search
REKLAMA
Zestawienie

Aktorzy, którzy OPUŚCILI obsadę W TRAKCIE kręcenia filmu

Praca na planie filmowym to nie przelewki – trzeba być gotowym na wszystko.

Paulina Zdebik

3 lipca 2021

REKLAMA

Jak już niejednokrotnie pisałam (Filmy, które zniszczyły ludziom życie; Aktorzy, którzy fatalnie traktowali kolegów z planu; Aktorzy i reżyserzy, którzy toczyli ze sobą wojny), praca na planie filmowym to nie przelewki – trzeba być gotowym na wszystko. Również na to, że jeden z najważniejszych aktorów wykruszy nam się w najmniej spodziewanym momencie. Powodów, jak się okazuje, może być wiele: od wypadków i kontuzji, przez problemy w życiu osobistym, po „różnice twórcze” prowadzące do przerwania współpracy czy nawet niewystarczająco satysfakcjonujący kostium. Niezależnie od przyczyny w każdej z tych sytuacji produkcja ma ogromny problem na głowie, a budżet filmu cierpi, jednak pod względem artystycznym z biegiem czasu niejednokrotnie okazuje się, że był to strzał w dziesiątkę i w danej roli nie jesteśmy w stanie wyobrazić sobie nikogo innego niż osoby, która w rzeczywistości stanowiła zastępstwo. 

Jean-Claude Van Damme, Predator (1987)

Teorii na temat tego, dlaczego Van Damme zrezygnował z roli tytułowego Predatora po dwóch dniach zdjęć krąży w sieci co najmniej kilka. Najpopularniejszą jest ta, która mówi, że opuścił plan z powodu… swojego kostiumu. Podobno czuł się w nim niekomfortowo i uważał, że wygląda… zbyt głupio. Co więcej, nie potrafił zaakceptować, że jest zakryty od stóp do głów, co w jego mniemaniu było ujmą dla jego aktorskich umiejętności. Z kolei inna teoria głosi, że Van Damme nie odszedł sam, a został zwolniony przez to, że pobił na planie jednego z kaskaderów. Która wersja jest prawdziwa? Tego nie wiadomo. Wiadomo jednak, że ostatecznie Predatora zagrał Kevin Peter Hall i że twórcy byli zadowoleni z takiego obrotu sprawy ze względu na to, że ze wzrostem 2,2 metra Hall prezentował się znacznie groźniej przy muskularnym Arnoldzie Schwarzeneggerze niż mierzący 1,77 metra Van Damme.

Richard Gere, Książęta z Flatbush (1974)

Rola Chico Tyrella w Książętach z Flatbush Martina Davidsona i Stephena Verony miała być filmowym debiutem dla 25-letniego wówczas Richarda Gere’a. Ten jednak miał najwidoczniej zbyt gorącą krew, by wytrwać na planie do końca zdjęć. Nie minęło kilka dni od rozpoczęcia kręcenia, a młody aktor zdążył się już pokłócić z połową ekipy i wdać w kilka bójek. W napiętej atmosferze, którą wokół siebie tworzył, ciężko było pracować. Tym, co ostatecznie doprowadziło do jego zwolnienia, był konflikt, który powstał między nim a Sylvestrem Stallone’em. Podobno Gere, by utrzeć nosa nielubianemu przez niego koledze z pracy, celowo upuścił na jego spodnie kawałek tłustego kurczaka. Jak nietrudno się domyślić, wyniknęła z tego bójka, po której Gere został zwolniony i zastąpiony Perrym Kingiem. 

Hervey Keitel, Oczy szeroko zamknięte (1999)

Wokół problemów związanych z ostatnim dzieła Kubricka zdążyły już narosnąć legendy: zaczynając od spekulacji, jakoby wyczerpujący zarówno psychicznie, jak i fizycznie plan odbił swoje piętno na związku Nicole Kidman i Toma Cruise’a, przez osiągnięcie rekordu Guinnessa w kategorii najdłuższych trwających nieprzerwanie zdjęć do filmu fabularnego (aż 400 dni!), a kończąc na niespodziewanej śmierci reżysera zaledwie cztery dni po zaprezentowaniu wytwórni finalnej wersji filmu. Jakby tego było mało, Harvey Keitel, który pierwotnie wcielał się w rolę Victora Zieglera, został zastąpiony przez Sydneya Pollacka, w związku z czym sceny z udziałem jego postaci trzeba było kręcić od nowa. Według oficjalnej wersji Keitel odszedł z projektu ze względu na brak dyspozycyjności w związku z cały czas przedłużającym się okresem zdjęciowym. Pojawiły się jednak spekulacje, jakoby aktor tak naprawdę został zwolniony po tym, jak pokłócił się na planie z Kubrickiem. Podobno miał dość często przypisywanej mu tyranii, której uosobieniem stawał się w trakcie pracy, i odważył się zwrócić mu uwagę, czym rozwścieczył reżysera i stracił pracę.

James Purefoy, V jak Vendetta (2005)

James Purefoy spędził sześć tygodni na planie V jak Vendetta, wcielając się w rolę tytułowego V. Po tym czasie jego drogi z projektem się rozeszły, a na jego miejscu pojawił się Hugo Weaving, którego ostatecznie (nie) widzimy na ekranie. Jeśli chodzi o to, kto podjął tę decyzję i dlaczego, to mamy tu do czynienia z kolejnym przykładem, w którym nie jest to do końca jasne. Jedna z wersji głosi, że siostry Wachowskie już w trakcie kręcenia doszły do wniosku, iż głos Purefoya nie brzmi wystarczająco groźnie i zdecydowały się wymienić go na Weavinga, z którym współpracowały już wcześniej przy Matrixie (1999). Według innej Purefoy – podobnie jak wspomniany już wyżej Van Damme na planie Predatora – miał problem z kluczowym dla roli kostiumem. Dyskomfort, jaki odczuwał w związku z noszeniem maski, miał przełożyć się na jego niechęć do współpracy przy projekcie. Chodzą również słuchy, że problem leżał w tym, że miał przez nią trudności z oddychaniem. Sam aktor temu zaprzecza i swoje odejście z planu tłumaczy standardowo przywoływanymi w tego typu przypadkach „różnicami twórczymi”.

Paulina Zdebik

Paulina Zdebik

Z urodzenia gdańszczanka, z miejsca zamieszkania - katowiczanka, paryżanka, a aktualnie warszawianka. Studentka Szkoły Filmowej im. Krzysztofa Kieślowskiego Uniwersytetu Śląskiego. Na planach zdjęciowych najlepiej odnajduje się w pionie reżyserskim bądź kostiumowym. Oprócz tworzenia filmów, bardzo lubi też o nich pisać. Wielka fanka Mechanicznej pomarańczy, Xaviera Dolana, Yorgosa Lanthimosa, francuskiej Nowej Fali oraz... horrorów. Kontakt: paulinazdebik@wp.pl.

zobacz inne artykuły >>>

REKLAMA