search
REKLAMA
News

Disney wstrzymuje remake filmu „Zaplątani”. To koniec aktorskich wersji animowanych hitów?

Decyzja Disneya ma być podyktowana klapą finansową „Królewny Śnieżki”.

Natalia Hluzow

4 kwietnia 2025

REKLAMA

Disney wstrzymuje prace nad aktorską wersją swojej kolejnej słynnej animacji. Remake filmu Zaplątani, do którego scenariusz napisała Jennifer Kaytin Robinson (Thor: Love and Thunder), i który miał reżyserować Michael Gracey (Król rozrywki) nie trafi na razie do produkcji.

Jak podaje „The Hollywood Reporter”, Roszpunka póki co nie doczeka się wersji live-action. Porażka finansowa (i nie tylko) Królewny Śnieżki, która kosztowała 270 mln, a zarobiła na świecie niewiele ponad 200 mln, miała skłonić włodarzy Imperium Myszki Miki do refleksji, że formuła aktorskich wersji legendarnych animacji zaczęła się wyczerpywać.

królewna śnieżka

Choć Królewna Śnieżka, przez wzgląd na liczne kontrowersje, które doprowadziły nawet do odwołania uroczystej premiery, to wyjątkowy przypadek, film Marca Webba nie jest jedynym przykładem złej passy aktorskich filmów Disneya. Pierwsze próby odświeżania słynnych animacji w wersji live-action, takie jak Piękna i Bestia, Aladyn czy Król Lew, okazały się sukcesem. Jednak Dumbo, Czarownica 2, Cruella czy Mała syrenka nie spełniły oczekiwań. Jak sugeruje popularny portal, Disney postanowił przyjrzeć się tej sprawie i na razie nie kierować do produkcji kolejnych aktorskich remake’ów.

W ciągu najbliższych dwóch lat do kin ma trafić jeszcze nowy Lilo i Stitch oraz aktorska wersja Vaiany. Pierwszy z nich zadebiutuje już 23 maja 2025. Premiera drugiej produkcji została zaplanowana na 10 lipca 2026. Od ich powodzenia w box offisie zależy pewnie, czy Zaplątani dostaną ostatecznie zielone światło, czy pozostaną w sferze nigdy niezrealizowanych projektów. A także, czy Disney w ogóle będzie dalej inwestować w nowe wersje sprawdzonych hitów.

Natalia Hluzow

Natalia Hluzow

Miłośniczka twórczości Tarantino, Nolana, Waititiego, kina superhero i serialu „The Office” (US!) wychowana na „Władcy pierścieni” i „Zabójczej broni”. Za synonimy filmowego arcydzieła uważa „Fight Club”, „Bękarty wojny” i „Incepcję”. Jej najnowszą miłością jest „Batman” Matta Reevesa. Na przekór stereotypom dotyczącym osób po szkołach filmowych, ponad wszystko kocha kino mainstreamowe i wszelkie toczące się w jego ramach gry intertekstualne. Nienawidzi wydumanych dialogów, papierowych postaci i kiedy twórcy wątpią w inteligencję widza.

zobacz inne artykuły autora >>>

REKLAMA