Connect with us

Publicystyka filmowa

CIENKA, NIEBIESKA LINIA. Dokument, który OCALIŁ człowieka

W 1989 roku, niespełna rok po premierze Cienkiej, niebieskiej linii, Randall Adams wyszedł na wolność. Spędził w więzieniu blisko 12 lat.

Published

on

CIENKA, NIEBIESKA LINIA. Dokument, który OCALIŁ człowieka

Dokument kryminalny to według mnie kij posiadający dwa końce. Z jednej strony makabryczna, często szokująca tematyka, zogniskowana wokół tajemniczej śmierci, morderstwa, zniknięcia – może prowadzić do taniej sensacji, eksploatowania ludzkiej tragedii. Z drugiej zaś porządnie zrealizowany, rzeczowy i merytoryczny dokument spod znaku true crime ma szansę stać się cennym głosem w sprawie, uporządkować fakty i pomóc w rozwiązaniu zagadki – takim przypadkiem jest właśnie Cienka, niebieska linia Errola Morrisa: film, który istotnie przyczynił się do uwolnienia niewinnego człowieka.

Advertisement

Zacznijmy jednak od początku, czyli od listopada 1976 roku. Wtedy bowiem 27-letni Randall Dale Adams przybył do Dallas w poszukiwaniu pracy. Otrzymawszy zadowalającą ofertę, w niedzielę 27 listopada mężczyzna udał się do miasta, aby rozpocząć zmianę. Był jednak weekend i na miejscu nikogo nie zastał. Podczas powrotu do motelu w jego samochodzie skończyło się paliwo. Mężczyźnie pomógł 16-letni David Ray Harris, który przejeżdżał akurat obok skradzionym samochodem swoich sąsiadów – w pojeździe znajdowała się również broń należąca do ojca chłopaka. Panowie spędzili ze sobą resztę dnia, pijąc alkohol, paląc marihuanę i odwiedzając kino samochodowe.

Chwilę po północy David Harris, podczas rutynowej kontroli, zamordował policjanta Roberta W. Wooda. O zbrodnię oskarżony został jednak Adams, na którego chłopak zrzucił winę kilka miesięcy później, gdy aresztowano go w związku z innym przestępstwem. „Wstałem. Poszedłem do pracy w niedzielę. Dlaczego spotkałem tego dzieciaka? Nie wiem. Dlaczego skończyła mi się wtedy benzyna? Nie wiem, ale to się wydarzyło. To się wydarzyło” – mówi w początkowych fragmentach Cienkiej, niebieskiej linii Adams, podkreślając w ten sposób niebagatelną rolę, jaką odegrał w tej historii – jednocześnie absurdalnej i tragicznej – przypadek.

Advertisement

Gdy Errol Morris przybył do Dallas w 1985 roku, aby przygotować się do realizacji filmu poświęconego doktorowi Jamesowi Grigsonowi, niesławnemu psychiatrze znanemu jako „Doktor Śmierć”, Randall Adams był już uznany za winnego i skazany na karę śmierci, którą w 1980 roku gubernator Teksasu zamienił na dożywocie. Dokumentalista spotkał się wówczas ze skazańcem (w jego procesie, po stronie oskarżycielskiej, brał bowiem udział właśnie Grigson) i nabrał wątpliwości, co do jego winy. Dodatkowo spotęgowała je rozmowa z samym Davidem Harrisem, który, oskarżony o inną zbrodnię, również przebywał w tym czasie w więzieniu. Morris postanowił więc zmienić temat swojego dokumentu – zrealizować film, w którym, jako reżyser-detektyw spróbowałby wyjaśnić, co tak naprawdę wydarzyło się w nocy z 27 na 28 listopada 1976 roku.

Na poziomie formalnym Cienka, niebieska linia składa się z trzech, stale przeplatających się elementów – materiałów archiwalnych, wywiadów utrzymanych w klasycznej konwencji gadających głów oraz fabularnych rekonstrukcji, w których Morris inscenizuje wydarzenia z feralnej nocy.

