Connect with us

Publicystyka filmowa

CYTATY FILMOWE, które ŹLE ZAPAMIĘTAŁEŚ

Odkryj, jak CYTATY FILMOWE mogą zmylić! Efekt Mandeli i kultowe kwestie, które nigdy nie padły na ekranie.

Published

on

CYTATY FILMOWE, które ŹLE ZAPAMIĘTAŁEŚ

Bardzo często zdarza się, że ludzie są przekonani o tym, że coś faktycznie miało miejsce, kiedy tak naprawdę nic takiego się nie wydarzyło. Czy w takim razie setki ludzi mogą się mylić? Otóż tak. W tym przypadku mamy do czynienia z efektem Mandeli. Nazwa pochodzi od przywódcy walki z apartheidem, Nelsona Mandeli, który został „uśmiercony” przez wiele osób twierdzących, że zmarł w więzieniu, chociaż żył jeszcze przez wiele lat i został nawet prezydentem RPA. Efekt ten więc to nic innego, jak błędne wspomnienia dużej grupy ludzi. Pojawia się także w przypadku filmów, kiedy to widzowie są święcie przekonani o tym, że bohaterowie wypowiedzieli takie, a nie inne słowa, które jednak… nigdy w filmie nie padły. W dodatku efekt Mandeli dotyczy wielu naprawdę kultowych i ikonicznych kwestii.

Advertisement

Książę Dracula (1931) – „Chcę wyssać twoją krew”

Zaskakujące wydaje się, że klasyczny już cytat z Księcia Draculi Toda Browninga, czyli Chcę wyssać twoją krew, tak naprawdę nigdy nie został wypowiedziany przez Bélę Lugosiego. Co ciekawe, w tej adaptacji sztuki Drakula z 1924 roku, luźno opartej na klasycznej powieści Brama Stokera, próżno szukać kwestii choć trochę zbliżonej do cytatu, który zapadł widzom w pamięć.

To samo tyczy się wersji, w której występował Lon Chaney. Najbliżej usłyszenia tej kwestii byliśmy w Edzie Woodzie Burtona, gdy wypowiedział ją Martin Landau wcielający się w Lugosiego. Sama w sobie pojawiła się ona dwa lata wcześniej, w adaptacji powieści Brama Stokera, której podjął się Francis Ford Coppola.

Advertisement

Star Trek – „Teleportuj mnie, Scotty”

Jednym z najsłynniejszych zwrotów kojarzonych z tą serią jest: Teleportuj mnie, Scotty. Wszedł nawet do słownika angielskiego jako synonim pragnienia bycia gdzie indziej albo ucieczki z sytuacji, w której nie chcemy być. Okazuje się jednak, że zwrot w tej formie nigdy nie pojawił się w żadnym serialu ani filmie z serii Star Trek. Poprawna wersja różni się nieznacznie, brzmi bowiem Scotty, teleportuj mnie. W dodatku pojawiła się ona w całej serii tylko raz, gdy w roku 1986, w czwartym filmie opowiadającym o losach Enterprise, zwrotu tego użył kapitan Kirk.

Oczywiście na przestrzeni kolejnych lat kwestia ta stała się tak popularna, że cytowana była jako integralna część serii, a także wielokrotnie parodiowana. Interesujące jest, że zostaje ona wypowiedziana między innymi przez Steve’a Buscemiego w filmie Armageddon.

Advertisement

Gwiezdne wojny. Epizod V – Imperium kontratakuje (1980) – „Luke, jestem twoim ojcem”

Wielu fanów zapytanych o to, jaka jest najsłynniejsza kwestia wypowiedziana w Gwiezdnych wojnach, bez wątpienia wskazałoby na: Luke, jestem twoim ojcem.

Jestem święcie przekonana o tym, że gdyby zapytać o to przypadkową osobę, odpowiedź byłaby podobna. Okazuje się jednak, iż słowa te nigdy nie padły z ust Dartha Vadera! Oryginalny tekst brzmiał: Nie, ja jestem twoim ojcem. Skąd wzięła się ta zmiana, nikt tego do dzisiaj tak naprawdę nie wie. Zdaniem wielu poprawna kwestia nie brzmiała tak epicko jak zmieniona wersja, dlatego cytuje się tę drugą. Zwrot ten nieraz stawał się obiektem parodii, chociażby w Toy Story 2.

