Connect with us

Publicystyka filmowa

MATRIX 4. Co zobaczymy w kontynuacji LEGENDY kina SCIENCE FICTION?

MATRIX 4 to długo wyczekiwana kontynuacja LEGENDY kina SCIENCE FICTION, która obiecuje zaskakujące zwroty akcji i emocjonujące powroty!

Published

on

NEIL PATRICK HARRIS twierdzi, że realizacja MATRIXA 4 była jedyna w swoim rodzaju

Za nieco ponad rok premiera jednego z najważniejszych powrotów we współczesnym kinie rozrywkowym. Do kin trafi bowiem czwarta odsłona Matrixa. W oczekiwaniu podsumujmy, co na razie o filmie wiemy, czego się spodziewamy i wreszcie – czego oczekujemy.

Co wiemy

Reżyserka i scenarzyści

Jako scenarzystka i reżyserka powróci współautorka oryginalnej trylogii – Lana Wachowski.

Advertisement

Niestety, bez wsparcia siostry. Będzie to zatem pierwszy projekt, który kobieta stworzy samodzielnie, bez współudziału Lilly. Przy pisaniu scenariusza wesprą ją za to Aleksandar Hemon, który pracował z Wachowskimi przy serialu Sense8, oraz David Mitchell, autor powieści Atlas chmur, który siostry Wachowski przeniosły na ekran w 2012 roku.

Obsada

W filmie ponownie zobaczymy główny duet oryginalnych części serii – Keanu Reevesa i Carrie-Anne Moss. Do swoich ról powrócą także Jada Pinkett Smith (jako Niobe) i Lambert Wilson (jako Merowing). Poza nimi na ekranie pojawią się m.in. Max Riemelt (Berlin Syndrome), Jessica Henwick (Iron Fist), Jonathan Groff (Mindhunter), Neil Patrick Harris (Jak poznałem waszą matkę), Toby Onwumere (Empire) i Yahya Abdul-Mateen II (Watchmen). Czekamy też na potwierdzenie plotek o udziale Priyanki Chopry (Baywatch. Słoneczny patrol).

Advertisement

Wygląda na to, że nie będzie nam za to dane znów oglądać na ekranie Hugo Weavinga, który wcielał się w postać agenta Smitha. Aktor początkowo miał pojawić się na planie, ale ostatecznie nie udało mu się tego pogodzić z innymi zobowiązaniami zawodowymi. Pozwala nam to jednak przypuszczać, że Wachowski miała (ma?) pomysł na powrót granej przez niego postaci.

Data premiery

Zdjęcia do nowej części słynnej serii science fiction potrwają od 5 lutego do 1 marca i zostaną zrealizowane na terenie San Francisco. Premiera zaplanowana jest na 21 maja 2021 roku. Co ciekawe, na ten sam dzień zaplanowano debiut czwartego Johna Wicka – w obu filmach zobaczymy oczywiście Keanu Reevesa.

Advertisement

Czego się spodziewamy

Akcja i efekty specjalne

Nie ukrywajmy, że mimo bogatego światotwórstwa, symboliki i rozgrzewającego wyobraźnię konceptu Matrix – a w szczególności jego sequele – pozostawał przede wszystkim wielkim, wypełnionym akcją widowiskiem, którego efekty specjalne powodowały samoistny opad szczęki. Mając w pamięci odbicie Morfeusza z części pierwszej, pościg na autostradzie z sequela, czy walkę Neo z Agentem Smithem z ostatniego rozdziału trylogii, nie mogę wyobrazić sobie, żeby Wachowski zadowoliła się zrobieniem po prostu kolejnego taśmowego blockbustera. To musi być coś, co znów zachwyci cały świat.

Sequel/Prequel

Do swoich ról wracają Keanu Reeves i Carrie-Anne Moss, którzy od ostatniej wizyty na planie filmu z serii postarzeli się o 18 lat. Niewątpliwie zatem czwarty Matrix stanowić będzie kontynuację Rewolucji. Duża część wcześniejszych plotek mówiła jednak o tym, że film stanowić może prequel skupiający się na postaci Morfeusza. I nie powiecie mi, że Yahya Abdul-Mateen II nie jest idealnym kandydatem na młodszą wersję postaci Laurence’a Fishburne’a. Nieśmiało obstawiam, że akcja filmu może toczyć się na dwóch płaszczyznach czasowych.

Advertisement

Marketing

Warto pamiętać, że sequelom oryginalnego Matrixa towarzyszył niezwykle rozbudowany i angażujący marketing. Sam fakt, że obie części miały premierę w tym samym roku, stanowi przy tego typu widowiskach istny precedens, a dodajmy do tego poprzedzającą oba filmy premierę antologii animowanych filmów krótkometrażowych pod wspólnym tytułem Animatrix oraz grę komputerową Enter the Matrix, która – mimo licznych wad technicznych – stanowiła element fabuły serii i do której zaangażowano aktorów znanych z filmów, a łatwo zauważymy, że 2003 rok po prostu należał do świata wykreowanego przez siostry Wachowski.

Być może tym razem Warner Bros. nie pokusi się o aż tak kreatywną akcję promocyjną, ale z pewnością spodziewać się możemy naprawdę silnej machiny marketingowej. W końcu powraca jedna z najbardziej kultowych marek wytwórni. Drugi Animatrix nie jest zresztą abstrakcją – w końcu krótkimi filmami anime promowany był chociażby Blade Runner 2049.

Advertisement

Czego oczekujemy

Wyjaśnienia

Trylogia Matrix zostawiła nas z przynajmniej kilkoma pytaniami bez odpowiedzi. Jak potoczył się dalszy los ruchu oporu? Czy rzeczywiście Architekt dotrzymał słowa i uwolnił z Matrixa wszystkich chętnych? A jeśli tak – to jak właściwie się to odbyło? Dlaczego Agent Smith mógł przeniknąć do rzeczywistego świata, a Neo kontrolować w nim maszyny? Być może – jak głosi jedna ze świetnych teorii fanowskich – prawdziwy świat tak naprawdę był tylko kolejnym etapem Matrixa, swoistym zabezpieczeniem? To mogłoby wyjaśnić powrót Neo, który być może jest pierwszym prawdziwym wybrańcem albo nawet programem podobnym do Wyroczni. Jeśli Lana Wachowski postanowiła wrócić do tego świata, to nie może po prostu opowiedzieć w jego ramach jakiejś nieznaczącej historii.

Świeżość

Oryginalne Matrixy stanowiły swoisty pomost między starym science fiction (złowrogie maszyny) a nowym (kataklizm, do którego doprowadzili de facto ludzie). Dziś taka rola nie będzie wystarczająca, bo stanowić będzie jedynie relikt dawnych czasów, a bardzo chciałbym, żeby kolejny Matrix był przynajmniej w jakimś stopniu tak świeży jak oryginał. Świetnie poradził sobie z tym problemem Denis Villeneuve we wspomnianym już w tym tekście sequelu Łowcy androidów.

Advertisement

Tam świeżość wnosił wątek Joi (bohaterka grana przez Anę de Armas), któremu bliżej było do Her Spike’a Jonze’a niż klasyków kina science fiction.

Powaga

Warner Bros. zdaje się być jedyną wytwórnią filmową, która w opozycji do chociażby Universala (Jurassic World, Szybcy i wściekli) czy Disneya (Gwiezdne wojny, Kinowe Uniwersum Marvela) stawia jeszcze na poważne staroszkolne widowiska jak chociażby czwarty Mad Max czy – ponownie! – Blade Runner 2049. Nie chcę przy tym wartościować, które podejście jest lepsze (wiemy, na którym lepiej dziś się zarabia), ale na pewno poważne blockbustery stanowią ciekawą i potrzebną kinu odmianę. Mam zatem nadzieję, że czwarty Matrix pozostanie wierny konwencji marki, która do tej pory była śmiertelnie niemal poważna.

Advertisement

Reprezentacja

Powtarzając ostatnio wszystkie części Matrixa, zauważyłem, że obsada tych filmów z pewnością byłaby dzisiaj dość mocno skrytykowana wśród niektórych odbiorców za tak zwaną polityczną poprawność. Reprezentacje kobiet i mniejszości rasowych (nie tylko Afroamerykanie, ale także aktorzy pochodzenia dalekowschodniego czy hinduskiego) jest naprawdę znacząca i już w drugiej i trzeciej części dokładnie należałoby policzyć, czy przypadkiem biali mężczyźni w filmach tych nie stanowią mniejszości. Potwierdzenia obsadowe i niepotwierdzone plotki pokazują, że podobnie wyglądać będzie casting do części czwartej.

Poprzednie odsłony były jednak jednoznacznie heteronormatywne i bardzo chętnie zobaczyłbym w kolejnej większe zróżnicowanie na tym polu. Szczególnie że sama reżyserka przeszła po premierze ostatniej z dotychczasowych części korektę płci, a współtworzony przez nią serial Sense8 stanowił istny manifest społeczności LGBT.

Advertisement

A wy czego spodziewacie się po czwartym Matrixie? Koniecznie podzielcie się w komentarzach swoimi przypuszczeniami, teoriami i oczekiwaniami.

Advertisement

Wychowany na filmach takich jak "Batman" Burtona, "RoboCop" Verhoevena i "Komando" Lestera. Pasjonat kina superbohaterskiego, ale także twórczości Davida Lyncha, Luki Guadagnino czy Martina McDonagh.

Advertisement
Kliknij, żeby skomentować

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *