Connect with us

Recenzje

ONI ŻYJĄ! Ranking filmów o kontroli umysłu

W filmie ONI ŻYJĄ! odkrywamy mroczne tajemnice kontroli umysłu, zaskakujące intrygi i niepokojące wnioski o rzeczywistości, w której żyjemy.

Published

on

ONI ŻYJĄ! Ranking filmów o kontroli umysłu

Oni już tu są. Możesz ich nie widzieć, możesz ich nie słyszeć, możesz w nich nie wierzyć. Tym lepiej dla nich. Rozgościli się tu na dobre i chcą opanować – ciebie, mnie i wszystkich, których znamy. Udają przyjaciół, bliskich, znajomych, udają policjantów, urzędników, polityków. Mieszają nam w głowach, mówią, że czarne jest białe, a białe – czarne. Zmieniają rzeczywistość, zamykają nas w symulatorach, robią na nas eksperymenty. Wszystko to po to, by wychować sobie pokolenie niewolników. Całe szczęście, że ja o tym wiem. I mówię ci o tym teraz. Uwierz mi i nie pozwól się kontrolować. Na poparcie moich słów przytaczam listę filmów, których twórcy zauważyli to już dawno temu i mieli odwagę powiedzieć o tym głośno.

Advertisement

Inwazja porywaczy ciał, reż. Don Siegel

Jack Finney, autor powieści science fiction, już w 1955 zauważył, że nie wszyscy mieszkańcy naszej planety są tymi, za których się podają. Swoje obserwacje opisał w powieści Inwazja porywaczy ciał, którą zekranizowano po raz pierwszy w 1956, a potem jeszcze cztery razy. Pierwszego przekładu na język filmowy dokonał Don Siegel. Historia dotyczy lekarza z niewielkiego miasteczka, który zauważa, że mieszkańcy są regularnie zastępowani przez pozbawione emocji klony. Odkrywszy ten spisek, musi uciekać, ponieważ tytułowi porywacze wkrótce przyjdą także i po niego… Z perspektywy sześćdziesięciu lat i w wygodnej pozycji współczesnego obserwatora historii często mówi się o ukrytej metaforze okresu makkartyzmu, ale nie dajcie się wprowadzić w błąd – Porywacze. .. to opowieść poważna, którą należy traktować dosłownie. Nie zdziwcie się, gdy pewnego dnia wasi bliscy zaczną zachowywać się podejrzanie…

Przeżyliśmy wojnę, reż. John Frankenheimer

Film, który wyprzedził swoje czasy i przewidział to, co potem stało się podczas wielkiego tournée Jimmy’ego Cartera po Indochinach. Jak wszyscy wiemy, żołnierze amerykańcy (zresztą wietnamscy również) przed walką mieli regularnie prane mózgi. Ich zachowania i działania były ściśle kontrolowane przez dowódców, którzy z kolei byli kontrolowani przez polityków – a ci przez kogoś jeszcze wyżej.

Advertisement

Frankenheimer w swoim przerażającym i trzymającym w napięciu thrillerze pokazuje cały proces tworzenia żołnierza idealnego – nieustraszonego, nieustępliwego i wykonującego każdy rozkaz bez mrugnięcia okiem. Film przybliża metody i machinacje stojące za masową produkcją takich jednostek. Dziw bierze, że nie został ocenzurowany lub zakazany. Kilkadziesiąt lat później film odświeżono – w 2004 powstała wersja w reżyserii Jonathana Demme’ego, który umieścił tę samą historię w kontekście wojny irackiej w 1991. Co ciekawe, obaj twórcy – Demme i Frankenheimer – już nie żyją. Przypadek? Nie sądzę…

Mechaniczna pomarańcza, reż. Stanley Kubrick

Mechaniczna pomarańcza

Kolejny geniusz – Stanley Kubrick – który (tuż przed ukończeniem swojego ostatniego filmu Oczy szeroko zamknięte) odszedł nagle i tajemniczo. W 1971 roku zaprezentował światu jeden z najbardziej kontrowersyjnych i szokujących obrazów w historii kina. Mowa oczywiście o Mechanicznej pomarańczy. Młody, radosny i pełen energii chłopiec zostaje zbrodniczo potraktowany przez rząd swojego kraju, który, starając się utemperować jego charakter, wysyła go do więzienia, a następnie na dziwną terapię, która robi z chłopaka impotenta i safandułę. Kubrick z premedytacją ukazuje krok po kroku, w zbliżeniach i bez cenzury, jak przebiega resocjalizacja jednostki nieprzystosowanej do życia wśród ludzi.

Advertisement

Cała historia zyskuje ironiczny wydźwięk w momencie, kiedy koło się zatacza i młodzieniec wraca do swojego poprzedniego trybu życia. Teraz wszystko może zacząć się od nowa, bo człowieka można naprawiać i rujnować wedle uznania.

Skanerzy, reż. David Cronenberg

Kanadyjski twórca jest jednym z najbardziej uświadomionych ludzi na naszej planecie. Świadczy o tym fakt, że nakręcił takie filmy jak Martwa strefa czy właśnie Skanerzy. On doskonale wie, że kontrola umysłu to coś zupełnie powszechnego i nie boi się o tym mówić. Skupmy się na tym drugim tytule, który stanowi punkt zwrotny w jego karierze – po tym filmie zwrócono na niego większą uwagę i zaczęto doceniać jako twórcę. Bohater tej historii odkrywa w sobie parapsychiczne zdolności. Potrafi siłą woli wpływać na otaczający go świat. Pod opieką naukowców po serii treningów i ćwiczeń zostaje odprawiony do infiltracji podziemnego stowarzyszenia rządzonego przez maniakalnego skanera – Revoka.

Advertisement

Cronenberg wykorzystuje konwencję szpiegowskiego thrillera, pod której płaszczykiem przemyca paranoiczne, ale niepozbawione sensu przesłanie – wszyscy albo jesteśmy skanerami, albo jesteśmy skanowani.

Pamięć absolutna, reż. Paul Verhoeven

Włącz telewizję i zobacz, czym cię bombardują na co dzień. Pyszna czekolada o zerowej ilości kalorii; płyn do naczyń, który kończy się dopiero po dwunastu tysiącach talerzy; wczasy w rajskim miejscu, gdzie czas płynie wolniej, a winogrona są słodsze… a gdyby tak zrobić krok dalej i umożliwić ci przeżycie tych wczasów bez fizycznego przeżywania ich? Mały zastrzyk, impuls do mózgu i już masz piękne wspomnienia z wycieczki, na której nie byłeś.

Advertisement

A co, jeśli całe nasze życie jest tylko wspomnieniem, ułudą, fikcją, zaszczepioną do umysłu tym małym zastrzykiem? Philip K. Dick wiedział o tym, zanim ktokolwiek inny o tym pomyślał. W swojej noweli Przypomnimy to panu hurtowo opisał takie właśnie metody spędzania wakacji, które w wyniku zbiegu okoliczności okazują się przykrywką dla prawdziwej tożsamości tajnego agenta, którego misją była walka z ruchem oporu na kontrolowanym przez korporacje Marsie. Brzmi szalenie? Im bardziej szalone, tym bliższe prawdy. Filmowej adaptacji dokonał Paul Verhoeven, który do końca nie pozwoli ci jednoznacznie stwierdzić, która z wersji wydarzeń jest prawdziwa, a to za sprawą jednej, małej sceny – sceny z czerwoną pigułką. Brzmi znajomo?

Mroczne miasto, reż. Alex Proyas

Wizja ostateczna. Wszystko, co znasz, wszystko, co istnieje, jest tylko projekcją, stworzoną przez szalonych kosmitów. Twoje miasto codziennie zmienia swój kształt, jego mieszkańcy codziennie stają się kimś innym. Nikt niczego nie pamięta, a ty jedyny o tym wiesz. Nie możesz z tym nic zrobić… a może jednak? Alex Proyas prezentuje wizję nihilistyczną i ponurą, zagęszczoną mrocznym – nomen omen – klimatem miasta, w którym nigdy nie świeci słońce. Zapytaj kolegę z pracy, czy pamięta, co robił w zeszły poniedziałek. Spróbuj przypomnieć sobie, jaki jest ulubiony kolor twojej siostry i czy C-3PO zawsze miał jedną nogę srebrną, i czy Nelson Mandela nie umierał przypadkiem dwa razy. Twórca Mrocznego miasta nie ma wątpliwości – wszystko, co znasz, może być fałszem, a twój umysł został zhakowany… dawno, dawno temu.

Advertisement
Advertisement
Kliknij, żeby skomentować

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *