Connect with us

Publicystyka filmowa

UNIKALNE, nieoczywiste FILMY GANGSTERSKIE z całego świata

Filmy z szeroko rozumianego gatunku kina gangsterskiego, które nie zaliczają się do tego tzw. „głównego nurtu” i są unikalne, czy to w formie, czy treści.

Published

on

UNIKALNE, nieoczywiste FILMY GANGSTERSKIE z całego świata

Chyba niemal wszyscy kochamy dobre kino gangsterskie, czyż nie? Podejrzewam, że wielu z was, drodzy czytelnicy, zęby zjadło na klasykach true crime, amerykańskich (acz nie tylko) opowieściach o życiu na ulicy, przestępczości zorganizowanej, honorze, zdradzie, krwawych vendettach… W poniższym krótkim zestawieniu chciałabym przedstawić wam te filmy z szeroko rozumianego gatunku kina gangsterskiego, które zrobiły na mnie ogromne wrażenie – a które to wcale nie zaliczają się do tego tzw. „głównego nurtu” i są przy okazji w jakiś sposób unikalne, czy to w formie, czy treści. Nie znajdziecie tu Ojca chrzestnego, Chłopców z ferajny czy innych nieśmiertelnych klasyków (celowo nie podaję również tytułów, które przewijały się już w innych rankingach wielokrotnie).

Advertisement

Ba, nie uświadczycie nawet żadnej amerykańskiej produkcji! Zapraszam zatem w podróż po przestępczych zakamarkach Kolumbii, Wietnamu, Japonii czy Brazylii. Mam nadzieję, że okaże się dla was interesująca.

PS Jako że lista oczywiście nie wyczerpuje tematu w żadnej mierze, piszcie w komentarzach, czy macie ochotę na dokładkę!

Advertisement

Kolejność filmów na liście zupełnie przypadkowa.

Brother (2000), reż. Takeshi „Beat” Kitano

Advertisement

Zacznijmy zatem z przytupem, gdyż bez dwóch zdań Brother to absolutna petarda w tym zestawieniu. Wybuchowa mieszanka brutalnego (i bardzo krwawego) japońskiego kina gangsterskiego, fantastycznego czarnego humoru – tak charakterystycznego dla Takeshiego Kitano, reżysera, scenarzysty i odtwórcy tytułowej roli jednocześnie – oraz nuty melancholii i wzruszeń. Innymi słowy, kino rozrywkowe z niebagatelną klasą.

Yamamoto to wysoko postawiony członek jednego z tokijskich klanów yakuzy. Błyskotliwy, małomówny, bezwzględny i cholernie dumny. W wyniku różnych zawirowań oraz wewnątrzklanowych rozgrywek zmuszony jest sfingować swoją śmierć i udać się na banicję do Stanów Zjednoczonych, gdzie od kilku już lat mieszka i studiuje jego młodszy brat. Jak szybko się jednak okazuje, Ken (Claude Maki) dawno już porzucił studia, legalną pracę i wraz z kilkorgiem mocno podejrzanych (i przezabawnych, w czym bryluje świetny Omar Epps w roli Dennye’go) kompanów zajmuje się drobnymi przestępstwami czy handlem narkotykami na niewielką, uliczną skalę.

Advertisement

Chłopaki słabo radzą sobie jako przestępcy – mało ogarnięci, słabi, pomiatani przez rywali i zwierzchników ledwo wiążą koniec z końcem. I w tym właśnie momencie zjawia się u nich Yamamoto – cały na czarno.

Nietrudno sobie chyba wyobrazić, że nie jest zbyt zadowolony z sytuacji, w jakiej znalazł się Ken, za co zresztą na starcie daje mu bolesną i upokarzającą nauczkę na oczach kumpli. „Czym właściwie zajmował się twój brat w Japonii?” – pyta jeden z nich. Aniki, czyli „Starszy Brat”, który ledwo kojarzy kilka słów po angielsku (co doprowadzi podczas seansu do wielu komicznych sytuacji zresztą), uśmiecha się tylko znacząco zza ciemnych okularów… I od tego momentu zaczyna się filmowa jazda bez trzymanki. Yamamoto bowiem nie uznaje słabości i zdecydowanie nie bierze jeńców. W tym momencie muszę przerwać opisywanie filmu, bo nie chcę psuć wam doskonałej zabawy w odkrywaniu kolejnych kart samemu, a będzie co oglądać. Szczególnie jeśli cenicie sobie kino Guya Ritchiego czy Quentina Tarantino – który to zresztą filmy rzeczonego Kitano uwielbia.

Advertisement


Sny Wędrownych Ptaków (2018), reż. Ciro Guerra, Cristina Gallego

Advertisement

Oniryczny i poetycki Narcos? Mariaż etnicznego kina z krwawą sagą gangsterską? Tak pisali niektórzy recenzenci o historii „prawdziwych początków handlu narkotykami w Kolumbii”. Ba, mówiono nawet o Ojcu chrzestnym rodem z Ameryki Południowej. I jakkolwiek przygotowanie dania z tak osobliwych i – wydawałoby się – mało pasujących do siebie składników zakrawa na szaleństwo, tak akurat to smakuje wyjątkowo wybornie. Nie dziwota zresztą, że film w roku został kolumbijskim kandydatem do Nagrody Akademii za najlepszy film nieanglojęzyczny.

