Connect with us

Publicystyka filmowa

5 FILMÓW do obejrzenia ZAMIAST BAD BOYA

ZAMIAST BAD BOYA, odkryj pięć filmów, które zamiast taniej przemocy oferują piłkarską pasję i prawdziwe emocje. Idealna alternatywa!

Published

on

5 FILMÓW do obejrzenia ZAMIAST BAD BOYA

Jaki jest Bad Boy, każdy widzi: szokowanie tanią przemocą (niech ten Vega wreszcie nakręci slasher, bo ewidentnie ma ciągoty), serwowanie kabaretowych żartów z nadwagi i impotencji (he, he, nie staje), silne kobiety przepuszczone przez filtr wyobraźni reżysera (obowiązkowo suki używające seksu jako broni) – generalnie stara śpiewka, nic nowego. Buńczuczne zapowiedzi „rozliczenia się” z brutalną rzeczywistością polskiej piłki nożnej naturalnie można włożyć między bajki, scenariusz rozłazi się na wszystkie strony, a clou programu tradycyjnie polega na efekciarskiej sensacji i anegdotycznych scenkach, w zamierzeniu komediowych. Jeśli jesteście spragnieni nieco lepszej filmowej rozrywki przepełnionej piłkarskim duchem, zachęcam do obejrzenia tych pięciu produkcji.

Advertisement

Diego

Na początek dobry dokument o legendzie świata sportu. Diego to obraz pozbawiony przebojowych zakłamań i prób zaklinania rzeczywistości pod górnolotną tezę. Utalentowany dokumentalista Asif Kapadia nie jest zainteresowany medialnym fenomenem piłkarza, a raczej faktycznym zrozumieniem człowieka, o którym opowiada w swoim filmie.

Dzięki temu widz otrzymuje wyjątkowy wgląd w życie i osobowość Maradony, co pozwala mu przynajmniej w jakimś stopniu zrozumieć prawdziwą naturę sportowca. Odbiór dzieła zdecydowanie zyskuje na przemyślanej formie i ewidentnej niechęci Kapadii do nudnawych rozwiązań typowych dla kina dokumentalnego. Diego to pozycja obowiązkowa nie tylko dla fanów piłki nożnej.

Advertisement

Mecz w piekle oraz Ucieczka do zwycięstwa

Po co babrać się w patologicznym nurcie współczesnego polskiego kina, skoro można obcować z kultowym, nagradzanym i remake’owanym węgierskim dziełem? Po co patrzeć na Stramowskiego i Królikowskiego, skoro można oglądać młodego Michaela Caine’a, Maxa von Sydowa i Sylvestra Stallone’a? Mecz w piekle to mająca premierę w 1961 roku produkcja opowiadająca porywającą historię meczu między hitlerowcami a węgierskimi więźniami wojennymi.

Rzeczona rozgrywka ma się odbyć w urodziny Adolfa Hitlera, a przyszłość zawodników z oczywistych względów jest bardzo niepewna. To angażujące emocjonalnie kino i wielki sukces wielokrotnie nagradzanego reżysera, Zoltána Fábriego. Nakręcony 20 lat później remake Ucieczka do zwycięstwa uważany jest za dzieło godne swojego pierwowzoru i zasługujące na uwagę także współcześnie.

Advertisement

Offside

Interesujące spojrzenie na dość egzotyczny dla nas świat irańskich kibiców, a konkretnie kibicek, dla których wspieranie ukochanych drużyn wiąże się z poważnymi komplikacjami. W Iranie kobiety nie mają bowiem wstępu na stadiony, co tłumaczone jest wysokim ryzykiem wystąpienia agresywnych zachowań w stosunku do nich. Zainspirowana buntowniczą postawą córki reżysera opowieść koncentruje się na szóstce młodych dziewczyn, które włamują się na eliminacje do mundialu 2006, pomimo obowiązującego zakazu i potencjalnych konsekwencji. Dynamika relacji między bohaterkami i wymowny wydźwięk ich starć z systemem w połączeniu z błyskotliwym komentarzem reżysera współtworzą zaskakująco lekkie, ale skłaniające do refleksji dzieło.

Przeklęta liga

Zanim Tom Hooper zaczął nudzić przeciętnymi biografiami (Dziewczyna z portretu) i torturować kotami z piekła rodem (wiadomo), zdarzyło mu się nakręcić wyjątkowo udany obraz przedstawiający piłkarski świat z perspektywy trenera drużyny.

Advertisement

Luźno oparta na prawdziwych wydarzeniach (film jest adaptacją powieści opisującej mocno fikcyjną wersję zdarzeń) Przeklęta liga nawiązuje do losów Leeds United i walczącego z nieczystymi zagraniami klubu trenera, Briana Clougha. W postać Clougha wciela się Michael Sheen, a jego brawurowy występ to zdecydowanie najjaśniejszy punkt całego filmu. Warto tu zaznaczyć, że interesujący scenariusz i kapitalna główna rola mogą nie wystarczyć, jeśli dobrze znacie historię krótkiej kariery Clougha w Leeds United i oczekujecie wiernego odwzorowania jej na ekranie. Podobnie jak literacki pierwowzór, Przeklęta liga mocno odchodzi od prawdy i opowiada inspirowaną nimi, ale jednak własną historię. Zdecydowanie warto się z nią zapoznać, zakładając, że nie przeszkadza wam liberalne podejście do wydarzeń historycznych.

Hooligans

Tego filmu nie mogło tu zabraknąć. Romantyczna fantazja o odkryciu w sobie sprawczości za sprawą kibolskiego stylu życia i akceptacji przybranej rodziny z pewnością przemówi do wielu, pomimo swojej oczywistej naiwności. Rzeczywistość Hooligans mocno rozmija się z prawidłami prawdziwego świata, ale służy to odpowiedniemu opowiedzeniu angażującej historii pełnej uniwersalnych emocji i filmowych archetypów.

Advertisement

Cała fabuła powiela bowiem starszy niż kino schemat wędrówki bohatera wyrwanego z rutyny i odkrywającego siebie na nowo pod okiem doświadczonego mentora. Nie bez powodu te motywy przewijają się przez dzieła kultury od zarania dziejów: są one niezwykle efektywne, szczególnie w połączeniu z kompetentnym wykonaniem. Tu największe oklaski należą się świetnie obsadzonej trójce aktorów – Elijah Wood, Charlie Hunnam i Leo Gregory kreują pełnokrwiste postaci, dla których warto nadrobić Hooligans albo przypomnieć sobie ten film po latach.

* Jeśli macie ochotę na kibolstwo w mniej baśniowym wydaniu, lepszym wyborem może się okazać The Football Factory. Tutaj nie mamy pięknie rozpisanej wewnętrznej podróży protagonisty; w zamian otrzymujemy niekiedy przywodzący na myśl dokument mocny obraz brutalnej rzeczywistości mężczyzn żyjących od jednej rozróby do następnej.

Advertisement

Bonus: Bracia

Co ten film ma wspólnego z piłką nożną? Absolutnie nic. Pomyślałem o nim w kontekście Bad Boya z powodu dynamiki relacji między postaciami, a konkretnie dwójką braci i kobietą uwikłaną emocjonalnie w relację z jednym i drugim. Z tym że podczas gdy obraz Vegi w prostacki sposób zestawia fascynującego dla kobiety brata-kibola z gliniarzem-impotentem, Bracia eksplorują trudny (i zwykle kiczowaty na ekranie) temat trójkąta miłosnego ze stosownym wyczuciem, głębią i dramatyzmem.

Nie jest to film wolny od problemów, ale tam, gdzie niedomaga scenariusz, poziom całości utrzymują świetne role Tobeya Maguire’a, Jake’a Gyllenhaala i Natalie Portman. Wyjątkowo pamiętny jest występ tego pierwszego i choć spotkałem się z głosami, że Jake i Tobey powinni byli mieć zamienione role, osobiście uważam, że obaj doskonale kreują swoich bohaterów; miło też zobaczyć Maguire’a w zupełnie innym wydaniu niż zwykle. Podsumowując: jeśli intryguje was złożoność tego typu relacji, nie musicie zadowalać się Bad Boyem ani szukać dalej.

Advertisement
Advertisement
Kliknij, żeby skomentować

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *