search
REKLAMA
Biografie ludzi filmu

SEAN PENN. Bez żadnych kompromisów

Dawid Konieczka

17 sierpnia 2020

REKLAMA

Madonna, Robin Wright, Chris Penn, Charlize Theron, Susan Sarandon, George W. Bush, Hugo Chávez, Scarlett Johansson – co łączy ze sobą wszystkich tych ludzi? Sean Penn. Nie da się zaprzeczyć, że aktor wiódł (i wiedzie nadal) barwne życie pełne absolutnie niezapomnianych ról aktorskich, głośnych związków i kontrowersji na płaszczyźnie społeczno-politycznej. Nie ulega również wątpliwości, że przez ponad czterdzieści lat kariery ugruntował swoją pozycję jako jednego z najwybitniejszych aktorów amerykańskiego i światowego kina. I chociaż Seana Penna w ostatnich latach znacznie rzadziej widuje się na wielkim ekranie, to nie sposób o nim zapomnieć, zwłaszcza w dniu jego sześćdziesiątych urodzin, mając nadzieję, że znów zacznie nas zachwycać.

Film był nieodłączną częścią życia rodziny Pennów oraz ich najbliższych znajomych. Ojcem urodzonego 17 sierpnia 1960 roku w Santa Monica Seana Justina był aktor i reżyser Leo Penn (reżyserował odcinki takich seriali jak Gliniarz i prokurator czy Starsky i Hutch). To właśnie dzięki niemu czternastoletni Sean zadebiutował na małym ekranie epizodyczną rolą w Domku na prerii (1974). Przyszły gwiazdor był zresztą zainteresowany filmem od wczesnej młodości – w dzieciństwie zdarzało mu się bowiem kręcić krótkometrażówki z przyjaciółmi, wśród których byli na przykład Charlie Sheen i Emilio Estevez. Matka Seana również jest związania z kinem – Eileen Ryan wystąpiła w takich filmach jak Benny i Joon (1993), Magnolia (1999) czy Sam (2001), w tym ostatnim pojawiając się zresztą u boku syna. Nie sposób też nie wspomnieć o bracie Seana, Chrisie, który w swoim czasie był jednym z najzdolniejszych i najbardziej charakterystycznych aktorów drugoplanowych w Hollywood, grając choćby w Footloose (1984) czy Wściekłych psach (1992) Quentina Tarantino. Niestety Chris zmarł przedwcześnie w wieku zaledwie 40 lat z powodu niewykrytej choroby serca.

Sean Penn w serialu Domek na prerii
Sean Penn (z lewej) w serialu „Domek na prerii”

Sean zanotował jedną z pierwszych ważniejszych ról w swojej karierze w roku 1986 za sprawą filmu W swoim kręgu, zdobywając uznanie w oczach widzów i krytyków. To występ będący swego rodzaju potwierdzeniem tego, co widownia mogła wówczas podejrzewać – że w amerykańskim kinie pojawił się aktor prawdziwie wybitny. Już we wcześniejszych rolach w takich dziełach jak Beztroskie lata w Ridgemont High (1982), Niegrzeczni chłopcy (1983) oraz Sokół i koka (1985) Penn zwracał uwagę publiki, zaś film Jamesa Foleya niejako zamknął wstępny etap jego kariery. Na początku lat 90. Amerykanin wyhamował nieco pod względem liczby występów, skupiając się bardziej na ich jakości oraz na pracy nad debiutem reżyserskim. I była to doskonała decyzja, bo chociaż na sukces jako reżyser musiał jeszcze trochę poczekać, jako aktor stał się jedną z najjaśniej świecących gwiazd Hollywood.

W latach 80. w życiu Penna szczególnie zaznaczyło się również burzliwe małżeństwo z Madonną. Para pobrała się w 1985 roku i chociaż na początku oboje zdawali się zachwycać sobą nawzajem, Penn szybko, a przy tym bardzo dobitnie pokazał, że nie znosi tego, z czym życie Madonny bezwzględnie się wiąże – sławy. Aktor nie darzył prasy sympatią i nie dbał o to, by zawsze prezentować się olśniewająco; dwa lata po ślubie trafił nawet na miesiąc do więzienia za zaatakowanie paparazzo. Już wkrótce media zaczęły też plotkować o jego domowych wybuchach gniewu i nadużywaniu alkoholu. W 1989 roku Madonna złożyła pozew o rozwód, a Sean szybko wszedł w nowy związek, tym razem z aktorką Robin Wright. Jak się później okazało, to małżeństwo także nie należało do łatwych.

Susan Sarandon i Sean Penn w filmie Przed egzekucją
„Przed egzekucją”

Mimo wszystko na przełomie wieków Sean Penn stał się jednym najbardziej cenionych aktorów na świecie, o czym niech świadczy fakt, że w ciągu dwóch dekad otrzymał ponad trzydzieści wyróżnień od najważniejszych światowych kapituł, zdobywając między innymi dwa Oscary, Złoty Glob, Złotą Palmę, Srebrnego Niedźwiedzia, dwie statuetki Critics’ Choice, a także po jednej Film Independent oraz Amerykańskiej Gildii Aktorów Filmowych. Ale po kolei. Swój triumfalny marsz Penn rozpoczął w pierwszej połowie lat 90., grając w Stanie łaski (1990), Życiu Carlita (1993), a zwłaszcza Przed egzekucją (1995). Ostatnie z wymienionych dzieł przyniosło aktorowi pierwszą w karierze nominację do Oscara i udowodniło, z jak doskonałym artystą publika miała do czynienia. W filmie Tima Robbinsa Penn wcielił się w Matthew Ponceleta, mordercę skazanego na karę śmierci za podwójne zabójstwo, który nawiązuje bliską relację z zakonnicą Helen Prejean (Susan Sarandon) starającą się o złagodzenie jego wyroku.

Siłą Przed egzekucją, po premierze niemal jednogłośnie chwalonego, było niejednoznaczne przedstawienie bardzo kontrowersyjnego tematu i szalenie skuteczne zaangażowanie widza, co nie byłoby możliwe bez wybitnych ról Sarandon i Penna. Sean pokazał tu oblicze aroganckiego, pełnego nienawiści macho i w takim wcieleniu spisał się wprost fenomenalnie. Doskonałość tego występu leży jednak gdzie indziej – w końcówce dzieła Robbinsa jego Poncelet staje się coraz bardziej skruszony i po prostu przerażony tym, jakiej zbrodni się dopuścił, jak bardzo skrzywdził wiele osób i jak straszna, acz zasłużona kara go czeka. To właśnie rola Penna była jednym z czynników, przez które Przed egzekucją było tak szeroko komentowane i zostawało w pamięci na długo. Amerykanin przegrał jednak swój pierwszy wyścig o Oscara z Nicolasem Cage’em (co z dzisiejszej perspektywy, biorąc pod uwagę obecny wizerunek aktorski Cage’a, może brzmieć cokolwiek osobliwie).

Avatar

Dawid Konieczka

W kinie szuka przede wszystkim kreatywności, wieloznaczności i autentycznych emocji, oglądając praktycznie wszystko, co wpadnie mu w ręce. Darzy szczególną sympatią filmy irańskie, science fiction i te, które mówią coś więcej o człowieku. Poza filmami poświęca czas na inną, mniej docenioną sztukę gier wideo, szuka fascynujących książek, ogląda piłkę nożną, nie wyrasta z miłości do paleontologii i zastanawia się, dlaczego świat jest tak dziwny. Próbuje wprowadzać do swojego życia szczyptę ekologii, garść filozofii i jeszcze więcej psychologii.

zobacz inne artykuły >>>

REKLAMA