Publicystyka filmowa
Najbardziej SEKSISTOWSKIE sceny, teksty i motywy filmowe
Niezapomniane i kontrowersyjne momenty w filmach ukazujące seksizm. Odkryj „NAJBAARDZOSEKSTYSTOWSKIE SCENY” w kinie!
Nie da się ukryć, że jako społeczeństwo mamy jeszcze sporo do nadrobienia w kwestiach równouprawnienia ras, wyznań czy płci. Historia kina to w znacznej mierze historia męskiej dominacji, co samo w sobie nie jest jeszcze seksizmem, ale daje mężczyznom – pracownikom branży filmowej, jak i bohaterom celuloidowych opowieści – dużo okazji do traktowania kobiet z nieuzasadnioną wyższością. W poniższym zestawieniu uwzględniono sceny zarówno seksistowskie per se, jak również takie, które celowo wskazywały na nieprawidłową postawę bohatera lub danego środowiska.
Jurrasic World – szpilki kontra T-Rex
Film, który całkiem słusznie został niemal jednogłośnie potępiony za krzywdząco stereotypowe potraktowanie kobiecej postaci. Zrozumiałym jest, że scenariusze filmów mogą zakładać obecność męskiej postaci, która ratuje z opresji kobietę – nie ma w tym nic złego. Natomiast gorzej, gdy bohaterka kreowana na silną, sprytną i niezależną kobietę okazuje się posiadać gargantuiczne braki w zdrowym rozsądku i przed dinozaurem ucieka w szpilkach, które reżyser filmuje z niemal fetyszystyczną radością. Zresztą te szpilki są elementem jej biznesowego wizerunku – i wydaje się, że to właśnie ubiór jest jedynym, co pomaga zdefiniować tę postać.
Reżyser Colin Trevorrow tłumaczył, że to aktorka Bryce Dallas Howard oponowała przeciwko zdjęciu wysokich obcasów we wspomnianej scenie. Jeśli nawet tak było, nie zmniejsza to wrażenia, że mamy do czynienia z postacią, której kobiecość definiowana jest przez wysokie obcasy. Co ciekawe – identyczny motyw pojawia się w zupełnie odmiennym stylistycznie i gatunkowo filmie Stoker – tam jednak był to zupełnie przemyślany i zręcznie poprowadzony trop wizualny, a nie ekwiwalent porządnego budowania postaci.
Wilk z Wall Street – „she’s perfect!”
Film Martina Scorsese portretuje mizoginistyczne, szowinistyczne i pozbawione wszelkiej moralności środowisko maklerów giełdowych, którzy traktują pieniądze jako przepustkę do władzy. Nie bez powodu film operuje zwierzęcą symboliką, ograniczając męskie zachowania do popędów i instynktów. Najlepiej obrazuje to scena, w której dwaj bohaterowie – grani przez Leonardo DiCaprio i Jonaha Hilla – spotykają Margot Robbie na przyjęciu. Kobieta z miejsca staje się obiektem pożądania i przechodzi z rąk jednego bogatego biznesmena w ręce drugiego, bogatszego i bardziej charyzmatycznego. Jednak szczyt nieprzyzwoitości osiąga postać Hilla – Donnie Azoff, który na widok Robbie, naćpany i pijany, zaczyna się publicznie masturbować, krzycząc „she’s perfect”.
EutoTrip – Wandersexx
Amerykańska komedia, która, dla odmiany od niektórych produkcji tego typu, drwi sobie z gwałtu na mężczyźnie. Bohaterowie w wyniku kilku zbiegów okoliczności wyruszają na wycieczkę do Europy. Korzystając z okazji, jeden z licealistów – Cooper – chce skorzystać z bezpruderyjnego i otwartego podejścia Europejczyków do seksu i przeżyć fantastyczną przygodę. Trafia do domu publicznego w centrum Amsterdamu. Rozochocony korzysta z usług pań do towarzystwa, ubranych w lateksy składające obietnicę wyuzdanej kopulacji. Przed aktem zostaje ostrzeżony, że w razie chęci przerwania figli musi wypowiedzieć słowo bezpieczeństwa.
Przekonany, że nie będzie mu ono potrzebne, ignoruje zalecenia pracowniczek przybytku. Okazuje się, że miejsce, do którego trafił, owszem, oferuje usługi seksualne, ale skierowane są one dla miłośników seksu analnego i całkowitej kobiecej dominacji. Dwóch „rzeźników” z potężnymi wibratorami przystępuje do pracy nad Cooperem, który wyraźnie chce to przerwać – nie potrafi jednak wypowiedzieć słowa bezpieczeństwa. Mimo wyraźnego braku zgody akt zostaje dokończony – co sugeruje kolejna scena, pokazująca kulejącego, zniesmaczonego bohatera. Zgodnie z testem odwrócenia ról dziewczyna licząca na seks zgodny z jej oczekiwaniami, a otrzymująca ostry analny gwałt nie byłaby powodem do śmiechu.
Borat – żona Borata i Pamela Anderson
Oczywiście celem Borata było wyszydzenie pewnych stereotypów utrwalanych w amerykańskim społeczeństwie, jakoby mieszkańcy krajów dawnego ZSRR byli uwstecznionymi rasistami, seksistami, masowymi gwałcicielami i przestępcami. Film wywołał masę kontrowersji, a wcielający się w głównego bohatera, wyimaginowanego reportera kazachskiej telewizji, Sacha Baron Cohen bywał wielokrotnie oskarżany o utrwalanie nieprawidłowego wizerunku Kazachów. W jednej ze scen Borat tłumaczy spotkanemu sprzedawcy samochodów historię swojego małżeństwa. Ze sceny możemy się dowiedzieć, że swoją małżonkę kupił, kiedy była nieletnia, ale po latach „użytkowania” jej narządy rozrodcze stały się obwisłe (co opisane jest barwnym wizualnym porównaniem).
Borat bezustannie narzeka na swoją żonę, a na wiadomość o jej tragicznej śmierci z radości przybija piątkę z listonoszem, który dostarczył mu tę wiadomość w formie telegramu. Następnym obiektem zainteresowania dziennikarza staje się Pamela Anderson, która jest emanacją męskich marzeń o idealnej kobiecie – ma potężne piersi i nienaganną figurę. Borat, nie mogąc zdobyć Pameli w inny sposób, postanawia ją uprowadzić. Seksizm Borata jest groteskowo komiczny, ale zwraca uwagę na fakt, że tego typu zachowania bywają społecznie akceptowane.
Producenci – sekretarka wynajęta po to, by tańczyć
Jeśli komukolwiek wydawało się, że szczytem kinematograficznego uprzedmiotawiania kobiet jest seria o Jamesie Bondzie, musi odrobić lekcje i obejrzeć Producentów Mela Brooksa. Ta znakomicie napisana komedia nie bierze żadnych jeńców i wyśmiewa chciwość, głupotę i seksizm. Jej bohaterami jest para niewydarzonych biznesmenów, którzy wymarzyli sobie, że zostaną producentami broadwayowskich musicali. Wbrew wszelkiej logice początkowo sprawy zaczynają układać się po ich myśli, a przedsiębiorczy panowie odnotowują szybki przypływ gotówki. W dekadenckim szale urodzaju jeden z nich postanawia zatrudnić sekretarkę, oczywiście w postaci kształtnej blondynki.
Postanawia zaprezentować drugiemu funkcjonalność nowej pracowniczki – otóż gdy powie się jej „idź popracować”, kobieta zaczyna seksownie tańczyć. Brooks znakomicie puentuję te scenę w ostatnim akcie filmu, kiedy (kto by pomyślał?) chciwi mężczyźni tracą grunt pod nogami oraz wszystkie zarobione pieniądze. Zdesperowany szef idzie do gabinetu, by odciąć się od wszystkich problemów. Czeka tam na niego sekretarka (o której wszyscy, łącznie z widzami, zdążyli zapomnieć), która pyta, co ma robić. „Idź popracować” – odpowiada mężczyzna, oczekując, że pracownica naprawdę zajmie się robotą. Ta jednak zaczyna… tańczyć, czym doprowadza swojego szefa na granicę rozpaczy.
Śpiączka – kobieta odwala robotę, mężczyzna zgarnia nagrodę
Śpiączka to świetnie napisany thriller. Odpowiada za niego znany i ceniony pisarz Michael Crichton, który okazjonalnie parał się także reżyserią. Akcja rozgrywa się w środowisku medycznym, a film wpisuje się w nurt kina paranoicznego, charakterystycznego dla amerykańskiego kina lat siedemdziesiątych – czasów, gdy zaufanie obywateli do rządu było nadwyrężone. W pewnym szpitalu pacjenci coraz częściej zapadają w tajemnicze śpiączki. Na trop spisku wpada pani doktor. Jej jedynym sprzymierzeńcem jest inny młody lekarz, początkowo nieprzekonany do jej wersji. Z czasem zaczyna do niego docierać, że coś może być na rzeczy.
