Publicystyka filmowa
Sceny z GRY O TRON, których aktorzy NIE CHCIELI kręcić
Odkryj kontrowersyjne kulisy GRY O TRON, gdzie aktorzy zmagali się z nieprzyjemnymi scenami i wyzwaniami emocjonalnymi.
Gdy od mniej więcej 5. sezonu fabuła serialu Gra o tron zaczęła wykraczać poza ramy książkowego pierwowzoru, produkcja Davida Benioffa i D.B. Weissa traciła na jakości. Mimo wszystko – po rozczarowującym zakończeniu – czy komuś się to podoba, czy nie, Grę o tron (2011–2019) należy uznać za jeden z najważniejszych seriali minionej dekady. Swoją niezwykłą popularność adaptacja epickiej sagi George’a R.
R. Martina
Marsz pokutny Cersei
Scena marszu pokutnego Cersei Lannister (Lena Headey), która miała miejsce w finale 5. sezonu Gry o tron, to kluczowy, a także najtrudniejszy moment dla tej negatywnej postaci. Wykonanie kary, jaką wyznaczono córce lorda Casterly Rock, odbyło się w biały dzień.
Całkowicie naga pokutnica z ogoloną głową przeszła od Wielkiego Septu Baelora do Czerwonej Twierdzy. Jej marszowi towarzyszyły akty fizycznej i werbalnej przemocy ze strony obywateli Królewskiej Przystani.
Okazuje się, że nagi marsz wstydu uliczkami stolicy Siedmiu Królestw był również trudnym doświadczeniem dla wcielającej się w rolę Cersei Leny Headey. Aktorka uważała, że kręcenie jej w stroju Ewy przez trzy dni spowodowałoby, że nie umiałaby w pełni przedstawić emocjonalnego stanu Cersei, a poza tym nie mogła do tego dopuścić ze względu na fakt, że jest prywatnie matką. W jednym z wywiadów Headey stwierdziła również, że chociaż nie przeczy, iż jej postać była zła, to nie uważa, by zasłużyła na tak surową karę. Wobec powyższego w rolę Cersei w słynnym już marszu pokutnym wcieliły się dwie aktorki.
Ciało córki lorda Casterly Rock od ramion do stóp należało do dublerki – Rebekki Van Cleave, a twarz Cersei – do Leny Headey. Wyglądało to w ten sposób, że podczas nagrywania sceny po Dubrowniku wśród około 500 statystów spacerowała Lena w beżowej sukni, a obok niej zupełnie naga Rebecca. Doskonała współpraca pań oraz kawał dobrej roboty speców od efektów specjalnych, którzy „nałożyli” głowę Headey na ciało Van Cleave, doprowadziły do stworzenia sceny wiarygodnej, poruszającej i szargającej nerwy.
Motyw marszu pokutnego Cersei zainspirowały wydarzenia z życia kochanki króla Edwarda IV, Jane Shore. Po śmierci Edwarda angielski tron objął jego brat Ryszard, który nie przepadał za Jane i oskarżył ją o niemoralność oraz rozwiązłość. W ramach zadośćuczynienia kochanka zmarłego króla miała przejść ulicami Londynu ubrana wyłącznie w prześwitującą białą tunikę.
Wersja skrócona
Daenerys i dżemowe serce rumaka
Tym razem anegdotka związana z przysłowiem: co kraj, to obyczaj, co rodzina, to zwyczaj. Wróćmy na moment pamięcią do 6. odcinka 1. sezonu Gry o tron. To w nim Daenerys zjada na oczach dothrackich staruszek surowe końskie serce. Wszystko po to, aby dowieść swej wartości i udowodnić dosh khaleen, że nosi pod sercem silnego syna. Scena ta wygląda na tyle realistycznie, że wielu widzów zachodziło w głowę, co właściwie zjadła w niej Emilia Clarke. Jeśli więc jeszcze tego nie sprawdziliście, to już spieszę z wyjaśnieniem.
Otóż według samej aktorki końskie serce imitował zestalony dżem, który niestety nie gwarantował przyjemnych wrażeń smakowych. Tak spreparowany narząd smakował bowiem jak połączenie wybielacza i nieugotowanego makaronu. Scenę konsumowania serca rumaka nagrywano kilka dni. W tym czasie Clarke zjadła jakieś 28 dżemowych narządów. Nie obyło się bez mdłości i wymiotów.
