search
REKLAMA
Ranking

NAJLEPSZE FILMY WOJENNE. Ranking czytelników

REDAKCJA

2 sierpnia 2017

REKLAMA

15. Przełęcz ocalonych

(81 pkt. / 14 głosów / średnia 5.7)

Wojna wystawia moralne dylematy na ciężką próbę. Czy jesteśmy wystarczająco silni, by pozostać im wierni? Na to pytanie próbuje odpowiedzieć Mel Gibson. Czy w natłoku filmów wojennych i wielkich bohaterów ktoś w typie Desmonda Dossa zasługuje w ogóle na uwagę? Człowiek, który poszedł na wojnę, chcąc ratować życie, nie używając do tego broni ze względów religijnych? Wojna, Bóg czy religia to tematy, które w nieumiejętnych rękach tworzą pretensjonalne gnioty z szeleszczącymi dialogami, jednak w przypadku Gibsona można mówić niemalże o cudzie. Nie dość, że dialogi brzmią wiarygodnie i prawdziwie, to w dodatku tak wyśmienitej sceny batalistycznej nie widziałem od czasów Szeregowca Ryana. Dobrze, że wróciłeś, Mel.
[Maks Pełczyński]

14. Pianista

(81 pkt. / 15 głosów / średnia 5.4)

Oczekiwałem więc dzieła i otrzymałem je. Nie jest to jednak film na miarę wcześniejszych dokonań reżysera. Nie mówię, że jest słabszy, jedynie inny. W Pianiście nie odnajduję bowiem bohaterów, tak barwnych i intrygujących jak w jego innych obrazach. Odnajduję jednak wojnę w najczystszej postaci. Wojnę przedstawioną w sposób uczciwy i obiektywny i to jest największy atut Pianisty. To także dla mnie, jako Polaka, film bardzo osobisty. Jest bowiem świadectwem owych tragicznych dla naszego kraju czasów. To wgląd w naszą historię, także hołd oddany naszym bezimiennym bohaterom, prawda, która może być podstawą dla naszego patriotyzmu. [Rafał Grynasz, fragment recenzji]

13. Ścieżki chwały

(83 pkt. / 14 głosów / średnia 5.9)

Kubrick o wojnie. O wojnie toczonej nie między jedną a drugą stroną, a wojnie, która nawet jeszcze nie wydostała się z okopów. Irracjonalne rozkazy, nie mające żadnego pokrycia w rzeczywistości. Wydawane przez generałów grzejących ciepłe posadki z dala od pola bitwy, słyszących o wojnie jedynie ze sprawozdań. Ludzie to tylko mięso armatnie, którego mają pod dostatkiem, i które może zawsze zostać zastąpione nowym. Nawet wyraźny sprzeciw nie zostaje należycie rozpatrzony i musi zostać skazany na porażkę. Dlaczego na wojnie nie walczą dupki, które ją rozpętały?
[Maks Pełczyński]

12. Dunkierka

(89 pkt. / 14 głosów / średnia 6.3)

Dunkierka to produkcja fenomenalna w każdym aspekcie pod względem technicznym. Idealnie sterująca uwagą widza kompozycja kadrów, przepiękne zdjęcia Hoytego van Hoytemy, bezbłędny montaż, fenomenalna narracja za pomocą muzyki – tak jak za Incepcją chodziło to Zimmerowskie „BOOOOOOOOOOOOOM”, tak tutaj głowę drąży nieustannie tykanie zegarka (w różnym natężeniu), bo goniący bohaterów czas jest podstawowym elementem fabuły. Oprócz nielicznych momentów, gdzie ciemny filtr zaczynał irytować, nie mam filmowi pod względem technologicznego przepychu nic do zarzucenia – Nolan to dzisiaj jeden z najlepszych wizualnych inżynierów w Hollywood, jeśli nie najlepszy. [Radosław Pisula, fragment recenzji]

11. Helikopter w ogniu

(104 pkt. / 21 głosów / średnia 4.9)

Podręcznikowy przykład bitewnego montażu. I dowód na to, że wielkie nazwiska aktorskie nie muszą wybijać się na pierwszy plan, a niepodzielnie rządzić może akcja.
[Damian Szuba]

Ostatni wielki film Scotta, który – nieco na przekór szablonom znanym z amerykańskiego kina wojennego – unika moralizatorskiego tonu czy nachalnego patosu. To opowieść o żołnierzach, którzy znaleźli się w naprawdę patowej sytuacji. Tu nie ma miejsca na dywagacje o „wyższych ideach”, tu chodzi po prostu o przetrwanie. Całość dopełniają rewelacyjne zdjęcia Sławomira Idziaka.
[Łukasz Jakubiak]

REKLAMA