Publicystyka filmowa
THE BATMAN. Co wiemy o nowym filmie o Mrocznym Rycerzu
W oczekiwaniu na premierę filmu THE BATMAN odkrywamy, co nas czeka w mrocznym świecie Gotham i jakie tajemnice skrywa nowy Mroczny Rycerz.
Za nieco ponad rok premiera kolejnej ekranizacji przygód Batmana. W oczekiwaniu na film The Batman podsumujmy, co na ten moment o filmie wiemy, czego się spodziewamy oraz czego oczekujemy.
Co wiemy
Reżyser
Reżyserem produkcji jest Matt Reeves. Autor znany z Projektu: Monster, ale przede wszystkim dwóch ostatnich, niezwykle ciepło przyjętych odsłon serii Planeta Małp (Ewolucja planety małp, Wojna o planetę małp). Reżyser jest także – wraz z Mattsonem Tomlinem – współautorem scenariusza. Warto pamiętać, że pierwotnie film był autorskim projektem Bena Afflecka, który miał go napisać i wyreżyserować oraz zagrać główną rolę. Ze względu na problemy osobiste zrezygnował z produkcji.
Obsada
Tytułową rolę w filmie zagra Robert Pattinson. Oprócz niego w obsadzie zobaczymy m.in. Zoë Kravitz jako Kobietę-Kota, Jeffreya Wrighta jako komisarza Gordona, Andy’ego Serkisa jako Alfreda, Paula Dano jako Riddlera, Colina Farrella jako Pingwina oraz Johna Turturro jako Carmine’a Falcone’a (AKA Rzymianina). Niedawno do obsady dołączył też Peter Sarsgaard, na razie nie ujawniono, w jakiej roli. Plotki sugerują, że może wcielić się w prokuratora Harveya Denta (późniejszego Two Face’a).
Data premiery
Amerykańska premiera The Batman zapowiedziana została na 25 czerwca 2021 roku. Niecałe cztery lata po ostatnim ekranowym występie postaci Batmana na wielkim ekranie (Liga Sprawiedliwości) oraz dziewięć po ostatnim solowym filmie o tej postaci (Mroczny Rycerz powstaje).
Czego się spodziewamy
Czas i miejsce akcji
Pierwsze przecieki sugerowały, że akcja filmu ma dziać się w latach 90. i dzięki temu film można byłoby traktować jak swoisty prequel Batman v Superman: Świtu sprawiedliwości, a zatem część dotychczasowego filmowego świata DC. Na ostatnich zdjęciach z planu zobaczyć mogliśmy jednak logo stacji telewizyjnej nadającej sygnał w jakości HD, co jednoznacznie wskazuje na osadzenie filmu w XXI wieku (lub sporą wpadkę). Obsadzenie w roli Jamesa Gordona czarnoskórego Jeffreya Wrighta kłóci się z kolei z wizerunkiem postaci w Lidze Sprawiedliwości, gdzie grał go J.
K. Simmons, co możemy uznać za potwierdzenie odrębności filmu Matta Reevesa od reszty ostatnich filmów DC. Wiemy też, że film przedstawiać ma losy młodego Bruce’a Wayne’a, ale nie stanowić przy tym kolejnego origin story.
Film kręcony jest w Glasgow (Szkocja), a zdjęcia z planu zdradzają bardzo gotyckie lokacje, które stworzą w filmie wizerunek Gotham City. Tym samym znane z komiksu i poprzednich ekranizacji miasto ma szansę wrócić do klimatu znanego chociażby z pierwszego Batmana Tima Burtona.
Kryminał noir
Od samego początku Matt Reeves komunikuje, że przygotowywany przez niego film ma być kinem detektywistycznym, kryminałem odwołującym się do stylistyki noir. Warto pamiętać, że pierwszą (i wciąż wydawaną) serią komiksową o Batmanie jest Detective Comics. Oczywiście, w latach 30. za tytułem tym stały dość infantylne historie, ale rzeczywiście mocno osadzone w mrocznym, kryminalnym klimacie, w którym Batman walczył z szalonymi naukowcami i maniakami religijnymi.
Właśnie złotą erę komiksu o Mrocznym Rycerzu wskazał Jeffrey Wright jako swój materiał przygotowawczy do filmu. Reeves z kolei składając ostatnio życzenia urodzinowe Bruce’owi Wayne’owi, wstawił na swojego Twittera fragment komiksu Batman – Rok pierwszy, tytuł mocno nawiązujący do stylistyki kryminału noir, a niedawno opublikowane zdjęcia z planu pozwalają dostrzec domy przystrojone dyniami – jednoznacznie kojarzące się z kolejnym kryminalnym komiksem: Batman – Długie Halloween.
Girl power
Spodziewać się możemy także dużej roli postaci granej przez Zoë Kravitz i tego, że wpisze się ona w obecny we współczesnym kinie trend silnych postaci kobiecych. Jak mówi sama aktorka:
Selina Kyle reprezentuje naprawdę dużą siłę kobiecości i ekscytuje mnie zagłębienie się w ten aspekt. Myślę, że kobiecość wyraża moc, inną niż ta mężczyzn. To bardzo interesujące w kontekście Batmana i Kobiety-Kota. Batman jest przedstawicielem męskiej siły, a Kobieta-Kot żeńskiej, nieco bardziej skomplikowanej i delikatniejszej. Podoba mi się idea, że można jednocześnie być delikatnym, potężnym i bardzo niebezpiecznym.
Czego oczekujemy
Wierna ekranizacja
Tim Burton w swoim pierwszym filmie nawiązywał raczej do pierwszych komiksów o tej postaci z lat 30., aby w sequelu pójść w całkowicie autorską stronę. Joel Schumacher wolał oddawać hołd campowemu serialowi z lat 60. Christopher Nolan co prawda widocznie zachwycił się komiksowym Rokiem pierwszym i Długim Halloween, ale szybko okazało się, że bardziej żongluje scenami i nazwami z tych komiksów, aniżeli oddaje im sprawiedliwość i koniec końców postawił na zmyślny miks kina sensacyjnego, przygód Jamesa Bonda i nieco topornego moralitetu.
Podobnie Zack Snyder bardzo widocznie inspirował się komiksem (szczególnie Powrotem Mrocznego Rycerza), ale po pierwsze zaprowadził postać w rewiry jeszcze większego mroku niż ten znany z pierwowzoru, a po drugie – siłą rzeczy – odarł ją z własnego uniwersum na rzecz tego dzielonego z Supermanem i resztą bohaterów. Matt Reeves ma zatem jako pierwszy szansę stworzyć rzetelną, inspirowaną 80-letnią historią postaci ekranizację.
Powaga
Pisałem o tym już całkiem niedawno w kontekście czwartego Matrixa, ale Warner Bros. zdaje się być jedyną wytwórnią filmową, która w opozycji do chociażby Universala (Jurassic World, Szybcy i wściekli) czy Disneya (Gwiezdne wojny, Kinowe Uniwersum Marvela) stawia jeszcze na poważne staroszkolne widowiska jak chociażby czwarty Mad Max czy Blade Runner 2049. Właśnie tego oczekujemy także od filmu Matta Reevesa, a jego dotychczasowe osiągnięcia (Wojna o planetę małp to naprawdę gorzki film!) pozwalają uwierzyć, że właśnie tak będzie. Warto jednak pamiętać, że DC Films dość mocno odchodzi od mrocznej stylistyki swoich filmów (no, poza Jokerem, który działał na zupełnie innych zasadach) i stara się dopasować do standardów Marvela. Pozostaje mieć nadzieję, że w przypadku Batmana będzie inaczej. W końcu to Mroczny Rycerz!
Początek serii
Wszyscy chyba oczekujemy, że po ostatnich kilkuletnich problemach związanych z postacią Batmana studio w końcu wyjdzie na prostą i dostaniemy porządny film o tej postaci, który otworzy też drogę dla kontynuacji. Niekoniecznie rozplanowanej jako trylogia, ale zwyczajnie dłuższej przygody z zamaskowanym obrońcą Gotham. Mam też szczerą nadzieję, że Matt Reeves nie pójdzie tropem Christophera Nolana i nie zechce na siłę zamknąć wszystkich wątków w ramach jednego filmu (jak miało to miejsce w Mrocznym Rycerzu), ale postaciom takim jak na przykład Harvey Dent pozwoli powoli się rozwijać i dojrzewać do większej roli.