Ramsay Bolton i gwałt na Sansie Stark
5. sezon Gry o tron zapadł widzom w pamięć nie tylko ze względu na wspomniany wyżej marsz pokutny Cersei Lannister, ale również z powodu niesławnej sceny gwałtu Ramsaya Boltona na Sansie Stark. Bolton dopuścił się napaści seksualnej na swojej żonie (Sansa została wcześniej zmuszona do zawarcia związku małżeńskiego) podczas nocy poślubnej.
Na ten bestialski akt kazał patrzeć swojemu słudze, Fetorowi (dawniej Theonowi Greyjoyowi). Według wcielającego się w postać Ramsaya Iwana Rheona scena gwałtu na Sansie Stark była najgorszym doświadczeniem w jego karierze oraz koszmarem dla całej ekipy filmowej. Aktor dodał, że choć w przypadku jego postaci brutalne akty przemocy wobec innych bohaterów nie były niczym nowym, to napaść seksualna na Starkównie wstrząsnęła nim najbardziej. Głównie za sprawą faktu, że wcześniejsze sceny tortur na Greyjoyu, mimo że równie sadystyczne, miały barierę w postaci CGI.
Skrępowana nagość
Sceny seksu i nagość to właściwie znak rozpoznawczy serialu Benioffa i Weissa. Dziwne jest w związku z tym, że podobno aż do 2018 roku na planie Gry o tron brakowało osoby, która koordynowałaby tego rodzaju sekwencje ujęć. Wobec powyższego wielu aktorów przyznaje dziś, że podczas nagrywania intymnych scen czuła się po prostu niekomfortowo. Jedną z takich osób jest Jason Momoa, który został sprowokowany do odsłonięcia genitaliów przez jednego z showrunnerów.
Emilia Clarke wspomina z kolei, że Benioff i Weiss naciskali na nią, aby się rozbierała, a że była nowa w branży, nie chciała sprawiać trudności we współpracy. Pamięta również, że między ujęciami nie otrzymywała nawet szlafroka, żeby się okryć. Scenę nagości jako traumatyczną, ale w ogólnym rozrachunku dość zabawną, określa również Kristian Nairn, czyli serialowy Hodor – aktorowi obiecano kameralność, natomiast podczas nagrywania sekwencji ujęć, gdy wychodzi nagi z wody (zainstalowano mu sztucznego penisa), obserwowały go dziesiątki ludzi.
Śmierć Meryna Tranta
W 2017 roku podczas festiwalu SXSW David Benioff wspomniał o najdroższej scenie śmierci, jaką do tamtej pory nakręcono w Grze o tron. Ku zaskoczeniu fanów serii showrunner wskazał zabójstwo Meryna Tranta przez Aryę Stark. To ta scena, w której w burdelu Bravoos Arya rzuca się na swoją pierwszą ofiarę z listy i wbija jej sztylet w oko. Następnie robi to samo z drugim okiem i ostatecznie podcina gardło Merynowi. Gdy zapytano Benioffa, dlaczego właśnie ta sekwencja ujęć śmierci była najbardziej kosztowna, showrunner odparł, że przecież grająca Aryę Maisie Williams nie mogła naprawdę wyłupić oczu Ianowi Beattiemu. Wygląda więc na to, że Gregor „Góra” Clegane wcześniej spowodował eksplozję głowy Oberyna Martella poprzez wciśnięcie mu oczu do czaszki na serio. Wróćmy jednak do Meryna Tranta, czyli Iana Beattiego. Aktor nie najlepiej wspomina najdroższą scenę śmierci w Grze o tron, ponieważ podczas jej realizacji nic nie widział przez 12 godzin. Wszystko przez specjalny make up, który, choć efektownie prezentował się w serialu, spowodował, że Beattie zagrał swoją śmierć na ślepo.
Trening kardio z Upiorami
Tormund (Kristofer Hivju) to jedna z tych „mniejszych” postaci Gry o tron, którą publiczność bardzo polubiła. Szorstki twardziel, który pod zewnętrzną skorupą skrywał ogromne serce.
Hivju dość dobrze wspomina swój występ w serialu Benioffa i Weissa, może poza scenami walk z Upiorami. Dlaczego? Otóż widoczne w telewizji istoty to tak naprawdę grupa statystów, z których więcej niż połowę dodawano cyfrowo w postprodukcji. Dla aktorów oznaczało to zatem wymachiwanie bronią i bieganie w pustą przestrzeń w celu nadążania za choreografią. Sceny walk doprowadzały więc norweskiego artystę na skraj fizycznej wytrzymałości. Z perspektywy czasu patrzy jednak na kręcenie tych sekwencji ujęć jak na trening kardio.
Jakie inne sceny z Gry o tron mogły wywołać dyskomfort wśród aktorów? Koniecznie dajcie znać w komentarzach!

