Niektóre filmy obrastają kultem, inne prowokują widzów do tworzenia złożonych teorii na temat fabuły.
Subiektywny ranking najlepszych występów w serialu Netflixa.
Cała seria szósta wygląda po prostu jak robiona na siłę dokrętka do dużo lepszej historii.
Niestety, ale „The Crown” płynie do brzegu już jedynie jako cień tego, czym było na początku, i trudno wykrzesać z siebie większe zainteresowanie serialem.
Kino gatunkowe nie jest ulubioną rzeczą twórców kina niezależnego.
Studio A24 planuje zmianę polityki produkcyjnej.
„Przejścia” to klasyczny melodramat zbudowany na motywie trójkąta.
Gdy masz nakręcić film grozy, ale brakuje ci pomysłów na to, o co oprzeć fabułę, zawsze warto wrócić do klasyki.
Twórcy horrorów pokazują, że akcja niekoniecznie musi dziać się w nocy, żeby udało się osiągnąć działający efekt grozy.
Inscenizacja jest dynamiczna, miejscami niemal teledyskowa, tu i ówdzie przełamywana narracją z offu. Na miejscu są skojarzenia z „Wilkiem z Wall Street”.