search
REKLAMA
Zestawienie

Sceny ze STAR WARS, które można oglądać BEZ KOŃCA

Kultowe sceny, które weszły na zawsze do medialnej popkultury.

Odys Korczyński

21 sierpnia 2023

REKLAMA

Podwójny zachód słońc („Nowa nadzieja”)

Spełnianie marzeń ma swoją cenę. Niezwykle symboliczna scena, która właściwie nie istniałaby bez muzyki. Dlatego ją tak często oglądamy i będziemy oglądać. Oczami Luke’a spoglądamy w przyszłość. W ten ostatni w miarę spokojny wieczór Luke oddaje się marzeniom o przygodzie. Nie zdaje sobie jednak sprawy, jak wielkie i niewdzięczne zadanie stoi przed nim jako Jedi. Niemożliwe jest uciec od przeznaczenia. Dwa słońca symbolizują podwójną naturę Luke’a – krew Palpatine’ów i Skywalkerów. Nie można z takimi genami być ani zbyt dobrym, ani zbyt złym.

Opowieść senatora Palpatine’a („Zemsta Sithów”)

Palpatine snuł swoją nić wiążącą go z Anakinem powoli. Przedstawiał się jako wizjoner, znawca historii, a nawet ktoś, kto mógłby zastąpić młodemu uczniowi Obi-Wana samego ojca. Szczególnie ważna jest tu rozmowa z Anakinem, której można słuchać bez końca.

PALPATINE: I thought not. It’s not a story the Jedi would tell you. It’s a Sith legend. Darth Plagueis was a Dark Lord of the Sith, so powerful and so wise he could use the Force to influence the midi-chlorians to create life… He had such a knowledge of the dark side that he could even keep the ones he cared about from dying.

ANAKIN: He could actually save people from death?

PALPATINE: The dark side of the Force is a pathway to many abilities some consider to be unnatural.

ANAKIN: What happened to him?

PALPATINE: He became so powerful… the only thing he was afraid of was losing his power, which eventually, of course, he did. Unfortunately, he taught his apprentice everything he knew, then his apprentice killed him in his sleep. (smiles) Plagueis never saw it coming. It’s ironic he could save others from death, but not himself.

ANAKIN: Is it possible to learn this power?

PALPATINE: Not from a Jedi.

Atak na Gwiazdę Śmierci („Nowa nadzieja”)

Mimo że z dzisiejszej perspektywy grafika celowników wygląda jak gry na pierwszych komputerach, to całość sceny ataku na Gwiazdę Śmierci wciąż robi wrażenie. Nie chodzi o kokpit i sposób pokazywania pilotów, ale te loty nad powierzchnią urządzenia, usianą mnóstwem dział, anten, niewielkich konstrukcji itp. Wciągają również próby wstrzelenia się w niewielki otwór szybu wentylacyjnego, zwłaszcza te nieudane. A emocje wchodzą na nowy poziom dopiero, gdy pojawia się sam Vader jako pilot.

Odwiedziny u Jabby („Powrót Jedi”)

Luke na początku swojej drogi Jedi był lekkomyślny i nieco zbyt pewny siebie – to cechy przyszłego Sitha, a nie Jedi. Szkoda, że tego wątku Lucas nie rozwinął w pierwszych chronologicznie częściach sagi. Z taką wiarą w siebie i dumą wkroczył do dziupli Jabby, który szybko sprowadził go na ziemię m.in. swoją odpornością na „sztuczki Jedi”. Po latach przyjemnie się ogląda, jak Luke traci dosłownie grunt pod nogami, ale potem się jednak podnosi. A wszystko, żeby uratować swoich przyjaciół.

Zagłada Scarif („Rogue One”)

Piękna, kameralna scena prezentująca spokojne oddanie się losowi dwójki bohaterów – Jyn Erso i Cassiana Andora. Jest niemal romantyczna, kiedy gdzieś od strony morza, widzą oni zachód słońca, który się powiększa i powiększa, aż w końcu zamienia w gigantyczną kulę niszczącej wszystko energii. Nawiązanie do wybuchu jądrowego jest tu aż nadto oczywiste. Nikt go nie przetrwa. Można tylko przez chwilę spojrzeć za siebie i uświadomić sobie, że nie warto żałować. Tak zrobili bohaterowie, a wzruszenie, jakiego dostarczyli widzowi, jest godne regularnego przypominania.

Odys Korczyński

Odys Korczyński

Filozof, zwolennik teorii ćwiczeń Petera Sloterdijka, neomarksizmu Slavoja Žižka, krytyki psychoanalizy Jacquesa Lacana, operator DTP, fotograf, retuszer i redaktor związany z małopolskim rynkiem wydawniczym oraz drukarskim. Od lat pasjonuje się grami komputerowymi, w szczególności produkcjami RPG, filmem, medycyną, religioznawstwem, psychoanalizą, sztuczną inteligencją, fizyką, bioetyką, kulturystyką, a także mediami audiowizualnymi. Opowiadanie o filmie uznaje za środek i pretekst do mówienia o kulturze człowieka w ogóle, której kinematografia jest jednym z wielu odprysków. Mieszka w Krakowie.

zobacz inne artykuły autora >>>

REKLAMA