search
REKLAMA
News

KYLE MACLACHLAN twierdzi, że DIUNA jest prawie niemożliwa do adaptacji filmowej

Łukasz Budnik

18 sierpnia 2020

REKLAMA

Zbliżająca się Diuna Denisa Villeneuve’a wywołuje niemało dyskusji wśród fanów kina i twórców, a przy okazji kieruje myśli także w stronę pierwszej filmowej adaptacji powieści Franka Herberta, tej w reżyserii Davida Lyncha, w której rolę Paula Atrydy zagrał Kyle MacLachlan (w nadchodzącej adaptacji w bohatera wciela się Timothée Chalamet). Aktor w ostatnim wywiadzie z IndieWire wypowiedział się na temat filmu Lyncha i tego, co sądzi o adaptowaniu powieści Herberta.

MacLachlan stwierdził, że po latach patrzy na dzieło Lyncha jak na wadliwy klejnot, zachwycający pod wieloma względami, jednak sama historia wydaje mu się nieprzekładalna na język filmu, bo jej konstrukcja jest niczym domek z kart. Według niego, lepszy podejściem byłoby stworzenie serialu na modłę Gry o tron (przypomnijmy, że w 2000 roku powstał już miniserial adaptujący dzieło Herberta).

Aktor dodał:

Jest w “Diunie” mistycyzm, który trudno uchwycić w filmie. To, plus sama historia i świetnie nakreśleni bohaterowie. To pełnowymiarowe postaci i chcemy spędzić z nimi czas, co wydłuża metraż. To zagwozdka. Jest mnóstwo elementów, które trzeba ze sobą połączyć. Pamiętam, że gdy pierwszy raz czytałem powieść, po 50 czy 60 stronach musiałem wrócić się do początku, aby poukładać sobie bohaterów. Jest tam wiele relacji, które trzeba rozumieć i znać. Przedstawienie ich tak, aby publika wszystko zapamiętała, jest prawie niemożliwe.

Niewykluczone, że jeszcze w tym tygodniu zobaczymy pierwszy zwiastun Diuny Villeneuve’a. Zgadzacie się ze słowami MacLachlana na temat tego, jak trudno przełożyć powieść Herberta na film?

Łukasz Budnik

Łukasz Budnik

Pochodzi z Elbląga. Uwielbia zarówno kino nieme, jak i współczesne blockbustery oparte na komiksach. Nie może się doczekać wspólnych seansów z dorastającym synem.

zobacz inne artykuły >>>

REKLAMA