiej odczujecie, że to koniec wolnego, bo programmerzy wprost zapraszają przed telewizor, co by się wysiedzieć i odpowiednio dużo nic-nie-robić na końcówce świąt. Telewizja powoli wychodzi ze świątecznej atmosfery – no, może poza Elfem (TVN7, godz. 15.55) – natomiast nadal pozostając w klimacie niezobowiązujących komedii typu Pani Doubtfire (Polsat, godz. 14.15) z niezapomnianą rolą Robina Williamsa czy Ślubne wojny (TVP2, godz. 16.15). Wśród znanych i lubianych hitów będą Zaplątani (TVN, godz. 14) oraz Piraci z Karaibów: na nieznanych wodach (TVN, godz. 16.20). Natomiast ci, którzy chcą odzyskać trochę wiary w telewizję, powinni przełączyć się na TV4, gdzie poleci Za wszelką cenę (godz. 16.25).
Telewizyjny prime time – godziny 19–21
Emocje, emocje, emocje! Studząc trochę własny zapał, wieczorny seans to ponownie wyprawa w przeszłość. Niektóre klasyki być może odrobinę się już zgrały (Asterix i Obelix: Misja Kleopatra, TVP2, godz. 20), inne bazują na niekończącym się sentymencie do komedii romantycznych (Cztery wesela i pogrzeb, TVP Kultura, godz. 20.20) albo do porządnego mordobicia na ekranie (Szklana pułapka 4.0., Polsat, godz. 20.10 / Mission Impossible, TVN7, godz. 20). Ze schematu wyłamuje się jedynie Kraina jutra (TVN, godz. 20), będąc najnowszą, ale niestety nie najlepszą propozycją z George’em Clooneyem.
Dla nocnych marków – od godziny 23
Te prawdziwsze emocje gwarantują raczej mocno wieczorne seanse i lubiącym szybkie dzianie się na ekranie mogę polecić Eksplozję (TVN7, godz.
22.20) bądź Władców ognia (TVN, godz. 22.45). W niezobowiązującym klimacie komedii pozostaje natomiast Polsat z odwiecznym pytaniem Czy leci z nami pilot? (godz. 22.55), natomiast TVP1 głęboko spogląda (nam) w Wielkie oczy (godz. 22.10). Order uśmiechu za wyjątkowe poczucie humoru wędruje do stacji Puls za nocny seans Dnia świra (godz. 23.45), bo czy można sobie wyobrazić lepszą puentę?
Nie dajcie się zwariować, bawcie się dobrze i miejcie cierpliwość do reklam!
korekta: Kornelia Farynowska