Ciężar śledztwa spada jednak na barki kobiety – bohaterki granej przez Geneviève Bujold. Mimo że przez większość filmu to jej postać napędza akcję i to ona samodzielnie rozwiązuje zagadkę śpiączek, to Bulojd w czołówce pojawia się jako druga po Michaelu Douglasie (który miał wtedy status gwiazdy, poza tym był synem Kirka Douglasa). Najgorsze jednak jest to, że po doprowadzeniu śledztwa do finału i odkryciu winowajcy bohaterka zostaje przez scenarzystę… uśpiona i ratować ją musi postać Douglasa, który pozostawał bierny przez większość czasu. Wygląda to tak, jakby koniecznym było przetasować naturalnie rozwijające się losy bohaterów w taki sposób, by to ostatecznie dzielny mężczyzna mógł ocalić damę w opałach.
Legenda telewizji – podryw
Genialnie głupia i genialnie śmieszna produkcja spod ręki współczesnego mistrza satyry, Adama McKaya. Film jest krytyką męskiej dominacji w środowisku telewizji, ujętą w konwencji parodystycznej komedii. Roy Burgundy – tytułowa Legenda Telewizji – to samiec alfa, prezenter idealny, posiadacz bujnej fryzury i epickich wąsów, człowiek drapieżnie charyzmatyczny i diablo seksowny, ociekający testosteronem, figura pożądana i podziwiana w dziennikarskim półświatku San Diego. Wraz ze swoimi przyjaciółmi rządzą lokalną telewizją, która jest ich piaskownicą i haremem jednocześnie.
Wszystko zmienia się, gdy na stanowisko prezenterskie zostaje zatrudniona młoda i ambitna kobieta – Veronica Corningstone. Obecność samicy w środowisku opanowanym przez samców wywraca dotychczasowy porządek do góry nogami. Dochodzi do jawnej walki o dominację i pozycję. Jednym z jej sposobów ma być zajęcie samicy przez najważniejszego samca i jednoczesne strącenie jej do roli drugoplanowej pomocy. Roy jest przekonany, że to on powinien „zaklepać” Veronicę. Na przyjęciu podchodzi do niej odziany jedynie w krwistoczerwone slipy i szlafrok i puszcza wiązankę pick-up lines równie wyrafinowaną, jak leginsy w cętki geparda.
„Zauważyłem cię z oddali i postanowiłem pozwolić sobie podejść i coś ci powiedzieć. Zwykle tego nie robię, ale… masz absolutnie nieziemską dupeczkę. Ten towarek jest naprawdę prima sort. Chcę się z nią zaprzyjaźnić”. Koleżanka po fachu nie wydaje się zainteresowana, więc Roy nie zaprzestaje autoprezentacji: „Nie wiem, jak to ująć, ale… jestem tutaj grubą rybą. Ludzie mnie znają”. Również i to nie zdaje testu. Roy zauważa, że mógł popełnić nietakt, wobec czego prosi Veronicę o drugą szansę na przedstawienie się. Gdy ją otrzymuje, zdradza swoje intencje w nieco prostszy sposób, mówiąc: „Chcę być na tobie”. Ostatecznie tej dwójce udaje się wypracować kompromis i nikt nie jest „na górze”.
Psy 2: Ostatnia krew – wartość kobiety
Kino Władysława Pasikowskiego po brzegi wypełnia testosteron. To opowieści o mężczyznach – policjantach, bandytach, żołnierzach, najemnikach, szpiegach – którzy urastają do rangi pomników. Samotni w walce o sprawiedliwość często nie radzą sobie ze stosunkami damsko-męskimi. Tak jest w przypadku Franca Maurera, bodaj najsłynniejszego bohatera z panteonu Pasikowskiego. Franz to były ubek, którego wcielono do policji, a potem go z niej wydalono. Już w pierwszej części dowiadujemy się, że jego była żona uciekła od niego i zabrała syna, „bo to zła kobieta była”. Wkrótce Franz stał się „właścicielem” nieletniej dziewczyny, którą ocalił z rąk psychopatycznego opiekuna z domu dziecka.
Gdy roztropna Angela wyczuwa, że majątkowe zasoby Franza wkrótce ulegną wyczerpaniu, zmienia front i kuma się z jego najlepszym przyjacielem, który przeszedł na stronę gangsterów. Bywa. W drugiej części w ramach kolejnego szlachetnego gestu, Franz odkupuje od Wolfa kobietę za skrzynkę whisky. Tym razem kobieta zostaje z nim – prawdopodobnie z wdzięczności, że był za nią zapłacić tak wysoką cenę. Jak widać, ocalanie kobiet jest po prostu wpisane w charakter Maurera i nie ma w tym nic złego. Pasikowski nikogo nie usprawiedliwia, nikogo nie wybiela – pokazuje twardy, pozbawiony moralności świat, w którym na wierzchu utrzymuje się silniejszy. Nie można jednak nie odnieść wrażenia, że kobiety w jego scenariuszach służą jedynie do budowania mitu mężczyzn, a ich rolą jest dobrze wyglądać i rozkładać nogi.
