search
REKLAMA
Ciekawostki

Wszystko, czego NIE WIEDZIAŁEŚ o LŚNIENIU Stanleya Kubricka

Maja Budka

9 grudnia 2018

REKLAMA

„All work and no play makes Jack a dull boy”

lśnienie nicholson

Do dziś nie wiadomo, kto odpowiedzialny był za najważniejszy rekwizyt filmu – dziesiątki stron maszynopisu literackiego bełkotu Jacka. Jedna z wersji głosi, iż maszyna była zaprogramowana na wypluwanie kolejnych stron z tekstem. Inna pozwala sądzisz, iż pedantyzm Kubricka nie pozwolił mu powierzyć zadania nikomu innemu, w efekcie sam reżyser zapełniał owe strony. W końcu trzecia wersja głosi coś całkowicie odwrotnego – Kubrick miał ponoć powierzyć katorżnicze zadanie swojej sekretarce, która spędzała tygodnie na pisaniu frazy „All work and no play makes Jack a dull boy”. Który wariant miał faktycznie miejsce – nie wiadomo. Wiadomo zaś, iż reżyser z uwagi na to, iż zdanie może być niezrozumiałe dla widzów innych narodowości, sporządził kilka dodatkowych wersji słynnego filmowego zdania, zmienianego w zależności od kraju wyświetlającego film. We Włoszech widzowie mogli przeczytać „Il mattino ha l’ oro in bocca”, co dla nas oznacza „Kto rano wstaje, temu Pan Bóg daje”. W Niemczech „Was du heute kannst besorgen, das verschiebe nicht auf Morgen” – „Nie odkładaj na jutro tego, co możesz zrobić dzisiaj”, we Francji „Un tiens vaut mieux que deux tu l’auras” – „Lepszy wróbel w garści niż gołąb na dachu”. Hiszpanie zaś zobaczyli na ekranie „No por mucho madrugar amanece más temprano” – „Nie chwal dnia przed zachodem słońca”. Polska wersja brzmi zaś „Ciągła praca, brak zabawy, nudzą Jacka takie sprawy”  jakby nie patrzeć, najwierniejsza oryginałowi.

Scena finałowa

lśnienie

Scena finałowa z ośnieżonym labiryntem stała się równie kultowa, co scena z siekierą. Dopisywano jej również wiele symboliki – zagubienie głównego bohatera, jego alienację, odosobnienie, schizofrenię itp. Co ciekawe, w książce Stephena Kinga wyglądała ona inaczej. W wersji książkowej zwierzęta ociosane w hotelowym żywopłocie ożyły, atakując bohaterów. Sam Jack zaś zginął od wybuchu pieca, którego miał doglądać, czemu King poświęca dużo uwagi. Śnieżna sceneria zrodziła się dopiero w głowie reżysera. Co ciekawsze, do wykonania śniegu w owej scenie posłużyło 900 ton soli oraz styropianu. Istnieje również usunięte zakończenie filmu Kubricka. Oryginalnie Lśnienie kończyło się enigmatyczną sceną w szpitalu, w której mały Danny otrzymał od Ullmana piłkę – tę samą, która potoczyła się pod stopy chłopca w innej, wcześniejszej scenie. Kubrick zmienił zakończenie filmu na kilka dni przed jego premierą.

BONUS: Film Room 237

lśnienie 237

Całe napięcie i dramatyzm pochodzi właśnie z hotelowego pokoju 237, wokół którego rozgrywa się akcja filmu. W literackim pierwowzorze zaś owy tajemniczy pokój miał numer 217. Skąd ta zmiana? Właściciele górskiej posiadłości The Timberline Lodge, która odegrała w filmie rolę fasady filmowego hotelu Overlook, przekonali Kubricka do zmiany numeru nawiedzonego pokoju, obawiając się, że po premierze filmu ich goście będą z obawy omijać pokój 217, który w porównaniu do 237 faktycznie istniał w The Timberline Lodge. Pokój 237, tak Rodney Ascher zatytułował swój film dokumentalny z 2012 roku, który odsłania liczne fanowskie teorie oraz interpretacje związane z dziełem Stanleya Kubricka. W filmie możemy się dowiedzieć między innymi, że Lśnienie jest oczywistym nawiązaniem do Holocaustu (bagaże przywiezione przez bohaterów przekształcają się w ludzi przewijających się w dalszej części filmu) i że Kubrick miał zasugerować, iż lot Apollo z 1969 był niczym innym jak mistyfikacją (Danny nosi bowiem sweter z rakietą Apollo 11). Cóż, odważne teorie, a jest ich w filmie Aschera jeszcze więcej.

Maja Budka

Maja Budka

Piszę o filmie i sztuce z kotem na klawiaturze. Lubię animacje i filmy podszyte delikatnym absurdem.

zobacz inne artykuły >>>

REKLAMA