Advertisement

Milczenie owiec (1991) – „Witaj, Clarice”

Film Milczenie owiec z 1991 roku podbił serca nie tylko fanów książkowego pierwowzoru, ale także członków Akademii, którzy nagrodzili go w kategoriach najlepszy: film, reżyseria, aktor, aktorka oraz scenariusz. Do dzisiaj trwa jednak debata na temat tego, co Hannibal Lecter mówi w czasie pierwszego spotkania z agentką Starling. Wiele osób jest przekonanych o tym, że wypowiada kultowe już słowa: Witaj, Clarice. Nic bardziej mylnego. Sir Anthony Hopkins, wcielający się w rolę Hannibala Lectera, mówi w tym przypadku wyłącznie: Dzień dobry (Good morning).

Interesujące jest jednak, że ta ikoniczna wręcz kwestia (czyli: Witaj, Clarice) pojawiła się dopiero w kolejnej części serii, zatytułowanej Hannibal. W Internecie można znaleźć również inną niepoprawną wersję oryginalnych słów: Dobry wieczór, Clarice.

Advertisement

Casablanca (1942) – Zagraj to jeszcze raz, Sam”

Okazuje się, że najsłynniejsza kwestia Humphreya Bogarta z Casablanki tak naprawdę nigdy nie została przez niego wypowiedziana. Z drugiej strony wiele osób jest przekonanych o tym, że w ogóle nie pojawia się ona w filmie.

Nic bardziej mylnego. Stwierdzenie Zagraj to jeszcze raz, Sam stanowi wariację na temat słów wypowiedzianych przez Ingrid Bergman, która mówi: Zagraj to raz, Sam, przez wzgląd na dawne czasy. Interesujące jest, że zwrot Zagraj to jeszcze raz, Sam, który przytaczany jest przez wszystkich jak dosłowny cytat z filmu, po raz pierwszy pojawia się w parodii rozmowy pomiędzy Bogartem a Bergman stworzonej przez braci Marx w ich Nocy w Casablance (1946). Później Zagraj to jeszcze raz, Sam zostało tytułem filmu z Woodym Allenem z 1972 roku. Zwrot ten został także wykorzystany w jednym z filmów o Jamesie Bondzie, Mooonrakerze.

Advertisement

Królewna Śnieżka i siedmiu krasnoludków (1937) – „Lustereczko, powiedz przecie…”

Do historii kina bez wątpienia przeszła następująca kwestia: Lustereczko, powiedz przecie. Kto jest najpiękniejszy w świecie?, która rozpoznawana jest praktycznie przez wszystkich na całym globie. Okazuje się jednak, że słowa te tak naprawdę nigdy nie padły w disneyowskiej wersji Królewny Śnieżki. Poprawna fraza brzmiała następująco: Magiczne lustereczko, kto jest najpiękniejszy na świecie? Jak widać, zmiana jest dość niewielka, ale jakże istotna. Zdaniem wielu osób oryginalny tekst został zmieniony tak, by był dużo bardziej zbliżony do kołysanki dla dzieci, nadając mu element magiczności.

Wall Street (1987) – „Chciwość jest dobra”

Jeżeli chodzi o film Wall Street, to większość osób bez wątpienia kojarzy następujący cytat: Chciwość jest dobra. Jednak podobnie jak w poprzednich przypadkach, kwestia ta nigdy nie została wypowiedziana przez żadnego z bohaterów. Poprawna fraza to: Chodzi o to, panie i panowie, że chciwość, bez wątpienia, jest dobra. Po raz kolejny mamy do czynienia z sytuacją, kiedy to oryginalny tekst został skrócony i w takiej też wersji stał się kultowy wśród fanów, a przypadkowi widzowie kojarzą go najlepiej w takiej formie. W dodatku zdaniem niektórych zwrot Chciwość jest dobra w idealny wręcz sposób oddaje kwintesencję lat 80.

Advertisement

Czarnoksiężnik z Oz (1939) – „Chyba już nie jesteśmy w Kansas, Toto”

czarnoksiężnik z krainy oz

W przypadku Czarnoksiężnika z Oz w świadomości kinomanów występują dwie wersje klasycznego już cytatu, w obu przypadkach niepoprawne. Pierwsza z nich brzmi następująco: Chyba już nie jesteśmy w Kansas, Toto. Zwrot ten został zapamiętany także w wersji: Nie wydaje mi się, byśmy byli dalej w Kansas, Toto. Jeżeli chodzi o oryginalną frazę: Mam przeczucie, że już nie jesteśmy w Kansas, Toto – to bardzo często jest ona spychana przez widzów w niepamięć na rzecz dwóch powyższych kwestii.

Stawka większa niż życie (1968) – „Brunner, ty świnio”

Nie ma chyba osoby, która nie kojarzyłaby ikonicznych już dziś słów: Brunner, ty świnio. Jak się jednak okazuje, Hans Kloss nigdy nie wypowiedział tych słów. Oryginalny cytat brzmiał: Wyjątkowa z ciebie kanalia, Brunner. Po raz kolejny nie do końca wiadomo, dlaczego ludzie są przekonani, że słowa te padły w Stawce większej niż życie.

Advertisement

Co prawda główny bohater dość często wyzywał swojego arcywroga na różne sposoby, jednak nigdy nie posunął się do tego, by nazwać go świnią. Zwrot ten jednak tak zapadł ludziom w pamięć, że do dzisiaj funkcjonuje jako stały element serialu.

Miś (1981) – „Oczko odpadło temu misiu”

Stanisław Bareja stworzył dzieło kultowe, które pełne jest słynnych cytatów. Jeden z nich został zapamiętany w zupełnie innej wersji niż ta oryginalna. Chodzi o zwrot: Oczko odpadło temu misiu, które zna praktycznie każdy fan produkcji. Jednak próżno go szukać w filmie, gdyż poprawna kwestia to: Panie kierowniku! Oczko mu się odlepiło. Temu misiu.

Advertisement

Psy II: Ostatnia krew (1994) – „Co ty k***a wiesz o zabijaniu”

American Eagle skomentowało kontrowersje wokół kampanii z Sydney Sweeney. "Chodziło o dżinsy"

Psy, wielki hit lat 90. z genialną wręcz rolą Bogusława Lindy to dzieło jak najbardziej kultowe w wielu kręgach. Warto zaznaczyć, że nawet osoby, które filmu nie widziały, na pewno znają jeden z najsłynniejszych tekstów kojarzonych z drugą częścią (tak!) tej produkcji, a mianowicie: Co ty k***a wiesz o zabijaniu.

Jednak zwrot ten nie pojawia się w filmie. Znaleźć za to można następującą kwestię: Nie mów mi k***a nic o zabijaniu, bo coś o tym wiem. Nie mów mi k***a, co jest dobre, a co złe. Jak widać po raz kolejny scenariusz swoje, a widzowie swoje. Na pocieszenie można wskazać, że tekst ten w mniej wulgarnej wersji pojawił się z kolei w Kilerze z 1997 roku.

Advertisement

Absolwent (1967) – „Pani Robinson, czy pani próbuje mnie uwieść?”

Bezrobotny biust EMILY RATAJKOWSKI

Nawet kultowy już Absolwent nie ustrzegł się przed przeinaczeniem przez widzów jednej z najbardziej znanych kwestii filmowych – w pamięci zapisała się jako: Pani Robinson, czy pani próbuje mnie uwieść? Co prawda oryginalna fraza nie różni się zbytnio od wersji, którą pamiętamy, jednak całkowicie zmienia ona wydźwięk i postrzeganie głównego bohatera.

Postać grana przez Dustina Hoffmanna była zagubiona oraz obrazowała dylematy dorastania, co świetnie pokazuje stwierdzenie: Pani Robinson, pani próbuje mnie uwieść, prawda? Jak widać zmiana jest niewielka, ale jakże znacząca.

Advertisement

Tarzan (1932) – „Ja Tarzan, ty Jane”

Któż z nas nie kojarzy kwestii: Ja Tarzan, ty Jane? Okazuje się jednak, że w pierwszym filmie opowiadającym o Tarzanie, Człowieku-małpie w reżyserii W.S. Van Dyke’a, słowa te nigdy nie zostały wypowiedziane przez Johnny’ego Weissmullera, który wcielał się w tę rolę. W filmie tym za to pomiędzy bohaterami toczy się dość długa konwersacja, która prowadzi do powyższego wniosku. Nie powinno więc nikogo dziwić, że widzowie postanowili ją skrócić, dzięki czemu powstała już klasyczna kwestia, która pojawia się praktycznie w każdym późniejszym filmie o Tarzanie.

Advertisement

Chociaż docenia żelazny kanon kina, bardziej interesuje ją poszukiwanie takich filmów, które są już niepopularne i zapomniane. Wielka fanka kina klasy Z oraz Sherlocka Holmesa. Na co dzień uczestniczka seminarium doktoranckiego (Kulturoznawstwo), która marzy by zostać żoną Davida Lyncha.

Advertisement
Kliknij, żeby skomentować

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *