Connect with us

Felietony - Cykle

18. MFF NOWE HORYZONTY. Co trzeba zobaczyć na festiwalu?

NOWE HORYZONTY to festiwal, który zaskakuje odważnymi filmami, premierami i nietuzinkowymi dziełami. Przeżyj sztukę kina w Wrocławiu!

Published

on

18. MFF NOWE HORYZONTY. Co trzeba zobaczyć na festiwalu?

Nowe Horyzonty to jeden z najważniejszych punktów na polskiej mapie festiwalowej. Co roku organizatorzy przygotowują wystawną ucztę dla fanów kina, serwując odważne kino artystyczne, retrospektywy wybitnych mistrzów, gorące hity światowych festiwali oraz nowe filmy wizjonerów kina. Choć festiwal w ubiegłym roku stracił najważniejszego sponsora, organizatorzy zapewniają, że przeszkoda ta nie wpłynie na jakość oraz liczbę prezentowanych filmów. Nie ma powodów, by wątpić w te słowa – program tegorocznej edycji obfituje w mnóstwo interesujących tytułów, kultowych dzieł oraz najbardziej wyczekiwanych premier tego roku, również tych z Berlina oraz Cannes.  

Advertisement

Wrocławski Festiwal Nowe Horyzonty, trwający od 26 lipca do 5 sierpnia, pod hasłem „Kino – sztuka wyjścia” prezentować będzie filmy odważne i nietuzinkowe. Filmy wychodzące poza granice wyobraźni, wykraczające poza horyzonty i poza ramy ekranu. Podczas festiwalu zostanie wyświetlonych 225 filmów z ponad 50 krajów. 147 polskich premier, 3 premiery światowe. W sumie około 600 seansów. Przyswojenie sobie całego programu jest nadzwyczaj wymagającym zadaniem, toteż postanowiliśmy pomóc wybrać najważniejsze tytuły tegorocznej edycji, których po prostu nie można przegapić.

Człowiek, który zabił Don Kichota, reż. Terry Gilliam

Przez wielu jedna z najbardziej wyczekiwanych premier tego roku. Po 25 latach niełatwej jak walka z wiatrakami pracy nad filmem Terry Gilliam przekazuje światu dzieło wręcz mityczne. W Cannes przyjęty owacjami na stojąco Człowiek, który zabił Don Kichota opowiada o znudzonym reżyserze, który wskutek niespodziewanych zdarzeń poznaje człowieka żyjącego w przekonaniu, że jest Don Kichotem. Obu bohaterów połączy seria zadziwiających przygód. Film jest tym ważniejszym punktem festiwalowego programu, że towarzyszyć mu będzie obecność samego Gilliama, członka Monty Pythona, reżysera m.

Advertisement

in. także 12 małp czy Las Vegas Parano.

Jeszcze dzień życia, reż. Damian Nenow, Raúl de la Fuente

Przywołujący na myśl Walc z Baszirem film Jeszcze dzień życia to animacja opowiadająca o wojnie w Angoli, stworzona na podstawie reportażu Ryszarda Kapuścińskiego. Polak, będący równocześnie głównym bohaterem wprowadza widza w bezwzględny świat wojny i niełatwych decyzji, które sam musiał niegdyś podjąć. Za pomocą surowej, komiksowej animacji reżyserzy Damian Nenow oraz Raúl de la Fuente nadają kształt wspomnieniom reportażysty oraz oddają głos świadkom zdarzeń opisywanych w jego książce.

Advertisement

Dom, który zbudował Jack, reż. Lars von Trier

Dla jednych jest to najlepszy film na tegorocznym festiwalu w Cannes. Dla drugich – dowód na to, że Lars von Trier się skończył. I to jest wystarczający powód, by ten niewątpliwie najgorętszy tytuł Nowych Horyzontów sobie przyswoić i opowiedzieć się po którejś ze stron. Duński reżyser stworzył zaś prowokacyjne, śmiałe, podszyte czarnym humorem dzieło, w którym wkrada się do umysłu seryjnego mordercy. Długo wyczekiwane, wykonane z pietyzmem krwawe widowisko, które jeszcze długo pozostanie na językach.

Touch me not, reż. Adina Pintilie

Debiutancki film Adiny Pintilie został nagrodzony w Berlinie Złotym Niedźwiedziem, co oznacza, że to kino godne poznania. A traktuje ono o ciele, seksualności i dotyku. Bohaterami dzieła są kobieta oraz dwóch mężczyzn, którzy przełamują swoje fizyczne oraz psychiczne granice. Dzieło odważne, wyzwolone, będące czymś pomiędzy fabułą, dokumentem a performance’em, opowiadające na nowo o pięknie i akceptacji. Reżyserka oraz bohaterowie filmu będą gośćmi festiwalu. Być może czeka nas najbardziej sensualne doznanie tegorocznej edycji.