Advertisement

Drugi z tych elementów okazał się najbardziej pomocny dla Adamsa. Morris dotarł do świadków, którzy zeznawali w procesie mężczyzny. Kamera obnażyła ich niepewność, wydobywając na pierwszy plan, momentami wręcz kuriozalne, nieścisłości w złożonych zeznaniach. Znamienna jest pod tym względem chociażby wypowiedź Michaela Randella: „Jestem sprzedawcą i wytworzyłem coś w rodzaju pamięci doskonałej. Nigdy nie zapominam miejsc, rzeczy ani nazw ulic”. Chwilę później mężczyzna ma jednak spory problem z wydobyciem z pamięci, jakim samochodem poruszał się morderca: „To był niebieski ford… w każdym razie coś niebieskiego.

[…] Policjant podszedł do wozu, to znaczy podchodził. Jego radiowóz był, zaraz… nie pamiętam, czy był za czy przed tamtym. Wiem, że zatrzymał ten samochód i teraz do niego szedł. Tak, zdaje się, że do niego podchodził”. W tym momencie Randell dyskretnie spogląda za kamerę, poszukując zapewne wśród zebranych w pokoju osób jakiegoś potwierdzenia – byłaby to niezwykle komiczna scena, gdyby tylko widz nie posiadał świadomości, o co tak naprawdę toczy się tutaj gra.

Advertisement

W fabularnych retrospekcjach kluczową role grają przedmioty-fetysze, wielokrotnie powracające na ekran, przedstawiane w różnych, zależnych od opowiadanej przez świadków wersji wariantach. Upadający na ziemię shake, wypalająca broń, niebieski samochód, jego zmieniająca się marka i rejestracja – Morris przedstawia nam świat fragmentarycznie, kawałek po kawałku; niczym wytrawny detektyw badający pozostawione na miejscu zbrodni ślady. Udowadnia w ten sposób jak bardzo zniuansowana była to sprawa, jak istotną rolę odgrywały w niej, kompletnie zignorowane przez prokuraturę, detale i związane z chronologią wydarzeń nieścisłości.

Scenom rekonstrukcji towarzyszy najczęściej minimalistyczna, chłodna muzyka Philipa Glassa. Hipnotyzująca, obsesyjnie przywiązana do tych samych motywów i dźwięków, znakomicie koresponduje z powracającymi przedmiotami-fetyszami.

Advertisement

Poetyka Cienkiej niebieskiej linii okazała się rewolucyjna – ustaliła reguły gry dla całego podgatunku true crime. Współcześni twórcy dokumentów kryminalnych czerpią z niej pełnymi garściami, budując swoje filmy wokół dokładnie tych samych rozwiązań. Niektórzy dokumentaliści mogą nie mieć nawet takiej świadomości – tak mocno poetyka dzieła Morrisa zrosła się z tym specyficznym podgatunkiem. W 1988 roku, zaraz po premierze Cienkiej, niebieskiej linii, część osób związanych z kinem non-fiction uznała jednak, że nowy film autora Vernon, Florida nie zasługuje na miano dokumentu ze względu na nadmierne wykorzystanie inscenizacji.

Z tego powodu Cienka, niebieska linia, pomimo zdobycia wielu innych, istotnych nagród, nie została nominowana do Oscara. Roger Ebert podsumował tę niesprawiedliwą decyzję słowami: „W Stanach Zjednoczonych duży nacisk kładziony jest na opowiadanie historii, rezygnację z elementów stylistycznych, które… rozpraszają widza. Mamy teraz natłok kompletnie narracyjnych filmów. Ludzie mają opory przed takimi dziełami jak Cienka, niebieska linia, które burzą narracyjne przyzwyczajenia. Myślę, że właśnie to miało miejsce w tym przypadku”[1].

Advertisement

W krótkim, opublikowanym w 2005 roku eseju Errol Morris, na przekór postmodernistycznemu pojmowaniu rzeczywistości, napisał: „Istnieje coś takiego jak prawda, ale często mamy osobisty interes w ignorowaniu jej lub wręcz wypieraniu. Ponadto to nie myślenie sprawia, że coś staje się prawdą. Prawda nie jest relatywna. Nie jest subiektywna. Może być ulotna lub ukryta. Ludzie mogą chcieć jej zaprzeczać. Istnieje jednak coś takiego jak prawda i poszukiwania tej prawdy: próby ustalenia, co tak naprawdę się wydarzyło, próby ustalenia, jak naprawdę wygląda sytuacja”[2].

Cienka, niebieska linia jest bodajże najpełniejszym przykładem wcielenia w życie niezachwianej wiary Morrisa w istnienie prawdy – jednej, nierozczłonkowanej, obiektywnej. Mogącej przyczynić się do ocalenia ludzkiego życia.

Advertisement

W 1989 roku, niespełna rok po premierze Cienkiej, niebieskiej linii, Randall Adams wyszedł na wolność. Spędził w więzieniu blisko 12 lat. Nigdy nie otrzymał jednak od państwa złamanego grosza zadośćuczynienia – jego sprawa została bowiem oddalona (ze względu na „krzywoprzysięstwo ze strony prokuratora Douglasa D. Muldera i nieścisłości w zeznaniach kluczowych świadków”), oficjalnie nie zapadł więc wyrok uniewinniający. Gdyby taka sytuacja miała miejsce dzisiaj, Adams mógłby liczyć na 80 tysięcy dolarów rocznego odszkodowania.

Historia znalazła w związku z tym faktem dość zaskakujący, a zarazem wyjątkowo przykry epilog. Po opuszczeniu więzienia Adams, znajdujący się w beznadziejnej sytuacji finansowej, pozwał Morrisa, któremu użyczył wcześniej praw do opowiedzenia swojej historii. Sprawę udało się załatwić polubownie, poza murami sądu. Reżyser skomentował tę sytuację po latach w następujący sposób: „Po wyjściu z więzienia był on [Adams] naprawdę zły z racji tego, że przepisał na mnie prawa do przedstawienia historii swojego życia. Poczuł, że coś mu ukradłem. Może rzeczywiście tak było, nie mam pojęcia, jak to jest siedzieć w więzieniu tak długo z powodu zbrodni, której się nie popełniło”[3].

Advertisement

Pomimo odzyskania praw do własnej historii Adams nigdy nie wrócił na pierwsze strony gazet. Prowadził spokojne, ciche życie, odcinając się od traumatycznej przeszłości. Zmarł 30 października 2010 roku, w wieku 61 lat. Jego śmierć podana została do szerszej informacji publicznej dopiero w czerwcu 2011 roku – niemalże nikt nie pamiętał już o sprawie Randalla Dale’a Adamsa.

[1] J. Matthews, The Thin Blue Line: Justice for All?: An inside look at why a documentary that had real-life impact didn’t make the cut in the Oscar race, tłum. własne, „Los Angeles Times”, 12 marca 1989 rok, dostęp online: https://www.latimes.com/archives/la-xpm-1989-03-12-ca-1026-story.html.

Advertisement

[2] E. Morris, There Is Such a Thing as Truth, tłum. własne, dostęp online: https://www.npr.org/templates/story/story.php?storyId=4620511.

[3] An Interview with Errol Morris, tłum. własne, „Wisconsin Public Radio”. July 2, 2004. Retrieved March 11, 2008.

Advertisement

Absolwent poznańskiego filmoznawstwa, swoją pracę magisterską poświęcił zagadnieniu etyki krytyka filmowego. Permanentnie niewyspany, bo nocami chłonie na zmianę westerny i kino nowej przygody. Poza dziesiątą muzą interesuje go również literatura amerykańska oraz francuska, a także piłka nożna - od 2006 roku jest oddanym kibicem FC Barcelony (ze wszystkich tej decyzji konsekwencjami). Od 2017 roku jest redaktorem portalu film.org.pl, jego teksty znaleźć można również na łamach miesięcznika "Kino" oraz internetowego czasopisma Nowy Napis Co Tydzień. Laureat 13. edycji konkursu Krytyk Pisze. Podobnie jak Woody Allen, żałuje w życiu tylko jednego: że nie jest kimś innym. E-mail kontaktowy: jan.brzozowski@protonmail.com

Advertisement
Kliknij, żeby skomentować

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *