Publicystyka filmowa
Aktorzy, którzy UMARLI po wystąpieniu w HORRORZE
Horror to nie tylko fikcja, czasem przynosi realne tragedie. Poznaj losy aktorów, którzy UMARLI po wystąpieniu w HORRORZE.
Horrory mają na celu przestraszenie widza czasami za pomocą wymyślnych scen morderstw, czasami poprzez wykorzystanie konceptu przeklętych przedmiotów, które na pierwszy rzut oka wydają się nieszkodliwe, czy historii o duchach. Czasami jednak życie okazuje się dużo bardziej przerażające od filmowej fikcji.
Zdarza się bowiem, że niektóre horrory już od samego początku są, mówiąc kolokwialnie, przeklęte. Tajemnicze zdarzenia, wypadki na planie filmowym, a niekiedy nawet śmierć osób, które uczestniczyły w powstawaniu tych dzieł. Przedstawiam wam listę horrorów, które sprowadziły śmierć na niektórych aktorów w nich występujących.
Duch (1982)
Jeden z moich ulubionych horrorów na przestrzeni sześciu lat od premiery pierwszej odsłony „zabił” aż czwórkę aktorów, a mówi się nawet o sześciu. Chodzą plotki, jakoby miało to związek z wykorzystaniem w filmie prawdziwych zwłok do kręcenia jednej ze scen, dlatego produkcja została przeklęta. Pierwszą ofiarą była Dominique Dunne, wcielająca się w postać najstarszej z córek głównych bohaterów.
Okazuje się, że na skutek kłótni z chłopakiem została uduszona przez niego rok po premierze, w wieku 23 lat. Z kolei premiera drugiej części zabrała aż dwójkę aktorów. Will Sampson, kojarzony ze swoją słynną rolą w Locie nad kukułczym gniazdem, zmarł na skutek niewydolności nerek po transplantacji serca i wątroby. Z kolei Julian Beck umarł na raka płuc, nie doczekując nawet premiery filmu. Zanim ukończona została trzecia odsłona cyklu, zmarła 13-letnia Heather O’Rourke, która odgrywała rolę najmłodszej z sióstr.
Egzorcysta (1973)
Również ten film uznaje się za przeklęty. Wskazuje się, że podobno atmosfera na planie była tak złowieszcza, że konieczna była obecność prawdziwego egzorcysty. Niektórzy nawet twierdzą, że sama taśma z filmem jest objęta klątwą, dlatego w trakcie pokazów premierowych zginęło aż dziewięć osób związanych z produkcją tego przełomowego dzieła. Aktor Jack MacGowran, wcielający się w postać Burke’a Denningsa, w roku 1973 zaraził się w trakcie epidemii grypy szalejącej w Londynie i zmarł na skutek komplikacji.
Strefa mroku (Twilight zone) (1983)
Po dziś dzień pamiętam, kiedy po raz pierwszy miałam styczność ze Strefą mroku, czarno-białym programem telewizyjnym stworzonym pod koniec lat 50. Do tego kilka lat temu w końcu odważyłam się pójść na tematyczną przejażdżkę w Disneylandzie, z której dosłownie wyszłam na nogach z waty. Również w tym przypadku aż trzy osoby zginęły śmiercią tragiczną.
W trakcie kręcenia filmu na podstawie show aktor Vic Morrow zginął w scenie, w której miał uratować dwójkę dzieci ze strefy wojennej. Mężczyzna został ścięty przez helikopter – który wybuchł – wraz z dwójką pozostałych aktorów.
Królowa potępionych (2002)
Wszyscy czekali z niecierpliwością na kolejną adaptację powieści Anne Rice z pogranicza gotyku i horroru, który okazał się koniec końców marnymi popłuczynami po oryginale. Niemniej z jego powstawaniem związana jest tragiczna historia piosenkarki Aaliyah, wcielającej się w tytułową rolę.
Zginęła ona bowiem w katastrofie lotniczej awionetki na Bahamach. Do końca nie wiadomo, co było przyczyną. Niektóre źródła podają, że samolot był przeciążony, inne zaś, że to wina pilota, który został skazany na trzy lata w zawieszeniu za posiadanie kokainy. Do dziś nie wiadomo, który z czynników wpłynął bezpośrednio na katastrofę.
Kruk (1994)
Nie ma chyba osoby, która nie znałaby historii związanej ze śmiercią Brandona Lee (syna Bruce’a Lee) na planie filmu Kruk. Do dziś nie wiadomo, jak doszło do tego, że w pistolecie wykorzystanym w jednej ze scen zamiast ślepych naboi znalazły się prawdziwe.
Aktor w wyniku nieszczęśliwego wypadku został postrzelony i zmarł. Zdaniem niektórych to kolejna tajemnicza śmierć w tej rodzinie, po tym, jak jego ojciec również umarł w dość niejasnych okolicznościach. Fani uważają jednak, że mamy do czynienia z pełnoprawną klątwą.
Psychoza (1960)
Dość ciekawy przypadek dotyczy filmu Psychoza. Młoda, aspirująca aktorka Myra Jones pracowała na planie filmu, gdzie zastępowała Janet Leigh w trakcie kultowej sceny pod prysznicem jako jej dublerka. Dodatkowo w trakcie sprawdzania oświetlenia na planie również wykonywała obowiązki gwiazdy.
Do zbrodni doszło w roku 1988, kiedy to Myra Davis, wcześniej Jones, została znaleziona martwa w domu. Policja przez 28 lat poszukiwała sprawcy brutalnego morderstwa, który koniec końców okazał się wielkim fanem dzieła Hitchcocka.
Omen (1976)
Jeżeli chodzi o ten klasyk, to bez wątpienia ciąży na nim klątwa od samego początku. Zacznijmy od tego, że w samolot, którym leciał gwiazdor Gregory Peck, uderzył piorun… to samo stało się z samolotem scenarzysty. Hotel, w którym ekipa filmowa miała jeść obiad, został wysadzony przez IRA. Następnie syn Pecka popełnił samobójstwo. Tragiczny koniec spotkał jednak aktorów drugoplanowych występujących w filmie, zginęli bowiem w trakcie katastrofy samolotu, który rozbił się na drodze.
Podobno wcześniej również uderzył w niego piorun. Chciałabym jednak wskazać na dość dziwaczny przypadek związany z tym filmem. Co prawda nie chodzi bezpośrednio o aktorów, którzy w nim wystąpili, ale myślę, że warto o tym wspomnieć. Konsultant efektów specjalny do Omenu 13 lipca 1976 roku miał wypadek samochodowy, w trakcie którego jego towarzyszka podróży została dosłownie zdekapitowana przez przednią szybę samochodową, w taki sam sposób jak jeden z bohaterów filmu. Plotka głosi, że gdy wysiadł on z samochodu, ukazał mu się znak – 66,6 mili do miasta Ommen.
Plan 9 z kosmosu (1959)
Co prawda najsłynniejsze dzieło Eda Wooda raczej trudno uznać za horror, niemniej Béla Lugosi był – obok Borisa Karloffa – największym aktorem związanym z tym gatunkiem. Jak powszechnie wiadomo, aktor oraz reżyser byli dobrymi przyjaciółmi, dlatego naturalną koleją rzeczy była ich kooperacja przy filmie.
Warto zaznaczyć, że Lugosi zmagał się w tym czasie z końcem swojej kariery oraz problemami z narkotykami, dlatego była to jego jedyna szansa na powrót na szczyt. Niestety po nakręceniu kilku testowych scen zmarł on na atak serca. Ed Wood nie zostawił jednak przyjaciela na lodzie i ujęcia te wkomponował w swój najgorszy na świecie film.
A waszym zdaniem to tylko nieszczęśliwe wypadki czy może faktycznie nad niektórymi filmami ciąży klątwa?
