Publicystyka filmowa
Serialowi aktorzy, którzy POLEGLI w kinie
SERIALOWI AKTORZY, KTÓRYCH KARIERA W KINIE NIE POWIODŁA SIĘ, to opowieść o trudnych przejściach gwiazd z małego ekranu na duży.
Serial dla aktora będącego jego twarzą jest bezpieczną przystanią i stałym etatem, dopóki nie zostanie zdjęty z anteny w wyniku końca emisji, braku pomysłów i środków na kontynuację sezonu, niewystarczającej aprobaty bądź znudzenia publiczności. Bywa też tak, że do głosu dochodzi ambicja gwiazdy odcinkowej produkcji i jego znużenie rolą. Postanawia rozwijać swoją karierę i spróbować swoich sił na dużym ekranie. Taką próbę podjął np. Bruce Willis, który na początku swojej filmowej drogi zdobył rozgłos komediowo-detektywistycznym Na wariackich papierach w duecie z Cybill Shepherd.
Jak wiadomo, jego kariera kinowa się nie powiodła. Takie filmy z jego udziałem jak Szklana pułapka, Pulp Fiction czy Szósty zmysł przeszły bez echa i nie wzbudziły zainteresowania publiczności i krytyków, podobnie jak jego pozostałe role. Niemal identyczny przebieg zerwania z serialowym wcieleniem miała decyzja Willa Smitha o przeniesieniu się na szerokie ekrany kinowych sal. O ile tytuł Bajer z Bel-Air kojarzy chyba każdy, to obrazy typu: Dzień niepodległości, Faceci w czerni i Jestem legendą zna z pewnością wąskie grono odbiorców… Oczywiście to żart! To przypadki aktorów, którym udało się przebić na szeroką skalę i odbić się od serialowego zaszufladkowania.
Poniżej lista tych, którzy ponieśli mniejszą lub większą porażkę w tej materii. Co o tym zadecydowało? Za mało szczęścia, siły przebicia, talentu, a może jeszcze inne składniki?
Don Johnson
Na zawsze utożsamiany z serialowym Sonnym Crockettem aktor był o krok od zdobycia kinowej sławy. Już przed Policjantami z Miami Don Johnson przejawiał swoje skłonności ku dużemu ekranowi, lecz dopiero na małym ekranie odniósł triumf. Został idolem młodzieży, przykładem nienagannego stylu, wyznacznikiem elegancji i nonszalancji, jakie prezentował jego bohater z kultowej, policyjnej serii. Z czasem jednak Johnson zapragnął odmiany i skierował się ponownie na tory kinowych produkcji, chcąc jednocześnie powtórzyć sukces serialowego formatu.
W Kuli w łeb zagrał policjanta chcącego schwytać winnych śmierci swojego kolegi z jednostki, a z ówczesną żoną, Melanie Griffith, pojawił się w melodramacie Raj. Z kolei Dennis Hopper obsadził go w swoim Hot Spocie, stworzył też duet z Mickeyem Rourke w Harleyu Davidsonie i Malboro Manie. Wprawdzie obyło się bez kompromitacji, jednak starania aktora odebrano jako ambitną porażkę. Wyzwolić się z cienia Crocketta okazało się niełatwe i nie w pełni możliwe. Nie pomogła nawet negatywna rola u Sydneya Lumeta w Adwokacie diabła czy rola rywala Kevina Costnera na polu golfowym i uczuciowym w Tin Cup. Aktor powrócił więc do serialu jako tytułowy Nash Bridges, czyli jakby wersja Crocketta po latach, co spotkało się z całkiem przychylnym przyjęciem. O Johnsonie przypomnieli sobie reżyserzy lubiący aktywować zamierzchłe kariery: Robert Rodriguez i Quentin Tarantino, można go było także zobaczyć niedawno w pomysłowym kryminale Na noże.
David Hasselhoff / Pamela Anderson
Z Donem Johnsonem łączy go fakt, że był jego konkurentem do roli w Nieustraszonym, i smykałka do śpiewania w postaci wydania albumu muzycznego. David Hasselhoff nie poszedł w ślady George’a Clooneya. Aktor nigdy nie pozbył się łatki dowódcy ratowników ze Słonecznego patrolu, ale chyba niespecjalnie mu na tym zależało, bo bardzo sporadycznie wychodził poza zakres telewizji.
Najpierw był popularny serial Nieustraszony, gdzie Hasselhoff był kierowcą nowoczesnego samochodu potrafiącego nawet komunikować się ludzkim głosem. Na jeszcze wyższej fali (dosłownie i w przenośni) aktor znalazł się dzięki roli Mitcha Buchannona w Baywath, a po zakończeniu sezonów kontynuował losy tej postaci, lecz tym razem w wydaniu detektywa w Nocnym patrolu. Jego koleżanka z planu serialu o ratownikach, gdzie była przede wszystkim maskotką, czyli Pamela Anderson, miała bardziej barwną karierę powiązaną raczej ze skandalami obyczajowymi i pozowaniem do męskich magazynów niż z talentem aktorskim.
Jednak to ona dostała angaż do głównej roli w filmie kinowym Żyleta w 1995, na którym krytycy nie zostawili suchej nitki, lecz na swój sposób, dzięki ciekawości, przyciągnął Pamelą uwagę publiczności. Była to jednorazowa tego typu przygoda z kinem. Kontrowersyjna niegdyś blondynka po kilku wpadkach wróciła do telewizji w serialu VIP.
Tom Selleck
I pomyśleć, że to on miał być Indianą Jonesem zamiast Harrisona Forda. Stało się jednak inaczej i Tom Selleck został Thomasem Sullivanem w serialu Magnum, co można również odebrać jako rodzaj awansu po kilku drugoplanowych rólkach w głośnych serialach i filmach. Świadczy o tym nagroda Emmy i Złoty Glob. Selleck dał się zapamiętać jako szarmancki i błyskotliwy detektyw z opalenizną i charakterystycznym wąsem. Zachęcony tym, zdecydował się na rozwinięcie swojej kariery w obszarze kinowym.
Początki były obiecujące, komedia Trzech mężczyzn i dziecko, gdzie Selleck był jednym z ojców zmagającym się z opieką nad niemowlęciem, podobała się widzom i doczekała się kolejnej części. Aktor radził sobie całkiem dobrze w obrębie tego gatunku (Szalona rodzinka, Mr Baseball), role poważne (Lassiter, Niewinny człowiek) również nie okazały się fiaskiem, pomimo iż nie były to kasowe hity lub klasyki nurtu. Selleck przypomniał o sobie ponownie w komedii Przodem do tyłu w roli homoseksualnego reportera. Zabrakło jednak oczekiwanych przełomów. Nie da się zaprzeczyć, że to jednak na gruncie telewizyjnym wiedzie mu się lepiej.
Pojawił się gościnnie w takich znanych tytułach jak: Przyjaciele czy Orły z Bostonu, zaś w głównej roli powrócił w cyklu Jesse Stone.
Peter Strauss
„Świadome wybrałem karierę w telewizji. Tempo pracy bardziej mi odpowiada, wymaga większego skupienia i współdziałania na planie”. Opinia Petera Straussa w temacie różnych metod i klimatu gry nie była gołosłowna, bo aktor miał spore doświadczenie w pracy na planach telewizyjnych i kinowych. Niezbyt pozytywnie wspomina udział w filmie Ostatni z wielkich Kazana, gdzie ujęcie otwierania drzwi powtarzano 50 razy, a zdaniem Straussa w telewizyjnym wymiarze ta sama sekwencja miałaby taką samą jakość po dwóch dublach. Trampoliną do sławy była dla aktora rola Rudiego w Pogodzie dla bogaczy, w podobnej sytuacji był Nick Nolte, z tym że on zrobił karierę filmową na znacznie większą skalę i nie musiał już powtarzać przygody z żadnym serialem. Straussowi nie poszło tak dobrze, pomimo że zaczynał właśnie od kina (Niebieski żołnierz, wspomniany Ostatni z wielkich). Duży ekran nie miał mu za wiele do zaoferowania, nie licząc ról drugoplanowych. Kosmiczne łowy okazały się artystycznym i finansowym niepowodzeniem, dwanaście lat później w Na żywo był przecież w cieniu Johnny’ego Deppa i Christophera Walkena. Lecz nawet wcześniej, w dobie serialowej aktywności, Strauss musiał ustąpić miejsca Richardowi Chamberlainowi, który bardziej błysnął również na dużym ekranie.
David Duchovny
Aktor nie musi się wstydzić swoich udziałów w większych produkcjach niż tych wywodzących się z telewizji, lecz nie wątpię, że David Duchovny po takim znaczącym sukcesie serialu Z archiwum X liczył na znacznie bardziej spektakularną karierę. Zaczynał od drobnych epizodów, trafił do serialu Miasteczko Twin Peaks jako agent transseksualista, zaś największy, zasłużony rozgłos przyszedł oczywiście wraz z rolą agenta Foxa Muldera.
Następnie Duchovny chciał kuć żelazo póki gorące i kontynuował swoją karierę, ale na dużym ekranie, jednak żadna z ról kinowych nie przebiła udziału w kultowym, paranormalnym serialu. Nie stało się to nawet za sprawą udanego thrillera Kalifornia, w którym to Brad Pitt pokazał swoje aktorskie możliwości, ani tym bardziej komedii science fiction Ewolucja. Duchovny wziął udział w kinowych wersjach i wznowieniach Z archiwum X, które nie powtórzyły powodzenia pierwowzoru.
Natomiast swoją drugą, serialową młodość przeżył jako Hank w Californication, który przywrócił mu sławę i przyniósł nagrodę Złoty Glob w 2008 roku.
Jack Scalia
Po sukcesie w zawodzie modela Jack Scalia wydawał się idealnym materiałem na ekranowe bożyszcze, które budzi zachwyt kobiet i zazdrość mężczyzn. Niestety, przystojny wygląd nie poszedł w parze z wystarczająco charakterystycznym aktorstwem i Scalia został odtwórcą typowo serialowym i filmowym na gruncie kina drugiego rzędu wywodzącym się najczęściej ze stajni telewizyjnych. Po epizodzie w Urodzonym sportowcu i drugoplanowej roli w Mieście strachu ten urodzony w Brooklynie o włoskich i irlandzkich korzeniach pretendent do sławy dostał angaż do seriali Dallas i Remington Steele, którego gwiazdą był Pierce Brosnan. Kariera przyszłego Jamesa Bonda potoczyła się znacznie efektywniej, Scalia zaś musiał się zadowolić rolami niższych lotów w filmach przeznaczonych dla mniej wymagających odbiorców. Doczekał się wprawdzie wiodącej roli w serialach Tequila i Bonetti oraz Na celowniku, co zapewniło mu rozpoznawalność, jednak lukratywne propozycje do obrazów kinowych jakoś się nie pojawiały. Skromnego udziału w filmach Decydująca gra czy Red Eye nie można przecież nazwać szczytem aktorskich osiągnięć. Być może nie miał szans na lepszą prezentację swoich innych walorów oprócz wizualnych lub konkurencja okazała się zbyt mocna.
Cezary Żak
Przykład z rodzimego podwórka. Mógłby się pojawić opis Karola Strasburgera, wybór padł na Cezarego Żaka, który jest chyba mimo wszystko aktorem bardziej wyrazistym i bardziej nadającym się do szerszego wykorzystania jego zdolności. Żak pokazał swój potencjał w roli Karola Krawczyka w Miodowych latach i w podwójnej roli księdza i wójta w Ranczu. Był też największym atutem dość drewnianej Tajemnicy twierdzy szyfrów, gdzie wcielił się w psychopatycznego esesmana.
Na dużym ekranie pozostaje niewykorzystany. Aktor zrzucił nadwagę, zmienił swoją sylwetkę, co nie bardzo przysłużyło się jego karierze, odkąd dwa lubiane seriale przestały być emitowane, Żak pojawiał się w drugorzędnych rolach, niejako wracając do punktu wyjścia. Moim zdaniem ten aktor zasługuje na znacznie więcej niż „ochłapy” w filmach chociażby Marka Koterskiego lub gościnne udziały we współczesnych serialach. Podobnie jak Andrzej Grabowski, który wyłamał się z pułapki ograniczenia, dowodząc, że nie jest wyłącznie Ferdynandem Kiepskim, Cezary Żak powinien dostać możliwość zagrania jednej z większych ról w propozycji któregoś z uznanych lub topowych reżyserów, aby móc pokazać, na co go naprawdę stać.
