Connect with us

Publicystyka filmowa

10 LAT na planie. Filmy, których realizacja zajęła CAŁĄ WIECZNOŚĆ

„10 LAT NA PLANIE to podróż przez filmy, których realizacja trwała wieczność, odkrywająca tajemnice długich procesów twórczych.”

Published

on

10 LAT na planie. Filmy, których realizacja zajęła CAŁĄ WIECZNOŚĆ

Realizacja żadnego filmu nie jest krótka, ale czasami potrafi przerodzić się w pełną męki drogę. Bywa, że powodem są trudności finansowe lub ograniczenia technologiczne. Czasami to po prostu wizja reżysera, a długi czas produkcji podyktowany jest względami fabularnymi. Poznajcie osiem filmów, których produkcja zajęła wyjątkowo dużo czasu.

Boyhood (2014), reż. Richard Linklater – 12 lat

Chcąc zarejestrować na ekranie proces dorastania w jak najbardziej realistyczny sposób, Richard Linklater, reżyser miłosnej trylogii z Julie Delpy i Ethanem Hawkiem, kręcił Boyhood przez prawie dwanaście lat, rozpoczynając w 2002 roku. Ekipa spotykała się na planie raz lub dwa razy w roku na 3–4 dni. Boyhood opowiada o życiu pewnej rodziny, której centralną postacią jest Mason (Ellar Coltrane), którego poznajemy jako sześciolatka i przeżywamy z nim życie aż do osiemnastki. Film Linklatera to dzieło o wszystkim i niczym, w którym chwile ważne i błahe ukazane są z tą samą wagą, stapiając je w poruszającą historię o magii i prozie życia.

Advertisement

Głowa do wycierania (1977), reż. David Lynch – 5 lat

Henry Spencer (Jack Nance) dowiaduje się, że jego niewidziana przez pół roku dziewczyna urodziła mu zdeformowane dziecko. Ten eksperymentalny, pełnometrażowy debiut reżyserski jednego z największych współczesnych reżyserów powstawał przez pięć lat. Pomimo dofinansowania z American Film Institute David Lynch miał spore problemy ze sfinansowaniem produkcji, którą udało się dociągnąć do końca dzięki pomocy aktorki Sissy Spacek i jej męża Jacka Fiska.

Avatar (2009), reż. James Cameron – 10 lat

Pomysł na historię o starciu ziemian i ludu Na’vi zamieszkującego planetę Pandorę przyszedł do głowy Cameronowi po realizacji Titanica. Zdając sobie sprawę, że za pomocą technologii późnych lat 90. nie jest w stanie zrealizować filmu w taki sposób, w jaki by chciał, Cameron postanowił odłożyć produkcję na później, w międzyczasie dopracowując scenariusz i nadzorując prace lingwistów nad językiem ludu Na’vi. Długa realizacja filmu trwająca 10 lat opłaciła się twórcom, przynosząc im liczne nagrody i nominacje, w tym dziewięć nominacji do Oscara i trzy wygrane statuetki.

Advertisement

Roar (1981), reż. Noel Marshall – 11 lat

Roar to komediowy film przygodowy, w którym reżyser obsadził swoją ówczesną żonę Tippi Hedren, jej córkę Melanie Griffith i swoich synów. Sam Marshall zagrał w filmie główną rolę badacza, który zajmuje się ochroną dzikiej przyrody i bada zachowania dzikich kotów. Zaangażowana w walkę o prawa zwierząt Tippi Hedren chciała tym filmem zwrócić uwagę na problem zagrożonych gatunków zwierząt w Afryce.

Chociaż intencje były dobre, film okazał się klapą pod względem produkcyjnym. Już na samym początku realizacji zaczęło brakować pieniędzy, a wkrótce doszły do tego inne katastrofy – powódź, która zalała rancza, gdzie kręcono materiał, zrujnowała plany filmowe, zabiła wiele lwów, a także zniszczyła dotychczas nakręcony materiał filmowy. Produkcja filmu trwała jedenaście lat, a Hedren i Marshall musieli się zadłużyć, żeby doprowadzić produkcję do końca.

Advertisement

Shoah (1985), reż. Claude Lanzmann – 11 lat

Władze Izraela chciały zrealizować film o Holocauście z punktu widzenia Żydów. Według początkowych ustaleń miał to być dwugodzinny film nakręcony w 18 miesięcy. W rzeczywistości zrealizowanie tego ponad dziewięciogodzinnego filmu dokumentalnego o Holocauście zajęło twórcom jedenaście lat.

Pierwsze sześć pochłonęły wywiady z ocalałymi z zagłady przeprowadzane w czternastu różnych krajach. Lanzmann miał 350 godzin materiału z wywiadów, których montaż zajął pięć lat. W swoim filmie nie zamieścił ani jednego nagrania archiwalnego, jedynie ludzkie świadectwa.

Advertisement

Śpiąca królewna (1959), reż. Clyde Geronimi – 8 lat

Gdy wypuszczono do kin tę klasyczną animację opartą na europejskiej baśni, reklamowano ją pod hasłem „6 years in the making”, jednak w rzeczywistości produkcja Śpiącej królewny zajęła jej twórcom aż osiem lat. Dla porównania – nakręcenie pierwszego pełnometrażowego filmu animowanego w historii wytwórni Disneya, czyli Królewny Śnieżki i siedmiu krasnoludków (1937), zajęło zaledwie trzy lata, a pamiętać trzeba, że była to praca zupełnie pionierska. W Śpiącej królewnie zastosowano jednak zupełnie nowe, skomplikowane i wymagające technologie. Początkowo zachwycony projektem Walt Disney z czasem przestał angażować się w produkcję filmu, gdyż całkowicie pochłonęły go przygotowania do otwarcia kalifornijskiego parku rozrywki – pierwszego Disneylandu.

Kawa i papierosy (2003), reż. Jim Jarmusch – 18 lat

Iggy Pop i Tom Waits w filmie „Kawa i papierosy”

Zrealizowanie tej filmowej antologii składającej się z jedenastu historii pochłonęło aż osiemnaście lat.

Pierwszy segment, zwany Strange to Meet You, z Roberto Begninim i Stevenem Wrightem nakręcono w 1986 roku. Kolejny krótkometrażowy film Twins, oryginalnie zwany Coffee and Cigarettes II lub Coffee and Cigarettes, Memphis Version nakręcono w 1989 roku. Nakręcony w 1993 roku Coffee and Cigarettes – Somewhere in California zdobył Złotą Palmę dla najlepszego filmu krótkometrażowego w Cannes. Ostatnie sześć segmentów ukończono w 2003 roku i razem z poprzednimi połączono w jeden film.

Advertisement

Cienka czerwona linia (1998), reż. Terrence Malick – 10 lat

Zamiłowanie Terrence’a Malicka do detalu sprawiło, że ukończenie tego filmu wojennego zajęło dekadę. Reżyser toczył nieustanne walki z producentami, przedłużając produkcję studiowaniem książek przyrodniczych w celu nakręcenia szczegółowego zbliżenia na źdźbło trawy czy siedzącego na niej owada. Wszystko to jednak się opłaciło – film Malicka to jeden z ciekawszych filmów o bezsensowności wojny, w dodatku został nagrodzony Złotym Niedźwiedziem na Berlinale i siedmioma nominacjami do Oscara.

Advertisement

Filmoznawczyni, historyczka sztuki i miłośniczka współczesnego kina grozy i klasycznego kina hollywoodzkiego, w szczególności filmu noir i twórczości Alfreda Hitchcocka. W kinie uwielbia mieszanie gatunków, przełamywanie schematów oraz uważne przyglądanie się bohaterom.

Advertisement
Kliknij, żeby skomentować

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *