search
REKLAMA
Ranking

SZYBKA PIĄTKA #45. Najpiękniejsze zdjęcia

REDAKCJA

18 listopada 2017

REKLAMA

Tym razem w Szybkiej Piątce nie ma łatwo – bierzemy bowiem pod lupę dokonania najważniejszych ludzi stojących za kamerą, praca których stanowi sedno istnienia kinematografii. Wszak X muza nie mogłaby istnieć bez obrazu zapisanego na taśmie (a wraz z postępującą technologią na dysku twardym). Wkład operatora to przy tym także zdecydowanie coś więcej niż zwykłe rejestrowanie zainscenizowanych wydarzeń. To od jego wprawnego oka zależy klimat filmu, jego kolorystyka, a nawet i cała dramaturgia, narracja. To właśnie operatorskie sztuczki przyciągają w pierwszej kolejności do ekranu, a zdjęcia bardzo często przesądzają o odbiorze danej produkcji. I choć to naprawdę karkołomne zadanie wybrać zaledwie pięć przykładów z ponad stuletniej historii kina, poniżej nasze typy. Rzecz jasna zachęcamy także do podania swoich w komentarzach.

Jacek Lubiński

  1. Niebiańskie dniprawdziwe arcydzieło. To, co dla Terrence’a Malicka wykonał hiszpański operator Néstor Almendros, jest istną kwintesencją hasła “ruchomy obraz”. Wyciskając maksimum z minimum lokacji Almendros wspaniałe oddał otaczającą człowieka naturę i uchwycił jedne z najbardziej zachwycających zachodów/wschodów słońca. W pełni zasłużony Oscar.
  2. Droga do zatracenia – ostatni projekt legendarnego Conrada L. Halla okazał się być może jego najbardziej zachwycającym (tutaj Złoty Rycerz przypadł twórcy już pośmiertnie). Ten film to prawdziwa maestria ruchomych kadrów, z których każdy kolejny wydaje się jeszcze piękniejszy od poprzedniego. W obiektywie Halla nawet zgnilizna rozkładających się zwłok osiąga znamiona doskonałości.
  3. Blade Runneropus magnum Jordana Cronenwetha, który posępny świat przyszłości spowił dymem i rozświetlanym przez liczne kolorowe neony półmrokiem. Efektem tego najpiękniejszy film science fiction w historii, o atmosferze, której mógłby mu pozazdrościć niejeden reprezentant kina noir.
  4. Pewnego razu na Dzikim Zachodzieepickie widowisko Sergia Leone to w obiektywie jednego z najlepszych włoskich operatorów – Tonino Delli Colli – przede wszystkim pamiętne, zapierające dech w piersiach zbliżenia na oczy głównych bohaterów. Ale nie tylko. To definitywne spojrzenie na spalony słońcem, zbudowany z drobnych elementów różnych kultur Dziki Zachód. Wspaniałe panoramy i niesamowite ujęcia, jakby żywcem wyjęte z pionierskich czasów.
  5. Wesele (1973) i coś z polskiego podwórka, które przecież samo w sobie jest kolebką wielkich talentów. Ze wszystkich pięknie sfotografowanych przez kolegów po fachu filmów, praca Witolda Sobocińskiego zasługuje na wyróżnienie już choćby dzięki wspaniałej scenie zabawy lampą naftową. Czysta poezja!

Honorowa wzmianka: Trzy kolory: Niebieski, Lecą żurawie, Motyl i skafander.

Filip Pęziński

  1. Skyfall – Skyfall nie grzeszy inteligencją, ale jest to stylistycznie film absolutnie wyjątkowy, którego strona wizualna znacząco wpływa na odbiór całości i wpływa na narrację filmu. Przepiękne, często oparte na kontrastach, światłach i cieniach dzieło Rogera Deakinsa to idealny przykład zdjęć świadomych swojej wagi. Polecam poszukać w sieci analiz zdjęć do pierwszego Bonda Sama Mendesa.
  2. Wszyscy ludzie prezydenta – Gordon Willis pracuje kontrastem – jasną redakcję kontrastuje z z pozbawionym świateł garażem, zbliżenia na bohaterów z ogromem Biblioteki Kongresu i ostrością – zleca stworzenie specjalnej, przesuwanej soczewki, która pozwala widzieć pierwszy plan i tło. Mówi się, że zdjęcia Willisa doskonale zintensyfikowały klimat paranoi obecny w całym filmie.
  3. Django (2012) – Quentin Tarantino latami krążył wokół westernu i kiedy w końcu się za niego bezpośrednio zabrał, pamiętał, że zdjęcia są bardzo istotnym elementem tego gatunku. Przepiękne pejzaże i doskonałe kompozycje gwarantują opad szczęki.
  4. Gwiezdne wojny: Część V – Imperium kontratakuje – odległa galaktyka nigdy nie wyglądała lepiej. Jest dostojnie, chłodno, mrocznie, a kiedy trzeba olśniewająco pięknie.
  5. Drive – spotkałem się z opinią, że zdjęcia do Drive są tak doskonałe, że można mówić o przeroście formy. Stety-niestety, o ile rozumiem termin “niespójności stylistycznej”, tak “przerost formy” jest dla mnie pojęciem niezrozumiałym.

Mikołaj Lewalski

  •   (poza konkurencją) Blade Runner 2049 – nowy obraz Dennisa Villeneuve to kompletne arcydzieło i niemały udział mają w tym zachwycające zdjęcia. Ten rozmach! Te kolory! Te genialne, wżynające się głęboko w pamięć kadry! Mam ich teraz tyle w głowie, że nawet nie wiem, które zasługują najbardziej na wyróżnienie. O stronie wizualnej tego filmu można napisać długą pracę i jestem pewien, że niejedna taka powstanie.
  1. Zjawa – to, co w tym dziele Alejandro G. Iñárritu osiągnął z Emmanuelem Lubezkim, nie przestaje mnie zadziwiać. Powalające na kolana plenery, niesamowite wykorzystanie naturalnego oświetlenia, zapierające dech długie ujęcia – to najpiękniejszy film, jaki widziałem. Obcując z nim niezwykle łatwo zapomnieć, że oglądamy fikcję. Niesamowity autentyzm podziwianych obrazów i subtelny montaż sprawiają, że ma się wrażenie śledzenia prawdziwych wydarzeń.
  2. Tylko Bóg wybacza – jako że Drive został już wymieniony, postanowiłem przywołać inny film Nicolasa Windinga Refna, który jest twórcą dość kontrowersyjnym, ale też obdarzonym niesamowitą wrażliwością estetyczną. Granie barwami, symbolizm ujęć i fantastyczne oświetlenie czynią ten film wizualną perełką, której obrazy nie opuszczają pamięci nawet lata po seansie.
  3. Mad Max: Na drodze gniewu – już pierwszy kadr tego filmowego wariactwa zasługuje na wydrukowanie w dużym formacie i powieszenie na ścianie. Sceny kraks i eksplozji to czysta ekranowa poezja, bezbłędnie zaplanowana i zmontowana. Już za samo wykorzystanie koloru niebieskiego i pomarańczowego oraz sceny w Oazie Mad Maxowi należy się ogromne uznanie.
  4. To nie jest kraj dla starych ludzi – Roger Deakins to zdecydowanie jeden z moich ulubionych operatorów. Tutaj zachwyca surową wizją spalonego słońcem Teksasu i mrokiem bezbłędnie korespondującym z tonacją filmu. Osiągnięty w ten sposób naturalizm w znacznym stopniu przyczynił się do powalającego efektu całości.
  5. Droga – niełatwo znaleźć równie przygnębiającą, ale zarazem pięknie nakręconą wizję świata w całkowitej ruinie. Łyse drzewa, panoramy zgliszczy cywilizacji i wszechobecny szarobury popiół. Jeśli człowiek kiedykolwiek sam położy kres swojemu istnieniu, to będzie to wyglądać właśnie w ten sposób.

REKLAMA