Autorzy genialnego debiutu W objęciach węża snują zatem opowieść (a właściwie pieśń…) o rodzinie z plemienia Wayúu, której członkowie z początkiem lat 60. angażują się w niezwykle dochodowy – ale i niebezpieczny pod wieloma względami – handel marihuaną. Chciwość, szaleńcza rywalizacja, a w końcu i zdrada będą zarzewiem brutalnej wojny klanów, która nie oszczędzi nikogo ani niczego. Nawet świętych tradycji ludu Wayúu. Doskonały, zachwycający wizualnie antropologiczny dramat gangsterski o rozpadzie społeczności i pochłaniającej wszystko ludzkiej chciwości. Czy wspomniałam o absolutnie elektryzującej muzyce?

Advertisement


Rykszarz (1995), reż. Anh Hung Tran

Advertisement

Film wietnamskiego reżysera (znanego między innymi ze znakomitego Zapachu zielonej papai) to bardzo poetyckie i nieoczywiste – a jakże! – kino gangsterskie. Bez mała artystyczne, ale i niestroniące od realistycznego brutalizmu i przemocy. To również kino o ubóstwie i o tym, jak skrajna nędza doprowadzić nas może do wyborów, których nie dokonalibyśmy nigdy wcześniej.

Młody rykszarz (Le Van Loc) traci pewnego dnia narzędzie swojej pracy – wynajmowaną od pewnej podejrzanej kobiety rikszę, którą teraz – ku swej rozpaczy – musi w jakiś sposób spłacić. Krok po kroku coraz bardziej zanurza się więc w odmęty światka przestępczego, począwszy od niewielkich, drobnych występków, by w końcu trafić w „ramiona” gangu dowodzonego przez tajemniczego Poetę (Tony Leung Chiu-Wai). Losy tych dwojga splotą się w końcu w przedziwny sposób, a sam rykszarz będzie musiał podjąć najważniejszą decyzję w swoim dotychczasowym życiu. A jest tylko o krok od zatracenia się w ciemności na zawsze…

Advertisement

Film może być nie lada wyzwaniem dla tzw. „przeciętnego widza”, głównie z uwagi na oniryczne sceny zawarte w filmie, a także na jego liryczny, artystowski wydźwięk – niemniej wart jest jednak uwagi, nie tylko jako ciekawostka. Interesującym jest przy tym fakt, iż film jest całkowicie zakazany w swoim rodzimym Wietnamie. Dlaczego? Oceńcie sami.

Advertisement

 

Ill Manors (2012), reż. Ben Drew

Advertisement

Niezwykle interesujący pod względem formy film autorstwa znanego (i uznanego) brytyjskiego rapera – znanego szerzej jako Plan B. To kilka przeplatających się nawzajem historii rodem z londyńskiego półświatka. Naturalistyczna, pełna przemocy, brudu i beznadziei opowieść, której narratorem jest sam reżyser/muzyk – przy akompaniamencie ciężkich bitów „opowiada” nam zawiłe dzieje swoich młodych bohaterów (ta jego narracja stanowi zresztą oryginalną ścieżkę dźwiękową do Ill Manors).

Gorzki to obraz mrocznych zaułków Londynu i młodych ludzi skąpanych w beznadziei, biedzie, braku perspektyw – daleki od „widokówki” turystycznej stolicy Wielkiej Brytanii. To historia tych, którzy zostali produktem swego własnego środowiska, ignorowanych przez resztę społeczeństwa czy własny rząd. W niektórych z nich tli się jeszcze dobro i odrobina nadziei, u innych nietrudno zauważyć od pierwszych chwil ich pojawienia się na ekranie połamanej duszy, której już chyba nie da się uratować. Tu na pierwszy plan na pewno wybija się kreacja Riza Ahmeda, w jednej ze swoich pierwszych ról filmowych – zbierającego obecnie (całkiem zresztą zasłużenie) ogromne peany na swoją cześć za występ w doskonałym Sounds Of Metal. Świetna i bardzo mocna rzecz.

Advertisement


Carandiru (2003), reż. Héctor Babenco

Advertisement

Jeśli chodzi o brazylijskie kino opowiadające historie z naszej przepastnej szufladki „unikalne kino gangsterskie / true crime”, w pierwszej zapewne kolejności wielu z was przychodzi na myśl słynny, kapitalny film Miasto Boga. Nie chcąc jednak iść na łatwiznę, wybrałam dla was inną, ale równie dobrą pod każdym względem propozycję – Carandiru.

Film Héctora Babenco powstał na podstawie wstrząsających wspomnień (książkę możemy zdobyć również i w Polsce dzięki wydawnictwu Czarne) Drauzio Varelliego, więziennego lekarza, który poświęcił się wieloletniej pracy w jednym z najcięższych, najbardziej przeludnionych i niebezpiecznych zakładów karnych w Brazylii. Książka – podobnie jak film – skupia się początkowo głównie na intymnych (często szokujących, absurdalnych wręcz) historiach życia więźniów Carandiru, którzy zjednali sobie zaufanie i przyjaźń doktora Varelliego. Zarówno gangsterów, jak i drobnych oraz większych rzezimieszków i bandytów z zatęchłych biedą faweli (obraz podzielony jest na segmenty – wspomnienia antybohaterów filmu).

Advertisement

Finał tej opowieści będzie jednak nieco inny – doktor Drauzio wraz ze swoimi spowiednikami stał się bowiem uczestnikiem i obserwatorem bezwzględnej i brutalnej pacyfikacji placówki w chwilę po tym, gdy więźniowie wszczęli w niej bunt. Skalę i słuszność tego pogromu, w którym zginęły tysiące, oceńcie sami, sięgając po Carandiru. Jako ciekawostkę podam fakt, iż jedną z ról więźniów-spowiedników gra Wagner Moura, słynny brazylijski aktor znany polskim widzom chyba głównie z serii Narcos, gdzie brylował w roli Pablo Escobara, a także dylogii Elitarni.

Advertisement

Pijany anioł (1948), reż. Akira Kurosawa

Najstarszy film w niniejszym zestawieniu, to chyba jedna z pierwszych gangsterskich fabuł w historii japońskiej kinematografii powojennej (ale nie tylko – bo to również, a może przede wszystkim, doskonały dramat społeczny, ociekający klimatem kina noir i ekspresjonizmem).

Advertisement

Pijany anioł – wybitny wręcz aktorski popis debiutującego u Kurosawy Toshiro Mifunego – to historia Matsunagiego, gangstera powoli, acz nieuchronnie umierającego na gruźlicę (o czym dowiaduje się zresztą przypadkiem, gdy zjawia się u lekarza po pomoc z raną postrzałową). To opowieść z jednej strony o zmaganiach Matsunagiego z własnym mrokiem oraz chorobą i jego osobliwej relacji z Doktorem Sanadą (Takashi Shimura), wybitnym lekarzem i alkoholikiem, ale także o jego walce o pozycję w yakuzie, kiedy niespodziewanie z więzienia wychodzi jego dawny szef. To mocne, brutalne, ale i wyrafinowane kino okraszone posępną muzyką – i takimiż zdjęciami. Trudno określić pierwszy wspólny obraz Toshiro Mifunego i Akiry Kurosawy innymi słowami: klasyk!

https://www.youtube.com/watch?v=drsFQDaDugI

Advertisement

Sexy Beast (2000), reż. Jonathan Glazer

Teoretycznie powinien to być najbardziej znany film w zestawieniu. Z niejakim jednak zdumieniem odkryłam, iż wielu z moich znajomych „filmożerców”, którym o nim opowiadałam, w ogóle go nie kojarzy – pomimo deszczu nagród i nominacji, jakimi został obsypany przed laty (m.in. nominacja do Oscara i Złotego Globu dla Sir Bena Kingsleya).

Advertisement

Gal Dove (wspaniały Ray Winstone) to były gangster, który po odłożeniu sporej sumki pieniędzy (swoisty fundusz emerytalny) ulotnił się któregoś dnia z zimnego, nieprzyjemnego i mokrego Londynu, by spędzić teraz jesień życia w objęciach ukochanej żony, korzystając z uroków i piekącego słońca Hiszpanii. Wymarzona emerytura i życie idealne. Spokój, cisza, kobieta życia u boku, a w dłoni kolorowe drinki z palemką. Czegóż chcieć więcej? Gal jest szczęśliwy. Nareszcie. Ale niestety jego spokój nie trwa tak długo, jak by sobie tego życzył. Odwiedza go bowiem dawny znajomy z branży, Logan.

Psychopatyczny – i potraktujcie to słowo jak najbardziej dosłownie – gangster (absolutny popis aktorski Kingsleya) oraz dawny wspólnik, który postawił sobie za cel namówić Gala do ostatniej „roboty”. A to, czy mu się to podoba, czy nie… nie ma dla niego zbytniego znaczenia.

Advertisement

Zabawne, świetnie napisane i zagrane kino gangsterskie w brytyjskim stylu z plejadą gwiazd, które dwoją się i troją, by zaskoczyć widza.

Advertisement

Absolwentka Filologii Polskiej ze specjalizacją Filmoznawstwo i Teatrologia. Kocha zwierzęta i podróże - ale przede wszystkim nietuzinkowe kino z wszelkich (nawet tych najbardziej abstrakcyjnych) stron świata. Święta Filmowa Trójca: Pasolini, Bałabanow, Kubrick.

Advertisement
Kliknij, żeby skomentować

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *