Publicystyka filmowa
GWIAZDY KINA będące DZIWAKAMI
Hollywood to świat blasku, ale także dziwactwa. Odkryj fascynujące historie ekscentrycznych gwiazd w GWIAZDACH KINA BĘDĄCYCH DZIWAKAMI.
Wydawać by się mogło, że Hollywood to synonim bycia glamour, w rzeczywistości jest to też miejsce pełne gwiazd, które zachowują się mniej lub bardziej ekscentrycznie. Niektórzy aktorzy oraz aktorki przekraczają nawet pewien poziom ekstrawagancji i zostają dziwakami z takich, a nie innych powodów.
Cary Grant
Nikt nie spodziewałby się, że w życiu prywatnym ikona złotej ery Hollywood i symbol elegancji, jaką bez wątpienia był Cary Grant, mogłaby być dziwakiem. Okazuje się jednak, że narkotyki zrobiły z niego niezwykle „objechanego” człowieka. W roku 1960 jedna z redakcji otrzymała dość dziwny telefon od aktora.
Było to o tyle niezwykłe, że praktyczne w ogóle nie udzielał on publicznych wywiadów. W tym przypadku problemem był jednak fakt, że gwiazdor chciał rozmawiać z redaktorami wyłącznie o dobrodziejstwach LSD oraz o tym, jak dużo substancji właśnie „skonsumował”. Jak się okazało, pod wpływem narkotyków zachowywał się co najmniej dziwacznie, ale powyższe wydarzenie to tylko wierzchołek góry lodowej.
Grant przyszedł na świat w Bristolu w niezwykle biednej rodzinie – co nie pozostało bez wpływu na jego dorosłe życie. Niestety jego kariera naznaczona była narkotykami i dziwacznymi zachowaniami. Dopiero jego trzeciej żonie udało się go namówić na terapię i zaprzestanie brania LSD. Jednak terapia okazała się zupełnie nieskuteczna. Aktor doznał w jej trakcie „oświecenia”, ponieważ w latach 1958-1961 brał LSD przynajmniej 100 razy, a co najważniejsze, poświęcił się ewangelizacji. Będąc pod wpływem tego narkotyku, opowiadał ludziom między innymi o tym, jak zamienił się w gigantyczne męskie przyrodzenie i został wystrzelony w kosmos. Ciekawe jest, że Grant uznał, iż czas zaprzestać używania narkotyków w momencie pojawienia się kontrkultury. Uznał on bowiem, że jako dżentelmen nie może być utożsamiany z hipisami, którymi gardził.
Peter Lorre
Na podobnym poziomie dziwactwa operował, znany choćby z fenomenalnych występów w Sokole maltańskim i Casablance, Peter Lorre. Słynął on z wybierania ról dziwaków oraz złoczyńców. Wynikało to przede wszystkim z jego dość specyficznego zachowania oraz jakże charakterystycznego spojrzenia. Wiele osób było przekonanych o tym, że jego słynny wyraz twarzy związany jest w głównej mierze z genetyką. Jak się później okazało, aktor całą swoją karierę oparł na morfinie. Już zanim trafił do Hollywood, zmagał się ze swoim uzależnieniem.
Zaczęło się od przeprowadzonej na nim operacji wycięcia wyrostka robaczkowego. Po prostu lekarze zaaplikowali mu wtedy tak końskie dawki narkotyku, że Lorre nigdy nie podniósł się z nałogu. W kuluarach żartowano podobno, iż M w filmie Fritza Langa (M – Morderca), w którym Lorre zgrał jedną z głównych ról, oznacza w rzeczywistości nie mniej ni więcej, tylko morfinę. A przynajmniej tak podaje źródło, jakim jest „Independent”.
Na przestrzeni kolejnych lat swojej kariery wybierał on role pasujące przede wszystkim do stanu uzależnienia od narkotyków. Ciekawe jest, że część z nich dopasowywana była do jego narkotykowej rutyny. Decyzja o przyjęciu roli Mr. Moto, a dokładniej występów w ośmiu kolejnych filmach tego przygodowo-detektywistycznego cyklu z końca lat 30., była podyktowana dwoma aspektami. Po pierwsze aktor desperacko potrzebował pieniędzy na narkotyki, a po drugie mógł bez problemu przyjmować je w swojej przyczepie. Podobno cały czas był tak bardzo na haju, że ledwo udawało mu się wejść po schodach.
Joan Crawford
Dla wielu osób aktorka Joan Crawford to ucieleśnienie marzeń o karierze w Hollywood. Trzykrotnie nominowana do Oscara gwiazda mogła nie tylko poszczycić się wspaniałymi rolami filmowymi, ale i udanym życiem rodzinnym. Jednak jeśli przyjrzymy mu się bliżej, okaże się, że wcale nie było idealne. Plotka głosi, że spędziła upojną noc z samą Marylin Monroe, z którą była bardzo mocno pokłócona.
Jak twierdzi jej córka, aktorka w życiu prywatnym była potworną egocentryczką, którą zżerała zazdrość. Szaleństwo Crawford jest dobrze znane szerokiej publiczności i dlatego nikogo nie powinny dziwić zachowanie z piekła rodem, w tym sprawa szemranej adopcji i wmawianie dzieciom, że ich biologiczne matki nie żyją.
Oczywiście najbardziej jaskrawym przykładem jest tu jej wieloletni spór z aktorką Bette Davis, który doczekał się niedawno przypomnienia w I sezonie serialu Konflikt Ryana Murphy’ego. Jej dziwaczne zachowanie osiągnęło wtedy istne apogeum. Jako punkt kulminacyjny całej sytuacji wskazuje się moment, gdy Crawford sabotowała własny film tylko w jednym celu… by jej przeciwniczka nie wygrała trzeciej w karierze Nagrody Akademii.
W.C. Fields
I po raz kolejny okazuje się, że ekranowe postacie, w które wcielał się dany aktor, są idealnym odzwierciedleniem prawdziwego życia. Jeden z najbardziej znanych artystów amerykańskiej komedii filmowej lat 30. (a poza tym pisarz i… żongler), W.C. Fields, był nie tylko mizantropem, ale i palantem, a co najważniejsze, totalnym dziwakiem z powodu uzależnienia od alkoholu. Był on pijany praktycznie przez całą swoją karierę, a najbardziej przerażała go myśl, że mógłby znaleźć się w sytuacji, gdy nie miałby pod ręką żadnego wysokoprocentowego trunku. Z tego względu na strychu swojego domu zebrał odpowiednie zapasy, które zdaniem niektórych wystarczyłyby na 25 lat picia.
W pewnym momencie swojego życia doszedł do punktu, gdy żądał od producentów kwoty 15 tysięcy dolarów za scenariusz, który przeważnie okazywał się bazgrołami. Jego dawny kolega, Groucho Marx, wyznał, że Fields bardzo często chował się pijany w krzakach i straszył ludzi, wyskakując na nich z bronią.
Bette Davis
Aktorka uznawana jest bez wątpienia za jedną z wielkich gwiazd kina, choć znana jest ze swojego wybuchowego zachowania i dziwnych zachowań na planie filmowym. Podobno w trakcie jednego ze spotkań z reżyserem Herschelem Daughertym w sposób nieumyślny zaczął on machać palcem przed twarzą aktorki. Ta najpierw zrobiła awanturę na całą restaurację, po czym przeszła nad całym zdarzeniem do porządku dziennego, jakby nigdy nic się nie stało. Podobno zachowania Davis było tak nieobliczalne, że połowa gości opuściła lokal w momencie, gdy ta rozpoczęła swoja tyradę.
Mówi się także, że Bette Davis w sposób wręcz obsesyjny dbała o detale, co raz za razem prowadziło do dziwacznych zachowań. W trakcie kręcenia jednego z filmów – Skradzionego życia – aktorka sama przesłuchiwała psy, które miały wystąpić w produkcji, co i tak poszło na marne, gdyż wybrany psiak był na tyle wystraszony, że nie był w stanie „odegrać” swojej roli w poprawny sposób.
Oczywiście nie można zapominać o sławnym sporze z Joan Crawford, który prowadził do serii kolejnych dziwnych zachowań. Jak niesie plotka, aktorka przez cały dzień na planie zdjęciowym manipulowała całą ekipą filmową, by ta w końcu zwolniła jej przeciwniczkę.
Tippi Hedren
Okazuje się, że gwiazda filmu Hitchcocka Ptaki w swojej posiadłości trzymała 400-kilogramowego lwa. Co prawda aktorka przez wiele lat zajmowała się ratowaniem tych zwierząt, jednak pomysł trzymania takiego drapieżnika w domu wydaje się dość dziwaczny. Szczególnie że, jak się okazuje, lew o wdzięcznym imieniu Neil spał w tym samym łóżku co jej nastoletnia córka Melanie Griffith. Aktorka wiele lat później przyznała, że nie był to jeden z jej najlepszych pomysłów.
Faye Dunaway
Aktorka, która kiedyś zasłynęła świetnymi rolami w Chinatown, Bonnie i Clyde czy Sieci, obecnie znana jest z tego, że budzi strach i przerażenie wśród pracowników hoteli i restauracji, których terroryzuje, jeżeli nie otrzyma rzeczy, które jej zdaniem są najlepsze z możliwych.
Dodatkowo wielu dziennikarzy poznało jej gniew, gdy nie trzymało się ustalonego przez nią scenariusza. Podobno przedstawiciel „Guardiana”, który ośmielił się ją zapytać o Romana Polańskiego, został bezceremonialnie wyrzucony za drzwi. Ciekawe jest, że na planie Chinatown reżyser nie chciał pozwolić aktorce na przerwę, za co w odwecie ta oblała go „ciepłym moczem”.
Dennis Hopper
Na przełomie lat 70. i 80. był dzikim dzieckiem Hollywood, potępiającym materializm, by pod koniec swojego życia przeistoczyć się w ekscentrycznego weterana mieszkającego na totalnym odludziu w małym miasteczku. Podobno aktor namówił księdza, by ten przygotował dziwną mszę świętą w intencji Jamesa Deana, za co kapłan został zwolniony z posługi duszpasterskiej. Nawet w wieku 70 lat wiedział, co zrobić, by ludzie zastanawiali się, o co tu chodzi. Otóż sąd wydał mu zakaz zbliżania się do jego znacznie młodszej żony, która twierdziła, że ten próbował ją zabić, choć Hopper zmagał się wtedy z rakiem i nie był w stanie nawet pojawić się w sądzie.
W 2011 roku na sprzedaż wystawiony został należący do Hoppera portret Mao Zedonga autorstwa samego Andy’ego Warhola. Obraz zawierał dwie dziury po kulach. Okazało się, że aktor w alkoholowym amoku myślał, że to prawdziwy przywódca Chińskiej Republiki Ludowej, i postrzelił obraz.
Nicolas Cage
Aktor znany jest nie tylko ze swoich dziwnych występów, ale i dziwnych zachowań, w niektórych kręgach mających już status miejskich legend. Okazuje się bowiem, że Cage za niebagatelną cenę 200 tysięcy dolarów zakupił czaszkę dinozaura.
Od tamtego czasu był: oskarżony o kradzież psów, zbudował sobie własny grobowiec oraz wydał pół miliona dolarów na ośmiornicę, która miała uczyć go aktorstwa. Do dzisiaj nikt nie wie, w jaki sposób miałoby się to odbywać. Jedno jest pewne, po tej gwieździe można spodziewać się różnych dziwnych zachowań.
Marlon Brando
Aktor, który mógł poszczycić się nie tylko ogromnym talentem, ale i wieloma nagrodami, w tym Oscarem, w życiu prywatnym bywał dość dziwny. Okazuje się bowiem, że posiadał 16 dzieci, choć według niektórych źródeł miał ich jeszcze więcej. Dodatkowo kupił prywatną wyspę, a scenariusze, które mu się nie podobały, wykorzystywane były jako cele strzelnicze.
Jeżeli chodzi o Oscara, to zamiast znaleźć się na honorowym miejscu na półce, statuetka wykorzystywana była jako podpórka do drzwi. Aktor od początku walczył także, by jego postać w ekranizacji Supermana, w której miał zagrać, była zielonym bajglem, który przemawiałby głosem Brando.
Randy Quaid
Aktor, który jest bratem Dennisa Quaida, zniknął z życia filmowego i publicznego w 2009 roku. Wszystko z powodu przekonania, że tajemnicza grupa funkcjonująca w Hollywood chce zabić zarówno jego, jak i jego żonę. Już w 2006 roku w jednym z wywiadów przyznał, że jedna z organizacji podobnych do Illuminati nie tylko próbuje go dopaść, ale również okradła go z milionów dolarów. Dodatkowo stoi ona za śmiercią Heatha Ledgera i Davida Carradine’a. Do końca tak naprawdę nikt nie wie, czy aktor faktycznie jest tylko dziwaczny, a może stoi za tym choroba psychiczna?
