search
REKLAMA
Zestawienie

Obłęd i szaleństwo. HORRORY PSYCHOLOGICZNE, które trzeba znać

Michalina Peruga

11 czerwca 2020

REKLAMA

Inni (2001)

Inni

Klasyczny już dzisiaj, choć nieco zapomniany, horror hiszpańskiego reżysera Alejandra Amenábara to modelowy przykład horroru psychologicznego. Chociaż w aktorskim dorobku Nicole Kidman trudno szukać słabych ról, jej występ w Innych to początek jej fantastycznej aktorskiej passy po rozwodzie z Tomem Cruise’em – rok później otrzymała Oscara za rolę w Godzinach. W horrorze Amenábara wciela się w rolę Grace czekającej na powrót męża z frontu tuż po zakończeniu II wojny światowej. W ogromnym wiktoriańskim domu pośród mglistych pól i wzgórz wyspy Jersey opiekuje się 10-letnią Ann i młodszym Nicholasem. Dzieci wychowywane są w rygorze wiary katolickiej i nie mają zbyt wielu swobód ze względu na chorobę, na którą cierpią – alergię na światło. Panujący w wielkiej rezydencji nieustający mrok, rozświetlany jedynie przez rzadkie światło świec, wspaniale kreuje atmosferę grozy, szczególnie że Grace i dzieci są świadkami dziwnych dźwięków i zdarzeń, a do opustoszałego domu ni stąd, ni zowąd, bez zaproszenia, przybywa nagle trójka służących gotowa do pracy.

Widzę, widzę (2014)

Napisany i wyreżyserowany przez Veronikę Franz i Severina Fialę Widzę, widzę to pełen napięcia austriacki horror psychologiczny – prawdziwa perełka w swoim gatunku. Matka 9-letnich braci bliźniaków Eliasa i Lukasa powraca do domu po operacji plastycznej twarzy, w wyniku której jej twarz jest całkowicie owinięta bandażami. Brak możliwości zidentyfikowania matki na podstawie cech twarzy oraz jej pozornie nietypowe zachowanie skłaniają chłopców do myślenia, że za ich matkę podaje się obca kobieta. Stopniowo zaczynają poddawać ją testom, a gęstniejącą atmosferę można kroić nożem. Z każdą minutą relacje pomiędzy matką i braćmi stają się coraz bardziej niepokojące, a Widzę, widzę zamienia się w koszmar na jawie, który kończy się nieoczekiwanym plot twistem.

Lighthouse (2019) i inni – współczesne posthorrory

W ostatnich latach w obszarze filmu grozy na naszych oczach dzieje się prawdziwa rewolucja. Horrory odchodzą od banalnych fabuł opartych na jump scare’ach i słabych efektach specjalnych, idąc w stronę złożonych fabuł z postaciami o skomplikowanym rysie psychologicznym, zgłębiając ważne tematy polityczno-społeczne. Ta nowa fala filmu grozy składa się w większości z filmów psychologicznych właśnie. Przez pryzmat problemów wdowy i matki zmagającej się jednocześnie z żałobą po zmarłym mężu i wychowywaniem syna Babadook (2014) opowiada o żałobie, a Under the Shadow (2016) o wewnętrznych zmaganiach matki duszącej się w społeczeństwie ograniczającym jej zawodowe możliwości. W Czarownicy. Bajce ludowej z Nowej Anglii (2015) Robert Eggers ukazuje studium psychologiczne konserwatywnej rodziny, w której młoda, dojrzewająca dziewczyna spotyka się z ostracyzmem, a w Uciekaj! (2017) Jordan Peele rozkłada na czynniki pierwsze problem rasizmu w Stanach Zjednoczonych.

Lighthouse, drugi film obiecującego reżysera Roberta Eggersa, to wspaniałe studium psychologiczne bohaterów przepełnione grozą, osiągnięte za pomocą świetnego aktorstwa i scenografii. Thomas (Willem Dafoe) i Ephraim (Robert Pattinson) zmuszeni do wspólnej pracy w odizolowanej od świata latarni morskiej stopniowo popadają w obłęd, a prawda miesza się w ich umysłach z iluzją.

Michalina Peruga

Michalina Peruga

Filmoznawczyni, historyczka sztuki i miłośniczka współczesnego kina grozy i klasycznego kina hollywoodzkiego, w szczególności filmu noir i twórczości Alfreda Hitchcocka. W kinie uwielbia mieszanie gatunków, przełamywanie schematów oraz uważne przyglądanie się bohaterom.

zobacz inne artykuły >>>

REKLAMA