search
REKLAMA
Zestawienie

Najbardziej PRZEPŁACANI AKTORZY w Hollywood

Karol Barzowski

3 sierpnia 2019

REKLAMA

Matthew McConaughey

Matthew McConaughey aktor

Były czasy, że Matthew McConaughey umieszczany był na listach najbardziej niedocenianych hollywoodzkich aktorów, również pod względem finansowym. Trochę lat minęło, sytuacja się zmieniła, a aktor może się dziś nawet pochwalić Oscarem. Niestety, złoty rycerzyk może i wpłynął pozytywnie na oferowane Amerykaninowi stawki, ale na widownię zdecydowanie nie zadziałał jak magnes. Statystycy wyliczyli, że za każdy wydany przez producentów 1 dolar, McConaughey zwrócił im ostatnio… 1,1. Niemożliwe? No to spójrzcie na jego najnowszą filmografię. Są tam takie tytuły jak Morze drzew, Gold, Rebeliant, Przynęta, Kokainowy Rick albo Plażowy haj – nie kojarzycie; to dlatego, że większość z nich nie weszła w Polsce do kin. Nie bez powodu, w końcu ich zarobki w Stanach oscylowały w granicach połowy budżetu. Nawet Mroczna wieża na podstawie prozy Stephena Kinga okazała się klapą. Alright, alright, alright?

Mark Wahlberg

Mark Wahlberg aktor

O ile w 2016 roku w tej niechlubnej statystyce rządzili Depp i Smith, a w 2018 McConaughey, tak rok 2017 należał do Marka Wahlberga. Stawki Marky Marka poszły znacznie w górę – według „Forbesa”, był on najlepiej opłacanym aktorem A.D. 2017 (w ciągu dwunastu miesięcy zarobił 68 milionów dolarów). Niestety, filmom, w których wtedy wystąpił, daleko było do przebojów box-office’u. Wszystkie pieniądze świata, Żywioł. Deepwater Horizon oraz Dzień patriotów ledwo zwróciły koszty produkcji. Duże pieniądze zarobił dopiero Transformers: Ostatni Rycerz, ale i tak był to najmniej dochodowy film z serii. Niespodziewanie całkiem nieźle poradziła też sobie druga część komedii Tata kontra tata, ale Wahlberg dostawał za te role tak wysokie gaże, że aby nie mówić o przepłacaniu potrzeba było znacznie lepszych wyników.

Eddie Murphy

Eddie Murphy aktor

Eddiego Murphy’ego, króla komedii lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych, ostatnio rzadko oglądamy na ekranie. Pomijając nominowaną do Oscara rolę w Dreamgirls, jego filmografia wypełniona jest mniejszymi lub większymi wtopami. A wszystko zaczęło się w 2002 roku wraz z premierą Pluto Nasha – ten osobliwy film science-fiction zgodnie uznawany jest za jedną z największych klap w historii kina. Krytycy grzmieli, że większej szmiry dawno nie widzieli, a publiczność domagała się zwrotów pieniędzy za bilety. Skończyło się tym, że przy 100-milionowym budżecie Pluto Nash zarobił niewiele ponad 7… Za występ w tej nieśmiesznej komedii Murphy zainkasował zaś aż 20 milionów „zielonych”. Jeśli wierzyć rozmaitym publikacjom, jest to zresztą jego stała stawka. A hitów z udziałem aktora w XXI wieku próżno szukać. Największym był chyba… Norbit. I na tym zakończmy.

REKLAMA