Advertisement

Sezon diabła, reż. Lav Diaz

Lav Diaz to twórca niezwykły i ekscentryczny. Filipiński mistrz rozmiłowany w kinie slow cinema stworzył film, w którym ponownie rozważa nad historią swojego kraju. W swoim prawie czterogodzinnym dziele tworzy zadziwiające połączenie musicalu a capella z ponurą historią wprowadzonego przez prezydenta Ferdinanda Marcosa stanu wojennego w 1972 roku. Reżyser zadedykował film ofiarom ówczesnego reżimu. Na festiwalu będzie można zobaczyć także inny film Diaza, Kobieta, która odeszła.

The World Is Yours, reż. Romain Gavras

Reżyser znany jest szerzej jako twórca agresywnego i kontrowersyjnego teledysku do utworu Born Free artystki M.I.A. Współpracował z takimi twórcami jak Jay-Z czy Kanye West. Tym razem Francuz zdecydował się nakręcić stylizowaną opowieść gangsterską podszytą ogromną dawką humoru. Film Gavrasa uznawany jest za jedno z największych odkryć tegorocznego festiwalu w Cannes.

Advertisement

Sauvage, reż. Camille Vidal-Naquet

Debiutujący reżyser maluje romantyczny i przenikliwy obraz miłości i wolności. Camille Vidal-Naquet opowiada historię Leo. Młodego chłopaka mieszkającego na ulicy – ubogiego, samotnego, sprzedającego swoje ciało, lecz nadal uparcie oddającego się marzeniom. Śniącego o wielkiej namiętności do kogoś, który nie odwzajemnia jego uczuć. Reżyser zamknął czułą opowieść niepoprawnego marzyciela w surowe, naturalistyczne ramy swojego filmu.

Dowłatow, reż. Aleksiej German Jr.

Aleksiej German Jr. prezentuje w swoim filmie kilka dni z życia sławnego rosyjskiego pisarza, Siergieja Dowłatowa, które są miniaturą jego życia. Przede wszystkim mówią o jego nierównej walce z radziecką cenzurą, barykadującą mu drogę do publikowania. Produkcja świetnie oddaje aurę Leningradu lat siedemdziesiątych – niesprawiedliwych czasów dla pisarzy. Sam fakt, że za zdjęcia do filmu odpowiedzialny jest Łukasz Żal, znany z Idy oraz Zimnej wojny Pawła Pawlikowskiego, stanowi wystarczającą zachętę do obejrzenia filmu. Na uwagę zasługują również kostiumy Eleny Okopnej, nagrodzone na Berlinale Srebrnym Niedźwiedziem.

Advertisement

Nina, reż. Olga Chajdas

Na Nowych Horyzontach oczekiwane są również produkcje polskich twórców. Jednym z nich jest wyrazisty debiut Olgi Chajdas. Nagrodzony w Rotterdamie VPRO Big Screen Award film opowiada o niepoprawnej miłości dwóch kobiet – trzydziestoletniej, uporządkowanej mężatki i niezależnej, młodej dziewczyny. Reżyserka opowiada o uczuciach i potrzebach, które zaistniały, choć nigdy nie powinny. Tę intrygującą i trudną historię Chajdas doprawia dodatkowo szczyptą humoru.

Monument, reż. Jagoda Szelc

Jagoda Szelc udowodniła na festiwalu w Gdyni filmem Wieża. Jasny dzień, że jest jedną z najciekawszych i najbardziej obiecujących polskich filmowych artystek. Jej drugi film, dyplom aktorski studentów łódzkiej filmówki, może to jedynie potwierdzić. Monument prezentuje się równie hipnotyzująco i niepokojąco co poprzedni film reżyserki. Najnowsze dzieło opowiada o grupie studentów wyjeżdżających na praktyki do prowincjonalnego hotelu, w których dziać się mają rzeczy zaskakujące i niezrozumiałe. Jagoda Szelc jeszcze chętniej korzysta tu z konwencji horroru, otulając film grubą warstwą tajemniczości.

Advertisement

Bergman – rok życia, reż. Jane Magnusson

Prócz organizowanej na festiwalu retrospektywy Ingmara Bergmana, seansów Siódmej pieczęci, Wakacji z Moniką czy Tam, gdzie rosną poziomki, swoją premierę ma także przejmujący dokument o życiu i twórczości szwedzkiego mistrza. Jane Magnusson maluje odważny, wielowymiarowy portret twórcy, zestawiając ze sobą różne, nierzadko skrajne wspomnienia jego osoby. Tym samym poznajemy Bergmana jako wielkiego artystę, zagadkowego i fascynującego, ale i człowieka despotycznego oraz kontrowersyjnego.

Advertisement
Advertisement
Kliknij, żeby skomentować

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *